13/02/2024
Ciąża i macierzyństwo.
Post na świeżo, po powyższych przeżyciach. Jak to wygląda tutaj? Od początku...
Wiadomość o pozytywnym teście ciążowym przekazujemy dzwoniąc do lekarza pierwszego kontaktu (Generał Practice, GP), który następnie przekierowuje nas do położnej (Midwife). Niestety na tym etapie nie można wybrać położnej, można ją zmienić po pierwszej wizycie lub nawet pod koniec ciąży. Pierwsza wizyta u położnej odbywa się mniej więcej w 6-8 tygodniu ciąży. Ogólnie do 3 miesiąca ciąży, jakby to ująć, ciąża nie jest traktowana poważnie ze względu na ryzyko poronień oraz prawną regulacje która pozwala usunąć ciążę farmakologiczne lub chirurgicznie do 12 tygodnia. Otrzymujemy całą książeczkę zdrowia, w której zapisywane są wszystkie pomiary i wyniki badań. Następnie wizyty u położnej są mniej więcej co 2-3 tygodnie. Na tzw. NFZ (tutaj NHS) przysługują tylko dwa USG, w 14 tygodniu ciąży oraz USG prenatalne w 20 tygodniu ciąży. Potem można wykonywać USG odpłatnie w prywatnych gabinetach, koszt około 50£. Jeżeli kobieta pali papierosy, przysługuje jej 5 scanów, dlatego też często kobiety kłamią, że palą w ciąży. Obowiązek poinformowania pracodawcy to termin 15 tygodni przed planowanym terminem porodu, natomiast im wcześniej się poinformuje pracodawcę tym lepiej, ponieważ wykonywany jest 'risk assesment', który określa co można robić w pracy, a czego nie. Teoretycznie prawnie, pracodawca nie może zwolnić ciężarnej, chyba, że naruszy ona regulamin pracy lub likwidowane jest jej stanowisko pracy lub cała firma. Zawsze można zwrócić się do instytucji, która nazywa się ACAS. Niektóre kobiety ze względu na wykonywaną pracę przenoszone są na inne stanowisko lub jeżeli pracodawca nie może zapewnić odpowiednich warunków wysyła do końca ciąży na pełnopłatny urlop. Ciąża w UK nie jest postrzegana jako choroba, a więc można zapomnieć o 'L4'. Oczywiście można wziąć zwolnienie lekarskie na ciążę, ale jest tak samo płatne (110£ tygodniowo od rządu-chyba że regulamin pracy stanowi inaczej, np. pracodawca płaci 100% za chorobowe, co rzadko się tutaj zdarza) co normalna choroba. I tu chciałam nadmienić, że 110£ tygodniowo to nawet nie jest 50% tygodniowych zarobków. Jeżeli ciąża jest zagrożona i trzeba zostać w domu, na pewno istnieją inne benefity np. uniwersal credit, ale to i tak kropla w morzu potrzeb. W 5 miesiącu ciąży, mam prawo wyboru co do porodu, czy ma się odbyć naturalnie, czy poprzez cesarskie cięcie. Jeżeli naturalnie, można spisać plan porodu, w którym piszemy, na co się zgadzamy, a na co nie, np. na poród w basenie, czy chcemy znieczulenie, czy wyrażamy zgodę na użycie kleszczy. Osobiście zdecydowałam się na cesarskie cięcie, i tu musiałam przejść dłuższą drogę, ponieważ przy niskim ryzyku (zdaniem tutejszych lekarzy, warto to podkreślić) komplikacji przy porodzie naturalnym, musiałam zmienić położną, która nie zgadzała się z moim wyborem, pomimo tego, że prawnie to ja decyduje i mam wybór. Musiałam odbyć dwie wizyty w szpitalu, z konsultantem który wyjaśniał wady i zalety cesarki, jego zadaniem było również przekonanie mnie do porodu naturalnego. Następna wizyta, odbywa się w 35-36 tygodniu ciąży z lekarzem, który jeszcze raz podkreśla jakie komplikacje występują po cesarce, po czym wyznacza datę porodu, następnie trzeba czekać na potwierdzenie daty tydzień czasu. W moim przypadku lekarz w szpitalu wyznaczył zabieg na 1 lutego, telefonicznie potwierdzono na 6 lutego. Kosztowało mnie to dużo stresu, takie oczekiwania, dlatego też urodziłam 27 stycznia 😅. Po przyjeździe do szpitala, dlatego że to nie był planowany zabieg, byłam przepytywana czy nadal chce cesarkę, i że może się zdarzyć, że nie będzie dla mnie miejsca, ponieważ wykonywane są tylko cesarki pilne i będę zmuszona rodzic naturalnie. Na szczęście przyjęto nas w szpitalu przed 7 rano, o 13 miałam już wykonywany zabieg. Tu pozwolę sobie na osobistą refleksję, że rozumiem zagrożenia płynące z takiego zabiegu, ale demonizowanie cesarek i dopytywanie matki a dlaczego i po co to robi oraz nakładanie na nią poczucia winy, że wybrała taką drogę jest żenująca. Gdybym miała się jeszcze raz decydować, wybrałabym tak samo, to było w moim osobistym przypadku najlepsze i najbezpieczniejsze rozwiązanie. Opieka w szpitalu rewelacyjna, wszyscy mili, pomocni. Niemowlak w pierwszej dobie otrzymuje zastrzyk z witaminą K, jest badany i mierzony. Po 8 godzinach od operacji został mi wyjęty cewnik i poszłam sama o własnych siłach i nogach do toalety. Nie wymagałam otrzymywania morfiny, profilaktycznie dostawałam paracetamol. Nadal nie jestem pewna, ale prawdopodobnie moja cesarska rana została sklejona. Następnego dnia na wieczór zostałam wypisana do domu. W szpitalu wypytują czy chce się karmić piersią czy butelką, oczywiście bardziej naciskają na karmienie piersią, nawet jeśli matka nie ma pokarmu oferują pomoc, która szczerze mówiąc na nic się zdaje, a dziecko obok krzyczy w niebo głosy z głodu. Przy wypisie ze szpitala trzeba przynieść fotelik samochodowy, który jest sprawdzany. Mama otrzymuje, w moim przypadku pakiet zastrzyków na 10 dni przeciwzakrzepowych, żelazo oraz tabletki antykoncepcyjne na 3 miesiące (to wszystko za darmo, ku przypomnieniu, leki na receptę w Walii są za darmo).
Następnie co tydzień przez miesiąc są spotkania z położną, później z tzw. Health Visitor, która sprawdza wagę dziecka, czy z mamą wszystko ok, udziela wszelkiego wsparcia i porad. Za zgodą przychodzi do 6 miesiąca życia dziecka.
Oprócz tego są fundację, w której wolontariusze oferują przyjście do domu aby zająć się maluchem przez jakiś krótki okres czasu, oferują również zwykłe wyjście na kawę na mieście. Istnieje również bank ubranek i sprzętu.
Macierzyński, tutaj nie ma podziału, wychowawczy, macierzyński. Aby skorzystać z macierzyńskiego od pracodawcy, trzeba pracować dla swojego pracodawcy w 15 tygodniu przed porodem i pracować dla niego przez co najmniej 26 tygodni wcześniej oraz średnie wynagrodzenie przed opodatkowaniem wynosi co najmniej 123 funtów tygodniowo. Następnie przez 6 tygodni otrzymuje się 90% swoich miesięcznych zarobków, a przez kolejne 33 tygodnie 173£. Niektóre firmy przez okres 9 miesięcy płacą 100% zarobków + 3 miesiące bezpłatne z możliwością tzw. KIT - keep in touch, gdzie można przepracować 10 dni.
Następnie składa się wniosek o Child benefit, które co miesiąc wypłacane jest w kwocie około 100£ , do ukończenia przez dziecko szkoły. Jednorazowo wypłacane jest 500£, ale tylko i wyłącznie jeśli jest to pierwsze dziecko.
Ogólnie całą opiekę podczas ciąży i okołoporodową, oceniam bardzo dobrze i za nic w świecie nie chciałabym tego przeżywać w Polsce. Na każdym etapie ciąży i po porodzie, mam całodobowy dostęp do lekarzy w gabinecie lekarskim i na specjalnym oddziale w szpitalu, i to wszystko idzie bardzo sprawnie i jest się przyjmowanym od ręki. No i oczywiście to nie kłamstwo, gdyby nie wsparcie partnera i najbliższych osób, to doświadczenie byłoby trudne do zniesienia.
Wszystkim przyszłym mamom, życzę powodzenia i dużo siły ❤️
P.S. najniższa krajowa od kwietnia będzie wynosić 11.44£ brutto za godzinę.