Świat za rogiem

Świat za rogiem Nie da się zobaczyć całego świata, ale można przynajmniej próbować.

Prawdę mówiąc, popularność Malty nas nieco zaskoczyła. Wiedzieliśmy, że wyspa jest ciekawa, że z roku na rok przyciąga c...
27/05/2026

Prawdę mówiąc, popularność Malty nas nieco zaskoczyła. Wiedzieliśmy, że wyspa jest ciekawa, że z roku na rok przyciąga coraz więcej turystów z Polski, ale jednak nie spodziewaliśmy się, że to zjawisko aż na taką skalę.

❓Zastanawialiśmy się, skąd bierze się aż taka popularność. Wiadomo, że jest malowniczo i ciekawie, ale przecież takich kierunków w Europie jest wiele.
I chyba w końcu zrozumieliśmy dlaczego.

🩵Według nas Malta jest po prostu łatwa w obsłudze i kompaktowa. To kierunek, gdzie każdy może polecieć a własną rękę, nawet jeśli nie jest wprawiony w organizacji samodzielnych wyjazdów.

Wyspa wydaje się żyć dla turystów, baza noclegowa jest bogata, transport publiczny przygotowany z myślą o tych, którzy nie planują zwiedzania samochodem. Międzynarodowa kuchnia jest dostępna wszędzie, a internet tryska informacjami co i jak zobaczyć. Każdy spokojnie znajdzie coś dla siebie i każdy może sobie taki wyjazd bez stresu zorganizować.

W dodatku można wyskoczyć na krótki city break, albo na pełnowymiarowe wakacje.

Jednym słowem wyspa uniwersalna. Może jedynie zniechęcać liczba turystów, ale przeciez można się wybrać poza sezonem. Ostatecznie Malta to 300 słonecznych dni w roku 🙂

🌐Jeśli planujecie wyjazd na Maltę i szukacie informacji, zebraliśmy je wszystkie na naszym blogu. Czytajcie, organizujcie i ruszajcie w drogę.
LINK DO ARTYKUŁU: https://swiatzarogiem.pl/malta-aktywnie-atrakcje-klify-i-ukryte-miejsca-bez-tlumow/

❓A może Wy macie inne przemyślenia co do popularności wyspy?

Malta dla każdego ▪️Popularny kierunek Malta ▪️Malta wyjazd na własną rękę

25/05/2026

😀Oczywiście, że można zaplanować na Malcie 2-3 dni!
Ale to się skończy niedosytem...

Wyspa jest malutka, ale bardzo różnorodna.

To miasteczka, klify, plaże, zatoczki...
My zwiedzaliśmy samochodem przez pełne 7 dni i nie zobaczyliśmy wszystkiego.

Krótki city break na Malcie jest fajny, ale jeśli pojedziecie na dłużej, też nie będziecie się nudzić.

🎯A jeśli szukacie podpowiedzi co i jak, na naszym blogu czeka na Was obszerny wpis.
Zapraszamy🌐Link w BIO

Wakacje na Malcie ▪️Malta w tydzień ▪️Co robić na Malcie

🏔️WYZWANIE  5 – Maj – Beskid Żywiecki, Hala Słowianka 856 m n.p.m.Słowianka niezupełnie wpisuje się w moje założenia wyz...
24/05/2026

🏔️WYZWANIE

5 – Maj – Beskid Żywiecki, Hala Słowianka 856 m n.p.m.

Słowianka niezupełnie wpisuje się w moje założenia wyzwania .

Nie jest to miejsce, którego jeszcze nie odwiedziłam, nie leży też „poza szlakiem”. Byliśmy tutaj bardzo dawno temu i pamiętam tylko, że zachwytu nie było. Była jakaś duża, głośna grupa, zamieszanie, jednym słowem, nie nasze klimaty.

Postanowiłam dać jej jeszcze jedną szansę, wybrałam jednak zupełnie inną trasę. Wyruszam szlakiem czerwonym od strony Juszczyny (Poloki).

