06/03/2023
🇮🇸🇮🇸 Islandia 🇮🇸🇮🇸
Lodowy huragan, wichura, grad, deszcz, słońce, mgła, gołoledź, szklanka, lampa, zamieć śnieżna, odwilż, zasypane drogi…mógłbym tak w nieskończoność, a to tylko prognoza pogody na bieżący dzień na najbliższe 8 godzin 🤯 Jeżeli wydawało wam się kiedyś, że podczas długiej podróży przeżyliście wszystkie możliwe warunki meteorologiczne świata, to już wam mówię, że nie… nie przeżyliście. Nic na świecie nie może się równać z zimową aurą Islandii, która jest zmienna i wybredna każdego dnia jak kobieta w te dni 🩸Gdyby Tomasz Zubilewicz prezentował w tym kraju pogodę to przeżyłby tu istny karnawał podczas emisji. Ale do brzegu. Po dwóch pogodowo srogich tygodniach w krainie lodu, Elza w końcu powraca aby zagrzać się farelką i butelką bimbru oraz aby podzielić się relacją z lodowej pustyni ❄️❄️
Ilość rzeczy jaką ma do zaoferowania Islandia (czy to latem czy zimą) możemy chyba tylko i wyłącznie porównać do tego co miał do zaoferowania stadion X-lecia w latach 90tych 🎁🎁 Doliny, wodospady, wulkany, lodowce, przyroda, zorze, gorące źródła, ukształtowania terenu, widoki krajobrazowe po prostu istne cuda natury, których nie da się opisać słowami 🤩🤩 Nawet podczas jazdy samochodem telefon jest cały czas w górze niczym peryskop łodzi podwodnej czekający na wyłaniający się pancernik. Przez dwa tygodnie udało się nam wycisnąć ile się tylko dało, a i tak finalnie okazało się, że zobaczyliśmy tylko malutki procent tego co wyspa ma do zaoferowania, tzw. nutrię 🤏
Był spacer po lodowcu, który przez globalne ocieplenie cofa się szybciej niż Majkel podczas Moonwalk’a 🚶🏻♂️🚶🏻♂️ Były ogromne wodospady, które chlapały niczym autobus komunikacji miejskiej przejeżdżający po warszawskiej jezdni z pełnym impetem w deszczowy dzień 💦💦Pola geotermalne, z których dymiło się jak z pieców opalanych oponami, a zapach zgniłego jaja przyprawiał na myśl śniadanie z pasty jajecznej z czasów kolonii szkolnych 🌫️🥚 No i oczywiście ona, ubrana cała na czarno, znana z pewnego serialu gdzie bili się o jakiś tron - Czarna Plaża 🏝️🗻 Na szczególne wyróżnienie zasługuje farma pomidorów, symulator lotu nad Islandią w Reykjaviku oraz ukryty w lodowej szczelinie wodospad Gljúfrabúi. Moim konikiem natomiast i ulubioną formą spędzania wolnego czasu po tym wyjezdzie zostały dzikie gorące źródła, które wskakują do personalnej topki aktywności 💧☄️ Każdy na pewno znajdzie coś tutaj dla siebie co zapadnie mu w pamięci na długo.
Co do kosztów na miejscu? Jeżeli planujecie przyjechać to nie ładujcie walizek pełnych jedzenia, bo połowa tego co mieliśmy poszła do śmieci. Ceny w marketach nie odbiegają jakoś specjalnie od naszych (prócz alkoholu i papierosów, tego weźcie tyle ile fabryka dała), a w większości hoteli/pensjonatów są kuchnie gdzie możecie sobie sami przygotowywać posiłki. Jedzenie na mieście - akceptowalne 50-70 zł za danie, jeżeli planujecie krótki wypad to lepiej po całym dniu zajechać gdzieś na żarcie, bo po prostu nie będzie wam się chciało gotować po całodniowym intensywnym zwiedzaniu. Popisowa potrawa Islandii? Sfermentowany rekin, polecam zamówić choćby dla samego zapachu. Z 60 osób jakie były tylko jedna skończyła z zapaleniem wyrostka oraz otrzewnej i prosto z samolotu poleciała pod skalpel 🔪🤗 Jak to mówią „No Risk No Fun” 🦈
Reasumując, ze wszystkich rzeczy jakie już widziałem na świecie to Islandia najbardziej skradła serce i chyba właśnie w tym momencie przejmuje żółtą koszulkę lidera 💛 Za rok wracam na bank tutaj znowu i jeżeli tylko czas pozwoli to w wakacje też. Dzięki wszystkim za wyjazd 🤗 Þetta reddast
Pozdrawiam
Vanilla ICE