Filozofia Gór

Filozofia Gór Góry to nie tylko szlak. Za sobą zostawiamy codzienność, by tam u góry zatrzymać się w czasie

Taka opowieść grozy w wysokich górach. Wspomnienie sprzed roku.
11/09/2025

Taka opowieść grozy w wysokich górach. Wspomnienie sprzed roku.

Trochę z przymusu mam obecnie dużo czasu na wspomnienia. Kiedy wracam myślami do tych wszystkich górskich wypraw, ta jedna, mieściła w sob...

HAŁDA SZARLOTA w RYDUŁTOWACH - towarzyszyła mi od dzieciństwa. Nigdy na niej nie byłem. Ma wysokość 134 metry od podstaw...
03/09/2025

HAŁDA SZARLOTA w RYDUŁTOWACH - towarzyszyła mi od dzieciństwa. Nigdy na niej nie byłem. Ma wysokość 134 metry od podstawy i jest o niecałe 5 metrów niższa niż piramida Cheopsa w Egipcie (138,75). Wierzchołek wznosi się na 407 m. n.p.m. Czarny profil hałdy jest widoczny z wielu miejsc w górach, a i z samego wierzchołka naprawdę daleko widać. Jest to teren kopalni i wejście jest zabronione. Ponadto z wnętrza hałdy wydobywają się szkodliwe gazy. Wszedłem tam na własne ryzyko. Faktycznie nie jest to szlak spacerowy. Bardzo strome nachylenie i niestabilna powierzchnia utrudniają wspinanie. Niekiedy trzeba sobie pomagać rękami, a nie ma za co chwycić, bo prawie wszystko jest sypkie. Podczas wchodzenia, pomimo, że wybrałem wietrzny poranek, ciągle czułem dziwny siarczany zapach. Pod samym stożkiem natknąłem się na sarnę, co świadczy o tym że na szczęście powietrze nie przeszkadza przyrodzie. Wierzchołek to naprawdę dobry punkt widokowy. Z odległych punktów dostrzegłem zarys Góry św Anny, sudeckich Jesioników, czy też kawałeczka Tatr lekko wystających po prawej stronie Masywu Babiej Góry. Dobrze widać stąd cały Beskid Śląski, Śląsko-Morawski i Mały. Zarejestrowałem też kilka ciekawych punktów krajobrazu urbanistyczno-industrialnego - warto się pobawić w odnajdywanie na zdjęciach znanych sobie miejsc. Zobaczcie też jaki piękny cień daje hałda o wschodzie słońca. Jeśli podobają się Wam zdjęcia prosiłbym o kliknięcie na “kup kawę” na Suppi/Patronite; nie ukrywam, że wsparcie jest mi teraz potrzebne.
https://suppi.pl/https-filozofiagorblogspotcom-

Zugspitze 08.09.2024
12/09/2024

Zugspitze 08.09.2024

-Wszystko tu jest zamknięte.-To twój problem, po co tu wszedłeś. Takie odpowiedzi usłyszałem w górach, wprawdzie nie w P...
12/09/2024

-Wszystko tu jest zamknięte.
-To twój problem, po co tu wszedłeś.
Takie odpowiedzi usłyszałem w górach, wprawdzie nie w Polsce, lecz na Zugspitze w ubiegłą niedzielę o godz. 16tej. z jedyną osobą jaką tam spotkałem, z tzw osobą pilnującą. Cały kompleks na Zugspitze 2962m (najwyższy szczyt Niemiec) był na głucho zamknięty. Góry powoli opanowywała mgła i mżawka stawała się coraz bardziej intensywna. Przeliczyłem się ze zjazdem w dół. Na pewno chętnie posiliłbym się pod dachem. Finalnie byłem przy samochodzie w Grainau o północy. Zaskoczył mnie jednak agresywny ton tego człowieka. Nadal siedzi mi to w głowie. W związku z tym mam do Was dwa pytania. Czy spotkaliście się z podobnymi sytuacjami w górach? Drugie pytanie jest raczej natury, może nawet filozoficznej. Skąd się bierze ta agresja wobec “ludzi gór”, agresja którą spotykamy też w mediach społecznościowych, np w komentarzach pod informacjami o wypadkach w górach, typu “kolejny ..., po co tam szedł”...?

ANDORA - PIC de COMA PEDROSA 2.942 m. n.p.m. - najwyższy szczyt Andory, leżący w Pirenejach. Szczyt ten należy do Korony...
18/08/2024

ANDORA - PIC de COMA PEDROSA 2.942 m. n.p.m. - najwyższy szczyt Andory, leżący w Pirenejach. Szczyt ten należy do Korony Europy. Wejście do schroniska (2.220m. n.p.m.) w pełnym, sierpniowym słońcu, dało mi popalić. Dojście do schroniska to 2 litry płynów wlanych w siebie i prawdopodobnie również wypoconych. Do schroniska doszedłem po ponad 2,5 godziny, około 15tej, w sobotnie popołudnie. Na niebie zaczęła się zapowiedziana w prognozach kumulacja chmur. Istniała możliwość burz. Usiadłem przed schroniskiem i tak już zostałem, bo po planowanym tu posiłku usłyszałem grzmot, który przypieczętował plany. Musiałem skorzystać ze schroniska. Myślałem, że w sobotni, wakacyjny wieczór nie będzie miejsca i będę musiał mimo wszystko wracać do miasta. Schronisko jednak było tylko w połowie zapełnione. Miejsce w sali zbiorowej kosztowało 22 Euro. Burze nadal walczyły ze słońcem. Skończyło się na grzmotach i delikatnym deszczu po zachodzie słońca. Schronisko leży dosłownie naprzeciwko szczytu Coma Pedrosa. Leżąc sobie na trawie przed budynkiem dokładnie mogłem analizować kształty tej góry. Doskonałości tego wieczoru dodały rozmowy z współlokatorami. Poznałem między innymi Eduarda - Baska, który przechodzi przezł całe Pireneje; był to jego 40-ty dzień w wędrówce. Co ciekawe, trasę tę przechodził po raz ósmy w życiu. Gdy usłyszał, że jestem Polakiem, zamiast skojarzyć narodowość z Lewandowskim, jak to robią prawie wszyscy obcokrajowcy, skojarzył Polskę z Kukuczką, doskonałą szkołą wspinaczkową i sławnymi himalaistami:) Znał też nazwy wielu tatrzańskich szczytów. Wieczór umiliły mi też dzwonki potężnego stada owiec, które nocowało nieopodal. Góry podarowały mi też kilka słonecznych chwil zachodu słońca, a rankiem, kiedy jeszcze w ciemności ruszyłem na szczyt, góry obdarzyły mnie wyjątkowym wschodem słońca, malowanym czerwienią, długimi cieniami gór i podcieniami dolin wypełnionych mgiełką letniej wilgoci. Na sam szczyt formalnie nie prowadzi żaden szlak; biało-czerwone znaki (w Hiszpanii wszystkie szlaki są tak oznaczone) prowadziły wzdłuż Czarnego Stawu (Estany Negre). Dla wchodzących na szczyt, odbijającą w bok ścieżkę bardzo dobrze oznaczono żółtymi kropkami. Wejście nie było wymagające, choć momentami musiałem pomagać sobie obiema rękami. Na szczycie spotkałem jedynie dwóch Niemców, którzy weszli na wierzchołek z myślą śniadania pod okiem wschodzącego słońca, a których dalekie światełka czołówek widziałem już nocą przed schroniskiem. Mój wschód spotkał mnie na trasie. Po wejściu, większość czasu na szczycie przesiedziałem samotnie, delektując się, naprawdę szeroką panoramą pirenejskich szczytów.

