Droga jest moim celem

Droga jest moim celem Autorski blog i fanpage Patrycji Wites-Gocel o podróżach, wypadach w góry, urbexach, Dolnym Śląsku, Polsce i kawałku świata. Odkryj miejsca, których nie znasz.

Blog podróżniczy.

W Ponarach w woj. warmińsko-mazurskim, tuż nad jeziorem Narie, stoi pałac, który przez stulecia był centrum lokalnych dó...
29/05/2026

W Ponarach w woj. warmińsko-mazurskim, tuż nad jeziorem Narie, stoi pałac, który przez stulecia był centrum lokalnych dóbr ziemskich i jedną z siedzib rodu von der Groeben. Historia tego miejsca zaczyna się dużo wcześniej niż sam barokowy gmach – już w średniowieczu istniały tu majątki, a ziemia przechodziła z rąk do rąk pruskich rodów 📜⏳🛡️

Pierwsze znane rodziny związane z Ponarami to Behrenreuterowie w XVI wieku i Schoultz von Ascherade w XVII wieku. To właśnie w ich czasach powstały zręby wcześniejszej zabudowy, na której później oparto murowaną rezydencję. Pod koniec XVII wieku majątek przejął Friedrich von der Groeben – oficer armii koronnej Jana III Sobieskiego, uczestnik kampanii przeciw Turkom, w tym wypraw związanych z odsieczą wiedeńską ⚔👑 Od tego momentu Ponary na ponad 250 lat związały się z rodziną Groebenów 🤴

Pałac był wielokrotnie przebudowywany. Najstarsze fragmenty łączą się tu z barokową formą z XVIII wieku i późniejszymi, XIX-wiecznymi zmianami, kiedy rezydencja zyskała bardziej reprezentacyjny charakter 🏰⚜ Do dziś na elewacjach można znaleźć herby dawnych właścicieli Wokół pałacu rozciągał się park krajobrazowy schodzący w stronę jeziora, a cały majątek obejmował również zabudowania folwarczne i tereny leśne🌲🌳

W styczniu 1945 roku Konrad Karl von der Groeben opuścił majątek wraz z żoną, natomiast w pałacu pozostała jego matka, Benita von Finckenstein, oraz część służby. Według lokalnych przekazów po wkroczeniu Armii Czerwonej seniorka miała jeszcze rozegrać partię szachów z radzieckim komendantem. Niedługo później została rozstrzelana. Pozostałych mieszkańców wywieziono.

Po wojnie pałac nie został zniszczony, ale jego funkcja całkowicie się zmieniła – przez lata służył jako ośrodek wypoczynkowy, a później stopniowo tracił wyposażenie i pierwotny charakter. Dziś stoi opuszczony, a plany jego odbudowy i utworzenia hotelu nie doczekały się realizacji 🏗🏨

Jak myślicie, czy dla tego miejsca jest jeszcze ratunek?

Nad brzegiem jeziora Narie, z dala od turystycznych szlaków. stoi jedna z ciekawszych i jednocześnie najbardziej niedoce...
28/05/2026

Nad brzegiem jeziora Narie, z dala od turystycznych szlaków. stoi jedna z ciekawszych i jednocześnie najbardziej niedocenionych rezydencji dawnych Prus Górnych 🏰🗺 Pałac w Ponarach przez ponad 250 lat należał do rodu von der Groeben, a jego historia łączy beztroskę dawnego ziemiańskiego życia z wojennymi dramatami 📜

Gdy przyjechałam do miejscowości, przed pałacem natknęłam się na trzech mężczyzn raczących się trunkami alkoholowymi 🍻 Z pewną niepewnością do nich zagadałam i... dzięki temu oprowadzona po zrujnowanej rezydencji 🏰 Często narzekamy na lokalnych mieszkańców, że niszczą pałace, wynoszą z nich, co się da, nie szanują zabytku. W tym wypadku myślę jednak, że to właśnie dzięki ich "nadzorowi" Ponary zachowały się jeszcze w całkiem niezłym stanie ;) ;)

A co zobaczyłam wewnątrz pałacu?

Więcej zobacz na blogu ➡ https://tinyurl.com/ponary-palac

Czerniew koło Kiernozi, koło Łowicza w województwie łódzkim. Pewnie mało kto, zwłaszcza z innego miejsca w Polsce, w ogó...
27/05/2026

Czerniew koło Kiernozi, koło Łowicza w województwie łódzkim. Pewnie mało kto, zwłaszcza z innego miejsca w Polsce, w ogóle słyszał o tym miejscu 🗺 ale zapewniam, że każdy z nas w szkole na historii uczył się o tym, co się tu wydarzyło 📜

Jeszcze sto lat temu Czerniew był dużym, dobrze prosperującym majątkiem ziemskim. Obecny pałac wybudował w latach 20. XX wieku Zdzisław Boski – ziemianin, społecznik i człowiek, który chciał stworzyć nowoczesną rezydencję otoczoną folwarkiem, parkiem i zabudowaniami gospodarczymi. Do dziś zachowała się kasztanowa aleja prowadząca do budynku, a sam pałac mimo zniszczeń nadal pokazuje dawną skalę tego miejsca. 🏛️🌳

We wrześniu 1939 roku w pałacu ulokowano sztab Armii „Pomorze” dowodzonej przez generała Władysława Bortnowskiego, a sama miejscowość na krótko stała się częścią wojennego zaplecza dowodzenia. W okolicy toczyły się walki z niemieckimi oddziałami pancernymi, a spokojny dotąd Czerniew znalazł się bardzo blisko jednego z najważniejszych starć kampanii wrześniowej – Bitwy nad Bzurą. To właśnie tam armie „Pomorze” i „Poznań” podjęły walkę z niemiecką 8 i 10 Armią należącymi do Grupy Armii Południe „Süd”. Walkę, niestety, przegraną ⚔️

Po wojnie majątek przejęło państwo. W pałacu działał PGR, później urządzono tu mieszkania pracownicze. Wnętrza przebudowano, a dawna ziemiańska rezydencja zaczęła powoli tracić swój charakter. Dziś budynek stoi pusty i coraz bardziej niszczeje. Nadal można jednak zobaczyć oryginalną klatkę schodową, arkadowe przejścia czy resztki dawnego układu pałacowego. Niestety mimo znajdowania się w rękach prywatnych, próżno szukać śladów konserwacji - zamiast tego można zauważyć, że wielu miejscach odpada już tynk, a część stropów zaczyna się zawalać. 🕰️

Jaką przyszłość czeka to miejsce? Trudno przewidzieć. Wiem jednak, że zatrzymanie jej w czasie na tych kilku fotografiach było dla mnie fascynującym doświadczeniem.

Lubicie takie zapomniane pałace?

Pałac w Czerniewie nie należy do miejsc szeroko znanych ani opisanych w przewodnikach 🗺 Stoi trochę na uboczu, schowany ...
26/05/2026

Pałac w Czerniewie nie należy do miejsc szeroko znanych ani opisanych w przewodnikach 🗺 Stoi trochę na uboczu, schowany wśród drzew i pozostałości dawnego majątku 🏰 A jednak jego historia okazuje się zaskakująco bogata. Przewijają się tu średniowieczne dobra kościelne, ziemiańskie rody, kampania wrześniowa oraz bitwa nad Bzurą, a później typowy dla powojennej Polski los przejętej rezydencji – PGR i stopniowa degradacja 🏚️ Uchylmy skrzypiące wrota i zajrzyjmy do wnętrza tej niezwykłej rezydencji...

Więcej zobaczysz na blogu ➡ https://tinyurl.com/palac-w-czerniewie

Znowu opuszczone pałace? 🏰No jasne, one nigdy się nie znudzą :)Więcej o tych miejscach już jutro.
25/05/2026

Znowu opuszczone pałace? 🏰
No jasne, one nigdy się nie znudzą :)

Więcej o tych miejscach już jutro.

Miałam tylko obejrzeć ten stary młyn i porobić zdjęcia📸 a odkryłam absolutnie niesamowitą historię rodziny Świderskich, ...
22/05/2026

Miałam tylko obejrzeć ten stary młyn i porobić zdjęcia📸 a odkryłam absolutnie niesamowitą historię rodziny Świderskich, którzy stworzyli to miejsce i... ale zacznijmy od początku.

Strugienice - niewielka wieś w województwie łódzkim, okolice Łowicza i rejon bitwy nad Bzurą. Już w XIX wieku powstał tu młyn wodny, który w 1898 roku kupili Piotr i Zofia Świderscy. Przyjechali z Górnego Śląska, z Mysłowic, aby stworzyć zakład nowoczesny jak na swoje czasy, wydajny, tętniący pracą i ludźmi z okolicznych wsi. Tworząc swój biznes, wykorzystali gospodarczy boom II RP; Polska była wówczas jednym z największych eksporterów mąki w Europie – wysyłano ją do Francji, Danii, Norwegii, Finlandii, a nawet do kolonialnej Anglii. ⚙️🌊

Rodzina Świderskich nie była zwykłymi właścicielami. Piotr działał także społecznie, współtworząc środowisko polskich młynarzy i budując zaplecze gospodarcze odradzającej się Polski 🇵🇱 Jego nagła śmierć w 1930 r. wymusiła na synu - Leszku - niespodziewanie szybkie przejęcie rodzinnego biznesu. Mężczyzna stanął na wysokości zadania i prowadził zakład ku dalszym sukcesom💪

Równocześnie jego siostra, Halina, późniejsza profesor Świderska-Koneczna, prowadziła badania nad gwarą łowicką, dokumentując język regionu, z którego pochodziła. W okresie II wojny światowej organizowała w Strugienicach tajne nauczanie.
Z kolei Leszek w czasie wojny został dowódcą oddziału AK , zaangażował się w działalność konspiracyjną i wspieranie pokrzywdzonej przez walki ludności. Mąka ze Strugienic trafiała nawet do warszawskiego getta!

Po wojnie Halina wróciła do wykładania na Uniwersytecie Warszawskim, a Leszek wznowił działalność młyna po wojennych zniszczeniach, a także ożenił się z lekarką - Haliną Nowakowską, z którą doczekał się syna, Jacka👦

Niestety dobre czasy nie trwały długo. W 1950 roku młyn został odebrały Świderskim i upaństwowiony. Leszka zaś skazano na 10 lat więzienia za rzekome składowanie w zakładzie broni - prawdopodobnie podrzuconej tylko po to, by móc skonfiskować rodzinne mienie.

Po odbyciu wyroku Leszek zamieszkał w Warszawie, prowadząc własną działalność produkcji zabawek. W połowie lat 70. jego żona z synem wyjechali na stałe do Kanady, gdzie Jacek pracował jako lekarz.

Niestety ta historia nie ma happy endu.
W 1961 r., w wieku 62 lat, zmarła Halina Świderska-Koneczna 🪦
W 1978 r. w wypadku samochodowym zginęła Halina, żona Leszka, oraz ich syn, Jacek 🪦🪦
Dwa lata później zmarł Leszek 🪦który przed śmiercią przyjeżdżał czasami z Warszawy obserwować ojcowiznę - młyn pod nowym zarządem gminnej spółdzielni Samopomoc Chłopska w Zdunach.

Młyn funkcjonował jeszcze do 1990 roku, po czym został sprzedany prywatnemu właścicielowi mimo żyjących spadkobierców rodziny Świderskich. Stopniowo popadał w ruinę - obecnie jest niezagospodarowany i czeka na swoje drugie życie.

🌿

Trafiłam tam, aby zobaczyć doskonale zachowany zabytek industrialny i dopiero po czasie, oglądając film „Młyn nad Bzurą”...
21/05/2026

Trafiłam tam, aby zobaczyć doskonale zachowany zabytek industrialny i dopiero po czasie, oglądając film „Młyn nad Bzurą”, aby napisać ten artykuł, zrozumiałam, jak wiele widziały te mury 🧱⏳ A mówić mogą już tylko one, choć raczej w niezrozumiałym dla nas języku, bo po bohaterach dzisiejszej opowieści zostały już tylko wspomnienia 🪦 Od wędrówki z Górnego Śląska i budowy jednego z najnowocześniejszych młynów nad Bzurą, przez lata gospodarczego sukcesu, wojenną konspirację i represje PRL-u, aż po powolne popadanie w ruinę – historia Strugienic i rodziny Świderskich zamknęła w sobie niemal cały dramat polskiego XX wieku 🌾🏭

Więcej przeczytasz na blogu ➡ https://tinyurl.com/strugienice-mlyn

Między Łowiczem a Łęczycą (woj. łódzkie), w niepozornej dziś Sobocie, stoi jeden z najbardziej niezwykłych „zameczków” w...
20/05/2026

Między Łowiczem a Łęczycą (woj. łódzkie), w niepozornej dziś Sobocie, stoi jeden z najbardziej niezwykłych „zameczków” w województwie łódzkim 🏰

Choć obecny budynek wygląda jak romantyczna, XIX-wieczna neogotycka rezydencja, jego historia sięga dużo dalej. W murach odkryto relikty gotyckiej wieży z XV wieku, a jeszcze wcześniej znajdowało się tu średniowieczne grodzisko i dwór obronny rodu Sobockich. Później majątek przejęli Zawiszowie, a właśnie tutaj urodził się Artur Zawisza Czarny – uczestnik powstania listopadowego, stracony przez Rosjan w Warszawie w 1833 roku.

Sam „zameczek” stoi na niewielkim wzniesieniu nad rzeką Bzurą, otoczony starym parkiem krajobrazowym 🌳 Do dziś rosną tu tulipanowce, platany i ogromne dęby, a do rezydencji prowadzi piękna aleja grabowa. Wokół zachowały się też dawne zabudowania gospodarcze – spichlerz i opuszczona gorzelnia z 1848 roku. Przed jej budynkiem stoi stara maszyna parowa z 1902 roku⚙️

To miejsce ma w sobie coś surowego i trochę zapomnianego, ale właśnie dlatego warto było je odwiedzić :) Znacie Sobotę? 📅

Między Łowiczem a Łęczycą, nad spokojnym nurtem Bzury, stoi jeden z najbardziej nietypowych dworów w województwie łódzki...
19/05/2026

Między Łowiczem a Łęczycą, nad spokojnym nurtem Bzury, stoi jeden z najbardziej nietypowych dworów w województwie łódzkim 🏰 Neogotycki „zameczek” w Sobocie skrywa w swoich murach ślady średniowiecznej warowni, historię rodu Zawiszów i pamięć o Arturze Zawiszy Czarnym – bohaterze powstania listopadowego ⚔ Towarzyszy mu dawna stadnina koni angloarabskich oraz... opuszczona gorzelnia 🏭
Chcesz dowiedzieć się więcej?
Pełny artykuł na blogu ➡ https://tinyurl.com/sobota-zamek

Adres

Bielsko-Biała
Bielsko-Biała

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Droga jest moim celem umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij