Będzie się dla Was podobało

Będzie się dla Was podobało Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Będzie się dla Was podobało, Centrum informacji turystycznej, Biała Podlaska.

⛽ 5,19? ZGADZA SIĘ… TYLKO ŻE ..........Pamiętacie obietnicę, że paliwo będzie po 5,19 zł?No i jest.Tylko trzeba dobrze p...
23/03/2026

⛽ 5,19? ZGADZA SIĘ… TYLKO ŻE ..........
Pamiętacie obietnicę, że paliwo będzie po 5,19 zł?
No i jest.
Tylko trzeba dobrze patrzeć… najlepiej na pół baku.
Bo jak się okazuje, rzeczywistość jest trochę mniej „instagramowa” niż zdjęcia wrzucane przez polityków.
👉 Premier pokazał cenę 5,18 zł i zażartował: „mogę być winny grosika?”
👉 Problem w tym, że była to pojedyncza stacja, a średnia cena paliwa to około 5,75 zł za litr �
Onet Wiadomości
Czyli wszystko się zgadza…
✔ obietnica była
✔ zdjęcie też jest
❌ tylko rzeczywistość jakby… trochę inna
🎭 A teraz wersja z życia przedsiębiorcy:
⛽ paliwo – drogie
📈 koszty – rosną
📄 obowiązki – przybywają
💻 systemy – coraz bardziej skomplikowane
Ale spokojnie — na Facebooku wszystko wygląda lepiej.
📢 Morał?
W Polsce zaczynamy żyć w nowej jednostce miary:
👉 „polityczny litr” = tyle, ile akurat wyjdzie na zdjęciu
💬 Co dalej?
Może niedługo:
🍞 chleb po 2 zł (za kromkę)
⚡ prąd tani (w nocy, w święta i przy pełni księżyca)
⛽ paliwo po 5,19… (ale w promocji i przy sprzyjającym wietrze)
👉 A Ty jak to widzisz?
Czy to realna poprawa, czy raczej marketing zamiast rzeczywistości?

📢 USTAWA „ŁAŃCUCHOWA” – MEDIALNY SZUM I PRAWDZIWA SENSYBILIZACJA?Ustawa potocznie nazywana „łańcuchową” wywołała w ostat...
05/02/2026