USA - GRANITE MOUNTAIN 1716m n.p.m. /Kordyliery - Góry Kaskadowe/ - Okolice Seattle w Stanach to raj dla górołazów. Od m...
17/04/2024

USA - GRANITE MOUNTAIN 1716m n.p.m. /Kordyliery - Góry Kaskadowe/ - Okolice Seattle w Stanach to raj dla górołazów. Od momentu przyjazdu kusił swoim widokiem monumentalny Mount Rainier - gigantyczny stratowulkan (4.392m) pokryty lodowcem i widoczny już nawet z samego Seattle. Niestety na całym parku narodowym wokół Rainiera, ze względu na niedawne opady śniegu, otwarta była tylko jedna droga, dodatkowo wymagająca łańcuchów na koła, których nie posiadałem. Podejrzewając jakie warunki spotkam w górach, wybrałem niewielki Mnt Granite, gdzie niegdyś wybudowano strażnicę do obserwowania pożarów. Ze szczytu miał się roztaczać również widok na Rainiera. Śniegu faktycznie było sporo. Wybrałem szlak po południowym zboczu, by uniknąć twardych lodowych powierzchni. Śnieg zaczął się na poziomie 1200. Przed samym szczytem zapadaliśmy się już w nim aż po pas. Rainier faktycznie był widoczny, jednak nieśmiało otulał się chmurkami. Totalnie obnażonego Rainiera nie mieliśmy jednak przyjemności oglądać:)

USA - MOUNT WASHINGTON w paśmie Appalachów, wysokość 1.917m. n.p.m. czyli 6.288 stóp. Góra znana jest z długo nie pobite...
20/11/2023

USA - MOUNT WASHINGTON w paśmie Appalachów, wysokość 1.917m. n.p.m. czyli 6.288 stóp. Góra znana jest z długo nie pobitego rekordu najsilniejszej, oficjalnie zanotowanej prędkości wiatru na świecie. 12 kwietnia 1934 roku, na szczycie góry, w obecności trzech naukowców, dwóch gości, trzech kotów i pięcioro kociąt, zanotowano szybkość wiatru o wartości 372 km/h. Nieoficjalna, niepotwierdzona, największa prędkość wiatru na wierzchołku to jednak 402 km/h; trudno mi jednak opisać niuanse tych pomiarów. Dopiero w 1996r. na australijskiej wyspie Barrow Island podczas cyklonu Olivia zanotowano większą wartość prędkość wiatru - 408 km/h. O sile wiatru świadczą łańcuchy jakimi dodatkowo został przypięty budynek na szczycie (na zdjęciu). Niegdyś święta góra Pierwszych Ludów Ameryki jest najwyższym szczytem pasma Gór Białych, znajdujących się w stanie New Hampshire. Na szczyt można dojechać samochodem. Jak wszystko w Ameryce, również wjazd jest tu płatny; 40$ za samochód z kierowcą i 15$ za każdego wiezionego pasażera. Wjazd na górę jest sprzeczny z moimi kryteriami “chodzenia” po górach, jednak usprawiedliwiam się faktem 10 kilometrowego późniejszego trekingu, z koniecznością powrotu i wspięcia się na szczyt. Góra przypomina trochę Babią Górę lub Śnieżkę, gdzie pozostałe, okoliczne góry są o 300 metrów niższe. Szlaki w większości są tutaj słabo “wydeptane” i sprawiają wrażenie dzikich. Szlaki oznakowane są głównie kopczykami z białym, jakby kwarcowym kamieniem na wierzchołku każdego z nich. Większość szlaków jest poprowadzona po naturalnie leżących kamieniach; z tego powodu trzeba uważać przy każdym stąpnięciu, by nie trafić na słabo usadowiony kamień. Podczas trasy byliśmy też świadkami ciekawie uformowanych chmur. Nie znam się na ich nazwach, dlatego jeśli mają nazwę i ktoś ją zna, proszę o informację w komentarzach.

PILSKO /Beskid Żywiecki/ - po 2,5 miesiącach nieobecności w Beskidach, góry chyba obraziły się na mnie. Zazwyczaj to szc...
20/09/2023

PILSKO /Beskid Żywiecki/ - po 2,5 miesiącach nieobecności w Beskidach, góry chyba obraziły się na mnie. Zazwyczaj to szczyt Babiej Góry otoczony jest nimbem chmur. Dziś jednak to wierzchołek Pilska tonął w gęstej mgle, w opozycji do Babiej. Plan na Pilsko obejmował 34 kilometrową pętlę z Orawskiego Wesela poprzez szczyt, potem granicą i z powrotem przez Mutne. Szlak niebieski szybko wywindował mnie w chmury, gdzie straciłem ostatnie złudzenia na jakiekolwiek widoki. Przyznaję, że zupełnie pusty szczyt w gęstych oparach mgły pchanej dość żwawym wiatrem robi wrażenie. Kiedy, byłem już na tyle daleko od Pilska, że mogłem go ogarnąć wzrokiem, chmury były już rozproszone, a ewentualni goście na szczycie mieli pełne spektrum okolicznych widoków. Wiem jednak, że wszystko co pochodzi od gór trzeba przyjąć z pokorą. Tego typu aurę również przyjąłem z wdzięcznością.

Sierpniowo-wrześniowe WŁOCHY. Był RZYM, WATYKAN i okolice. Rzym jak i Watykan poznałem kilka lat temu, dlatego skupiłem ...
17/09/2023

Sierpniowo-wrześniowe WŁOCHY. Był RZYM, WATYKAN i okolice. Rzym jak i Watykan poznałem kilka lat temu, dlatego skupiłem się na powielaniu i uzupełnianiu wrażeń i emocji. Dla zainteresowanych; Wzgórze Watykańskie należy do Korony Gór Europy:) Zainteresowanie skierowałem głównie na wyżyny sztuki znajdującej się w Muzeach Watykańskich oraz na Galerię Borghese, której jeszcze nie miałem okazji zobaczyć. Rzym otoczony jest wzgórzami i górami. Myślałem o wejściu na któreś z nich, by zobaczyć Wieczne Miasto z góry. Wpierw padło na Monte Gennaro 1271 m., piętrzące się ponad miasteczkiem Palombara Sabina, jednak wejście zajęłoby za wiele czasu, którego niestety nie posiadałem. Uwagę przykuła mi jednak samotnie stercząca, majestatyczna skała Monte Soratte 691 m., z której wyobraziłem sobie, że doskonale zobaczę Rzym. Jak zwykle miałem szczęście w nieszczęściu. Nieszczęściem był letni opar, który ograniczał widoczność, jednak szczęśliwie trafiliśmy na moment zachodu słońca, który pomalował całą okolicę swoistymi barwami. Schodząc z góry po zachodzie słońca, świat przed nami rozbłysnął setkami miejskich świateł. Nad pięknie rozświetlonym miasteczkiem Sant’Oreste, zobaczyliśmy łunę Wiecznego Miasta. Z tyłu, w akompaniamencie towarzyszących nam nietoperzy i dźwięku cykad, majaczyła czarna bryła Monte Soratte.

LONDYN - kilka naprawdę wysoko położonych miejsc... nie mówiąc już o wysokiej kulturze, wielkiej polityce i dużych pieni...
23/08/2023

LONDYN - kilka naprawdę wysoko położonych miejsc... nie mówiąc już o wysokiej kulturze, wielkiej polityce i dużych pieniądzach.

BRISTOL - miasto Banksy'ego, Massive Attack, samolotu Concorde i mostu, z którego wykonano pierwsze skoki na bungee (Cli...
12/08/2023

BRISTOL - miasto Banksy'ego, Massive Attack, samolotu Concorde i mostu, z którego wykonano pierwsze skoki na bungee (Clifton Suspension Bridge - 1979 r.). Polska nazwa papieru "brystol" pochodzi właśnie od nazwy miasta; tu go początkowo produkowano. Miasto słynie z najstarszego, nieprzerwanie działającego teatru w Wielkiej Brytanii (od 1766 r.), statku parowego Great Britain, który jako pierwszy tego typu okręt przepłynął Atlantyk. Pomimo tylu wyjątkowych faktów, miejsce to posiada też niestety niechlubną kartę; stąd wywieziono do Ameryki około pół miliona niewolników, których uprzednio zniewalano w Afryce.

Adres

Armii Krajowej 1
Racibórz
47-400

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Filozofia Gór umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Filozofia Gór:

Udostępnij