Trasa okazała się strzałem w 10! To bardzo przyjemna, łatwa opcja, poza samym początkiem bardzo łagodna i łatwa. Majowa zieleń, śpiew ptaków, co jakiś czas otwiera się na cudowne widoki… Przez całą wędrówkę spotkałam tylko 1 grupę rowerzystów, poza tym totalny spokój i cisza.

Na miejscu jest sklepik, miejsce na odpoczynek, nawet hamaki. Ale dla mnie to nie cel był najważniejszy. W tej wędrówce najlepsza była droga. Spokój, który po całym tygodniu pracy jest nie do przecenienia. Majowa zieleń i widoki na wiosenne góry… Bezcenne 🙂

Jedyny mankament to powrót tą samą trasą, jakoś zawsze wolę formę pętli.

Ze Słowianki można pójść dalej, np. na Romankę czy Rysiankę. Fajne jest to, że można tutaj dotrzeć wieloma szlakami:
📍żółtym z Juszczyny
📍niebieskim z Bystrej
📍zielonym z Brzuśnika
📍czarnym z Żabnicy Skałki

Trasy różnią się długością i stopniem trudności. Sami możecie wybrać to, na co macie ochotę

ℹ️Całą Pętla to ok. 13 km ▪️Przewyższenia 440 m,
▪️Przejście zajęło mi 3,5 godz
🌐Ślad trasy w Komoot znajdziecie tutaj: https://www.komoot.com/pl-pl/tour/2975359030

❓Dla Was zawsze liczy się cel, czy wystarczy, że wędrówka jest przyjemna?

Beski Żywiecki ▪️Łatwe trasy w Beskidach ▪️Pomysł na weekend, Beskid Żywiecki

🇮🇹Jeśli istnieje we Włoszech jakiś region, który można nazwać rowerowym bingo, to jest to Friuli Wenecja Julijska.Słysze...
20/05/2026

🇮🇹Jeśli istnieje we Włoszech jakiś region, który można nazwać rowerowym bingo, to jest to Friuli Wenecja Julijska.
Słyszeliście o nim kiedyś?

Większość z Was mija go jadąc na wakacje do Włoch, ale mało kto zatrzymuje się na dłużej i ma szansę się nim zachwycić. W dodatku to region, który leży najbliżej Polski!
Przyznajemy, też mijaliśmy go dziesiątki razy, zanim zdecydowaliśmy się przystanąć.

🚴Tras rowerowych tutaj nie brakuje. Kto jeździ na rowerze z pewnością słyszał o Alpe Adria, która łączy Salzburg z Grado. Ale słynna Alpe Adria to nie jedyna rowerowa atrakcja tego regionu. Są trasy bardziej górskie, wzdłuż rzek, między miasteczkami, nad morzem… Jest z czego wybierać.
Wszystkie fajnie opisane i przygotowane. Oficjalnych tras jest 9, różnie długości i trudności. W dodatku można je łączyć ze sobą i przeplatać!

Poza rowerami Friuli umie też w górskie szlaki, ale o tych na razie tylko czytaliśmy. Wierzę, że zdążymy jeszcze dotrzeć na friulijskie trekkingi

Co ciekawego, to Friuli jest bliską sąsiadka Słowenii, ich historia się łączy i przeplata. Można przemieszczać między państwami, ale i połączyć dwa bajeczne miejsca w czasie jednego urlopu.
Wpadaliśmy do Słowenii na spacer nad turkusową rzeką Soca, podjeść najlepszych kalmarków, a nawet zatankować przy okazji samochód.

💚Friuli Wenecja Julijska to jedna z naszych większych włoskich niespodzianek ostatnich lat.
Pewne jest, że będziemy wracać, żeby zobaczyć więcej. Fakt, że dla nas bardziej „włoskie” są Włochy południowe nie oznacza, że w tych północnych nie jest ciekawie.

❓Macie takie swoje „Friuli”, które mijaliście latami i jeszcze nie zajechaliście na dłużej?

🌍A więcej o naszych friulijskich wakacjach i ciekawostkach regionu poczytanie na naszym blogu, link znajdziecie tutaj: https://swiatzarogiem.pl/polnocne-wlochy-rowerem-friuli-wenecja-julijska/

🎯Są takie miejsca, które kompletnie nas zaskakują i właśnie tak było u nas z niemiecką Saksonią.Zaplanowaliśmy urlop tro...
18/05/2026

🎯Są takie miejsca, które kompletnie nas zaskakują i właśnie tak było u nas z niemiecką Saksonią.

Zaplanowaliśmy urlop trochę bez wielkich oczekiwań, szukaliśmy miejsca mniej oczywistego, gdzie nie zamęczą nas tłumy w środku wakacji.
Wróciliśmy z poczuciem, że to bardzo niedoceniany region Niemiec, w dodatku tak blisko Polski.

Przez lata wschodnia część Niemiec miała łatkę „mniej atrakcyjnej”. Wiele osób nadal ją omija, kojarząc ją głównie z historią NRD. Też tak robiliśmy, w zasadzie Niemcy nigdy nie były na naszej liście podróży.

A tymczasem Saksonia ma w sobie wszystko, czego potrzeba na świetny weekend albo dłuższy urlop: skalne krajobrazy, zamki, twierdze, piękne miasta i mnóstwo tras rowerowych na aktywne zwiedzanie. Ma nawet rozległe winnice!

💚Najbardziej urzekło nas to, że nie ma tutaj tłumów i można dywersyfikować atrakcje 😊
Rano spacer pośród skalnych formacji w Szwajcarii Saksońskiej, później kawa z widokiem na Łabę, a wieczorem klimatyczne uliczki Drezna, Pirny, czy Miśni. Brzmi jak dobry plan :)

🚴A kiedy przyjdzie ochota, wskakujemy na rower i pedałujemy jednymi z fajniejszych ścieżek, jakie odwiedziliśmy. Wzdłuż Łaby, od miasteczka do miasteczka, pomiędzy zamkami… Albo przystajemy na kieliszek lokalnego wina.

Co chwilę trafialiśmy na miejsca, które były świetnym urozmaiceniem pedałowania: punkt widokowy, twierdzę, małe miasteczko z pięknym rynkiem czy ścieżkę rowerową prowadzącą wzdłuż rzeki.

🎯Jeśli lubicie podróże poza utartym szlakiem i miejsca, które nadal mają w sobie spokój i autentyczny klimat, to naprawdę warto dać Saksonii szansę. My po tym wyjeździe już kilka razy wróciliśmy, i to nada nie jest nasz ostatni pobyt.

🌍Na blogu opisaliśmy więcej naszych wrażeń, konkretne atrakcje i miejsca, które szczególnie warto zobaczyć, tutaj znajdziecie link https://swiatzarogiem.pl/trasy-rowerowe-w-saksonii-niezapomniana-przygoda-rowerowa/

Zajrzyjcie, jeśli planujecie weekend blisko granicy i szukacie czegoś mniej oczywistego. Bo czasami najbardziej zaskakujące miejsca są tuż za rogiem. I właśnie taka jest Saksonia

A Wy? Byliście już w Saksonii czy to nadal dla Was trochę nieodkryty kierunek? Dajcie znać w komentarzach 👇

Pomysł na weekend ▪ Niemcy, Saksonia ▪ Nieoczywiste miejsca na urlop

🇩🇪Twierdza, jak twierdza,  pomyśleliśmy, zanim stanęliśmy pod murami. A chwilę później okazało się, że to potega! Kamien...
15/05/2026

🇩🇪Twierdza, jak twierdza, pomyśleliśmy, zanim stanęliśmy pod murami. A chwilę później okazało się, że to potega! Kamienne miasto na skale, większe niż 13 boisk piłkarskich. 😮

Twierdza Königstein w Szwajcari Saksońskiej to jedno z tych miejsc, które naprawdę warto odwiedzić.

XIII-wieczna forteca wznosi się około 240 metrów nad doliną Łaba, a jej mury i umocnienia miejscami mają nawet 40 metrów wysokości. Sam skalny płaskowyż otoczony murami zajmuje powierzchnię porównywaną do 13–14 boisk piłkarskich i dopiero stojąc na górze, naprawdę czuć, jak ogromne jest to miejsce.

To nie tylko twierdza, ale całe małe miasteczko ukryte na skale. Są tu historyczne budynki, bastiony, armaty, punkty widokowe, dawne koszary, a nawet restauracje, kawiarnie i zielone miejsca do odpoczynku.

Tutaj naprawdę można usiąść na trawie i złapać oddech z widokiem na skalne urwiska. Dla dzieci też sporo atrakcji, więc spokojnie można zaplanować dłuższą wizytę.

Najardziej podobał się nam spacer po murach obronnych. Ich długość przekracza 1,8 km i obowiązkowo trzeba je obejść. Trasa prowadzi wzdłuż bastionów i przepaści, a panorama na dolinę Łaby i skały Szwajcarii Saksońskiej potrafi zatrzymać na dłużej niż planowaliście. Z każdego punktu to zupełnie inny widok! To jeden z tych spacerów, gdzie co kilka minut stajesz „na chwilę” do zdjęcia.

W środku warto zajrzeć do najciekawszych części fortecy: Zamku św. Jerzego, czyli najstarszej części kompleksu, Zamku Magdaleny, dawnych koszar, skarbca Saksonii oraz słynnej studni o głębokości 152 metrów, najgłębszej w całej Saksonii.

To właśnie tutaj przez wieki przechowywano kosztowności i archiwa, a podczas II wojny światowej również cenne dzieła sztuki z Drezna.

Ogromne wrażenie robią także ogromne armaty ustawione na bastionach. Obowiązkowo ozdobione herbem August II Mocnego.

Co ciekawe, twierdza Königstein nigdy nie została zdobyta. Ale patrząc na te umocnienia i jej położenie, to raczej nic dziwnego.

Na szczyt można dostać się na dwa sposoby: pieszo przez 3 kolejne bramy i mosty lub panoramiczną, oszkloną windą, która w kilka chwil wywozi na skalny płaskowyż.

Już sama jazda windą jest atrakcją, przez przeszklone ściany obserwujesz, jak dolina zostaje coraz niżej, a mury twierdzy rosną nad głową.

Do środka prowadzą trzy główne bramy, ustawione jedna za drugą. To klasyczny system obronny „brama za bramą”, każda kolejna miała być trudniejsza do zdobycia. I sądząc po historii, to działało doskonale.

Na polecenie August II Mocny powstała tu też ogromna, bogato zdobiona beczka do wina o pojemności 239 hektolitrów, ozdobiona herbem Rzeczypospolitej. Tak, nawet beczka musiała być tutaj monumentalna 😊

To miejsce, które zaskakuje nie tylko rozmiarem, ale i tym, jak wiele można tu zobaczyć. Jeśli będziecie w okolicy, zarezerwujcie sobie kilka godzin, szybki spacer zdecydowanie nie wystarczy. W dodatku to miejsce jest tak zorganizowane, że można połączyć zwiedzanie z wypoczynkiem, coś zjeść i ruszyć odkrywac kolejne zakamarki.

❓Byliście już w Königstein? Weszlibyście pieszo czy wybralibyście panoramiczną windę? Dajcie znać w komentarzu 👇

🇸🇰 Wycieczka rowerowa nad Dunajem 🚴‍♀Eurovelo 6▪ Słowacja ▪ Obszar Chronionego Krajobrazu Dunajskie Łęgi▪ Pętla 35 kmDun...
14/05/2026

🇸🇰 Wycieczka rowerowa nad Dunajem 🚴‍♀Eurovelo 6
▪ Słowacja
▪ Obszar Chronionego Krajobrazu Dunajskie Łęgi
▪ Pętla 35 km

Dunajskie Łęgi to wyjątkowy obszar przyrodniczy ciągnący się wzdłuż Dunaju, niedaleko Bratysławy i granicy z Węgrami. To kraina pełna dzikich odnóg rzeki, podmokłych lasów łęgowych, wysp i spokojnych ścieżek rowerowych. Żyją tu setki gatunków ptaków, a część terenów wygląda jak mała delta rzeki. To cisza, natura i miejsca poza głównym turystycznym szlakiem, w których w trakcie naszej wycieczki spotkaliśmy zaledwie kilka osób.
🦢Znacznie więcej było łabędzi :)

Wycieczkę rozpoczęliśmy w okolicy zapory w Gabcikovie, bezpośrednio pod naszym domkiem. To miał być dzień pełen spokoju i dokładnie taki był. Zaglądaliśmy w każdą naddunajską zatoczkę, oglądaliśmy naturalne, niewielkie kaskady i progi wodne tworzące małe „dunajskie wodospady”.

🦢 Łabędzie były ewidentnie zdziwione obecnością człowieka. To świetne miejsce szczególnie w upalne dni, drzewa dają cień, wody Dunaju przyjemny chłód, co chwilę można robić przystanki na brzegu rzeki.
Co jakiś czas oddalaliśmy się od brzegu, wjeżdżając na ścieżkę na wale, żeby po chwili znów zajrzeć w jakiś dziki zakątek.

🚴‍♀Pętlę domknęliśmy ścieżką prowadząca koroną zapory. W całości ma ona ok. 30 km i dociera aż do Cunova. My przejechaliśmy nią ok. 10 km, aż do samej zapory w Gabcikovie. Przy okazji zobaczyliśmy przepływający przez śluzę duży statek wycieczkowy, płynący z Budapesztu do Wiednia. Niestety nie zdążyliśmy zobaczyć tej przeprawy z bliska, a szkoda. To musiał być niesamowity widok.

🎯Cała trasa jest płaska, bezpieczna, prowadzi wydzielonymi ścieżkami asfaltowymi i szutrowymi.
To idealne miejsce na rowerowe wycieczki dla każdego, kto lubi naturę i spokój
To też świetny kierunek na spokojny jednodniowy wypad z Bratysława albo jako przystanek podczas rowerowej podróży szlakiem EuroVelo 6

🌍Ślad trasy znajdziecie tutaj:https://www.komoot.com/pl-pl/tour/2923411790

Rowerem wzdłuż Dunaju ▪ Trasy rowerowe nad Dunajem ▪ Słowacja na rowerze

14/05/2026

‼️Nie jedźcie na rower na południe Słowacji… jeśli szukacie stromych podjazdów, adrenaliny i nóg z waty po 20 km.

Tutejsze trasy raczej Was nie zmęczą, chyba że akurat mocno zawieje nad Dunajem 😄

Ale jeśli cenicie spokojne ścieżki, jazdę z dala od ruchu ulicznego, bez tłoku i takie miejsca, gdzie bez problemu zabierzecie dzieci, dobrze trafiliście! Południe Słowacji to świetny kierunek na rowerowy weekend.

📍 Kilka tras, które warto zapisać:
1️⃣ Komárno – Kolárovo
Trasa wzdłuż rzeki Wag, spokojna i bardzo przyjemna.
➡️ pętla ok. 50 km | około 4 godziny

2️⃣ Gabčíkovo – Bodíky
Przez Naddunajskie Łęgi i koroną zapory , dużo zieleni i świetne widoki na wodę.
➡️ pętla ok. 35 km | około 4 godziny

3️⃣ Čunovo – Rusovce – Kittsee – Bratysława – Čunovo
Międzynarodowa pętla z atrakcjami
➡️ pętla ok. 46 km | około 4,5 godziny

4️⃣ Gabčíkovo Prístav – Zapora – Gabčíkovo centrum
Krótka opcja na luźne popołudnie lub rodzinny przejazd.
➡️ pętla ok. 18 km | około 1,5 godziny

📌 Więcej szczegółów tras znajdziecie na naszym FB i na Komoot
❓ Którą z tych tras wybralibyście na pierwszy wypad? A może znacie jeszcze inne spokojne rowerowe perełki na Słowacji? Dajcie znać w komentarzu 👇

slowacjanarowerze dunaj rowerem weekendzarogiem

🇸🇰 ROWEREM WZDŁUŻ RZEKI WAG 🚴Wycieczka rowerowa ▪Słowacja▪Długość 50 km▪Początek/koniec – Komarno🚴Bezpieczna wycieczka d...
13/05/2026

🇸🇰 ROWEREM WZDŁUŻ RZEKI WAG 🚴Wycieczka rowerowa
▪Słowacja
▪Długość 50 km
▪Początek/koniec – Komarno

🚴Bezpieczna wycieczka dla całej rodziny. Trasa prowadzi w całości drogami poza ruchem samochodowym.

Zaparkowaliśmy w miasteczku Komarno na przestronnym parkingu przy samej ścieżce rowerowej.
Na początek pojechaliśmy na mały rekonesans, chcieliśmy zobaczyć osławioną twierdzę i samo miasteczko. Nasz pomysł na tę wycieczkę to zrobić pętlę po obu stronach rzeki Wag i zobaczyć przy okazji ciekawostkę, pływający młyn w Kolarovie.

Wag to jest najdłuższa rzeka Słowacji, która bieg zaczyna w Tatrach, a wpada do Dunaju właśnie w miejscowości Komarno. Na tym odcinku jest szeroka i zdaje się płynąc leniwie.

Cała trasa prowadzi blisko linii brzegowej, w wielu miejscach można się zatrzymać na piknik nad wodą.
W kierunku Kolarova cały czas jedziemy wałem, z jednej strony łąka, z drugiej rzeka. Nawierzchnia jest świetna, trasa płaska, na odcinku 25 km spotkaliśmy może ze 3 osoby. Można sobie spokojnie pedałować i podziwiać przyrodę.
My mieliśmy trochę pecha, ostry, zimny wiatr wiał nam prosto w twarz. Chyba powinniśmy ilość kilometrów pomnożyć przez dwa 🙂

W końcu docieramy do młyna w Kolarovie, a tutaj sielanka. Żaby rechoczą jak oszalałe, a sam młyn, który znajduje się na Martwym Dunaju wygląda niezwykle malowniczo. Jest tutaj niewielki bar, w którym możecie się czegoś napić, niestety do jedzenia były tylko chipsy i batoniki.

Powrót zaplanowaliśmy drugim brzegiem, ale wybór należy do was. Nawierzchnia jest tutaj słabsza, popękany beton przerośnięty trawą. Zdecydowaliśmy, że zamiast ścieżką pojedziemy drogą, prowadzącą równolegle. Ruch samochodowy praktycznie żaden, jechało się dużo wygodniej.

Ta trasa to hit, jeśli chodzi o spotkanie z naturą. Mnóstwo bocianów, czaple i wiele innych, mniejszych ptaków, soczysta majowa zieleń, kwitnące drzewa… Głowa wypoczywa, nie trzeba przejmować się nawigacją, po prostu jedziesz.

🚴Pętlę domykamy w Komarnie i już nieco wygłodniali ochoczo rzuciliśmy się na Csardę, która szczęśliwie znajdowała się tuż przy parkingu.

To była wycieczka z przeszkodami (mocny wiatr) ale i tak niesamowicie relaksująca.
Cudownie tak popedałować w spokoju, bez tłumu, tylko ty, rower i natura

🌏Ślad trasy znajdziecie tutaj: https://www.komoot.com/pl-pl/tour/2920708161

Rowerem wzdłuż Wagu ▪Trasy rowerowe Słowacja ▪ Weekend na rowerze

🇸🇰 ČUNOVO-BRATYSŁAWA-RUSOVCE-KITTSEE🚴Łatwa trasa, idealna na wycieczkę rowerową dla całej rodziny▪Pętla 46 km▪Słowacja/D...
12/05/2026

🇸🇰 ČUNOVO-BRATYSŁAWA-RUSOVCE-KITTSEE
🚴Łatwa trasa, idealna na wycieczkę rowerową dla całej rodziny
▪Pętla 46 km
▪Słowacja/Dunaj
▪Początek/koniec: Čunovo
▶Głównie wydzielone ścieżki rowerowe, drogi poza ruchem samochodowym
Niewielki odcinek (ok. 1 km) prowadzi szosą)

Okolice Bratysławy to same rowerowe atrakcje. Lasy, jeziorka, Dunaj. Trasy są dobrze przygotowane, nawet w czasie majówki nie było tłoku. Takiego miejsca na wycieczki rowerowe szukaliśmy.

Naszą wyprawę zaczynamy w małej miejscowości Čunovo, samochód można zaparkować w okolicy zapory, albo tak jak my, w centrum wioski.
Początkowo trasa prowadzi szeroką asfaltową ścieżką wzdłuż kanału równoległego do Dunaju. Kierujemy się na Rusovce, gdzie zaczynamy od postoju nad malowniczym turkusowym jeziorkiem. Z rana jeszcze zupełnie pustym, ale po południu spotkaliśmy tutaj wielu amatorów wypoczynku nad wodą.

🏘️Rusovce to też piękny zamek, nazywany „węgierskim Windsorem”. Niestety w tej chwili w remoncie, można go zobaczyć tylko przez płot. Druga atrakcja to pozostałości antycznej Gerulaty, rzymskiego obozu wojskowego strzegącego granicy imperium nad Dunajem.

Po dawce historii pedałujemy dalej w kierunku austriackiej granicy. Powstała tutaj nowa ścieżka rowerowa w kierunku miejscowości Jarovce. Przed samą granicą ścieżka się kończy i przez chwilę trzeba pedałować po szosie. Na szczęście nie spotkaliśmy tam wielkiego ruchu.

Robimy sobie chwilę przerwy w małej, przyjemnej miejscowości Kittsee i widać, że nie tylko my. To miejsce bardzo popularne wśród rowerzystów. Jak Austria to Apfelstrudel, a jak się pedałuje, to można zaszaleć, wszystkie nadprogramowe kalorie zostaną spalone.

Po przerwie kierujemy się już dalej w kierunku Bratysławy, ścieżka znów piękna i dobrze oznakowana.
Ty razem słowacką stolicę oglądamy z drugiego brzegu, za to widok na Zamek i całą starówkę mamy idealny. Przejeżdżamy też koło słynnej wieży UFO i powoli domykamy pętlę. Tutaj ruch był nieco większy, w końcu to słoneczna sobota. Ale jednak życzyłabym sobie takiego „tłoku” na naszych rodzimych ścieżkach :)

Jeszcze przerwa na kofolę w jednym z rowerowych barów tuż przy ścieżce i powoli podążamy w kierunku Rusovieckich kanałów. Widać, że te okolice są popularne wśród rowerzystów. Nic dziwnego. Piękne, szerokie trasy, kila równoległych do siebie możliwości, dzięki czemu tłoku brak.

Upał robi się solidny, trasa prowadzi praktycznie cały czas na otwartym terenie więc słońce daje się we znaki. Krótki postój nad turkusowym jeziorkiem i czas wracać do nagrzanego jak piekarnik samochodu.

🎯Trasa jest bardzo ciekawa, są miejsca świetne na relaks, kilka ciekawostek do odwiedzenia i kilometry pięknej nawierzchni Można tutaj spokojnie zabrać dzieci, wycieczkę można też skrócić, omijając np. Austrię.

🌏Ślad trasy znajdziecie tutaj: https://www.komoot.com/pl-pl/tour/2927086305

Słowacja, wycieczka rowerowa ▪ Rodzinne trasy rowerowe ▪ Bratysława i okolice na rower

❓Kto z Was lubi długie, puste ścieżki rowerowe? Dobrze przygotowane, z atrakcjami na trasie i zupełnie bez tłumów?Napraw...
11/05/2026

❓Kto z Was lubi długie, puste ścieżki rowerowe? Dobrze przygotowane, z atrakcjami na trasie i zupełnie bez tłumów?

Naprawdę takie istnieją, i to całkiem niedaleko!

🇸🇰Około 250 km od polskiej granicy, w okolicy Bratysławy, takich tras jest zatrzęsienie.

W czasie naszego długiego weekendu przejechaliśmy tylko ich niewielką część, ale wiemy jedno.

To miejsce jest idealne na rowerowy weekend bez tłumów.

✏️Pętla wzdłuż najdłuższej słowackiej rzeki Wag (prawy i lewy brzeg). Start/meta Komarno.
🔸Długość trasy 50 km, czas trwania 4 godziny, praktycznie płasko.
🔸Ścieżka asfaltowa. W całości bezpieczna ścieżka oddzielono od ruchu.
🎯Odwiedzicie tutaj jedną z największych twierdz Europy i pływający młyn
🌐https://www.komoot.com/pl-pl/tour/2920708161

✏️Pętla wśród natury przez Chroniony obszar krajobrazowy Naddunajskie Łęgi.
🔸Start/Meta Gabcikovo.
🔸Rozlewiska Dunaju, całkowita cisza, tylko rzeka i Wy. I oczywiście mnóstwo ptaków.
🔸Utwardzone, wygodne szutry. Można wytyczać trasy według uznania
🔸Długość naszej trasy to 35 km, około 4 godzin chillu nad Dunajem.
🔸Trasa łatwa i bezpieczna (poza ruchem samochodowym)
🌐https://www.komoot.com/pl-pl/tour/2923411790

✏️Pętla w okolicy Bratysławy, z wizytą w austriackim Kittsee.
🔸Start/meta Cunovo.
🔸Długość trasy 46 km, czas trwania 4,5 godziny, płasko.
🔸Jedziecie głównie wyznaczona ścieżką rowerową (asfalt), niewielki odcinek (ok. 1 km) drogą z ruchem samochodowym
🎯Odwiedzicie Rusovce z pięknym pałacem i ruiny dawnego rzymskiego obozu wojskowego Gerulata.
Zjecie apfelstrudel w Kittsee, przejedziecie zachodnim brzegiem Dunaju z widokiem na Bratysławę.
Na koniec relaks nad turkusowym jeziorkiem w Rusovcach
🌐https://www.komoot.com/pl-pl/tour/2927086305

To tylko 3 propozycje, wszystkie to spokojne wycieczki krajoznawcze. Można spokojnie zabrać na nie dzieci. Jest całkowicie bezpiecznie, poza ruchem samochodowym

Podobnych tras można tutaj wytyczyć mnóstwo. Kiedyś wrócimy, wtedy podpowiemy wam więcej.

❓Lubicie takie wycieczki bez parcia na osiągi i imponujące wyniki w kilometrach?

Wycieczki rowerowe Słowacja ▪️Weekend bez tłumów Słowacja ▪️Urlop na Słowacji

Adres

Bielsko-Biała
43-300

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Świat za rogiem umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Świat za rogiem:

Udostępnij