Peace&Quiet. Monika Maria Szczap

Peace&Quiet. Monika Maria Szczap Peace & Quiet. Spotkania i retreaty dla Polek w UK, które chcą zwolnić, odzyskać przestrzeń dla siebie i wrócić do wewnętrznego spokoju 💛

Wracamy z kawką dla polskich mam! ☕️Póki pogoda jeszcze piękna - spotykamy się w parku 😊Pierwsze spotkanie po wakacyjnej...
16/09/2026

Wracamy z kawką dla polskich mam! ☕️
Póki pogoda jeszcze piękna - spotykamy się w parku 😊

Pierwsze spotkanie po wakacyjnej przerwie już we WTOREK, 22 WRZEŚNIA, od godz. 10:00 w St Andrews Park w Bristolu.

Jeśli masz małe dziecko/dzieci, jesteś na urlopie macierzyńskim albo po prostu masz ochotę wyjść z domu i pogadać z innymi polskimi mamami - zapraszam Cię serdecznie!

Fajna okazja do nawiązywania nowych znajomości - i dla mam, i dla dzieci!

Mamy, których maluszki wyrosły i są już w placówkach, też są mile widziane!

Wpadnij na kawę, rozmowę i trochę czasu poza domową codziennością.

📍 St Andrews Park
📅 wtorek, 22 września
⏰ od 10:00

Jeśli chcesz dołączyć, napisz do mnie wiadomość prywatną - podam Ci dokładne miejsce, gdzie się spotykamy :)

Do zobaczenia przy kawce! ☕️

15/09/2026

A właściwie… co my tam będziemy robić przez te dwie godziny?

To jest jedno z pytań, które pojawiło się już w kilku wiadomościach od Was.
Co właściwie będzie się dziać podczas Spotkań w Ogrodzie?
✨️✨️✨️
Wyobraź sobie poniedziałkowy wieczór.
Cisza, spokój.
Wchodzisz do mojego domku w ogrodzie. Na stole czeka herbata. Powolutku zbiera się nasza mała grupka.
Na początku po prostu rozmawiamy. O tym, co u nas, co wydarzyło się w ostatnim miesiącu, czym żyjemy.
Potem przechodzimy do tematu spotkania.
Będą pytania, rozmowa, czasem proste ćwiczenie coachingowe, czasem chwila na zapisanie własnych myśli.
Na pewno nie będzie to suchy wykład.
Nie będzie też konieczności mówienia o sobie.
Mam nadzieję, że będzie to fajna wymiana naszych historii, przemyśleń, doświadczeń i perspektyw. Na spokojnie.

A juz na pewno będzie przestrzeń, żeby na chwilę zwolnić i przyjrzeć się temu, co aktualnie jest dla Ciebie ważne 🩷

- Może wyjdziesz z nową myślą.
- Może z pytaniem, które zostanie z Tobą na kilka kolejnych dni.
- Może z zupełnie nową perspektywą.
- A może po prostu z poczuciem, że przez dwie godziny nikt niczego od Ciebie nie potrzebował i mogłaś spokojnie skupic się na sobie i pobyć z innymi kobietami, które - w gruncie rzeczy - mają podobnie.

I chyba właśnie o to najbardziej mi chodzi.
Chcę dać Ci szansę, żebyś raz w miesiącu zrobiła trochę miejsca na siebie.

"W stronę siebie” - spotkania w ogrodzie.
🌿 wrzesień 2026 – styczeń 2027
🌿 5 spotkań
🌿 Bristol, BS7

Pierwsze spotkanie już w poniedziałek 21 września.
Mam jeszcze jedno miejsce - chcesz dołączyć?
Jeśli chcesz dołączyć, albo masz jakieś pytanie, napisz do mnie ☺️
Może to akurat Ciebie nam jeszcze brakuje? 🩷

A gdybym Ci powiedziała, że możesz tej jesieni na chwilkę po prostu zniknąć?Zatrzymać się 🧡Zostawić na moment codziennoś...
11/09/2026

A gdybym Ci powiedziała, że możesz tej jesieni na chwilkę po prostu zniknąć?

Zatrzymać się 🧡

Zostawić na moment codzienność.
Spędzić czas odpoczywając. Bez gotowania. Bez prania. Bez listy zadań do zrobienia.

Już w listopadzie organizuję kolejny kameralny retreat Peace&Quiet.

Od piątku do niedzieli.
20–22 listopada.

Kilka kobiet, spokojne miejsce, natura, dobre rozmowy, pyszne jedzenie i czas, żeby zwolnić 🧡

Wkrótce opowiem o wyjeździe więcej, ale już chcę zaprosić Was, które tu ze mną jesteście.

Jeśli czujesz, że taki weekend mógłby Ci się przydać i chciałabyś jako pierwsza poznać więcej szczegółów - zostaw komentarz albo napisz do mnie.

Fajnie byłoby się tak na chwilę zatrzymać, prawda?

Uciekamy.W pracę.W scrollowanie.W planowanie.W podjadanie.W Netflixa.W sprzątanie, zakupy, załatwianie... możesz dopisac...
09/09/2026

Uciekamy.

W pracę.
W scrollowanie.
W planowanie.
W podjadanie.
W Netflixa.
W sprzątanie, zakupy, załatwianie... możesz dopisac swój sposób.

W cokolwiek, co pozwala Ci choć na chwilę oddalić się od tego, co naprawdę czujesz.

Żyjemy w świecie, który cały czas przyspiesza. Tempo jest już naprawdę szalone! Więcej zadań, więcej informacji, więcej zajęć, więcej możliwości, więcej rzeczy do ogarnięcia. Dlatego nasz zmęczony organizm, kiedy pojawia się stres albo napięcie, szuka najprostszego rozwiązania i krzyczy: 'Uciekaj!'
Tylko zapominamy, że przecież nie goni nas tygrys.
Ale my reagujemy tak, jakby gonił.
Zajmujemy czymś głowę. Odłączamy się od emocji. Wypełniamy każdą wolną chwilę. Robimy kolejną rzecz, kolejne zadanie, bo wtedy przynajmniej mamy poczucie, że coś kontrolujemy.
I przez chwilę rzeczywiście jest lżej.
Tylko że kiedy przestajemy biec, przestajemy "uciekać", problem nadal tam jest. A oprócz niego, też wyrzuty sumienia i rosnący niepokój.

Bo odcięcie się od tego, co trudne, nie sprawia, że to znika.

A gdyby zamiast uciekać, zrobić inaczej - zatrzymać się?

ZATRZYMAJ SIĘ.

Posiedź chwilę w ciszy. Nie bój się. Idź sama na spacer. Usłysz to coś.
Zatrzymanie to jest magia ✨️
Chwila, w której zamiast uciekać, możesz sprawdzić:

Co się ze mną teraz dzieje?
Czego tak naprawdę próbuję uniknąć?
Czego potrzebuję?

Bo szukając spokoju, możemy znaleźć gotowość do działania.
Problem nadal nie znika, ale być może mamy już siłę, żeby stawić mu czoła 🩷

04/09/2026
"Przecież nie pójdę tam sama."To może być jedna z pierwszych myśli, która pojawia się, kiedy widzisz moje zaproszenie na...
03/09/2026

"Przecież nie pójdę tam sama."

To może być jedna z pierwszych myśli, która pojawia się, kiedy widzisz moje zaproszenie na spotkania w ogrodzie.

No bo jak to tak, pojawić się w miejscu, którego nie znam, w dodatku bez kogoś znajomego? No nie, nie ma opcji!

I ja to całkiem rozumiem. Też najlepiej czuję się wśród ludzi, których znam.

Tylko, że - nie wiem, czy też masz takie wrażenie - w tym naszym dorosłym życiu, a jeszcze bardziej w życiu na emigracji, dość trudno jest nawiązywać nowe znajomości.

Nawet jeśli coraz bardziej dokucza Ci samotność, jakoś tak głupio zaryzykować i ruszyć w nieznane...

A co, jeśli powiem Ci, że naprawdę nie musisz przychodzić z koleżanką. Poznasz koleżanki.

Nie musisz obawiać się oceny, krytyki, i czego tam jeszcze się obawiasz. Atmosfera będzie wspierająca i motywująca.

Nie musisz być najbardziej rozmowną osobą w grupie. Możesz po prostu słuchać.

Nie musisz od razu opowiadać o sobie wszystkiego. Często właśnie te osoby, które mówią mniej, wnoszą do rozmowy bardzo dużo.

Nie musisz nawet wiedzieć, czego właściwie oczekujesz od tych spotkań. Możesz po prostu przyjść i zobaczyć, co Ci dadzą.

Pierwszemu spotkaniu zawsze towarzyszy odrobina nieśmiałości 😬 To zupełnie normalne.
Ale potem zaczynamy się poznawać ☺️ Pojawiają się coraz swobodniejsze rozmowy, śmiech, historie, których nie opowiedziałybyśmy przy pierwszym spotkaniu.

I właśnie dlatego zależy mi na tym, żeby to były spotkania cykliczne. Będziemy widywać się regularnie, raz w miesiącu. W stałym składzie.
Chcę stworzyć małą grupę kobiet, do której z miesiąca na miesiąc będzie Wam coraz przyjemniej wracać.
- Do znajomych twarzy.
- Do rozmów.
- Do chwili zatrzymania.

Bardzo możliwe, że z czasem okaże się, że przyszłaś tam sama, nie znając nikogo, a po kilku miesiącach pomyślisz: „Dobrze, że się wtedy odważyłam. 🌿

Od połowy września zaczynamy jesienno-zimowy cykl „W stronę siebie” w moim ogrodzie (Bristol, BS7).

Kameralna grupa - mam jeszcze 4 miejsca.

Jeśli czujesz, że chciałabyś dołączyć, nadal możesz wpisać się na listę zainteresowanych - to do niczego nie zobowiązuje, a dostaniesz wszystkie informacje o spotkaniach.

⬇️⬇️⬇️
https://peace-quiet-yciixm.subscribepage.io/

Tak tylko przypominam, że zapisy trwają.Pierwsze miejsca już zarezerwowane 🩷Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o spotkan...
01/09/2026

Tak tylko przypominam, że zapisy trwają.
Pierwsze miejsca już zarezerwowane 🩷

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o spotkaniach w ogrodzie, tu znajdziesz szczegóły:
⬇️⬇️⬇️
https://peace-quiet-yciixm.subscribepage.io/

Czy rodzinne wakacje to dla Ciebie czysta sielanka, czy trafiają się też trudne momenty? Bo przecież miało być tak piękn...
01/09/2026

Czy rodzinne wakacje to dla Ciebie czysta sielanka, czy trafiają się też trudne momenty?

Bo przecież miało być tak pięknie. Tak spokojnie. Tak miałaś odpocząć...

A tymczasem dziecko marudzi. Ciężko dogodzić każdemu. Ktoś nie chce iść tam, dokąd chce iść cała reszta. Dzieci się kłócą. Nastolatek siedzi na telefonie, a na pytanie, co chciałby dzisiaj robić, odpowiada stanowczo NIC 🤪

A w tym wszystkim Ty, która chcesz się zrelaksować, ale zamiast tego gasisz kolejne konflikty, coś jednak próbujesz zorganizować, szukasz rozwiązania...
I myślisz sobie momentami, że nie tak miało być...
---
Jestem z rodzinką na wakacjach w Italii i jest cudnie ☀️🩷 Ale też momentami trudno.
Wyjazd na wakacje nie sprawia, że znikają wszystkie codzienne wyzwania.
Odpada większość obowiązków i to jest fajne.
Ale nasze relacje, ich pokomplikowanie i wszelkie zawiłości jadą z nami.

Tak się zdarzyło, że wzięłam ze sobą na ten wyjazd książkę "Nażyć się" Marty Iwanowskiej-Polkowskiej. (Znasz? Czytałaś? W dużym skrócie jest o tym, jak odnajdywać radość w życiu, bez względu na okoliczności).
I czytam tam tak:

"Źródłem naszych cierpień emocjonalnych jest pragnienie, aby rzeczywistość wyglądała inaczej niż tu i teraz"

I jeszcze to:

"Gdy uświadomimy sobie, że same wpędzamy się w rozczarowanie, kreując wcześniej idealistyczne i sztywne oczekiwania (...), to możemy odzyskać kontrolę nad swoimi emocjami - zmieniając te oczekiwania, uelastyczniając je, by ich niespełnienie, nie było dla nas źródłem smutku."

I patrzę na moją rodzinkę i myślę sobie, że lepiej być tu z tym, co jest, niż nie być wcale. Nie spodziewam się cudów. Wszystko się dzieje po coś. Myślę, ze każdy wyjazd, każda sprzeczka zakończona pogodzeniem, każdy kompromis budują relacje. A przecież mamy też mnóstwo fajnych momentów.

Przymykam oko na kłótnie, zamiast rejsu łódką na wyspę, po raz kolejny idę wygłupiać się z dziećmi w basenie 🤪 i myślę sobie, że jest jak jest.
Podziwiam widoki i łapię z tego tyle, ile mogę złapać dla siebie. Nie musi być idealnie. Wdech, wydech...
A po cichutku już planuję w głowie mój solo wypad do Verony 😜

31/08/2026

Gdybym poprosiła Cię, żebyś oceniła swoje życie - na ile jesteś z niego zadowolona - w skali od 0 do 100, to ile byś sob...
29/08/2026

Gdybym poprosiła Cię, żebyś oceniła swoje życie - na ile jesteś z niego zadowolona - w skali od 0 do 100, to ile byś sobie dała?

Bez większego zastanowienia. Jaka liczba jako pierwsza przychodzi Ci do głowy?
80? 55? 40? Może 90?

A teraz inaczej.
Kto z Twojego otoczenia, patrząc na swoje życie, dałby sobie więcej?
A kto mniej?

A znasz kogoś, kto byłby blisko 100?
Czy w ogóle da się być blisko 100?

Czy da się być spełnioną zawodowo, mieć mocną i satysfakcjonującą relację, bezproblemowe dzieci i dużo czasu dla nich, a jednocześnie czas dla siebie i niekończące się pokłady spokoju i cierpliwości.
Do tego super zdrowie i komfortową sytuację finansową, i jeszcze koniecznie czas i energię, żeby z tego wszystkiego korzystać.

Chyba tak się nie da.
Myślę, że wszystko ma w życiu swoją cenę i dobrze jest mieć to na względzie. Zwłaszcza przypatrując się czyjemuś życiu, nie znając jego kulis.

Kiedy mocno inwestujemy w swój rozwój zawodowy, często płacimy za to czasem i energią, których zostaje mniej dla bliskich. Albo dla siebie.

Kiedy oddamy się rodzinie, często na dalszy plan odsuwamy własne ambicje i karierę.

Pracujemy na etacie, płacimy zobowiązaniami wobec przełożonych, określonymi godzinami pracy i mniejszą swobodą.

Prowadzimy własny biznes, płacimy niepewnością, odpowiedzialnością i myśleniem o pracy, które trudno jest wyłączyć, nawet na urlopie.

Kiedy przez lata stawiamy innych na pierwszym miejscu, ceną może być to, że tracimy kontakt ze sobą. Już nie pamiętamy, o co nam chodzi, co jest dla nas ważne, co nas ekscytuje, co sprawia, że oczy nam błyszczą z radości...

I tak dalej, i tak dalej.
Przykłady można mnożyć.
Pewnie sama dobrze wiesz, gdzie i jaką cenę płacisz. Ja też wiem, jaką płacę ja.

Ale pamiętajmy, że nie da się być wszędzie na 100%. Nie da się mieć wszystkiego.
I może wcale nie musimy.

Może zamiast widzieć to, czego nam brakuje, warto sprawdzić:
Czy to, co mam jest naprawdę 'moje'?
Czy to, jak żyję, pokazuje, co jest dla mnie ważne?

Bo może można mieć satysfakcjonujące życie, gdzie wcale nie wszystko jest na 100%.
Może po prostu oznacza, że świadomie wybieramy za co chcemy zapłacić?

A teraz wróćmy do liczby z początku tego wpisu.
Ile dałabyś sobie dzisiaj?

Address

Bristol
BS70NG

Opening Hours

Monday 9am - 2pm
Tuesday 9am - 2pm
Wednesday 9am - 2pm
Thursday 9am - 2pm
Friday 9am - 12pm

Telephone

+447564178197

Website

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Peace&Quiet. Monika Maria Szczap posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Shortcuts

Share

Category