Jurajski Szlak - blog

Jurajski Szlak - blog Strona ta jest kontynuacją mojego bloga na stronie:
http://jurajskiszlak.wordpress.com/ Zapraszam do dzielenia się swoimi przeżyciami związanymi z Jurą.

Proszę komentować, pytać...odpowiem :)

     Bez zbędnego wstępu dlaczego taka cisza itp...Tydzień temu odbyła się kolejna XXI już edycja imprezy "Najazd Barbar...
13/07/2025


Bez zbędnego wstępu dlaczego taka cisza itp...
Tydzień temu odbyła się kolejna XXI już edycja imprezy "Najazd Barbarzyńców" na zamku "Ogrodzieniec" w Podzamczu. To był dla mnie pretekst asumpt do powrotu w tej rejon Jury a przy okazji szybkiego "obiegu" okolicy. Zamek, impreza a przy okazji okoliczne skały. Nic nowego, przypomnienie, wspomnienia...klasyk. Dzisiaj trochę fotek z samej imprezy z zamkiem i pobliskimi skałami w tle...Darz Jur!
p.s być może powrócę w większym formacie na podobną imprezę w sierpniu...
Zamek Ogrodzieniec Jura Krakowsko-Częstochowska Jura Krakowsko-Częstochowska

Ryczów ponownie - czyli wspominki na koniec roku      Witajcie, miłej Jurki :) Dzisiaj zamieszczam ostatni post w tym ro...
30/12/2023

Ryczów ponownie - czyli wspominki na koniec roku



Witajcie, miłej Jurki :) Dzisiaj zamieszczam ostatni post w tym roku...Już za dwa dni Nowy Rok, nowy sezon, nowe plany i kolejne wyprawy. Póki co nie będę robił podsumowania 2023 roku tylko na pożegnanie z nim dokonam zaległego wpisu. Kwiecień to był, jedna z pierwszych wypraw na Jurę..."lajtowa" wycieczka w rejon Żelazka i Ryczowa w gminie Ogrodzieniec. W tym odcinku skupie się tylko na pewnej dla mnie nowości, powiem szczerze - nowości dużego kalibru. Jesteśmy w Ryczowie w okolicy przystanku "Ryczów Studnia", nad którym wznosi się wzgórze mocno kiedyś zarośnięte. Owszem coś tam zawsze widziałem, wiedziałem, że coś się tam kryje ale jakoś lekceważyłem temat, będąc skupiony na ważniejszych tematach. Jakież moje zdziwienie...szok niemalże, oczom moim ukazał się krajobraz, którego nie znałem dotąd. Okazuje się, że z czyjejś lokalnej inicjatywy teren został odkrzaczony, odkrywając w ten sposób piękne jurajskie skarby w postaci licznych, niewysokich skałek ale jakże urokliwych...Świetna miejscówka na "posiadówkę" w oczekiwaniu na busa, który zaraz przyjedzie na wspomniany przystanek "Ryczów Studnia"...Przy okazji życzę Wam wszystkiego dobrego w przyszłym roku w życiu osobistym jak też wielu wspaniałych wypraw na Jurę. Dosiego...Darz Jur!
Grupa Jurajski Szlak Szlak Orlich Gniazd Związek Gmin Jurajskich Jura Krakowsko-Częstochowska Ryczów Kolonia (Gmina Ogrodzieniec) Gmina Ogrodzieniec

Jurajski "Jelonek" w suliszowickim lesie - czyli moje odrodzenie w Boże Narodzenie...     Witam, miłej Jurki :) Wreszcie...
24/12/2023

Jurajski "Jelonek" w suliszowickim lesie - czyli moje odrodzenie w Boże Narodzenie...

Witam, miłej Jurki :) Wreszcie wracam do prowadzenia tego bloga...Na początek trochę tłumaczenia się dlaczego tak długo mnie nie było...Powiem krótko: praca, zmęczenie, brak czasu...i zaangażowanie w inne projekty. Kto mnie zna wie o co chodzi, kto nie zna niech zajrzy proszę na inne fejsowe strony, w które jestem mocno zaangażowany: Weekend na szlaku i Z Aparatem Wśród Traw - moje fotoklimaty , proszę też czasem tam zajrzeć ;) Z Jury nie zrezygnowałem i nie zrezygnuję ale jednak będzie jej po prostu mniej, bowiem moje horyzonty turystyczne mocno się rozwinęły. Tyle tłumaczenia czas na stricte merytoryczną treść. W kończącym się sezonie udało mi się dwukrotnie zajrzeć do jednej z moich ulubionych w powiecie myszkowskim wsi - Suliszowic, przypominając sobie w większości znane już skały i zaliczając kilka nowości. Jedną z tych nowości jest samotny ostaniec nazwany w środowisku wspinaczkowy jako "Jelonek". Chowa się on skutecznie głęboko w lesie i nie prowadzą do niego żadne szlaki ani wyraźne ścieżki. Lubię takie wyzwania i bez żadnej nawigacji dotarłem do tej urokliwej skałki... :) Póki co to tyle na dzisiaj. Życzę Wam w tym świątecznym okresie wszystkiego dobrego i Darz Jur! :)
Szlak Orlich Gniazd Grupa Jurajski Szlak Związek Gmin Jurajskich Gmina Żarki Jura Krakowsko-Częstochowska

Rodaki - "Góra Kamionkowa" - czyli przekraczam granicę województw   Witajcie, miłej Jurki :) Dzisiaj w kolejnym, moim bl...
03/05/2023

Rodaki - "Góra Kamionkowa" - czyli przekraczam granicę województw


Witajcie, miłej Jurki :) Dzisiaj w kolejnym, moim blogowym wpisie, nawiążę do poprzedniego, kiedy to podążałem pięknym wąwozem z Żelazka w stronę góry "Świniuszka". Dzisiaj pokażę Wam gdzie konkretnie podążałem docelowo...Przeczytajcie poprzedni wpis i przejdźcie do kolejnego rozdziału tej jurajskiej opowieści. Dochodzimy wspomnianym wąwozem do drogi wojewódzkiej 791 (bardzo ruchliwej), przekraczamy ją i wchodzimy w las. Na wszelkich mapach jest to po prostu las, w którym znajdują się jakieś jakieś skałki. Nie prowadzą tu żadne szlaki, wyraźne drogi większe ścieżki...Cudowna dzicz, z daleka słychać ruch samochodów na wspomnianej drodze a tu w lesie cisza, zero ludzi. Już mówię...dotarliśmy do "Góry Kamionkowej", leżącej nieopodal wsi Rodaki na północnym krańcu gminy Klucze w powiecie olkuskim. Czyli nawiązując do tytułu wpisu - przekraczam granicę województw: śląskiego i małopolskiego. Bardzo klimatyczne miejsce, usiane mnóstwem wapiennych skał, niektóre z nich wcale nie takie małe...znajdziemy tu różnego rodzaju schroniska a nawet jest przynajmniej jedna jaką znalazłem jaskinia typu studnia, o której nigdzie nic nie znalazłem jakiegoś info...teren jest ogromny, tak że liznąłem tematu, co za tym idzie...muszę tam wrócić :) Droga powrotna prowadziła znowu przez słynny już wąwóz obok góry "Świniuszka" do Żelazka, skąd jak moi znajomi wiedzą wracam busem do Zawiercia i stąd do domu. O samej "Świniuszce" wspominałem kilkakroć, byłem na niej ze 3 razy i przechodziłem obok kilka następnych. Materiału mam sporo, spróbuję to zebrać jakoś do "kupy" i popełnić kolejny wpis właśnie z tego "kultowego" już dla mnie miejsca. Aha...wkrótce wracam w ten rejon i wracać będę...Tymczasem Darz Jur!
Krakowsko-Częstochowska Szlak Orlich Gniazd Gmina Klucze

Z Żelazka wąwozem w stronę "Świniuszki" - czyli ze Śląska do Małopolski    Dzisiaj tak na szybko przejdziemy się pewnym,...
27/03/2023

Z Żelazka wąwozem w stronę "Świniuszki" - czyli ze Śląska do Małopolski


Dzisiaj tak na szybko przejdziemy się pewnym, pięknym szlakiem wzdłuż jurajskiego wąwozu, jaru...Wysiadamy na przystanku busa we wsi Żelazko i podążamy "czarnym", pieszym szlakiem w stronę wybitnego wzgórza "Świniuszka". Przeszedłem te rejony kilka razy i wciąż mnie to nie nudzi, jest pięknie a zarazem panuje mroczny klimat. Oczywiście wspomniany wąwóz nigdy nie był celem docelowym moich wycieczek a tylko drogą docelową do konkretnych miejsc, o których sukcesywnie będę w najbliższych wpisach opowiadał. Sam wąwóz - jar to obniżony teren, który prowadzi u podnóża wybitnej góry "Świniuszka" (488 m.n.p.m), o której kiedyś Wam poopowiadam. Dzisiejszy wpis dotyczy świeżej, mojej tegorocznej wycieczki w ten rejon. Była to droga w pewne miejsce, o którym napiszę następnym razem. A dzisiaj pokażę Wam trochę fotek samego przejścia szlakiem wiodącym wspomnianym, typowo jurajskim jarem. Znajdziemy tu sporo efektownych skał, krasowych obiektów, wystarczy zejść z "drogi" i eksplorować okolicę. Jak wspomniałem jest to "droga", która zawsze prowadzi mnie gdzieś...Z Żelazka do...miejsc mrocznych i mało znanych, o których będę pisał w kolejnych wpisach. Tymczasem zapraszam do obejrzenia moich fotek i do następnego. Darz Jur!
Szlak Orlich Gniazd Grupa Jurajski Szlak Związek Gmin Jurajskich Jura Krakowsko-Częstochowska

11/03/2023

Chłosta się należy za to milczenie i zaległości blogowe...ale jak sie zawezmę i więcej czasu będę miał to zasypię Was kolejnymi postami. Póki co zapraszam tych, którzy jeszcze tam nie są do mojej grupy jurajskiej. Grupy stricte i merytorycznie jurajskiej gdzie spotkać można znawców różnego rzemiosła z dziedzin Jury. Poza tym jutro rusza w grupie wiosenny konkurs "Jura aktywna - czyli egoizm Admina" z atrakcyjną pulą nagród. Zapraszam i Darz Jur! https://www.facebook.com/groups/1907343876207301

Mzurów i okolice - czyli samotna, jesienna (2022r) wyprawa...     Dzisiaj w ten kapryśny, by nie powiedzieć brzydki dzie...
15/01/2023

Mzurów i okolice - czyli samotna, jesienna (2022r) wyprawa...



Dzisiaj w ten kapryśny, by nie powiedzieć brzydki dzień powspominam z Wami piękny jesienny, listopadowy dzień, który spędziłem samotnie w rejonie wsi Mzurów w gminie Niegowa. Celem było dojście do rejonu Damiak - przysiółka wsi Mzurów gdzie znajduje się zalesione wzgórze, które kryje w swym mroku skarby jurajskie. Można tam dojść w dwójnasób albo od góry albo od dołu. Ja tym razem dojechałem z Myszkowa lokalnym busem na koniec Mzurowa i podążyłem pieszo od góry, że tak powiem w wspomniany rejon. Piękny, słoneczny to był dzień a sama wycieczka była pełna przygód...ale skupmy się na stricte jurajskich aspektach tej wycieczki. Wzgórze "Damiak" to zalesiony teren kryjący mnóstwo atrakcji jurajskich. Miejsce znane w środowisku wspinaczkowym i spopularyzowane dzięki wybitnej skale "Koci Łeb". Przepiękny aczkolwiek nieduży "ostaniec" odsłonięty na szczycie wzgórza, z którego rozpościerają się bajkowe widoki. Ja akurat swoją wycieczkę zakończyłem przy "Kocim Łbie" a wcześniej błąkałem się po okolicy...napotkałem na swej drodze efektowne jary, wąwozy i dwa sektory skalne. Zupełna dzicz, żadnych szlaków, dróżek czy nawet ścieżek, wszystko przejdziesz na przestrzał przez las często przedzierając się przez krzaki...Trudny teren ale warto się pomęczyć bo Jura skrywa tutaj prawdziwe perły w swym kufrze ze skarbami. To moja druga w życiu wyprawa na to wzgórze ale wiem, że na wiosnę znowu tam zajrzę i jeszcze dokładniej zbadam okolicę. Tyle na dzisiaj, pozdro i Darz Jur! :)

Szlak Orlich Gniazd Grupa Jurajski Szlak Gmina Niegowa Związek Gmin Jurajskich Jura Krakowsko-Częstochowska

Mirów - "Grzęda mirowska" jakiej nie znacie - czyli mniej znane w znanym...     Witajcie w nowym AD. 2023r Jak wspomniał...
08/01/2023

Mirów - "Grzęda mirowska" jakiej nie znacie - czyli mniej znane w znanym...


Witajcie w nowym AD. 2023r Jak wspomniałem poprzednim razem, na razie nie ruszam się na Jurę...ale to nie znaczy, że o Niej nie myślę...Póki co wspominam i planuję. Dzisiaj powspominam z Wami ubiegłoroczny, majowy, krótki wypad do Mirowa. Kupiłem bilet wstępu na tzw. błonia zamku i...no i co..? Wiadomo co powiecie...obejrzyj sobie zamek z odległości (bo wszyscy wiedzą że jest w trakcie rekonstrukcji-odbudowy) i przejdź się tzw. "Grzędą mirowską" czyli pasmem skalnym, którym biegł kiedyś "czerwony" szlak pieszy. Owszem...zajrzałem siłą rzeczy na wspomnianą "Grzędę" ale nie ona była celem mojej krótkiej wycieczki. Dotychczas oprócz ruin zamku w Mirowie celem wszystkich wycieczek była wspomniana "grzęda" idąc górą w stronę zamku w Bobolicach tudzież dolna trasa u podnóża skał, koło groty "Stajnia" i jaskini "Suchej". Co się okazuje...właściciel i zarazem gospodarz terenu odkrzaczył, powycinał trochę zarośli w południowej części "grzędy", czyli idąc dawnym "czerwonym" w stronę Bobolic po prawej stronie. Zawsze wiedziałem, że tam może być coś ciekawego, jakieś mniej znane skałki, może schroniska. No i przeszedłem się wzdłuż tego nowo odkrytego miejsca, troszkę trzeba jeszcze się pomęczyć by dojść pod same skałki ale warto...popatrzcie na te fotki i zróbcie sobie "smaka" na jurajską wycieczkę ;) Darz Jur!
P.S. na wiosnę znowu jestem na "grzędzie"...to już taka moja świecka tradycja...
Szlak Orlich Gniazd Gmina Niegowa Związek Gmin Jurajskich Grupa Jurajski Szlak Zamek Mirów

Gdzieś między Ogorzelnikiem a Bobolicami...- czyli gdzie nikt nie zagląda...       Witajcie, miłej Jurki :) Na razie nie...
26/12/2022

Gdzieś między Ogorzelnikiem a Bobolicami...- czyli gdzie nikt nie zagląda...


Witajcie, miłej Jurki :) Na razie nie ruszam się na Jurę...co nie znaczy, że o Niej nie myślę i nie tęsknię...Dobry to czas zimowy na wspominki i planowanie następnych tras. Dzisiaj pokażę Wam coś z serii letnich wspomnień. Dwa miejsca w rejonie wsi Ogorzelnik i Bobolice, miejsca, gdzie nie prowadzi żaden szlak, na mapach też nie bardzo to oznaczone. Niezawodna w tych sprawach funkcja Lidar na stronie Geoportal wskazała mi dwa miejsca, oddalone stosunkowo daleko od siebie. Punktem wyjścia jest wieś Ogorzelnik, którą w mijającym roku odwiedziłem dwa razy i pobłądziłem trochę po okolicy. Pierwsza miejscówka znajduje się przy leśnej drodze w stronę Zdowa (to już powiat zawierciański) a druga ukryta jest w lesie bliżej Bobolic. Miałem chrapkę na odwiedziny tych miejsc od jakiegoś już czasu...i nadszedł wreszcie ten czas. Dzisiejszy wpis i fotki to owoc dwóch moich wycieczek w ten rejon. Można powiedzieć nic efektownego, ciekawego...coś dla miłośników małych form jurajskich. Ale ja lubię takie odkrywcze wyprawy w miejsca, gdzie nie zapuszcza się prawie nikt. Kilka wapiennych skałek, małych ale urokliwych, znalazłem też małe schroniska nigdzie nie opisane...Celowo nie pokażę Wam mapy i wskazówek jak tam dojść, licząc na to, że zainteresowani zostaną zachęceni do poszukiwań. Dzisiaj to tyle...następnym razem kolejne wspomnienia jurajskiego lata i chyba pozostaniemy w tym rejonie. Darz Jur!
Grupa Jurajski Szlak Szlak Orlich Gniazd Gmina Niegowa Związek Gmin Jurajskich Jura Krakowsko-Częstochowska

Łutowiec - tajemnicze skałki bez nazw, ukryte w lesie - czyli moje odkrycie w rejonie, które odwiedzam od lat...       D...
02/11/2022

Łutowiec - tajemnicze skałki bez nazw, ukryte w lesie - czyli moje odkrycie w rejonie, które odwiedzam od lat...


Dzisiaj jak wspomniałem w poprzednim wpisie blogowym, ponownie zaproszę Was do wsi Łutowiec w powiecie myszkowskim. Miejscowość znana, popularna i często odwiedzana przez turystów, miłośników Jury. Wieś bogato okraszona wapiennymi skałami, popularnymi w środowisku wspinaczkowym. Znajdują się tu grupy skał: "Strażnica", "Łóżeczko", "Barak", "Grupa Łysej" i kilka innych..znajdziemy też tu znane jaskinie: "Pod Knurem" i "Wacia". To wszystko znamy...wspomniałem tez ostatnio o mniej znanym miejscu jakim jest rejon skały "Polny Kamień". Dzisiaj jednak zabiorę Was w wyjątkowe miejsce...dla mnie mimo wielokrotnych pobytów w tym rejonie absolutne odkrycie. Odkryciem tym, absolutną dla mnie osobiście sensacją są ukryte w gęstym lesie skały, piękne, wapienne kamienie...nie duże, może niezbyt efektowne na pierwszy rzut oka...ale jak dla mnie bardzo malownicze i na swój sposób tajemnicze...Miejsce to, jak wspomniałem znajduje się w gęstym lesie, gdzieś z dala od szlaku, nie prowadzi tu żadna ścieżka nawet, trzeba "przebijać" się na przestrzał przez las, latem skutecznie kryjący swe jurajskie skarby...Ja skorzystałem z jesiennej pory, kiedy to opadają liście z drzew i więcej widać. A co tam odnalazłem sensu "stricte"..? Dużo wapiennych skałek, w większości są to małe, niskie ale malownicze obiekty. Odnalazłem też i większe formacje skalne, na widok których zaświeciły by się oczy miłośnikom "boulderingu" czy nawet wspinaczki skałkowej. Poza tym odnalazłem nieodnotowane nigdzie efektowne schroniska skalne. Opadające liście tworzą atmosferę, że ktoś krąży wokół Ciebie a kolory jesieni dodają klimatu. Nie powiem, że jestem odkrywcą, jedyną osobą, która zajrzała w to miejsce...ale zapewne jedną z nielicznych...Odnalazłem dziwne podkopy przy skałach...być może jest to robota "baldziarzy", którzy szykowali sobie stanowiska startowe...a może to coś innego..? Hmm...porzucony stary kilof też odnalazłem...tajemnicze miejsce...Na pewno tam powrócę i jeszcze raz to sobie na spokojnie zbadam. Polecam takie włóczęgi bez szlaku, bowiem tam Jura skrywa swoje sekrety, o których mało kto wie...Następnym razem pokażę Wam kolejne nieznane miejscówki w rejonie gminy Niegowa, które odwiedziłem w tym sezonie. A tymczasem Darz Jur! I do następnego :)

Grupa Jurajski Szlak Szlak Orlich Gniazd Związek Gmin Jurajskich Jura Krakowsko-Częstochowska Gmina Niegowa

Łutowiec w kolorach jesieni - czyli prolog tego co nastąpi...Witajcie, miłej Jurki :) Znowu nawalam i z kolejnymi postam...
19/10/2022

Łutowiec w kolorach jesieni - czyli prolog tego co nastąpi...

Witajcie, miłej Jurki :) Znowu nawalam i z kolejnymi postami się spóźniam...Ale one będą się pojawiały bowiem materiału jest sporo. Teraz będę rzadziej wybywał na Jurę, będzie więcej czasu na zaległości. Dzisiejszy mój wpis potraktujcie jako prolog, zapowiedź czegoś dla mnie szczególnego...Lubię sobie bowiem wieczorami studiować mapy Jury z użyciem funkcji Lidar na Geoportalu. No i razu pewnego coś przykuło moją uwagę...pewne miejsce w tak niby obeznanym już przeze mnie miejscu ale jednak gdzie jeszcze nie dotarłem...dla mnie osobista sensacja, coś co przerosło moje oczekiwania. Ale o szczegółach następnym razem...Dzisiaj szybki trip w rejonie Łutowca, bardziej znane skały i najbardziej znany rejon, czyli grupa skał "Knura" (Łóżeczko) oraz "Strażnica" przy wschodzącym, jesiennym słońcu oraz mniej znana skała "Polny Kamień", niewidoczna z daleka, schowana w krzakach a dosyć duża i efektowna w swoim wyglądzie. Została ona stosunkowo niedawno przystosowana dla wspinaczy przez co stała się bardziej znana. Tyle tego mojego ględzenia...Popatrzcie na znane w znanym..a wkrótce nieznane w znanym...Darz Jur!
Grupa Jurajski Szlak Jura Krakowsko-Częstochowska Szlak Orlich Gniazd Łutowiec Polska Związek Gmin Jurajskich

Adres

Niegowa
Niegowa
42-320

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Jurajski Szlak - blog umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij