Martynosia w Szkocji

Martynosia w Szkocji Martynosia.pl to strona, gdzie znajdziesz mnóstwo przydatnych informacji o Edynburgu i Szkocji. Piszę również o bliższych i dalszych podróżach.

Zapraszam na zwiedzanie Edynburga po polsku.

24/08/2026

Hej! Pamiętacie tę podwórkową zabawę? Kto chciałby wrócić do czasów dzieciństwa i poskakać w gumę?

A dziś miałam przyjemność opowiadać o historii i tajemnicach Linlithgow takiej super ekipie 🤩Do następnego 👋
22/08/2026

A dziś miałam przyjemność opowiadać o historii i tajemnicach Linlithgow takiej super ekipie 🤩
Do następnego 👋

21/08/2026

Union Canal, to kanał wybudowany w 1822 między Edynburgiem a Falkirk. Ułatwił i skrócił czas podróży między Edynburgiem a Glasgow.
Dziś to popularne miejsce do spacerów czy przejażdżek rowerowych ;)

Zapraszam na zwiedzanie stolicy Szkocji 🤩
04/08/2026

Zapraszam na zwiedzanie stolicy Szkocji 🤩

Serdecznie zapraszam na zwiedzanie Edynburga 😃

Dzień dobry 👋Przez kolejnych kilka dni będę w Polace, ale nie wiem czy uda mi się dodać jakieś relacje. Jeżeli macie jed...
23/07/2026

Dzień dobry 👋

Przez kolejnych kilka dni będę w Polace, ale nie wiem czy uda mi się dodać jakieś relacje.
Jeżeli macie jednak ochotę dowiedzieć się czegoś o moim rodzinnym mieście - Łodzi, albo planujecie odwiedzić to miasto, to zapraszam do wpisu :)

Łódź - co zobaczyć za pierwszym razem? Co Łódź ma do zaoferowania? Okazuje się, że zaskakująco wiele! Koniecznie wybierzcie się do Łodzi!

South Queensferry 😍
13/07/2026

South Queensferry 😍

09/07/2026
To już ostatni, ale chyba najciekawszy i najbardziej intensywny, dzień naszej wycieczki po południowej Szkocji.Był zamek...
07/07/2026

To już ostatni, ale chyba najciekawszy i najbardziej intensywny, dzień naszej wycieczki po południowej Szkocji.

Był zamek na wyspie, dwa opactwa wieża oraz dawny młyn, a do tego oczywiście niesamowite widoki‼️Zapraszam‼️

Ruszyliśmy z Kirkcubright tradycyjnie około 10, ale już po kilkunastu minutach dotarliśmy do pierwszej tego dnia atrakcji 😎

📍Dundrennan Abbey - opactwo cystersów powołano tu w XIIw. Przetrwało do czasów Reformacji, czyli do lat 80-XVIw. przeszło wtedy w ręce korony i popadło w ruinę. Obecnie pieczę nad nim sprawuje Historic Scotland. Opactwo jest w stanie ruiny, ale to co się zachowało dobrze obrazuje przejście od stylu romańskiego do gotyku. Miejsce to zrobiło na nas duże wrażenie. Opactwo jest bardzo ładnie umiejscowione, panuje tu cisza i spokój i można spróbować wyobrazić sobie jak żyli tu kilkaset lat temu mnisi. Przechadzając się dawną nawą można poczuć niezwykły spokój bijący z tego miejsca. Najważniejszym wydarzeniem w dziejach opactwa była wizyta Marii Królowej Szkotów, która spędziła tu ostatnią noc w Szkocji, przed swoją ucieczką do Anglii.

📍Orchardton Tower - niezwykle ciekawa i jedyna w swoim rodzaju wieża obronna w Szkocji, ponadto zachowana w bardzo dobrym stanie. Jest to jedyna, okrągła, wolnostojąca wieża w Szkocji. Pochodzi z XVw. i pierwotnie stanowiła narożnik umocnionego dziedzińca, gdzie zapędzano bydło, aby ochronić je przed złodziejami tzw. Reivers. Oczywiście w obrębie murów mieszkali także ludzie, prowadzona była różnego działalność, była to po prostu ogrodzona osada. W wieży natomiast miał swoją siedzibę pan okolicznych włości. Super miejsce, położone z dala od głównej drogi, w sielskiej okolicy :)

📍Thrieve Castle - zamek na wyspie na rzece Dee. Na wyspie w celach bezpieczeństwa ród Czarnych Douglasów wzniósł w XVIw. potężną twierdzę, była to jedna z pierwszych tego typu budowli w Szkocji. Aby dostać się na wyspę należy dzwonkiem przywołać przewoźnika i po króciutkiej przeprawie przez ciemne wody rzeki Dee znajdujemy się na trawiastej wyspie, a w jej centralnej części wznosi się ta ponura twierdza. Zamek normalnie można zwiedzać wewnątrz, ale w czasie gdy tam byliśmy był on zamknięty ponieważ założyły tam gniazdo jakieś drapieżne ptaki i dla ich ochrony i spokoju zamek został na pewien czas zamknięty.

📍Sweethear Abbey - kolejne opactwo na naszej trasie. To wzniesiono w XIIIw. z lokalnego czerwonego piaskowca. Zachowało się w zaskakująco dobrym stanie. Zostało ufundowane przez Devorgillę, a jego nazwa - Najdroższe Serce wywodzi się od miłości jaką Devorgilla darzyła swojego męża. Po jego śmierci, przeze ponad 20 lat, nosiła na szyi jego zabalsamowane serce z którym została później pochowana, tu w opactwie Sweetheart. Opactwo, podobnie jak wiele innych, zakończyło działalność w okresie Reformacji. Jednak mnisi żyli tu do początków XVIIw. Opactwo posłużyło w dużej mierze jako źródło kamienia do budowy Dumfries. Jednak już pod koniec XVIIIw. lokalna ludność powołała organizację, która miała zająć się ochroną i obroną ruin opactwa. Ruiny wyglądają imponująco i robią ogromne wrażenie. Zdecydowanie polecam Wam odwiedzić to miejsce ;)

📍New Abbey Corn Mill - młyn wodny z XVIIIw., funkcjonował do połowy XX wieku. Można tu dowiedzieć się jak funkcjonował taki młyn - koło młyńskie poruszane było siłą spadającej na nie wody, a następnie za pomocą przekładni i kół zębatych poruszane były żarna. Jest to jeden z lepszych przykładów tego typu młyna w Wielkiej Brytanii.

Po odwiedzeniu tych wszystkich niezwykle interesujących miejsc ruszyliśmy w drogę powrotną do domu. Nie chciałam jechać autostradą i intuicyjnie wybrałam drogę krajobrazową. Ten wybór okazał się strzałem w "10", droga prowadząca przez góry była niezwykle malownicza. Późno popołudniowe słońce przepięknie oświetlało pagóry, cudownie nas żegnając.

Kolejnego dnia pogoda była nieco słabsza, a my zaczęliśmy już kierować się w drogę powrotną do domu, choć nie był to jes...
06/07/2026

Kolejnego dnia pogoda była nieco słabsza, a my zaczęliśmy już kierować się w drogę powrotną do domu, choć nie był to jeszcze koniec naszej podróży.

Planowałam około 10 być w muzeum kamieni w Creetown, ale u nas nic nigdy nie może iść zgodnie z planem ;) o 10 ruszyliśmy z kempingu ;) Najpierw podjechaliśmy do niewielkiej miejscowości Garlieston, a następnie podjechaliśmy pod wieżę Sorbie - prywatną wieżę, która właśnie jest w czasie odbudowy i udało nam się załapać na prywatną wycieczkę po tej niezwykłej budowli. Przy okazji dowiedzieliśmy się jak wygląda i ile kosztuje odbudowa takiej zabytkowej, średniowiecznej twierdzy.

Po tych kilku nieplanowanych przystankach w końcu ruszyliśmy do jednego z najciekawszych punktów tej wycieczki:

📍Gem Rock Museum w Creetown. Każdy szanujący się geograf czy geolog powinien odwiedzić to miejsce! Nie mogłam go więc pominąć, ale myślę że nawet laikom to miejsce się spodoba, ponieważ kolekcja jest niesamowita! Spójrzcie tylko na zdjęcia! A to tylko ułamek tego co można zobaczyć na miejscu! (Wstęp płatny £8). Muzeum narodziło się z pasji, która nieco wymknęła się spod kontroli ;) Jest to prywatna kolekcja, a muzeum założono w budynku dawnej szkoły, ponieważ w XIX wieku miasteczko było o wiele większe niż obecnie. A wszystko to za sprawą kamieniołomu gdzie wydobywano granit z którego zbudowane są między innymi doki w Liverpoolu, Greenock i Leith. Obecnie z kamieniołomu wydobywa się jedynie niewielką ilość granitu na nagrobki. W muzeum znajduje się również sklep i kawiarnia.

