BIKEowo Travel - rowerowe podróże

BIKEowo Travel - rowerowe podróże Zabiorę Was na „bajkowe” autorskie trasy, krajoznawcze lub sportowe, zestawem na 8 "osoborowerów" Chętnie też pomogę w realizacji Waszych pomysłów.

BIKEowa droga sama też może być celem...

Połączyłem zamiłowanie podróżnicze, doświadczenie organizacyjne, pasję rowerową, dociekliwość eksploracyjną, zauroczenie przyrodnicze, fascynację historyczną i ciekawość krajoznawczą. Zapraszam na wspólne rekreacyjne wyjazdy w rzadko odwiedzane miejsca, wolne od tłumów, zgiełku i komercji. Wszystkie trasy planuję osobiście, czerpiąc pomysły z własnych wcze

śniejszych podróży, wspomagając się dziesiątkami zgromadzonych map, folderów i przewodników, nie gardząc też internetowymi inspiracjami. Zdecydowanie unikam tworzenia wycieczek, zaliczających kolejny kościół, kolejny pałac, kolejne muzeum...

Osoby z zacięciem sportowym zabiorę na singletracki - specjalnie przygotowane ścieżki dla spragnionych mocniejszych doznań (wcale nie wymagające żelaznej kondycji), do bikeparków lub na typowe górskie szlaki. Wystarczy określić region lub tematykę, charakter przejazdu (wspólne pętle czy samodzielny przejazd codziennie w nowe miejsce, z motoryzacyjną asekuracją), czas trwania i termin, rodzaj rowerów i kondycję uczestników - a ja zajmę się resztą...
Mogę także przygotować rowerową wyprawę jako firmową imprezę integracyjną. Mam w tym doświadczenie jako wieloletni organizator turystycznych rajdów samochodowych. Trasy przygotowuję z myślą o rowerach MTB i trekkingowych, doceniając ich wszechstronność. Wyprawy mogą być jednodniowe, weekendowe lub dłuższe, krajowe i zagraniczne. Oprócz wieloletniej turystyczno-organizacyjnej praktyki potwierdzeniem moich kompetencji może być kilka zdobytych w przeszłości uprawnień:
- Organizator turystyki PTTK,
- Pilot wycieczek zagranicznych,
- Wychowawca placówki wypoczynku dla dzieci i młodzieży. Czekam na Wasze zgłoszenia, propozycje i pytania. Pozdrawiam BIKEowo
Tomek Sobkowiak

Trzech facetów wczoraj z darami chodziło. 🎁Jeden trafił też do mnie. Dar, nie facet... 😜Chociaż w sumie to jakby prezent...
07/01/2026

Trzech facetów wczoraj z darami chodziło. 🎁
Jeden trafił też do mnie. Dar, nie facet... 😜

Chociaż w sumie to jakby prezent dla Was... 🥰🤗🙏

Bo mam nadzieję, że wiedza zdobyta podczas kursu, którego ukończenie (z wyróżnieniem! - a co! pochwalę się...) potwierdza załączony dyplom, pozwoli mi przygotowywać jeszcze ciekawsze wyprawy dla Was, już nie tylko rowerowe podróże, ale i górskie trekkingi oraz narciarskie wyjazdy, trafiające celnie w Wasze potrzeby, a ich wspólne przeżywanie generować będzie tylko miłe wspomnienia obu stron. 🤝😇

A umiejętności najlepiej potwierdzi ocena zadań praktycznych - 167/175 punktów... 😉📊

15/10/2025

Ministerstwo Sportu i Turystyki

10/04/2025

Mam wielu mądrych znajomych... 🥰💪
Ale mam też takich, którzy nie byli jeszcze na żadnej wycieczce, ale od pierwszego zdania dopytują o rabat (jakby nie wiedzieli, że to stolica Maroka...). 🤔😲

Pochmurna pogoda nie była przeszkodą dla niedzielnej wyprawy w Góry Bialskie, bo tam większość szczytów i tak zalesiona,...
24/02/2025

Pochmurna pogoda nie była przeszkodą dla niedzielnej wyprawy w Góry Bialskie, bo tam większość szczytów i tak zalesiona, co nie k**i rozległymi panoramami. 🌲🌲🌲
Ale warunki były wystarczająco dobre dla amatorów narciarstwa biegowego i kolekcjonerów szczytów Korony Gór Polski.

W drodze na start przejechaliśmy przez Lądek Zdrój i Stronie Śląskie - chyba najbardziej zniszczone miejscowości przez ubiegłoroczną powódź. 😢
Zresztą nie tylko katastrofalne uszkodzenie tamy (zbudowana na początku XX wieku) suchego zbiornika przeciwpowodziowego na niepozornej Morawce wyrządziło w tym regionie szkody. Biała Lądecka, zaledwie kilka kilometrów od swoich źródeł, też zrywała mosty.
Byłem w tym rejonie w październiku. Dużo już naprawiono budynków, dróg i infrastruktury. Jednak nadal jeszcze wiele jest tam do zrobienia. Najsmutniejsze, że zasadniczo nie widać, żeby coś w tym kierunku tam robiono... 😡🤔

Podgrupa trekkingowa wystartowała z granicznej Przełęczy Płoszczyna. Po zdobyciu Rudawca i Kowadła dotarła w komplecie na metę w Bielicach, przy 200-letnim kościele filialnym pw. św. Wincentego i św. Walentego. Obiekt ten wspomnę jeszcze na końcu... 😉

Żeńska podgrupa biegówkowa ruszyła Drogą Marianny w kierunku czeskiego schroniska Paprsek, pokonując do miejsca zbiórki ponad 25 km, po w większości pięknie przygotowanych trasach.

Natomiast męska podgrupa biegówkowa, będąca jednocześnie zapleczem transportowo-logistycznym wyprawy, przemieściła się na tzw. parking dla biegaczy, w Bielicach, a w zasadzie w nieistniejącej już osadzie Nowa Biela. 🚐
Stamtąd, po pokonaniu pieszo, ze względu na liczne przetarcia i oblodzenie, 1,5 km trasy wzdłuż Białej Lądeckiej, ruszyła na najwyższy szczyt Gór Bialskich, Rudawiec. 🗻 I to bez odpinania nart. ⛷
W sumie po śladach "założonych" przez często krążące w okolicy czeskie i polskie ratraki, przebiegła ponad 22 km, pokonując prawie 500 m przewyższenia.

A jeżeli nie wiedzieliście, że wspomniany kościół w Bielicach był nieczynny w latach 1945-86, a jego odbudowa i ponowne poświęcenie to zasługa charyzmatycznego lokalnego kapłana, ks. Stefana Witczaka https://pl.wikipedia.org/wiki/Stefan_Witczak (zwanego "Kruszynką" - na przekór jego wielkiej posturze), wstawcie pod postem 😲

Pierwsza typowo trekkingowa wycieczka odbyła się w niedzielę 9 lutego. Celem były Góry Wałbrzyskie, a konkretnie ich dwa...
15/02/2025

Pierwsza typowo trekkingowa wycieczka odbyła się w niedzielę 9 lutego. Celem były Góry Wałbrzyskie, a konkretnie ich dwa ważne szczyty - Chełmiec i Trójgarb. ⛰🏔

Pierwszy z nich zdobyliśmy startując z rynku Boguszowa-Gorc. Ta dwuczłonowa nazwa funkcjonuje od 1973 roku, kiedy to połączono trzy (!) sąsiednie miejscowości. Założone zostały one już w XIV wieku, przez saksońskich górników. Wydobywano tu głównie węgiel kamienny i baryt, a przez pewien czas także srebro.

