24/08/2026
Tak, przy niedzieli pojechaliśmy rodzinnie do.....
Pewnie zgadniecie po pierwszej fotce, albo przy ostatniej........
Tak, to !
Naszym celem był (to jeszcze bardziej oczywiste) Muzeum Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II
❤️💪 Podzielę się z Wami moimi przemyśleniami, jak zwiedzać takie miejsca z dziećmi, żeby potem "odcinać kupony" i "pękać z dumy":
1. Dzieci znały temat wcześniej, miały konkretny cel co chcą zobaczyć - to pomaga skoncentrować się na maksa podczas zwiedzania.
2. Wybrałam zwiedzanie z przewodnikiem, a nie audioprzewodnik. Dla młodszych sprzęt audio jest atrakcyjny sam w sobie, wtedy trudniej się skupić na historii, którą się słyszy, bo te wszystkie guziczki itp...
Skoro jest okazja posłuchać człowieka na żywo, warto!
3. Wszyscy weszli do muzeum najedzeni, napojeni i po wizycie w toalecie - to powinien być punkt nr 1!😅
4. A po muzeum poszliśmy na kremówki 🍰
5. Spacerowym krokiem sprawdziliśmy, jak daleko Karol Wojtyła miał do szkoły 🥾
6. Teraz zaczyna się proces "POŁĄCZ KROPKI " ... mój ulubiony. Dzieci analizują, łączący miejsca które im się wiążą w jedną historię. Wieczór upłyną nam pod hasłem " HABEMUS PAPAM"...
Dlaczego to piszę? Możecie uznać, że to czysta duma - siostra przewodnik kilka razy dała znać, że jest zadziwiona postawą najmłodszych słuchaczy, ale ja chcę Wam napisać, że ta postawa nie zaczęła się kształtować w nich, gdy przekroczyli próg muzeum, to proces, w którym jesteśmy dużo dłużej...
Jak zachęcić dzieci do odkrywania historii i sztuki? Zapraszam na moje wycieczki, najbliższa w komentarzu...
Czy zawsze jest tak idealnie? Oczywiście, że nie!
Na takie chwile też trzeba mieć patenty 😎 ale o tym następnym razem !
Polecamy na rodzinne wycieczki z Krakowa Wadowice, my pojechaliśmy tam pociągiem... 🚂