28/06/2017
Zobaczenie Segowii było moim największym hiszpańskim marzeniem. Przybyłam więc wcześnie rano, by móc cieszyć się miastem i jego urokami, zanim grupy turystów zniszczą moje odczucia. Największe wrażenie zrobił na mnie rzymski akwedukt, zbudowany prawdopodobnie w I wieku n.e., którego zadaniem było doprowadzanie do miasta wody z górskich źródeł, oddalonych o kilkanaście kilometrów.
Niesamowite było zobaczyć tę budowlę, osiągającą niemalże 29 metrów wysokości, wiedząc jaka jest jej historia, legendy... Patrząc na akwedukt, nie mogłam przestać myśleć "ale jak oni to zrobili?".
Z Segowią związanych jest wiele legend, jedna z nich wiąże się właśnie z powstaniem akweduktu i mówi o tym, że zbudował go diabeł, oto ona:
"Według legendy akwedukt jest dziełem diabła, który zawarł pakt z pewną dziewczyną pracującą jako nosiwoda. Miała ona oddać duszę diabłu o ile diabeł dostarczy wodę do jej drzwi zanim kur zapieje. W nocy nad miastem rozpętała się burza, a zanim kur zapiał akwedukt był prawie gotowy, brakowało tylko położenia jednego kamienia. Wystarczyło to jednak żeby czart przegrał. Mieszkańcy dowiedziawszy się o całym zajściu poświęcili budowlę, a następnie umieszczono tam wizerunki Matki Boskiej i Świętego Szczepana(źródło: cudaswiata.pl)"