21/11/2023
💎 Zanim pojechaliśmy do Nawry, nagrywać materiał z wnętrza pałacu, gdzie weszliśmy dzięki uprzejmości Kujawsko-Pomorskie Centrum Dziedzictwa w Toruniu, fantazjowaliśmy, że ciekawie by było, nakręcić ten film w pomieszczeniu, gdzie znajdowała się słynna biblioteka. Nie zdawaliśmy sobie sprawy ze stanu, w jakim jest ten budynek, i że aktualnie wejście na pierwsze piętro zwyczajnie jest niemożliwe, bo niebezpieczne. Jednak już sama możliwość przebywania w środku, wywołała w nas ekscytację.
💎 Pałac w Nawrze był miejscem znanym na Pomorzu dzięki bogatemu księgozbiorowi oraz kolekcjom między innymi map, numizmatów oraz eksponatów archeologicznych. Początek bibliotece dał Antoni Kruszyński w XVIII wieku. Zgromadził on około 200 ksiąg, co na tamten czas było sporą liczbą, przeciętny szlachcic posiadał maksymalnie do 100 tomów, a to i tak nie było częste. Jego syn, Konstanty nie dość, że zwielokrotnił zbiory do liczby 1317, to jeszcze w budowanym wówczas pałacu, zaprojektował specjalne pomieszczenie na piętrze przeznaczone na bibliotekę. Tam nawrzyński księgozbiór znajdował się od początku XIX wieku aż do wybuchu II wojny światowej.
💎 Dzieło Kruszyńskich kontynuował Michał Sczaniecki, mąż Bogusławy Kruszyńskiej. Poszerzył znacząco zbiory o nowe tomy ksiąg i książek mu współczesnych, jak również o rękopisy, archiwalia i obiekty muzealne. Aktywnie uczestniczył w nie tylko w życiu społecznym i politycznym, ale także i kulturalnym. Był członkiem zarządu Towarzystwa Naukowego w Toruniu, pozostawał w kontakcie z Uniwersytetem Jagiellońskim oraz innymi znaczącymi instytucjami naukowymi. W latach 70. XIX wieku Michał Sczaniecki chętnie zapraszał badaczy, naukowców i artystów do Nawry, którzy korzystali ze zbiorów, zajmowali się ich porządkowaniem i popularyzacją. Bywał tam Julian Ursyn Niemcewicz, to jeszcze za czasów Konstantego Kruszyńskiego. Później, za czasów Sczanieckich w pałacu gościli między innymi: Wojciech Kętrzyński, Oskar Kolberg, Kornel Ujejski, ksiądz Stanisław Kujot, Zygmunt Mocarski.
💎 Krótko przed wybuchem II wojny światowej Jan Sczaniecki, syn Michała, sporządził katalog kolekcji. Próbował zabezpieczyć zbiory przed nadciągającym zagrożeniem i wysłał najcenniejsze eksponaty, pergaminy z podpisami i pieczęciami królewskimi oraz inkunabuły do rodziny w kieleckie. Niestety nigdy nie dotarły one na miejsce, zaginęły w drodze. Podobnie w drodze zaginęła większa część portretów rodzinnych Kruszyńskich i rodzin skoligaconych. W roku 1940, gdy Niemcy przejęli pałac w Nawrze, część księgozbioru wywieźli do Archiwum Miejskiego w Bydgoszczy, gdzie dokonano selekcji materiałów. Resztę pozostawili na miejscu. Po wojnie to, co zostało uratowane z biblioteki nawrzyńskiej, przekazano do Biblioteki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
💎 Wnętrze, którego fragment widzimy na filmie, przez trzydzieści lat stało i niszczało nieużytkowane. Po wypędzeniu właścicieli w czasie niemieckiej okupacji, usunięciu elementów ozdobnych, przebudowie klatki schodowej i innych pomieszczeń oraz po przetoczeniu się wojny i wyzwoleniu, nastał okres PRL-u. Wówczas w budynku mościły się różne instytucje UMK, PGR oraz PAN. W końcówce lat 70. ubiegłego wieku pojawił się pomysł, aby poddać obiekt renowacji i uczynić z tego miejsca instytucję związaną z kulturą. Powstały nawet projekty, jak miałoby zostać odtworzone wnętrze. Nie doczekały się wtedy realizacji, odrestaurowano tylko boczne oficyny. Teraz dzięki spadkobiercom i samorządowi województwa kujawsko-pomorskiego ta idea odżyła i wszystko wskazuje na to, że zmaterializuje się w ciągu najbliższych lat. Powstanie tu bowiem Muzeum Ziemiaństwa im. Rodziny Sczanieckich. (HW)