28/07/2026
🌟Pomysł na jednodniową wycieczkę tuż za polską granicą - Północne Morawy!
To właśnie za to lubimy Czechy. Wystarczy przejechać 40–60 km od granicy, by znaleźć się w miejscu, gdzie czas płynie wolniej. Bez tłumów, pośpiechu i hałasu. Tym razem wybraliśmy trasę łączącą zamki i klimatyczne miasteczka. My pokonaliśmy ją rowerami, ale równie dobrze sprawdzi się jako spokojny weekend samochodem.
📍Na początek niespodzianka, renesansowy zamek w Starej Vsi nad Ondřejnicí. To miało być tylko miejsce na zaparkowanie auta na czas wycieczki, a tu takie cudo! Takiego sgraffiti dawno nie oglądaliśmy. Okazuje się, że to jedne z najlepiej zachowanych w Czechach. Do ich wykonania sprowadzono rzemieślników aż z okolic jeziora Como i Lugano, a niedawno zostały poddane renowacji. Zamku nie można zwiedzać, ale warto zajrzeć na arkadowy dziedziniec i przespacerować się po otaczającym go parku.
📍Kilka kilometrów dalej czeka Nová Horka, niewielki barokowy pałac nazywany „Małym Wiedniem”, a następnie Kunín, jeden z najpiękniejszych i najlepiej wyposażonych barokowych zamków na Morawach.
📍Potem przyszedł czas na miasteczka. Nový Jičín urzekł nas jednym z najładniejszych rynków w Czechach. Renesansowe kamienice z podcieniami, klimatyczne kawiarnie i fontanna z ogromnymi jabłkami, nawiązującymi do legendy o św. Mikołaju…
☕️Tutaj warto zaplanować przerwę na kawę i coś słodkiego, kawiarni na rynku nie brakuje.
📍Nie spodziewaliśmy się, ale bardzo nam się spodobał . Drewniane domki, brukowane uliczki i górująca nad miastem średniowieczna wieża Trúba sprawiają, że wygląda jak wyjęty z bajki.
Koniecznie spróbujcie też słynnych Štramberskich uszu. To regionalny przysmak, piernikowe ciasteczka w charakterystyczny kształcie, związany z legendą o najeździe Tatarów. Warto mieć przy sobie gotówkę (mogą być złotówki), bo za „uszy” nigdzie nie udało się na zapłacić kartą.
W Štramberku nie warto się spieszyć. To miejsce najlepiej zwiedzać bez planu, po prostu spacerując. To też idealna miejscówka na obiad. Wokół malowniczego ryku znajdziecie kilka fajnych lokalnych restauracji. My wybraliśmy tę w hotelu Šipka, zachęciło nas spokojne, zacienione patio. Jedzenie też okazało się świetne.
📍A jeśli zostanie Wam jeszcze trochę czasu, w pobliżu czekają na was kolejne atrakcje, m.in. zamek Hukvaldy czy kilka ciekawych muzeów motoryzacji w Kopřivnicy (stąd pochodzi słynna czeska Tatra).
🌟Znów okazało się, że najciekawsze miejsca często znajdują się tuż za rogiem. Nie ma tu wielkich atrakcji z pierwszych stron przewodników, ani tłumów turystów. Są za to piękne zamki, klimatyczne miasteczka i spokój. A to lubimy najbardziej 😉
Jeśli lubicie podróżować poza utartym szlakiem, północne Morawy zdecydowanie powinny znaleźć się na Waszej liście. A my już wiemy, że tu wrócimy, bo mamy jeszcze co odkrywać, a takie spokojne miejsca bez tłumów są stworzone jak dla nas.
Północne Morawy ▪️Zamki i miasteczka Moraw ▪️Pomysł weekend, wycieczka do Czech