Najciekawsze zabytki związane są ze wspólnotą ewangelicką: XVIII-wieczny kościół w stylu baroku pruskiego i XIX-wieczny cmentarz na Górze Ludwika. Chociaż większość płyt nagrobnych została skradziona (pochówki trwały do 1958 roku), to zachował się dobrze układ alei ze starodrzewem i tarasów pozostałościami grobów.
Zabudowa śródmiejska charakterystyczna jest dla osad górniczych. Ładna z pewnością nie jest, ale klimatu nie można jej odmówić.
Wyróżnia się w niej jeszcze jeden zabytek, ale żeby poznać główną ciekawostkę z nim związaną, zachęcam do dalszej lektury. 📖

Wzdłuż drogi prowadzącej na Chełmiec postawiono kamienne stacje Drogi Krzyżowej Trudu Górniczego, dla upamiętnienia górników poległych w różnego rodzaju kopalniach, w różnych miejscach na świecie. ⛏

Chełmiec zaliczany jest do Korony Gór Polski (850 m n.p.m.), chociaż faktycznie najwyższe wzniesienie tego pasma jest 4 metry wyższe (Borowa). Ale pierwotnie dodano mu 19 metrów, ponieważ znak triangulacyjny zamontowany był na kamiennej wieży. Obiekt ten był ufundowany przez Hochbergów (tych od Książa), wybudowany jako tzw. sztuczna ruina, stylizowany na gospodę i schronisko.
Natomiast po II wojnie światowej powstał na szczycie budynek i anteny stacji zagłuszającej Radio Wolna Europa. Od 1973 roku znajduje się tu Radiowo-Telewizyjny Ośrodek Nadawczy (RTON), z dwoma wieżami antenowymi. 🗼
W sąsiedztwie postawiono też w 2000 roku Krzyż Milenijny.

A ponieważ w okresie zimowym punkt widokowy na zabytkowej wieży jest nieczynny, więc udaliśmy się na ok. 2-godzinną wyprawę na Trójgarb (778 m n.p.m.), na którym postawiono w 2018 roku ciekawą wieżę widokową, pełną trójkątnych motywów. Ma ona 5 tarasów widokowych i prawie 30 metrów wysokości.
Przez Masyw Trójgarba przebiega droga ekspresowa S3, 🛣 poprowadzona najdłuższym w kraju tunelem o długości prawie 2,3 km.
Podróż powrotną rozpoczęliśmy na parkingu w Lubominie, obok którego na przełomie lat 70. i 80. działało schronisko PTTK "Bacówka pod Trójgarbem". Obecnie pozostały ruiny przyziemia.

A kto doczytał do tego miejsca, niech wstawi pod postem 😲, bo z pewnością zaskoczy go informacja, że barokowy ratusz w Boguszowie-Gorcach jest najwyżej położonym obiektem tego typu w Polsce (592 m n.p.m.). 🏤

Cała piesza trasa to prawie 13 km i 700 m przewyższenia. 💪🦵

UWAGA! Ten post zawiera prawie pół setki fotek! 📷Ferie w Wielkopolsce już się skończyły.Pora więc na wspomnienie naszej ...
07/02/2025

UWAGA! Ten post zawiera prawie pół setki fotek! 📷

Ferie w Wielkopolsce już się skończyły.
Pora więc na wspomnienie naszej zjazdówkowo-biegówkowo-trekkingowej wyprawy.
Jej celem był Horský resort Dolní Morava, położony u podnóża Masywu Śnieżnika (Králický Sněžník). Spędziliśmy tam aktywnie 5 dni.

1 dzień
Po niespiesznym dojeździe na miejsce, zakwaterowaliśmy się w Apartamentach "Wiatrak". Pomijając nawet wysoki turystyczny standard obiektu, bezcenna była jego lokalizacja - 400 m od głównego wyciągu (sypialnia z widokiem na stok!), w pobliżu szlaków pieszych i biegówkowych.
Wieczór spędziliśmy na podziwianiu z balkonu bezchmurnego rozgwieżdżonego nieba.

2 dzień
Od rana ruszamy w kierunku wyciągów narciarskich, kupujemy karnety, wypożyczamy brakujący sprzęt i dzielimy się na podgrupy: zjazdową i biegówkową. Stoki bardzo dobrze przygotowane, w większości sztucznie naśnieżane. Ślady biegówkowe niestety przerywane wieloma bezśnieżnymi fragmentami. Trasy przebiegają wielokrotnie w pobliżu przedwojennych czechosłowackich fortyfikacji (tzw. Linia Beneša). Sky Bridge z trudem dostrzegalny.
W nogach ponad 15 km i 450 m przewyższenia.

3 dzień
Zjazdowcy ruszają na pobliski stok. ⛷
Mając na względzie wcześniejszy stan tras (przetarcia i zlodowacenia), zamieniłem biegówki na trekkingowe buty (z raczkami!). Celem był szczyt Klepáč (1.144 m n.p.m.). Jego polska nazwa - Trójmorski Wierch, dokładnie tłumaczy wyjątkowość miejsca. Strumienie z jego zboczy spływają do 3 mórz: Bałtyckiego, Czarnego i Północnego. To granica 3 zlewisk.
Pieszą wycieczkę przerwał telefon ze stoku, informujący o nieszczęśliwym upadku snowboardzistki. 🏂 Z podejrzeniem złamania nadgarstka trafiła pod opiekę Horská záchranná služba. Szczegółowa diagnoza wymagała jednak ponadplanowej kilkudziesięciokilometrowej wycieczki do szpitala w Polanicy-Zdrój. Na szczęście, po kilku godzinach pobytu na SOR-ze, okazło się, że kości są całe. Ale deskę na kilka tygodni trzeba odłożyć...
Piesza wyprawa na spowitą chmurami wieżę widokową to prawie 12 km i 540 m przewyższenia.

4 dzień
Planowany odpoczynek od desek - na ten dzień od początku prognozy były idealne. Słonecznie, bez opadów, prawie bezchmurnie. Więc cel był oczywisty - Śnieżnik (1.424 - 1.426 m n.p.m. - zależnie od kraju (!)).
3-godzinna wspinaczka zaśnieżonymi szlakami została nagrodzona uroczymi widokami na krótsze i dłuższe dystanse. Ponad chmurami, 100 km dalej, było widać nawet Karkonosze. Kontrowersyjny "blender" nawet całkiem dobrze komponował się z pustynnym krajobrazem.
Po czeskiej stronie odwiedziliśmy źródło Morawy, przecinającej Czechy z północy na południe, wpadającej do Dunaju w okolicach Bratysławy. A nieopodal ruin schroniska księcia Liechtensteina (Lichtenštejnova chata na Sněžníku) napotkaliśmy kamienną rzeźbę słoniątka. Pochodzi ona z 1932 r. i jest symbolem niemieckiego stowarzyszenia artystycznego "Jescher".
Ta wycieczka to 19 km i 750 m przewyższenia.
Wieczór poświęciliśmy na krótkie zapoznanie z pobliską "metropolią" Králíky: staromiejska zabudowa, klasztor redemptorystów na Górze Matki Bożej, no i obowiązkowy finał w markecie - po "czeskie" zakupy... 😉

5 dzień
To niestety nieudana próba wykorzystania na maksa zjazdowych warunków narciarskich (trasy biegówek były na przemian mokre, zmrożone i przetarte), jeszcze przed popołudniowym odjazdem.
W jednej narcie zepsuł się system ski-stop, i to w połowie ważności 4-godzinnego karnetu (wcale nie taniego... 😭).
Więc odwrót z czeskiego resortu rozpoczęliśmy trochę wcześniej.

Ale przyznacie, że jak na 5 dni, to program był bardzo urozmaicony, i to nie zawsze w sposób zaplanowany... 😉

W ostatnią niedzielę stycznia siedmioro górskich maniaków udało się do Zieleńca, u stóp Gór Orlickich.Ponieważ pogoda ni...
03/02/2025

W ostatnią niedzielę stycznia siedmioro górskich maniaków udało się do Zieleńca, u stóp Gór Orlickich.

Ponieważ pogoda nie sprzyjała podziwianiu widoków, więc głównym celem podgrupy pieszej było zdobycie najwyższych szczytów tego pasma, po czeskiej i po polskiej stronie - Wielkiej Desztny i Orlicy. Trekking o długości ponad 17 km trwał wyjątkowo długo. Ale przyczyną nie były warunki terenowo-meteorologiczne, a kolejkowo-konsumpcyjne w Masarykovej Chacie... :)

Podgrupa biegówkowa przemieściła się na czeski parking Mezivrší. Zaśnieżone pola i drogi zapowiadały dobre warunki pod narty. Kilkudniowe tory do klasyka faktycznie jeszcze istniały, chociaż ich nawierzchnia była na przemian zmrożona, mokra lub zabrudzona igliwiem. Zmniejszyło to średnią prędkość i uniemożliwiło dotarcie do Wielkiej Desztny (Velká Deštná). Na dodatek chmury były tak gęste, że pętelkę z Pěticestí do rozdroża Pod Homoli pokonaliśmy w kierunku odwrotnym do zamierzonego, myląc drogę na starcie. 🫣

Ale i tak zrobiliśmy ponad 17-kilometrową trasę, z przewyższeniem ponad 430 m. ⛷🎿

Historyczną atrakcją były mijane na całej biegówkowej trasie lekkie fortyfikacje czechosłowackie, wybudowane w latach 1935-38 na granicy z ówczesnymi Niemcami (tzw. Linia Beneša). W wyniku postanowień zdradzieckiego (Anglia, Francja - żeby nie było wątpliwości) układu monachijskiego, oddającego Sudety III Rzeszy, umocnienia te nie zostały nigdy użyte zgodnie z planowanym przeznaczeniem. Hitlerowcy czasami używali ich do ćwiczeń i częściowo do obrony przed Armią Czerwoną.

Sprzątamy po powodzi!Oprócz wszelkich darów potrzebne są też ręce do pracy, do pomocy przy sprzątaniu zalanych domów.Org...
20/09/2024

Sprzątamy po powodzi!

Oprócz wszelkich darów potrzebne są też ręce do pracy, do pomocy przy sprzątaniu zalanych domów.

Organizuję wyjazd na weekend do Głuchołazów (foto - wiecie, że mają tam piękny park zdrojowy?)
Transport busem dla 7 osób i miejsce na sprzęt, narzędzia, środki czystości itp. na przyczepie.

Wyjazd w sobotę z Orlena na Górczynie o 6.00 (może wcześniej). Powrót w niedzielę, ok. 20-21...
Nocleg zaklepany dla wszystkich uczestników. 🛏🚽

Zgłoszenia proszę na priv. A jak ktoś nie może, to niech udostępni.
Mogę też zabrać narzędzia i inny sprzęt - zgłaszajcie, co byście chcieli przekazać (przyczepa za wielka nie jest...).
Jeżeli ktoś ma możliwość dorzucić się do paliwa, odciążając ochotników, to nie odmówimy (np. BLIK na telefon; albo FV dla firmy mogę wziąć...).

Nierowerowym finałem rowerowej wycieczki w przyszły weekendhttps://www.facebook.com/events/1007968140956192/?ref=newsfee...
31/07/2024

Nierowerowym finałem rowerowej wycieczki w przyszły weekend
https://www.facebook.com/events/1007968140956192/?ref=newsfeed
będzie nasz wspólny udział w festiwalu country w Wolsztynie.

Temat przerabialiśmy już dwa lata temu. Dowodem są zdjęcia uczestników (tak, był czas na zrzucenie kolarskich trykotów...). 💃🕺

Mam nadzieję, że i teraz skompletujemy grono miłośników tych rytmów. 🤠

Adres

Poznan

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy BIKEowo Travel - rowerowe podróże umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij