Magdalena Bernat - przewodniczka po Mazurach

Magdalena Bernat - przewodniczka po Mazurach Licencjonowana przewodniczka PTTK po woj. warmińsko-mazurskim

W zeszłym roku rozpoczynałam sezon turystyczny od spływu Krutynią. W tym roku to też mi się udało, i to o miesiąc wcześn...
02/04/2026

W zeszłym roku rozpoczynałam sezon turystyczny od spływu Krutynią. W tym roku to też mi się udało, i to o miesiąc wcześniej! Nie chcę zapeszać, ale pogoda nas w tym roku na Mazurach rozpieszcza!

Tydzień temu wybrałyśmy się w kameralnej, 7-osobowej damskiej ekipie na dwudniowy spływ. Nie wiem, czy wiecie, ale na całym 100-kilometrowym szlaku Krutyni znajduje się aż 10 stanic PTTK, w których można się zatrzymać. Naszą bazą była PTTK Ukta, a spływ odbyłyśmy na trasie Krutyń-Ukta (14 km) i Ukta-Nowy Most (7 km).
Spokojna Krutynia przed sezonem, słoneczna pogoda, nocleg nad samą rzeką, a do tego balia z gorącą wodą po zachodzie słońca - to zdecydowanie recepta na idealny wyjazd i ładowanie energii na nadchodzący sezon!

Bardzo dziękuję za zaproszenie i bardzo miłe przyjęcie! 💚
27/03/2026

Bardzo dziękuję za zaproszenie i bardzo miłe przyjęcie! 💚

09/03/2026
Jeden skowronek wiosny nie czyni, ale... ale bocian już chyba tak!Krutek, nasz lokalny (a zarazem światowy) celebryta, d...
23/02/2026

Jeden skowronek wiosny nie czyni, ale... ale bocian już chyba tak!
Krutek, nasz lokalny (a zarazem światowy) celebryta, dotarł dziś szczęśliwie, choć z lekkim wsparciem z zewnątrz, do Krutyni!

Temperatura lekko na plusie, spod śniegu zaczyna prześwitywać pierwsza trawa, bocian Krutek zaraz doleci do Krutyni - ch...
22/02/2026

Temperatura lekko na plusie, spod śniegu zaczyna prześwitywać pierwsza trawa, bocian Krutek zaraz doleci do Krutyni - chyba już naprawdę idzie wiosna!
A przecież... ach, cóż to była za zima. Aż chce się powiedzieć - jak kiedyś! 👌
Na Mazurach mrozy, i to często po minus kilkanaście stopni i więcej, utrzymywały się przez ponad półtora miesiąca.
Jeziora zamarzły, pola pokryła gruba warstwa śniegu, to był przepiękny czas zimowych aktywności.
Pierwszy raz w życiu dane mi było spróbować latania na bojerze, udało się również odkurzyć narty biegowe i łyżwy.
Oby więcej takich zim! Kochamy je na Mazurach równie mocno jak pogodne lato! 💙

Zimowych aktywności ciąg dalszy 🩵
13/01/2026

Zimowych aktywności ciąg dalszy 🩵

Z górki na Mazurki!!(choć na razie nasze umiejętności pozwalają nam jeździć głównie po płaskim 😎)
09/01/2026

Z górki na Mazurki!!
(choć na razie nasze umiejętności pozwalają nam jeździć głównie po płaskim 😎)

W Nowy Rok wchodzimy z przytupem! 💃Na Mazurach nas obecnie trochę zasypało śniegiem i teoretycznie taka pogoda nie sprzy...
08/01/2026

W Nowy Rok wchodzimy z przytupem! 💃
Na Mazurach nas obecnie trochę zasypało śniegiem i teoretycznie taka pogoda nie sprzyja wyściubianiu nosa poza najbliższą okolicę. A tymczasem dla mnie był to czas sprawdzania, co u sąsiadów - tych trochę bliższych, i tych dalszych.
Zatem w okresie świąteczno-noworocznym udało mi się:
🧐 przekonać się, że tężnie w Ciechocinku są jeszcze większe, niż te, które mamy w Gołdapi,
🌬️ odkryć, jak mocno hula wiatr nad Czarną Hańczą,
🧐 wyśledzić cykl fresków przedstawiających działalność Św, Brunona, namalowanych w klasztorze w Pożajściu koło Kowna na Litwe,
⚓️ obejrzeć (w pełnej śnieżycy) jedyny na Litwie ręcznie obsługiwany most obrotowy,
💁‍♀️ przywitać się z Anusią z Tharau na rynku w litewskiej Kłajpedzie,
🥸 sprawdzić, że Wieżowiec Akademii Nauk Łotwy w Rydze jest na pewno mniejszy od naszego warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki!

Tym, czego jeszcze mi się nie udało, jest jazda na nartach biegowych po naszych śnieżnych Mazurach, ale i to niebawem się zmieni! 💪
Szczęśliwego Nowego Roku!!

Co roku w grudniu mają miejsce dwa bardzo ważne dla mnie wydarzenia. Jedno to wiadomo - święta 🌲, a drugie już od kilku ...
10/12/2025

Co roku w grudniu mają miejsce dwa bardzo ważne dla mnie wydarzenia. Jedno to wiadomo - święta 🌲, a drugie już od kilku lat stanowi GROM - Grudniowy Rejs Omegami! ⛵⛵

Zazwyczaj wygląda to tak: grupa śmiałków zbiera się w piątek bladym świtem w porcie (ostatnimi czasy w Wilkasach), ładujemy do omeg (małe otwartopokładowe jachty) wszystko, co będzie nam potrzebne aż do niedzieli, i ruszamy na wyprawę tzw. Pętlą Mazurską. W telegraficznym skrócie - Niegocin - Tałty - Śniardwy (brrr!) - Tyrkło - Buwełno - Niegocin.
Na trasie dwa noclegi w namiotach, jedna przewózka na przyczepie, jedno przedarcie się w woderach przez tzw. Głaźną Strugę (pełna głazów jest nie tylko z nazwy).

W tym roku GROM odbywał się już po raz XV i z inicjatywy organizatora i pomysłodawcy Artura Tomkiewicza (Natangia Sailing) w ramach jubileuszu wyjatkowo zmienił formułę na regatową.
Wystartowaliśmy w pięć omeg i na naszym pokładzie emocje zdecydowanie sięgały zenitu (dzięki, Załogo!). Myślę, że na innych też. :D

Za rok wracamy do tradycyjnej wyprawowej formuły, a za 5 lat... znowu regaty! Taka to nowa mała tradycja :)

PS Serdeczne dzięki za zdjęcia Edycie Edyta Ko ! Wyciągnąć telefon na wietrze i przechyłach i robić fotorelacje to jest niemała umiejętność!

Mimo zimy (tak, właśnie przyszła ❄️) na Mazurach nie zasypiamy!Za mną bardzo aktywny weekend.W sobotę razem z rodzinną o...
26/11/2025

Mimo zimy (tak, właśnie przyszła ❄️) na Mazurach nie zasypiamy!
Za mną bardzo aktywny weekend.
W sobotę razem z rodzinną obstawą wzięłam udział w Borecka Łękuk Trail. Był to, jak sama nazwa wskazuje, bieg trailowy po Puszczy Boreckiej, startujący z Łękuka. 🙃 Do wyboru różne dystanse, od 8 do 73 km. 🙈
To już obszar tzw. Mazur Garbatych, czyli malowniczych morenowych pagórków, które nieźle dały mi w kość na trasie półmaratonu. Ale udało się! Medal za ukończenie jest, duma jest! 💪
A niedziela to wycieczka - ostatnia w tym sezonie przewodnickim. Taka wisienka na torcie, bo jechałam ze swoimi. 🧡 Jako Koło Gospodyń Wiejskich w Miłkach (i przyjaciele) ruszyliśmy odwiedzić sanktuarium w Gietrzwałdzie oraz Pola Grunwaldzkie. Cieszę się, ponieważ z racji na odległość nie bywam tam zbyt często jako przewodnik, a oba tematy są fascynujące. I co dla mnie najważniejsze - uczestnicy wycieczki też tę fascynację poczuli. A to najlepsza nagroda dla przewodnika! 🥰

Jeśli zdarzyło Wam się odwiedzić mazurskie Popielno, to wiecie z pewnością, że królują w nim urocze koniki polskie. 🐴 Tr...
20/11/2025

Jeśli zdarzyło Wam się odwiedzić mazurskie Popielno, to wiecie z pewnością, że królują w nim urocze koniki polskie. 🐴 Trafiły one do niego z Białowieży, a tam z kolei - z Roztocza.

🧐 Koniki polskie to potomkowie dzikiego tarpana, którego ostatnie sztuki zostały odłowione w 1780 r. przez hrabiego Zamoyskiego i umieszczone w roztoczańskim Zwierzyńcu. Stamtąd, po niecałych trzydziestu latach, zostały rozdane okolicznym chłopom.

Musiał minąć ponad wiek, zanim na nowo zainteresowano się tymi końmi. 🤔 Po tak długim czasie nie można już jednak było mówić o czystych tarpanach, dlatego nadano im nazwę koniki polskie i rozpoczęto ich hodowlę - zarówno stajenną, jak i w stanie dzikim.

Dziś oprócz Popielna koniki polskie można spotkać również w ich mateczniku, to jest na Roztoczu. 💚 Ich zagrody obejrzymy w Zwierzyńcu oraz w znajdującej się nieopodal Floriance - ośrodku edukacyjnym Roztoczańskiego Parku Narodowego.

Poniżej zdjęcia z mojej niedawnej wizyty w tym miejscu. Kiedy okazało się, że w listopadzie wybieramy się ze znajomymi na Roztocze, nie mogłam odpuścić - musiałam sprawdzić, jak żyją tamtejsze koniki. I powiem tak - nieźle sobie żyją!

Bardzo miło było mi poprowadzić tę jesienną wycieczkę! 🧡
20/10/2025

Bardzo miło było mi poprowadzić tę jesienną wycieczkę! 🧡

Adres

Gizycko

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Magdalena Bernat - przewodniczka po Mazurach umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij