Świat za rogiem

Świat za rogiem Nie da się zobaczyć całego świata, ale można przynajmniej próbować.

17/08/2026

😡Urlop w sierpniu? Koszmar!
Upał, tłumy wszędzie dookoła i ścieżki rowerowe pękające w szwach…🥵🚲

Ale jednocześnie …

💐Polskie lato pachnie trawą i ziołami, brzmi cykadami i prowadzi polnymi drogami.

Zamiast tłumu spotykasz krowy, konie i ptaki i piękne szlaki… prawie bez ludzi.

Do tego jezioro po drodze, kąpiel, piknik na łące i niezapomniane zachody słońca.

Od wielu lat właśnie w sierpniu pakujemy rowery i ruszamy na tydzień w poszukiwaniu spokojniejszych miejsc.

I wiecie co? Nadal można je znaleźć. Co roku trafiamy w jakieś fantastyczny, chociaż dość nieoczywisty zakątek.

Bo miejsca bez tłumów nadal istnieją.
Tylko trzeba przestać szukać ich tam, gdzie wszyscy 😉

🌟Jeśli szukacie pomysłu na spokojny weekend w Małopolsce, to mamy jedno miejsce do zapisania👇📍 Wygiełzów + Zamek Lipowie...
11/08/2026

🌟Jeśli szukacie pomysłu na spokojny weekend w Małopolsce, to mamy jedno miejsce do zapisania👇

📍 Wygiełzów + Zamek Lipowiec
W sam raz na spokojny, jednodniowy wypad.

🌿 Skansen – ponad 5 hektarów, drewniana architektura, zagrody chłopskie z sadami i ogródkami, kościół, dwór, zespół małomiasteczkowy i wiele innych obiektów wsi nadwiślańskiej Krakowiaków Zachodnich. Wszystko na dużym terenie, idealnie na spokojny, letni spacer.

🏰 Zamek Lipowiec – ruiny średniowiecznego zamku biskupów krakowskich z XIV wieku, górujące nad skansenem. Dziś trwała ruina, ale zdecydowanie z charakterem. Na miejscu można też zobaczyć ekspozycję poświęconą historii zamku. Jest też kawiarnia.

Razem to fajny plan na kilka godzin trochę spaceru, trochę historii i dużo klimatu. I co najważniejsze: w wakacyjny weekend nie trafiliśmy na tłumy 😄

📝Zapiszcie na później, może przyda się na najbliższą wolną sobotę.

Wygiełzów i Zamek Lipowiec ▪️Atrakcje Małopolski na weekend ▪️Spokojny weekend w Małopolsce





05/08/2026

🎯8 rzeczy, które warto wiedzieć przed wyjazdem na Maltę 🇲🇹

📍Malta to nie tylko kierunek na lato ☀️
Wiosna, jesień, a nawet zima potrafią być tu piękniejsze niż środek sezonu. Mniej ludzi, więcej spokoju i idealna pogoda na zwiedzanie.

📍Tu jeździ się lewą stroną 🚗
Pierwsze kilometry mogą być dziwne, ale spokojnie, szybko można się przyzwyczaić.

📍Nie jedźcie tam tylko dla plaż i Valetty!
Największe wrażenie robią klify, zatoki i mniej znane klimatyczne miasteczka

📍Nie pomijajcie Gozo 💚
To spokojniejsza i bardziej zielona siostra Malty. Warto spędzić tam chociaż jeden dzień.

📍Spakujcie wygodne buty 👟
Na Malcie naprawdę sporo się chodzi, po kamiennych uliczkach, schodach i punktach widokowych.

📍Nie planujcie każdej minuty🙂
2–3 miejsca dziennie w zupełności wystarcza

📍Zostawcie miejsce na spontaniczność ✨Czasem najlepszym wspomnieniem jest uliczka, do której weszliście zupełnie przypadkiem.

📍Po prostu lećcie! ✈️
To jeden z najłatwiejszych kierunków do samodzielnego zorganizowania. Kilka kliknięć i możesz ruszać na przygodę.

🔎Jest duża szansa, że po pierwszym wyjeździe zechcesz zaplanować kolejny

❓Pytanie do tych, którzy już byli na Malcie. Co byście dodali do tej listy?

🌟Pomysł na jednodniową wycieczkę tuż za polską granicą - Północne Morawy!To właśnie za to lubimy Czechy. Wystarczy przej...
28/07/2026

🌟Pomysł na jednodniową wycieczkę tuż za polską granicą - Północne Morawy!

To właśnie za to lubimy Czechy. Wystarczy przejechać 40–60 km od granicy, by znaleźć się w miejscu, gdzie czas płynie wolniej. Bez tłumów, pośpiechu i hałasu. Tym razem wybraliśmy trasę łączącą zamki i klimatyczne miasteczka. My pokonaliśmy ją rowerami, ale równie dobrze sprawdzi się jako spokojny weekend samochodem.

📍Na początek niespodzianka, renesansowy zamek w Starej Vsi nad Ondřejnicí. To miało być tylko miejsce na zaparkowanie auta na czas wycieczki, a tu takie cudo! Takiego sgraffiti dawno nie oglądaliśmy. Okazuje się, że to jedne z najlepiej zachowanych w Czechach. Do ich wykonania sprowadzono rzemieślników aż z okolic jeziora Como i Lugano, a niedawno zostały poddane renowacji. Zamku nie można zwiedzać, ale warto zajrzeć na arkadowy dziedziniec i przespacerować się po otaczającym go parku.

📍Kilka kilometrów dalej czeka Nová Horka, niewielki barokowy pałac nazywany „Małym Wiedniem”, a następnie Kunín, jeden z najpiękniejszych i najlepiej wyposażonych barokowych zamków na Morawach.

📍Potem przyszedł czas na miasteczka. Nový Jičín urzekł nas jednym z najładniejszych rynków w Czechach. Renesansowe kamienice z podcieniami, klimatyczne kawiarnie i fontanna z ogromnymi jabłkami, nawiązującymi do legendy o św. Mikołaju…
☕️Tutaj warto zaplanować przerwę na kawę i coś słodkiego, kawiarni na rynku nie brakuje.

📍Nie spodziewaliśmy się, ale bardzo nam się spodobał . Drewniane domki, brukowane uliczki i górująca nad miastem średniowieczna wieża Trúba sprawiają, że wygląda jak wyjęty z bajki.
Koniecznie spróbujcie też słynnych Štramberskich uszu. To regionalny przysmak, piernikowe ciasteczka w charakterystyczny kształcie, związany z legendą o najeździe Tatarów. Warto mieć przy sobie gotówkę (mogą być złotówki), bo za „uszy” nigdzie nie udało się na zapłacić kartą.

W Štramberku nie warto się spieszyć. To miejsce najlepiej zwiedzać bez planu, po prostu spacerując. To też idealna miejscówka na obiad. Wokół malowniczego ryku znajdziecie kilka fajnych lokalnych restauracji. My wybraliśmy tę w hotelu Šipka, zachęciło nas spokojne, zacienione patio. Jedzenie też okazało się świetne.

📍A jeśli zostanie Wam jeszcze trochę czasu, w pobliżu czekają na was kolejne atrakcje, m.in. zamek Hukvaldy czy kilka ciekawych muzeów motoryzacji w Kopřivnicy (stąd pochodzi słynna czeska Tatra).

🌟Znów okazało się, że najciekawsze miejsca często znajdują się tuż za rogiem. Nie ma tu wielkich atrakcji z pierwszych stron przewodników, ani tłumów turystów. Są za to piękne zamki, klimatyczne miasteczka i spokój. A to lubimy najbardziej 😉

Jeśli lubicie podróżować poza utartym szlakiem, północne Morawy zdecydowanie powinny znaleźć się na Waszej liście. A my już wiemy, że tu wrócimy, bo mamy jeszcze co odkrywać, a takie spokojne miejsca bez tłumów są stworzone jak dla nas.

Północne Morawy ▪️Zamki i miasteczka Moraw ▪️Pomysł weekend, wycieczka do Czech

🏆7 – lipiec – Beskid Mały, Bujakowski Groń 711 m n.p.m.Nie wiem dlaczego, ale latami spacerując po Beskidzie Małym w paś...
26/07/2026

🏆7 – lipiec – Beskid Mały, Bujakowski Groń 711 m n.p.m.

Nie wiem dlaczego, ale latami spacerując po Beskidzie Małym w paśmie Magurki, kończyłam wędrówkę na Hrobaczej Łące. A przecież to nie koniec! No i dziś w ramach poznawania nieznanych mi miejsc w Beskidach postanowiłam powędrować dalej na wschód.

Moim celem był Bujakowski Groń i pętla tuż za rogiem, idealna na zapowiadający się upalny dzień.

🏔️Zaczynam na parkingu przy Kamieniołomie w Kozach. Najpierw szlak zielony w kierunku rzeczonej Hrobaczej Łąki, który daje popalić. Nie wiem, jak wyszłam tą trasą zimą, po śniegu, bo jest bardzo stromo.

🏔️Docieram do rozwidlenia szlaków, chwila regeneracji na ławeczce i ruszam dalej, tym razem szlakiem czerwonym. Wszyscy napotkani po drodze turyści wybierają się na platformę pod krzyżem na Hrobaczej, więc od tej pory wędruję już sama. Bukowy las, praktycznie płasko, sama przyjemność. Mijam jeszcze kilka osób, które na rzeczoną Hrobacza wybrały się z Porąbki, a dalej już zupełna cisza.

🏔️Bujakowski Groń okazał się szczytem całkowicie ukrytym w lesie, widoków brak, idę więc dalej szlakiem zielonym. Do Kobiernickiego Gronia jest nadal łatwo i płasko, ale szybko okazuje się, że jak się wyszło w górę, musi być i w dół. No tutaj schodzić zimą bym nie chciała! Chyba byłby to zjazd na tyłku 🙂

🏔️Szybko jednak pojawia się szlak niebieski, prowadzący u podnóża tego pasma i ponownie wracam do przyjemnej leśnej wędrówki. Spotykam tyko karawanę quadów. Swoją drogą, po co ludzie wybierają się do lasu robić taki hałas, to ja nie rozumiem…

🏔️Tak sobie wygodnie eksplorując okolicę docieram w znane mi rejony Kamieniołomu w Kozach, domykając pętlę. Po drodze, tuż przed Kamieniołomem, można jeszcze zrobić przerwę przy niewielkich stawikach.

Na parkingu już pełne obłożenie, na szczęście turyści nie zjedli wszystkich lodów, więc zasłużona nagroda była.

🏔️Fajnie było odkryć, co też jest za przysłowiowym zakrętem. Spacer cienistym lasem w upalny poranek też był w sam raz. Ale czy ta pętla bardzo mnie ujęła? Niekoniecznie. O ile strome podejście to była fajna rozgrzewka, to już zejście moje kolana srogo oprotestowały.

ℹ️Całą Pętla to ok. 9 km
📍Przewyższenia 480 m,
📍Przejście zajęło mi 2,5 godz

🌎Ślad trasy w Komoot znajdziecie tutaj: https://www.komoot.com/pl-pl/tour/3143213294

❓Lubicie wędrówki lasem, czy jednak głównie celujecie w widoki?

Beski Mały ▪️Góry bez tłumów ▪️Pomysł na weekend, Beskid Mały

🚴🏻‍♀️Pętla wokół Jeziora Międzybrodzkiego – widoki, zapory i górskie podjazdySzukacie rowerowej trasy blisko Bielska-Bia...
24/07/2026

🚴🏻‍♀️Pętla wokół Jeziora Międzybrodzkiego – widoki, zapory i górskie podjazdy

Szukacie rowerowej trasy blisko Bielska-Białej, na której nie zabraknie jezior, górskich panoram i ciekawych miejsc po drodze?

Ta pętla to świetny pomysł na aktywny dzień. Nie jest szczególnie łatwa, kilka podjazdów daje popalić, ale nagrodą są jedne z najpiękniejszych widoków w Beskidzie Małym.

📍Trasa: Bielsko-Biała – Kozy – Porąbka – Międzybrodzie Bialskie –Łodygowice – Wilkowice – Bielsko-Biała
📍Pętla 56 km
📍przewyższenia 900 m
📍Czas przejazdu ok 4 godz
📍Poziom trudności ŚREDNI
📍Bezpieczeństwo 7/10 ( kilka odcinków policzek drogi z ruchem samochodowym)
📍Start/meta w dowolnym miejscu na trasie, u nas Bielsko-Biała

❓Co warto zobaczyć po drodze?

🔰Zapora w Porąbce – najstarsza zapora wodna na Sole, ukończona w 1936 roku. To właśnie tutaj rozpoczyna się malowniczy odcinek wzdłuż Jeziora Międzybrodzkiego.

🔰Góra Żar – jeden z najbardziej charakterystycznych szczytów regionu. Na szczycie znajduje się elektrownia szczytowo-pompowa z ogromnym zbiornikiem wodnym oraz kolej linowo-terenowa. Jeśli macie więcej czasu, warto wjechać na górę.

🔰Jezioro Międzybrodzkie – piękne widoki praktycznie przez cały przejazd. W sezonie można zatrzymać się na plaży lub chociaż na lody

🔰Zapora w Tresnej – to dzięki niej powstało Jezioro Żywieckie. Zbudowano ją w latach 60. na rzece Sole, a oprócz ochrony przeciwpowodziowej zasila również elektrownię wodną. W czasie budowy pod wodą znalazły się fragmenty kilku miejscowości, m.in. Zarzecza i Starego Żywca. Warto się zatrzymać na zaporze, widoki na Jezioro Żywieckie bajeczne!

🔰Jezioro Żywieckie –trasa wzdłuż tej części jeziora prowadzi głównie drogą, momentami wydzieloną ścieżką, a czasami nie. Warto zrobić przerwę w Zarzeczu, jest tutaj plaża, marina, gastronomia. Widoki na jezioro i góry fantastyczne.

🔰Łodygowice – pięknie położony zabytkowy, drewniany Kościół pw. Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza zbudowany z modrzewiowych bali w charakterystycznym stylu śląsko-małopolskim

🔰Wilkowice – końcówka trasy prowadzi z widokami na Beskid Śląski. Tutaj czekają Was chyba najpiękniejsze widoki na góry, ale też sporo podjazdów

❓Czy trasa jest trudna?
To propozycja dla osób, które mają już za sobą kilka dłuższych wycieczek. Nam, z naszą raczej przeciętną kondycją, e-bike bardzo się przydał😉

Na szczęście większość podjazdów wynagradzają szybkie zjazdy i piękne panoramy

❓Na co uważać
⚠️ W słoneczne weekendy ruch samochodowy wokół Jeziora Międzybrodzkiego i Żywieckiego bywa spory. Jeśli możecie – wybierzcie dzień powszedni lub wyruszcie wcześnie rano.
⚠️ Niektóre odcinki prowadzą drogami wojewódzkimi, dlatego warto zachować ostrożność, szczególnie podczas zjazdów.

🌟Ciekawostki
🔻Elektrownia na Górze Żar działa jak ogromny magazyn energii. W nocy pompuje wodę do górnego zbiornika, a w ciągu dnia, gdy zapotrzebowanie na prąd rośnie, spuszcza ją przez turbiny, produkując energię elektryczną.

🔻Jezioro Międzybrodzkie i Żywieckie powstały dzięki spiętrzeniu rzeki Soły i są ważnym elementem tzw. Kaskady Soły – systemu trzech zapór chroniących region przed powodziami.

❓Lubicie takie widokowe pętle, nawet jeśli pot tryska i kolana protestują?

📎Link do trasy znajdziecie na naszym profilu w KOMOOT. Dajcie znać, możemy też przesłać link

Trasy rowerowe w Beskidach ▪️Pomysł na weekend ▪️ Jezioro Żywieckie

24/07/2026

🚴🏻‍♀️ E-bike nie sprawił, że zaczęliśmy jeździć dalej ani szybciej. I szczerze mówiąc wcale tego od niego nie oczekiwaliśmy. Dał nam za to coś znacznie cenniejszego: swobodę.

📍Swobodę wybierania tras dlatego, że są piękne, a nie dlatego, że są łatwe. Swobodę skręcania w drogę, która wcześniej wydawała się „za trudna”.

📍I komfort psychiczny, że nawet jeśli pogoda się popsuje albo trasa okaże się bardziej wymagająca, bez problemu wrócimy do domu.

📍Zmienił się też sposób, w jaki planujemy nasze rowerowe wycieczki. Kiedyś najpierw sprawdzaliśmy, gdzie czekają najtrudniejsze podjazdy.
Bo co z pięknej trasy, jeśli na końcu zabraknie sił, żeby wrócić? Dziś po prostu jedziemy tam, gdzie mamy ochotę, w miejsca, które chcemy zobaczyć, a nie te, do których najłatwiej dojechać.

🏔️A że mieszkamy u podnóża gór, gdzie łatwych odcinków jak na lekarstwo, nareszcie możemy częściej kręcić się wokół komina.

🚴🏻‍♀️ I uwaga! Ze wspomagania korzystamy głównie wtedy, kiedy naprawdę jest bardzo potrzebne. Resztę kilometrów pokonujemy dokładnie tak jak zawsze, siłą własnych nóg. Bo zawsze można wybrać 😉

🚴🏻‍♀️I nie, e-bike nie sprawił, że nagle robimy dwa razy więcej kilometrów. Kiedy lubisz zatrzymać się na zdjęcia, pospacerować po miasteczku, wypić dobrą kawę czy zjeść obiad z widokiem, to dzień i tak ma tylko 24 godziny.

☣️A na koniec mały mit do obalenia. Plecy, ręce i siedzenie bolą dokładnie tak samo jak po jeździe na zwykłym rowerze 😉 To akurat się nie zmieniło :)

❓A jak jest u Was? Waszą kondycja jest bezkonkurencyjna, czy też szukacie tras na miarę nieco mniejszych możliwości ?

Co zmienia E-bike ▪️Rower elektryczny ▪️ W czym pomaga e-bike

🏰Jura Krakowsko-CZęstochowska na rowerze, latem, przy pięknej pogodzie? Idealnie! Chociaż raz w sezonie wpadamy.Ale Jura...
22/07/2026

🏰Jura Krakowsko-CZęstochowska na rowerze, latem, przy pięknej pogodzie? Idealnie!
Chociaż raz w sezonie wpadamy.

Ale Jura jeńców nie bierze! Nie myślcie, że to taka rowerowa sielanka! Zamki, pałace, ostańce, kolorowe łąki... To wszystko jest, oczywiście! Ale nie spodziewajcie się samych płaskich dróg ze świetną nawierzchnią.
Tutaj ziemia faluje, a piachy znienacka wyskakują z leśnych zakątków.

🚴🏻‍♀️Ile razy zaplanujemy wycieczkę, tyle razy trafiamy na warunki od A do Z.

Na ostatniej pętli mieliśmy fantastyczne, nowe ścieżki rowerowe, boczne drogi, na których auta liczyliśmy na palcach 1 ręki, ale też było drugie oblicze Jury. Piachy, po których rower trzeba było przeprowadzać, leśne ścieżki pełne korzeni i sporo wzniesień.

🏰 Ale za to odwiedziliśmy 3 zamki na Szlaku Orlich Gniazd, poleżeliśmy na łące pełnej maków, pospacerowaliśmy po lesie i sprawdziliśmy i znaleźliśmy fajne muzeum.

ℹ️ Nasza wycieczka to pętla 53 km
📍Start/meta okolice Zawiercia (duży parking przy cmentarzu Blanowice)
📍Przewyższenia 1100 m
📍Bezpieczeństwo 8/10 (część trasy prowadzi drogą)
📍Trudność: średnia

❓Co zobaczyć po drodze?
▪️Zamek Bąkowiec w Morsku
▪️Zamek Bobolice
▪️Zamek Mirów
▪️Żarki
▪️Muzeum Dawnych Rzemiosł w Starym Młynie

Lato na Rowerze 📍Wycieczka rowerowa na Jurę 📍Trasy rowerowe Jura Krakowsko-Częstochowska

Adres

Bielsko-Biała
43-300

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Świat za rogiem umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Świat za rogiem:

Skróty

Udostępnij