📍Carsluith Castle - wieża obronna z XVw. znacznie przebudowana w XVIw. Właściciele pożucili go w XVIIIw. i do tego czasu stoi opuszczony. Tuż obok w XIXw. wybudowano farmę, której zabudowania widać obecnie i przylegają one nieomalże do ruin zamku. Przy samym zamku znajduje się przyjemna kawiarnia, gdzie serwują smaczne jedzenie. Stoliki na zewnątrz stoją pod samym zamkiem, dlatego też jest to bardzo fajne i klimatyczne miejsce na lunch lub kawę.

📍Cardoness Castle - obronna wieża mieszkalna z końca XVw. wybudowana przez ród McCulloch. Ród ten był przysłowiowym wrzodem na dupie dla okolicznych sąsiadów. Chodziło głównie o spory o własność do ziemi. Pozostawanie w konflikcie przez kolejne lata ostatecznie doprowadziło do bankructwa. Zamek został kupiony przez odwiecznego wroga rodzinę Gordon. McCullochowie nie mogli tego przełknąć i nie chcieli opuścić zamku. W późniejszym czasie jeden z nich zastrzelił jednego z członków rodziny Gordonów, został skazany na śmierć, ale uciekł i przez kilka lat mieszkał poza granicami Szkocji. Po pewnym czasie wrócił jednak i został zauważony podczas mszy w kościele St. Giles w Edynburgu. Schwytano go i ścięto na słynnej gilotynie "The Maiden". Tak zakończyła się historia rodu McCulloch. Od tamtego czasu zamek przechodził z rąk do rąk, a ostatecznie na początku XX wieku przeszedł w ręce państwa. Obecnie zajmuje się nim Historic Scotland.

📍Kirkcudbright - miasto artystów - malownicze miasteczko położone u ujścia rzeki Dee. Jeżeli będziecie w tej części Szkocji, to koniecznie musicie je odwiedzić! Jest niezwykle urokliwe, domy pomalowane są na pastelowe kolory, z mocniej zaakcentowanymi oknami i narożnikami.
Sam spacer po miasteczku jest ciekawym doświadczeniem, ale oprócz tego można tu oczywiście zwiedzić kilka ciekawych miejsc:
♦️ruiny zamku MacLellan z XVIw. Zamek wybudowano w miejscu wcześniejszego zakonu. Wzniesiono go z kamieni z tego opactwa oraz dawnego, wcześniejszego zamku w Kirkcudbright. Zamek był zamieszkany do połowy XVIIIw. ale już wtedy znajdował się w stanie ruiny. Na początku XX wieku przeszedł pod zarząd panstwa, a obecnie zajmuje się nie Historic Stoland.
♦️Broughton House - kamienica w stylu greorgiańskim - dom należał niegdyś do Edwarda Hornela - jednego z największych szkockich artystów końca XIXw. Dom należy obecnie do National Trust for Scotland, wstęp płatny. On wraz z kilkoma znajomymi artystami, nazwanymi później "Chłopcami z Glasgow" założyli w Kirkcudbright swego rodzaju komunę artystów.
♦️Tollbooth - imponujący budynek z XVIw., dawny ratusz, mieścił się tu też sąd, więzienie i biuro poborcy podatkowego. Obecnie znajduje się w nim centrum sztuki, gdzie można zobaczyć prace artystów tworzących niegdyś w miasteczku. Spacerując po miasteczku natkniecie się oczywiście na wiele innych galerii.
♦️Muzeum Stewarty - lokalne muzeum, pokazujące historię regionu wybrzeża Solway.

Nie wszystkie z tych atrakcji udało nam się odwiedzić, ponieważ dotarliśmy do miasteczka późnym popołudniem.
Trafiliśmy jednak do lokalnego pubu, gdzie skosztowaliśmy wyjątkowego ginu o smaku czarnych trufli!! Jeżeli lubicie ich smak to koniecznie musicie go spróbować!

Natomiast szukając czegoś do jedzenia trafiliśmy na food tracka z rybami, mnie jednak bardziej zainteresowały przegrzebki 😋🤤🍤🐟 Jedzenie było pyszne, a cany bardzo przystępne.

Noc spędziliśmy na kempingu w samym Kircudbright, z którego rozpościera się widok na całe miasteczko :) 😴

Kolejny dzień objazdówki po Szkocji spędziliśmy na półwyspie Machars. Pierwszym postojem było urokliwe miasteczko Wigtow...
05/07/2026

Kolejny dzień objazdówki po Szkocji spędziliśmy na półwyspie Machars.
Pierwszym postojem było urokliwe miasteczko Wigtown, znane jako szkocka stolica książki 📚. Nic w tym dziwnego, ponieważ znajduje się tutaj kilkanaście księgarni i antykwariatów 😍 Mogłabym tam spędzić spokojnie cały tydzień 😂ale ograniczyłam się jedynie do 2 godzin ;) W kilu z nich znajdują się kawiarnie, także można pić kawę i przeglądać to co znajduje się na półkach ☕️& 📖=🥰

Następnie ruszyliśmy dalej na południe. Odwiedziliśmy senne miasteczko Whithorn - uważane jest ono za miejsce gdzie narodziło się szkockie chrześcijaństwo. W IVw. św. Ninian założył tu pierwszy kościół chrześcijański. Budynek został pomalowany na biało, co sprawiło że przylgnęłą do niego nazwa Candida Casa, czyli Świetlisty Dom, od tego najprawdopodobniej wywodzi się także nazwa miasteczka. Szybko grób świętego stał się celem pielgrzymek. W XIIw. wybudowano tu klasztor, do którego ciągnęły tłumy pątników, gdyż uważano że relikwie św. Niniana mają moc uzdrawiania. I tak przybywali tu biedni i bogaci, pospólstwo i monarchowie, w tym królowa Szkotów - Maria Stewart, ale także Elżbieta II i ówczesny książę Karol. W XVI w. klasztor jak wiele innych zostało zniszczone w wyniku REformacji, a pielgrzymek zakazano.
Warto podejść do obecnego kościoła, aby zobaczyć ruiny dawnego klasztoru i przylegający do niego cmentarz. W niewielkim muzeum znajduje się kolekcja najstarszych w Szkocji chrześcijańskich, rzeźbionych kamiennych krzyży i kamieni.

Po wizycie w ruinach klasztoru oraz w niewielkim muzeum, zjedliśmy tu małą przekąskę 🥪🫖po czym ruszyliśmy na samo południe półwyspu do Isle of Whithorn, która jednak wyspą nie jest ;)
To najprawdopodobniej właśnie tu wylądował św. Ninian i na brzegu wzniósł kaplicę. W późniejszych czasach wybudowany tu mały kościółek, którego ruiny stoją tam do dziś. Miejsce jest bardzo urokliwe, miasteczko znajduje się nad małą zatoczą, a tuż obok znajdują się niewielkie klify.

Ruszyliśmy w dalszą drogę stopniowo objeżdżając półwysep. Tamtejsze tereny są bardzo rolnicze, znajdują się tam wielkie farmy z ogromną ilością krów. Krajobraz jest jednak urozmaicony. Czułam, że jest tam tak spokojnie, sielsko i swojsko. Życie musi płynąć tam powoli i bez pośpiechu.

W Port William zatrzymaliśmy się na lunch (fish&chips). Tutaj też zaczęliśmy zastanawiać się na noclegiem. W Port William jest kemping tuż nad brzegiem morza, ale ponieważ dość mocno wiało, właśnie z zachodu stwierdziliśmy że może nie będzie to najlepsze miejsce na tę noc. Postanowiliśmy więc wrócić na kemping gdzie spędziliśmy poprzednią noc 😂 Tak jak wspominałam jest on świetnie umiejscowiony, panuje tam cisza i spokój, rozpościerają się z niego wspaniałe widoki, jest bardzo czysty i ma fajną świetlicę, gdzie można się schować w razie niepogody. Tak też zrobiliśmy i spędziliśmy bardzo przyjemny wieczór relaksując się w tym odizolowanym miejscu ;)

Address

Edinburgh

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Martynosia w Szkocji posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Contact The Business

Send a message to Martynosia w Szkocji:

Shortcuts

Share

Category