01/11/2026
JULIANA TRAIL - maj 2026r
Dzień 5
BLED – ZGORNI GORELJEK
Piąty dzień to zdecydowanie - wytchnienie od cywilizacji. Szlak poprowadzono w dużej części przez lasy rozległego płaskowyżu Pokljuka. Najpierw jednak trzeba było opuścić Bled. Trasa początkowo biegła brzegiem jeziora, w kierunku stacji kolejowej ( jest tutaj darmowe WC). Było wcześnie rano i pierwszy raz miałam okazję być tutaj bez tłumów. Następnie był mniej ciekawy fragment prowadzący przez kolejne wioski, coraz wyżej i wyżej. Dopiero za miejscowością Krnica – droga staje się szutrowa i można odetchnąć od asfaltu. Dotarłam do małego parkingu przed Wąwozem Pokljuka, gdzie zrobiłam sobie dłuższą przerwę. Juliana Trail nie prowadzi przez cały wąwóz. Już na jego początku szlak skręca w prawo, do góry, przez jaskinię - wyprowadzając wędrowca powyżej wąwozu. Ja oglądałam wąwóz rok wcześniej, ale uważam, że warto tam podejść i przejść się drewnianą galerią oraz wąskim przejściem między skałami. Można potem zawrócić albo zrobić pętlę i wrócić na szlak ale wówczas ominie się jaskinię. Dalej droga przez wiele kilometrów prowadziła lasami. Mimo dobrego oznakowania – ze dwa razy pomyliłam ścieżki. Po drodze mijałam polany w lesie – będące pastwiskami. Jedna z nich – Planina Kranjska dolina – to piękny zakątek z tradycyjnymi pasterskimi zabudowaniami. Kolejna to Planina Javornik także z licznymi szałasami. Stąd już blisko było do wioski Goreljek, gdzie miałam nocleg w Sport Hotel Pokljuka. W hotelu jest restauracja, gdzie można zjeść smaczny obiad a rano śniadanie. Właściwie to jedyna możliwość zjedzenia czegoś w okolicy. Tego dnia zrobiłam pełny odcinek nr 5 – ok 22 km. Trasa przez większość czasu prowadzi pod górę – przewyższenie to 870 m, a najwyższy punkt to Planina Javornik to 1325 m n.p.m. Od wąwozu Pokljuka – brak możliwości zakupu jedzenia.