Mus Mozołu

Strona internetowa Kontakt: firmę

Mus Mozołu Blog o podróżach z mozołem. Często w błocie, pod górkę i z zadyszką, ale zawsze z uśmiechem na ustach Czym jest mus mozołu? Mus mozołu to inaczej imperatyw znoju.

Mus mozołu to wewnętrzny przymus umordowania się. Mus mozołu dopada cię znienacka i każe iść, jechać, lecieć, może nawet płynąć, kto wie. Czasem trzeba pojechać gdzieś w głuszę i wleźć na jakąś górę, innym razem trzeba błąkać się godzinami po tym czy innym mieście, choć słońce pali/mróz strzela/but uwiera. A z imperatywami się nie dyskutuje. Kiedy cię dopadnie, pokornie pakujesz plecak i ruszasz. I nieważne, że znów trzeba wstać o czwartej, że już drugą godzinę szukamy naszej kwatery, że ten upał mnie za chwilę zabije, albo wręcz przeciwnie – mam już odmrożenia trzeciego stopnia. Jest mus – to się jedzie. A tak jakoś jest, że ten mus dopada mnie wyjątkowo często. Na moim blogu opisuję zmagania z musem mozołu, relacjonuję moje wyjazdy, piszę o wszystkim tym, co mnie zaskoczyło, zaciekawiło i nierzadko - wymęczyło.

🔵Brzeźnica - Kacwin: Dzień 6🧭Nowa Biała - Trybsz - Pawliki- Łapszanka - Kacwin🚩23,39m 🚩572m↗️ 🚩782m↘️ ..🍁Zanim całkiem z...
12/10/2026

🔵Brzeźnica - Kacwin: Dzień 6
🧭Nowa Biała - Trybsz - Pawliki- Łapszanka - Kacwin
🚩23,39m 🚩572m↗️ 🚩782m↘️ ..
🍁Zanim całkiem zapomnę albo zupełnie mi się odechce - wrzucam relację z ostatniego dnia na szlaku Brzeźnica - Kacwin. A szkoda by było, bo to chyba mój ulubiony fragment całej wędrówki. 🥰
🍁Asfaltowy odcinek w Nowej Białej i Trybszu możemy wspaniałomyślnie przemilczeć. 🤭 Natomiast jak już weszliśmy na zielone pagórki, to nie wiedziałam gdzie patrzeć. 🤩 Tu Tatry, tam Pieniny, festiwal chmur, różne odcienie zieleni. Taka wędrówka z dala od tłumów, w swoim tempie, z przystankami na ciepłą herbatę i pasztet (pasztet musi być!) to nawet nie mozół, to wyłącznie przyjemność. 🥰
🍁Mijaliśmy miejsce, w którym szlak niebieski przecina się z czerwonym: tym widodącym z Chochołowa na przełęcz Trzy Kopce. Wędrowałam nim 5 miesięcy temu (polecam!) i wtedy właśnie zobaczyłam szlakowskaz do Kacwina. O samym szlaku Brzeźnica - Kacwin słyszałam dużo wcześniej, ale nie wiedziałam nawet gdzie leżą te miejscowości. Dopiero szlak "chochołowski" sprawił, że zainteresowałam się Kacwinem, sprawdziłam gdzie to właściwie jest (na końcu świata) i uznałam, że chcę tam iść. 😁 To była dobra decyzja. 🤩 Mus Mozołu rekomenduje: idźcie do Kacwina! 🤗🤗

🔵Mozół dotarł do Kacwina! Kropy połączone, wycieczka dobiegła końca, można się rozejść. 😄🔵Piękna to była wędrówka. 🥰 Zac...
09/10/2026

🔵Mozół dotarł do Kacwina! Kropy połączone, wycieczka dobiegła końca, można się rozejść. 😄
🔵Piękna to była wędrówka. 🥰 Zaczęliśmy spokojnie, przez asfaltowe Pogórze Wielickie. 😉 Potem było całkiem górsko - szlak poprowadził nas przez Beskid Makowski, Wyspowy i Gorce. Odwiedziliśmy kilka dawno niewidzianych pagórów, a mozolną wisienką na torcie był dzień ostatni, czyli niezwykle widokowy przemarsz przez spiskie ścieżki. 😍😍😍
🔵Przez 6 dni wydrepatliśmy ok. 157 km i ponad 4700 m.podejść. Nie żałuję ani jednego kroku, nawet tych kroków na asflacie. 😉
🔵Mozoły z lekkimi plecakami, bez namiotu, chorych przewyższeń i upałów to zupełnie inna kategoria od upodleń, jakie czasami sobie fundujemy (patrz: Haute Route). Mogą być jednak równie piękne. 🤗

🔵Brzeźnica - Kacwin: Dzień 5🧭schronisko na Turbaczu - Łopuszna - Harklowa -  Dębno  - Nowa Biała🚩26,85m 🚩162m↗️ 🚩820m↘️ ...
08/10/2026

🔵Brzeźnica - Kacwin: Dzień 5
🧭schronisko na Turbaczu - Łopuszna - Harklowa - Dębno - Nowa Biała
🚩26,85m 🚩162m↗️ 🚩820m↘️ ..
🍁To nie pomyłka - nie mieliśmy dziś nawet marnych 200 metrów podejścia. 😅 Czy to jeszcze w ogóle mozół? 🤭
🍁Dzień rozpoczęliśmy spektaklem wschodzącego słońca w schronisku na Turbaczu. Najpierw podziwialiśmy go tylko przez okno, ale potem uznaliśmy że bez przesady i wytoczyliśmy się na zewnątrz. Jak rozpoczynać czwartą dekadę życia, to z rozmachem, prawda? 😅
🍁W schronisku zjedliśmy śniadanie, a potem zeszliśmy dość bezboleśnie niebieskim szlakiem do Łopusznej. Tatry trochę nam się kryły za chmurzyskami, halny wiał nam w twarz, ale i tak był to kolejny przyjemny dzień. Może w końcówce asfalty trochę się już dłużyły, ale wybaczam wszystko. ❤️
🍁Na kwaterze zjedliśmy prawdziwy urodzinowy tort i doszliśmy do wniosku, że tak to można się mozolić. 😅 Jutro ostatni dzień tej przemiłej wędrówki. Jeśli można, poproszę o odsłonięcie Taterek - mam urodziny, należy mi się! 🤭✨️🎉
🍁EDIT : moja mama właśnie mi uświadomiła że rozpoczęłam PIĄTĄ a nie CZWARTĄ dekadę życia. Trzeba było inaczej sformułować to zdanie 🤭

🎉Moi Drodzy Mozolnicy! Jak do tego doszło - nie wiem, ale kończę dziś okrągłe 40 lat! 🎈✨️🫢 Świętuję tam, gdzie mi najlep...
08/10/2026

🎉Moi Drodzy Mozolnicy! Jak do tego doszło - nie wiem, ale kończę dziś okrągłe 40 lat! 🎈✨️🫢 Świętuję tam, gdzie mi najlepiej, czyli oczywiście na szlaku. ❤️
🎉Porzućcie wszelkie botoksy i liftingi - nic nie konserwuje tak dobrze, jak mozół! 😄
🎉Życzę więc sobie najpiękniejszych szlakowych upodleń w najlepszym możliwym towarzystwie. ❤️

🔵Brzeźnica - Kacwin: Dzień 4🧭Rabka-Zdrój - Olszówka- Poręba Wielka - Koninki - schronisko na Turbaczu🚩20,35m 🚩1104m↗️ 🚩3...
07/10/2026

🔵Brzeźnica - Kacwin: Dzień 4
🧭Rabka-Zdrój - Olszówka- Poręba Wielka - Koninki - schronisko na Turbaczu
🚩20,35m 🚩1104m↗️ 🚩384m↘️ ..
🍁Dzień czwarty rozpoczął się od długo wyczekiwanego burżujstwa - śniadania w formie bufetu. 😅🥓🥗🍳 Spędziliśmy w jadalni sanatorium w Rabce nieprzyzwoicie dużo czasu kursując między bufetem a stolikiem. 😋 Kto wie, kiedy następnym razem trafi nam się taki trekking all inclusive.
🍁Droga przez Porębę Wielką i Koninki to mieszanka mniej lub bardziej widokowych asfaltów i pagórków, ale wszystko co najlepsze rozpoczęło się od Polany Oberówka. 🥰Przyjemne podejście na niemal bezludny Turbacz, piękna Hala Turbacz, cisza, Tatry na horyzoncie i wspaniały zachód słońca. Polskie schroniska w tygodniu poza sezonem wielbię (w weekendy i w sezonie staram się raczej omijać łukiem dość szerokim).
Cztery wybitne dni na niebieskim szlaku za nami, przed nami jeszcze dwa. A to przecież Spisz, więc musi być pięknie. ❤️

🔵Brzeźnica - Kacwin: Dzień 3🧭Jordanów - Luboń Mały - Luboń Wielki - Rabka-Zdrój Zaryte - Rabka-Zdrój🚩23,44m 🚩765m↗️ 🚩751...
06/10/2026

🔵Brzeźnica - Kacwin: Dzień 3
🧭Jordanów - Luboń Mały - Luboń Wielki - Rabka-Zdrój Zaryte - Rabka-Zdrój
🚩23,44m 🚩765m↗️ 🚩751m↘️ ..
🍁Dzień trzeci zaprowadził nas na Lubonie: Mały i Wielki. Była to całkiem przyjemna wędrówka, w dużej mierze przez płaski las, zakończona jednak ostrzejszym podejściem na sam Luboń Wielki (zupełnie zbędnym).
🍁Gwoździem mozolnego programu zdecydowanie było spotkanie z Kasią z Szukając Słońca. 🌞 Spędziliśmy miło czas wspominając pirenejskie poniewierki i rozprawiając o tym, jak to praca rujnuje nasze kariery trekkingowe. 😅 Dzięki raz jeszcze, do następnego! 🙂
🍁W all inclusive nadal nie umiemy, bo wciąż nie udało mi się zjeść obiadu w miłej knajpie. W Rabce wszystko było pozamykane albo czynne do 16.00 i został nam kebab (bardzo smaczny!). 😉 Śpimy w sanatorium, naszymi sąsiadami są seniorzy i po trzecim dniu na szlaku czuję, że jestem w dobrym miejscu. 🤭 Kolejny piękny, jesienny mozół za nami! ❤️

🔵Brzeźnica - Kacwin: Dzień 2🧭Lanckorona - przełęcz Sanguszki - Krowia Góra - Babica Zachodnia - Koskowa Góra - polana Gr...
05/10/2026

🔵Brzeźnica - Kacwin: Dzień 2
🧭Lanckorona - przełęcz Sanguszki - Krowia Góra - Babica Zachodnia - Koskowa Góra - polana Gronie - Zarębki - Jordanów
🚩32,58km 🚩1167m↗️ 🚩1138m↘️ ..
🍁Wspaniałą mamy jesień na początku października. 😍🍁 Dzisiejsze mozoły to była czysta przyjemność. Bezludnie, spokojnie, widokowo. Asfalty dalej nam towarzyszą, ale niech już będą. Jeśli nie ma piekielnych temperatur to jakoś je znoszę. 😊
🍁Poza asfaltami były także całkiem solidne pagóry, jak na przykład Koskowa Góra. Miło wspominam wiatę i huśtawkę na Krowiej Górze. Mijaliśmy także groby Konfederatów Barskich.
🍁Fragment dzisiejszej trasy pokrywał się z Małym Szlakiem Beskidzkim, który przechodziliśmy w 2020 r. Okazało się, że zupełnie go nie pamiętamy. 😅 Jordanów też oczywiście przywołuje wspomnienia, bo to tu spłynęliśmy z Hali Krupowej w trakcie przejścia Głównego Szlaku Beskidzkiego w 2018. Okoliczne pagóry były świadkami wielu mozolnych upodleń i mam nadzieję, że jeszcze niejedno zobaczą. 😎🫣

🔵Brzeźnica - Kacwin: Dzień 1🧭Brzeźnica - Marcyporęba - Przytkowice - Kalwaria Zebrzydowska - Lanckorona🚩30.65 km 🚩986m↗️...
04/10/2026

🔵Brzeźnica - Kacwin: Dzień 1
🧭Brzeźnica - Marcyporęba - Przytkowice - Kalwaria Zebrzydowska - Lanckorona
🚩30.65 km 🚩986m↗️ 🚩667m↘️ (więcej niż wychodzi z mapy bo jesteśmy sierotami i się pogubiliśmy)..
🍁Wiele dobrego słyszeliśmy o tym szlaku. Przyjechaliśmy tu z założeniem dość lekkiego mozołu, bez namiotu, wielkich plecaków i ciężaru upodlenia. Cóż złego może się stać między Brzeźnicą a Kacwinem? 🤔
🍁Ano można na przykład zaplątać się w asfalt i w ogólnym rozluźnieniu zupełnie zignorować oznakowanie. Dwa kilometry bezsensowengo asfaltu pod górkę i kolejne dwa powrotu to prawdziwy ból fizyczny. 😬 Nie polecam, za to zachęcam: patrzcie na znaki! 🤭
🍁Pierwszy dzień na szlaku to spacer przez Pogórze Wielickie. Nie ma tu jeszcze prawdziwych pagórów, jest sporo asfaltu, ale była to bardzo przyjemna przechadzka. Jesień pięknie przyzdobiła już drzewa, słońce przygrzewa nie tak, aby zabić, można oddychać rześkim powietrzem. Październik to zdecydowanie mój miesiąc. ❤️
🍁Śpimy w Lanckoronie, gdzie zjechała się chyba cała Małopolska. Tłumy w niedzielne popołudnie były tu takie, że nie udało nam się zmieścić do żadnej knajpy. All inclusive nie jest nam pisane, bo skończyliśmy z gotowcami z żabki. 😅
🍁Jutro zmierzamy do Jordanowa i planujemy skrupulatnie pilnować szlaku. Trzymajcie kciuki! 🤭

🔵Brzeźnica - Kacwin: startujemy!🔵Noclegi pod dachem, jedzenie po knajpach, lekkie plecaki - czy może być bardziej all in...
04/10/2026

🔵Brzeźnica - Kacwin: startujemy!🔵
Noclegi pod dachem, jedzenie po knajpach, lekkie plecaki - czy może być bardziej all inclusive? 🥰

🚩Od czasu do czasu zupełnie zapominamy o mozole i ruszamy na wycieczkę z moimi rodzicami. Zwiedzanie Gniezna było życzen...
27/09/2026

🚩Od czasu do czasu zupełnie zapominamy o mozole i ruszamy na wycieczkę z moimi rodzicami. Zwiedzanie Gniezna było życzeniem mojego taty, wypadało więc je spełnić. 🤭
🚩W ten sposób po raz pierwszy zawitałam do historycznej stolicy Polski. Zajrzeliśmy do położonej na Wzgórzu Lecha Katadry Gnieźnieńskiej, gdzie koronowano pierwszych królów Polski. Obfotografowaliśmy 12-wieczne, słynne drzwi gnieźnieńskie, przespacerowalismy się po rynku, a chętni dorzucili jeszcze wizytę w Muzeum Początków Państwa Polskiego. 🫅
🚩Jesiena pogoda zdecydowanie nas rozpieszczała w ten weekend. Wycieczki dają radę! 🥰

Adres

Krynica Morska
82-120

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Mus Mozołu opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Mus Mozołu:

Skróty

Udostępnij