📢 USTAWA „ŁAŃCUCHOWA” – MEDIALNY SZUM I PRAWDZIWA SENSYBILIZACJA?
Ustawa potocznie nazywana „łańcuchową” wywołała w ostatnim czasie ogromne poruszenie medialne i polityczne. Reportaże, felietony, marsze, wypowiedzi celebrytów, polityczne przepychanki – każdy chce coś powiedzieć, każdy chce się podpiąć, a wielu próbuje zbić na tym kapitał wizerunkowy lub polityczny. Emocje sięgają zenitu i w sumie… trudno się dziwić. Temat psów, zwierząt, relacji człowiek–pies jest dla wielu bardzo osobisty.
Ale jak to zwykle bywa: gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. I mam wrażenie, że w całym tym hałasie jest więcej pustych słów i emocjonalnych haseł niż rzeczowej, pragmatycznej dyskusji. A najgorsze jest to, że kolejny raz wszystko zostało zrobione „na kolanie”.
I w tym całym bałaganie… zapominamy o tych, których ta ustawa ma rzekomo chronić – o psach.
Bo oczywiście możemy mówić, co one „czują”, „myślą” i „czego potrzebują”. Możemy nawet zapytać psa o zdanie… tylko odpowiedzi raczej nie dostaniemy. Chyba że wygenerowaną przez AI. I paradoksalnie – taka odpowiedź mogłaby być najbardziej obiektywna, bo pozbawiona emocji, ideologii i potrzeby moralnego wywyższania się.
Ciągle słyszę, że: – „ciemnogród na wsi znęca się nad psami”,
– „pies w budzie to patologia”,
– „pies musi spać na kanapie, w domu, w cieple”.
No i może tak. A może… nie zawsze?
Serio pytam: który pies będzie szczęśliwszy?
Ten, który całe życie spędza na 40–50 m² w czterech ścianach, wychodzi 3–4 razy dziennie na szybkie „siku za róg”, bo zimno, bo pada, bo nie ma czasu?
Czy ten, który ma kontakt z powietrzem, słońcem, przestrzenią i swoim opiekunem – nawet jeśli mieszka w budzie i bywa na łańcuchu?
Czy ten pierwszy naprawdę ma „idealne życie”?
I dlaczego tego pierwszego nikt nie chce odbierać i umieszczać w cudownie „przytulnym” schronisku, które – jak wiemy – są niemal hotelami 5★… przynajmniej w narracji medialnej?
I tu dochodzimy do sedna:
kto i na jakiej podstawie będzie oceniał, czy pies ma dobrze i czy jest szczęśliwy?
Urzędnik? Strażnik? Sąd?
Sądy już dziś są niewydolne, sprawy ciągną się latami, a my dokładamy im kolejne obowiązki oparte na uznaniowości i emocjach.
Jest też drugi koniec kija.
W 2020 roku w Polsce było ponad 1,3 mln gospodarstw rolnych. Przyjmijmy bardzo ostrożnie, że w każdym był choć jeden pies. To daje ponad milion psów, które nie żyją „kanapowo”.
I teraz przypomnijmy sobie, skąd w ogóle wzięły się psy w ludzkim otoczeniu. Zostały oswojone i udomowione w celach: – obronnych,
– ostrzegawczych,
– pasterskich,
– myśliwskich.
Tak, psy były hodowane do konkretnych zadań. I zanim ktoś się oburzy, że „pies to nie przedmiot” – dokładnie: hodowane, bo skąd niby biorą się yorki, maltańczyki czy chihuahua? Z hodowli. To proces, który trwa tysiące lat.
Czy naprawdę ktoś wierzy, że ludzie na wsiach to urodzeni sadyści, którzy po wstaniu z łóżka zastanawiają się tylko, jak dziś znęcać się nad swoim psem?
W wielu przypadkach pies w budzie i na łańcuchu to nie fanaberia, tylko konieczność. Bo „postaw kojec” brzmi dobrze na Instagramie, ale w praktyce często oznacza klatkę z siatki. I z perspektywy psa – to wcale nie musi być lepsze. Patrzenie na świat zza metalowych krat… z czym nam się to kojarzy?
Ustawa zakłada odbieranie psów właścicielom, którzy nie spełnią norm kojca „proporcjonalnego do wagi psa”. I co dalej?
Te psy trafią do schronisk, które już teraz są przepełnione. Do boksów 2×3 m, często po dwa psy. I nagle to ma być lepsze życie?
Do tego dochodzą wysokie kary, presja społeczna i medialna nagonka. Dla wielu ludzi – szczególnie starszych, samotnych – pies jest jedynym towarzyszem życia. Ta mieszanka strachu i presji może być wybuchowa. Jedni nie udźwigną tego psychicznie. Inni zaryzykują i będą żyć w ciągłym strachu. Jeszcze inni… niestety mogą porzucić psa gdzieś w lesie. I nie, to nie jest teoria – to się już dzieje.
I teraz pytanie kluczowe:
gdzie tu jest złoty środek?
Kto ma rację?
Czy pies naprawdę wolałby być „numerkiem” w schronisku, czy kochanym – choć nieidealnie – u swojego pana?
Piszę to z własnego doświadczenia. Miałem wiele psów. Każdy był inny. Jeden źle znosił kojec i stawał się agresywny i nawet mnie raz pogryzł, za to funkcjonował spokojnie na łańcuchu. Życie nie jest czarno-białe.
Wiem, że to temat kontrowersyjny.
Ale bez uczciwej, spokojnej dyskusji nie da się dojść do sensownych rozwiązań.
A tej dyskusji – moim zdaniem – zwyczajnie zabrakło.
To są moje osobiste przemyślenia. Nie muszą się wszystkim podobać.
Dajcie znać w komentarzach, co Wy o tym myślicie.
🤔🐶
Będzie się dla Was podobało albo i nie 🤔






Pewnie — poniżej masz mocny, publicystyczny post na FB, zaczepny, ale spójny i czytelny 👇---❄️ BĘDZIE SIĘ DLA WAS PODOBA...
03/02/2026

Pewnie — poniżej masz mocny, publicystyczny post na FB, zaczepny, ale spójny i czytelny 👇

---

❄️ BĘDZIE SIĘ DLA WAS PODOBAŁO? CHYBA JEDNAK NIE. ❄️

Ten artykuł jasno pokazuje coś, o czym wielu woli nie mówić głośno:
polska energetyka i ciepłownictwo wciąż są uzależnione od węgla. I nie dlatego, że ktoś „nie chce zmian”, tylko dlatego, że nie mamy dziś realnej alternatywy, która działa zawsze — także zimą.

Przy obecnych mrozach i prawdziwej zimie wychodzi brutalna prawda:
🌬️ wiatr nie zawsze wieje
☁️ słońce zimą to luksus
⚡ zielona energia jest niewydolna w momentach największego zapotrzebowania

A prąd i ciepło nie mogą być ideologią.
One muszą być stabilne, dostępne i przewidywalne — 24/7.

Można opowiadać bajki o „zielonej transformacji”, ale gdy: – rośnie zapotrzebowanie na energię
– spada produkcja z OZE
– a temperatury lecą w dół

to system ratuje węgiel. Bez niego: 👉 byłyby przerwy w dostawach
👉 brak ciepła w mieszkaniach
👉 realne zagrożenie dla ludzi

I nie — to nie jest „obrona węgla za wszelką cenę”.
To jest obrona zdrowego rozsądku.

Transformacja energetyczna? Tak.
Dywersyfikacja źródeł? Tak.
Ale odcinanie się od stabilnych źródeł energii zanim mamy czym je zastąpić to proszenie się o kryzys.

💬 Co Wy o tym myślicie?
Czy energetyka powinna opierać się na faktach i realiach, czy na hasłach i prezentacjach z Brukseli?

Dyskusja mile widziana 👇

Gdyby nie węgiel i gaz 🇵🇱Polacy 🥶zamarzaliby teraz we własnych domach i mieszkaniach, siedząc przy tym w całkowitych 💡ciemnościach. To nie opinia, tylko brutalne fakty‼
Wykres poniżej pokazuje struktury generacji mocy, który obejmuje zeszłą noc🌆🌙✨. Energetyka konwencjonalna udźwignęła 98,8% całego zapotrzebowania. Prąd w gniazdkach mieliśmy dzięki:
✅ Węglowi kamiennemu: 53,6%⛏️🪨
✅ Węglowi brunatnemu: 23,9%⛏️🪨
✅ Gazowi: 17,6% ♨️
✅ Wiatrowi: 0,7% 💨
✅ Słońcu: 0%☀️
Tym samym OZE pokryły ledwie 1,2% zapotrzebowania systemu. Dobrze Państwo przeczytali. Tyle warta jest tak naprawdę "zielona" energia na którą rocznie wydajemy miliardy ‼🤯🟥
I po co?!🤨

Już niedługo, już za momencik, jeszcze tylko kilka dni 😅 I tak już od grudnia. A finalnie może kwiecień, a może maj. Jak...
28/01/2026

Już niedługo, już za momencik, jeszcze tylko kilka dni 😅 I tak już od grudnia. A finalnie może kwiecień, a może maj. Jak będzie inflacja to może i wrzesień albo i za rok. A tak za rok to już szybko pójdzie bo będą wybory i wtedy fajnie jest zrobić sobie zdjęcie na nowej drodze, która powinna być już dawno otwarta.
Ale cóż szkodzi obiecać 😁😁

Co dalej z autostradą A2 ❓
Odcinek Swory - Cicibór pod Białą Podlaską od pół roku stoi pusty.
To 1️⃣4️⃣-kilometrów trasy.
Już w czerwcu 2️⃣0️⃣2️⃣5️⃣ roku GDDKiA uzyskała pozwolenie na użytkowanie.
Bialski fragment A2 ma kompletne oznakowanie i wszelkie niezbędne wyposażenie.
Co z tego gdy nie ukończono w terminie sąsiednich odcinków w kierunku Siedlec❓
Najbardziej prawdopodobny termin oddania A2 do ruchu na odcinku Biała Podlaska - Siedlce to miesiące marzec/kwiecień 2️⃣0️⃣2️⃣6️⃣ roku.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapowiadała, że autostrada zostanie otwarta dla ruchu na przełomie stycznia i lutego.
Termin już jest nierealny z powodu pogody.
Śnieg, mróz nie sprzyja w wykonywaniu prac budowlanych.
Terminy uzależnione są od warunków pogodowych.
Wykonawcy poszczególnych odcinków muszą bowiem przestrzegać. tzw. reżimów technologicznych.

Od wschodu bialskopodlaski odcinek A2 zaczyna się węzłem Biała Podlaska.
Od strony zachodniej styka się z - wciąż budowanym - odcinkiem Łukowisko - Swory (1️⃣2️⃣,5️⃣ km).
Problem w tym, że w ciągu gotowego już fragmentu nie ma żadnych zjazdów.

Powodem kuriozalnej sytuacji są opóźnienia w realizacji odcinków Siedlce-Południe - Malinowiec (1️⃣8️⃣,7️⃣ km), Malinowiec - Łukowisko (1️⃣8️⃣ km) i - bezpośrednio przylegający do zamkniętego fragmentu Łukowisko - Swory (1️⃣2️⃣,5️⃣ km). Zgodnie z deklaracjami brakujące odcinki A2 miały zostać oddane do użytku w grudniu. Niestety - wykonawcom nie udało się dotrzymać terminów.

Jeszcze przed świętami przedstawiciele GDDKiA tłumaczyli, że na dwóch środkowych odcinkach - pomiędzy Malinowcem i Sworami, wciąż trwają prace związane m.in. z układaniem ostatniej warstwy nawierzchni bitumicznej (tzw. ścieralnej) "na krótkich fragmentach przy obiektach". Montowano też ekrany akustyczne i stosowne ogrodzenia.

23 grudnia zaawansowanie prac na nich odcinkach wynosiło odpowiednio:
Siedlce-Południe - Malinowiec (18,7 km): 9️⃣1️⃣ proc.
Malinowiec - Łukowisko (18 km): 8️⃣5️⃣ proc.,
Łukowisko - Swory (12,5 km): 8️⃣5️⃣ proc.

Kierowcy mogą poczekać na oddanie do użytku kolejnych fragmentów A2 dłużej, niż wynika z terminów zapisanych w umowach.

25 grudnia oddano do użytku pierwsze 1️⃣0️⃣ km odcinka Siedlce-Południe - Malinowiec.
W budowie pozostało więc niespełna 9️⃣ km.

Autostrada A2 liczy obecnie już ponad 5️⃣3️⃣0️⃣ km, a jej docelowa długość to blisko 6️⃣6️⃣0️⃣ km.
Droga, która od zachodu zaczyna się przejściem granicznym w Świecku stanowi fragment międzynarodowej drogi E30 i - docelowo - kończyć się będzie przejściem granicznym z Białorusią w miejscowości Kukuryki.

Po oddaniu budowanych obecnie odcinków A2 da się przejechać od Świecka do Białej Podlaskiej.
Fragmenty od Białej Podlaskiej na wschód znajdują się obecnie na etapie przetargów.

Generatory znowu potrzebne, bo coś trzeba sprzedawać Lachy ⚡Od kilku miesięcy na jednej z platform przetargowych regular...
27/01/2026

Generatory znowu potrzebne, bo coś trzeba sprzedawać Lachy ⚡

Od kilku miesięcy na jednej z platform przetargowych regularnie pojawiały się ogłoszenia dotyczące zakupu agregatów prądotwórczych ⚙️
Zamawiającymi były głównie samorządy: gminy, jednostki straży pożarnej 🚒, policji 👮 i inne instytucje publiczne.

Zakupy realizowane były w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025–2026, finansowanego ustawą z 5 grudnia 2024 r. 📜
Program z budżetem 0,3% PKB rocznie miał wzmacniać realne bezpieczeństwo obywateli: modernizację infrastruktury, sprzęt ratowniczy 🏥 i – co kluczowe – budowę schronów 🛑

I tu pojawia się pierwsze pytanie ❓

Jeśli program ma chronić ludność cywilną, to dlaczego zamiast schronów masowo kupuje się agregaty prądotwórcze?
Schrony buduje się w czasie pokoju 🕊️, bo w czasie wojny nie będzie na to ani czasu, ani warunków.

Zakupy agregatów zaczęły jednak budzić moje poważne wątpliwości 🤔
Zwłaszcza gdy w rozmowach z osobami zaangażowanymi w te procesy coraz częściej słyszałem jedno zdanie:

👉 „Pieniądze są, trzeba je wydać do końca roku. Schronów nie zdążymy zbudować, więc kupujemy to, co się da.”

I wtedy zaczęły łączyć mi się kropki 🧩

Już jesienią presja na samorządy, by szybko wydawały środki na agregaty i podobny sprzęt, wyglądała co najmniej podejrzanie.
Wtedy po raz pierwszy powiedziałem wprost: te urządzenia prędzej czy później trafią na Ukrainę 🇺🇦

Historia niestety to potwierdziła.

W 2022 roku Ukraina masowo kupowała agregaty w Polsce ⚡
Hurtowo. Bez względu na cenę. Często w systemie TAX FREE 💸
Polski rynek został praktycznie wyczyszczony do zera.

Rok 2023 przyniósł nowe dostawy, ale było już za późno ⏰
Ukraina została zalana sprzętem z Turcji i Unii Europejskiej, przekazywanym w ramach „pomocy”.

Efekt?
Polskie firmy zostały z magazynami pełnymi drogiego sprzętu 📦, którego nie było komu sprzedać.

Po kilku miesiącach na Allegro i OLX zaczęły się pojawiać „okazyjne” oferty markowych generatorów.
Mały szczegół: odbiór osobisty – Kijów ❗

Tak – sprzęt, który miał pomagać, wracał na rynek i był sprzedawany do Polski za półdarmo 🔄

A dziś?
Dziś mamy powtórkę z 2022 roku. Tyle że teraz nikt już nie przyjeżdża po sprzęt.
Teraz słyszymy: „dajcie Polaczki” 🤲

Tylko że my już daliśmy bardzo dużo 🇵🇱
Pomoc humanitarna – tak.
Ale oddawanie sprzętu z rezerw strategicznych państwa, który miał chronić Polaków, to już zupełnie inna sprawa ⚠️

Jeśli ktoś prywatnie chce kupić agregat i przekazać go dalej – jego decyzja.
Ale dlaczego robią to rząd i samorządy ponad głowami obywateli?

To nie są ich pieniądze 💰
To nie jest ich sprzęt.
Łatwo rozdaje się cudze.

Tymczasem po powodzi na południu Polski wielu poszkodowanych słyszało: „nie ma sprzętu” ❌
Radźcie sobie sami. Pomoc przyszła głównie od zwykłych ludzi ❤️

Dobre serce nie zna granic – zgoda.
Ale państwo musi mieć rozum, odpowiedzialność i priorytety 🧠

👉 Najpierw własny naród, własny dom i własne bezpieczeństwo.
Dopiero potem reszta świata.

Jeśli temat Was poruszył – dajcie znać w komentarzach 💬 i udostępniajcie dalej 📲










🎓 STUDNIÓWKA – BAL, KTÓRY ŁĄCZY POKOLENIA 💃🕺W miniony weekend maturzyści z I LO im. J.I. Kraszewskiego w Białej Podlaski...
27/01/2026

🎓 STUDNIÓWKA – BAL, KTÓRY ŁĄCZY POKOLENIA 💃🕺

W miniony weekend maturzyści z I LO im. J.I. Kraszewskiego w Białej Podlaskiej bawili się na swoim balu studniówkowym w Janowie Podlaskim.
Był polonez, były przemówienia, były emocje, stres i radość — dokładnie tak, jak pamiętają to kolejne pokolenia.
Ale czy wiecie, że studniówka to tradycja licząca już ponad 100 lat?
📜 Pierwsze bale studniówkowe pojawiły się na ziemiach polskich na początku XX wieku, a na dobre zadomowiły się w okresie II Rzeczypospolitej. Były symbolem: – wejścia w dorosłość
– pożegnania szkolnej beztroski
– ostatniego wspólnego święta przed „prawdziwym życiem”
Polonez, eleganckie stroje, kwiaty dla nauczycieli — to wszystko nie jest przypadkiem. To rytuał, który miał i nadal ma znaczenie.
❓ I tu pojawia się pytanie:
czy studniówka to tradycja warta kontynuowania?
Dla jednych: ✔️ najpiękniejsze wspomnienie ze szkoły
✔️ jedyna taka noc w życiu
✔️ moment, który pamięta się do starości
Dla innych: ❌ kosztowny obowiązek
❌ presja
❌ sztuczny rytuał „bo tak wypada”
A jednak… mimo zmian czasów, mód i realiów — studniówki nadal trwają.
I chyba coś w tym jest, skoro co roku młodzi ludzie przeżywają je z takimi emocjami, a starsi… wracają myślami do własnych bali sprzed lat.
💬 Jak Wy wspominacie swoje studniówki?
Była magia czy raczej ulga, że to już za Wami?
Dajcie znać w komentarzach 👇

🔥 PALISZ? TO PIJ. NA TRZEŹWO SIĘ NIE DA. 🔥Już nie tylko diesel jest wrogiem publicznym.Palisz w piecu? Też jesteś podejr...
20/01/2026

🔥 PALISZ? TO PIJ. NA TRZEŹWO SIĘ NIE DA. 🔥

Już nie tylko diesel jest wrogiem publicznym.
Palisz w piecu? Też jesteś podejrzany.
🚨 UWAGA NA KONTROLE PALENISK
Od 12 stycznia straż miejska i gminna ruszyła z kontrolami od drzwi do drzwi.
👉 Bez zapowiedzi.
👉 Bez ostrzeżenia.
I najważniejsze: to już nie jest kontrola „czy masz drewno”,
tylko CZYM i JAKIM drewnem palisz.
🔥 Coraz częściej sprawdzana jest wilgotność drewna — wilgotnościomierzem.
I teraz najlepsze:
– profesjonalne mierniki → kilka tysięcy złotych
– certyfikaty i kalibracje → kolejne tysiące
– szkolenia strażników → kolejne tysiące
Ziarnko do ziarnka… i robią się miliony. Oczywiście z publicznych pieniędzy.
📌 Fakty:
w wielu gminach zakaz palenia drewnem >20% wilgotności
drewno „z wczoraj”, niedosuszone, pod plandeką bez przewiewu = mandat gotowy
💸 KARY:
mandat do 500 zł
w sądzie nawet 5 000 zł
możliwe kolejne kontrole
problemy w CEEB
⏰ Kontrole możliwe od 6:00 do 22:00.
👉 W skrócie: suche drewno albo kłopoty.
I teraz pytanie logiczne:
kto normalny pali mokrym drewnem?
Takie drewno źle się pali, daje mało ciepła i więcej kosztuje w użytkowaniu.
Nikt przy zdrowych zmysłach tego nie robi.
❓ Dlaczego więc urzędnicy zakładają, że wszyscy są idiotami?
❓ Dlaczego mierzą ludzi swoją miarą?
Odpowiedź jest prosta:
ich stać na bezsens, bo robią to za nasze pieniądze — z podatków, które wszyscy płacimy.
Tylko pytanie: jak długo jeszcze?
📉 Miasta mają coraz większe budżety
📉 i jednocześnie coraz większe deficyty
— właśnie przez takie idiotyczne, kosztowne wymysły.
Mało tego.
Ustawodawca dał straży miejskiej prawo wejścia na posesję i do domu
👉 bez nakazu
👉 bez wyroku
👉 bez zapowiedzi
Coraz częściej mam wrażenie, że we własnym kraju stajemy się niewolnikami:
mamy płacić, siedzieć cicho i nie zadawać pytań.
Taki jest plan euro-urzędników i lokalnych wykonawców.
💬 Co o tym myślicie?
Bo to już nie jest ekologia — to kontrola i fiskalizm.






19/01/2026

🚨 MIASTA DLA IDEOLOGII, NIE DLA LUDZI 🚨
Oto efekt chorej eko-ideologii i kompletnego braku pomysłu na sensowną urbanizację miast.
Zamiast poszerzać ulice, zwiększać ich przepustowość czy dorabiać pasy postojowe, drogi są coraz węższe, bardziej zatłoczone i kompletnie niefunkcjonalne.
Znalezienie miejsca parkingowego w centrum w godzinach szczytu to dziś cud, a nie planowanie.
Ale to jeszcze pół biedy — robi się po prostu niebezpiecznie.
❗ Co ma zrobić karetka albo straż pożarna, gdy w nagłym przypadku ledwo da się przejechać zwykłym autem osobowym?
❗ Jak służby ratunkowe mają działać, gdy miasto projektuje się jak park tematyczny, a nie przestrzeń do życia?
W obecnych czasach łatwiej trafić na dwa pasy ścieżki rowerowej niż dwa pasy jezdni dla samochodów.
To samo dotyczy tzw. „pasów zieleni”.
🌱 Jaki sens ma pas zieleni szeroki na 2–3 metry przy ruchliwej ulicy?
Trawa to nie drzewa — nie produkuje tlenu, nie oczyszcza powietrza, a w wielu przypadkach: – jest zaniedbana
– wyschnięta
– brudna
– i zwyczajnie brzydka
Zamiast realnej zieleni mamy zieloną atrapę, a zamiast funkcjonalnych ulic — ideologiczne eksperymenty.
❓ Dlaczego samorządy nie dbają o to, żeby wszystkim żyło się lepiej — pieszym, kierowcom i służbom ratunkowym?
❓ Skąd ten opór przed rozbudową ulic i myśleniem praktycznym, a nie „modnym”?
💬 Dajcie znać w komentarzach, co o tym myślicie.
Ten temat dotyczy nas wszystkich.
Pozdro 👊

Adres

Biała Podlaska
21-500

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Będzie się dla Was podobało umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij