Tripy Z Krisem

Tripy Z Krisem Grupa pozytywnie zakręconych ludzi która lubi wycieczki górskie jak i inne ciekawe Tripy

Dzień 2: Dach Węgier zdobyty i powrót do domu! 🇭🇺⛰️Poranek zaczęliśmy od pożegnania z tętniącym życiem centrum Budapeszt...
22/02/2026

Dzień 2: Dach Węgier zdobyty i powrót do domu! 🇭🇺⛰️
Poranek zaczęliśmy od pożegnania z tętniącym życiem centrum Budapesztu. Wskoczyliśmy do auta i po szybkich 100 km trasy zameldowaliśmy się na parkingu w Mátraháza. 🚗💨
Nie było czasu na ociąganie się – od razu szybkim tempem ruszyliśmy na szczyt (Kékes!). Szybka akcja i cyk: pamiątkowe zdjęcie do Korony Gór Europy zrobione, kolejny szczyt do kolekcji oficjalnie odhaczony! 👑📸
Mieliśmy też swój mały, ale jakże ważny moment chwały – w specjalnym miejscu na wlepki dumnie wjechała nasza debiutancka, tripowa wlepka. Zostawiliśmy po sobie ślad! 🗺️ Po wszystkim wjechaliśmy na wieżę, żeby wypić przepyszną, zasłużoną kawkę z widokiem na węgierskie pagórki. ☕🌲
Na zejściu nie mogło zabraknąć klasyka – wciągnęliśmy ostatniego, pożegnalnego langosza (bo z Węgier nie można wyjechać bez langosza!). 🧄🧀 Z pełnymi brzuchami i głowami naładowanymi super wspomnieniami, wsiadamy w auto i lecimy prosto do domu.
To był krótki, ale intensywny trip. Węgry, dziękujemy! 🙌

🧠 Ciekawostki i liczby z Naszej dzisiejszej trasy:
•Tajemnica nazwy: Kékes wznosi się na 1014 m n.p.m., co czyni go najwyższym punktem Węgier. Sama nazwa szczytu oznacza po węgiersku "niebieskawy" – wszystko przez to, że góra często przybiera taki właśnie odcień, gdy patrzy się na nią z daleka.
•Kawa w chmurach (1981 r.): Wieża telewizyjna, na której piliśmy kawę, została oddana do użytku w 1981 roku. Ma 176 metrów wysokości, co oznacza, że Nasza kawiarnia znajdowała się grubo ponad 1100 metrów nad poziomem morza!
•Historia "Dachu Węgier" (4 czerwca 1920 r.): Kékes nie zawsze był najwyższym szczytem Węgier. Został nim dopiero po podpisaniu Traktatu z Trianon w 1920 roku, na mocy którego Węgry straciły wyższe pasma górskie (m.in. Tatry) na rzecz sąsiadów.
•Ewolucja Langosza (lata 50. XX wieku): Nazwa tego pysznego placka pochodzi od słowa láng, czyli płomień. Pierwotnie pieczono go w piecach z resztek ciasta chlebowego. Dopiero w latach 50. XX wieku, wraz z upowszechnieniem się jedzenia ulicznego na Węgrzech, langosze zaczęto masowo smażyć na głębokim oleju, tworząc fast food, który zjedliśmy dziś na powrocie.

🇭🇺 Węgierska przygoda, dzień 1: Perła Dunaju w pełnej krasie!11:00 – Uderzamy z grubej rury i zdobywamy wzgórze!Zaraz po...
21/02/2026

🇭🇺 Węgierska przygoda, dzień 1: Perła Dunaju w pełnej krasie!
11:00 – Uderzamy z grubej rury i zdobywamy wzgórze!
Zaraz po dotarciu do Budapesztu nie traciliśmy ani chwili. Na pierwszy ogień poszło Wzgórze Gellerta – nazwane tak na cześć biskupa Gellerta, który w 1046 roku zginął tu męczeńską śmiercią, zrzucony w beczce przez pogan. To stąd, z wysokości dawnej Cytadeli wzniesionej przez Habsburgów w 1854 roku, łapaliśmy pierwsze, wspaniałe panoramy miasta.
Smaki, zapachy i Most Wolności
Zeszliśmy w dół i przeszliśmy na stronę Pesztu klimatycznym Mostem Wolności (Szabadság híd). Ciekawostka: most oddano do użytku w 1896 roku z okazji obchodów Tysiąclecia Państwa Węgierskiego, a ostatni, srebrny nit wbił w jego konstrukcję sam cesarz Franciszek Józef!
Trafiliśmy prosto do Nagy Vásárcsarnok (Wielkiej Hali Targowej). Budynek otwarto w 1897 roku, a jego dach pokrywają słynne, kolorowe dachówki z manufaktury Zsolnay. To miejsce to absolutny raj dla zmysłów! Oglądaliśmy lokalne pyszności, pamiątki i oczywiście zrobiliśmy pierwsze zakupy.
Śladami Sissi i królów Węgier
Eksplorując dalej ten brzeg, wróciliśmy na stronę Budy eleganckim Mostem Elżbiety (Erzsébet híd) – nazwanym tak na cześć uwielbianej cesarzowej Sissi. Kolejnym celem był Zamek Królewski (Budavári Palota), którego historia sięga aż 1265 roku. Kompleks był wielokrotnie niszczony, najbardziej podczas oblężenia w 1945 roku, ale dziś znów zachwyca. Oj, było tam trochę chodzenia (nogi zdecydowanie to odczuły!), po czym zrobiliśmy krótki pit-stop: zameldowanie w pokoju i zasłużona kawa na naładowanie baterii przed wieczorem.
Wieczorna magia Budapesztu: Kościół, Baszta i Parlament
Wieczór rozpoczęliśmy od przepięknego Kościoła Macieja (Nagyboldogasszony-templom), w którym koronowano węgierskich królów (m.in. Franciszka Józefa i Sissi w 1867 r.). Tuż obok spacerowaliśmy po bajkowej Baszcie Rybackiej (Halászbástya). Zbudowana w latach 1895–1902, posiada dokładnie siedem wieżyczek – symbolizują one siedmiu wodzów plemion węgierskich, które w 896 roku osiedliły się w tej części Europy.
To właśnie stamtąd zobaczyliśmy coś, co zapiera dech w piersiach – majestatyczny Parlament (Országház), który w nocnej iluminacji wygląda jak z innego świata. Budowano go w latach 1885–1904. Ma aż 691 pomieszczeń, a jego kopuła wznosi się na wysokość dokładnie 96 metrów – co ponownie jest hołdem dla daty przybycia Węgrów (896 r.).
Most Łańcuchowy, legendy i węgierska uczta
Zauroczeni tymi widokami, zeszliśmy w dół i przeszliśmy pod Parlament najstarszym w mieście Mostem Łańcuchowym (Széchenyi Lánchíd) z 1849 roku. Strzegą go słynne kamienne lwy. Legenda głosi, że rzeźbiarz zapomniał wyrzeźbić im języki i z rozpaczy skoczył do Dunaju (choć tak naprawdę lwy języki mają, tylko ich nie widać z dołu!).
Na koniec dnia wjechały pyszne langosze i genialna zupa gulaszowa. Budapeszt nocą całkowicie nas zachwycił, jest po prostu przepiękny!
📖 Krótka historia dwóch światów: Buda i Peszt
Dziś mówimy "Budapeszt", ale przez wieki były to zupełnie odrębne, różniące się od siebie miasta, rozdzielone kapryśnym nurtem Dunaju.
🏰 Buda (i najstarsza Óbuda na prawym brzegu):
To miasto królewskie, arystokratyczne i górzyste. Jej historia sięga czasów rzymskich, kiedy to istniało tu potężne miasto Aquincum. Przez wieki to właśnie Buda była siedzibą władców, stolicą Królestwa Węgier i miejscem, gdzie wznoszono imponujące zamki i fortece. Ze względu na swoje wzgórza, Buda zawsze miała charakter bardziej obronny, dostojny i spokojny.
🌆 Peszt (na lewym, płaskim brzegu):
Zupełne przeciwieństwo Budy. Położony na nizinie, od zawsze tętnił życiem kupieckim, rzemieślniczym i handlowym. Szybko rósł i bogacił się, zwłaszcza w XVIII i XIX wieku, stając się centrum gospodarczym i kulturalnym Węgier. To tutaj budowano szerokie bulwary, teatry, kawiarnie i monumentalny budynek Parlamentu.
🤝 Wielkie zjednoczenie:
Przez stulecia komunikacja między miastami była trudna – latem pływano łodziami, a zimą przechodzono po zamarzniętym Dunaju. Dopiero budowa Mostu Łańcuchowego w 1849 roku trwale połączyła oba brzegi. Ostatecznie, 17 listopada 1873 roku, Buda, Peszt i historyczna Óbuda (Stara Buda) połączyły się w jedną metropolię – Budapeszt. To połączenie dwóch żywiołów: spokojnej, królewskiej historii (Buda) i dynamicznego, nowoczesnego życia (Peszt), tworzy unikalny charakter miasta, którym dzisiaj tak bardzo się zachwycacie!

09/02/2026

Krótka fotorelacja ze Śnieżki z dnia 7 lutego 2026 zawarta w klipie i Naszej kolejnej piosence pt. Biała Pustynia

Co to była za niedziela! 🥶❄️Po pysznej kolacji i solidnym ładowaniu baterii, dzień zaczęliśmy skoro świt. Budzik o 7:00,...
08/02/2026

Co to była za niedziela! 🥶❄️
Po pysznej kolacji i solidnym ładowaniu baterii, dzień zaczęliśmy skoro świt. Budzik o 7:00, obowiązkowa kawusia i cynamonka na start – zestaw idealny! ☕🥐 Szybkie pakowanie i punkt 9:00 ruszyliśmy w drogę.
A droga? Jak w horrorze! 🌫️ Mgła była taka, że ledwo widzieliśmy koniec maski, ale cel był jasny: Przesieka.
Naszą misją było morsowanie w Wodospadzie Podgórnej. Woda okazała się wspaniała, lodowata i krystalicznie czysta! 💧 To niesamowite uczucie zanurzyć się w takiej scenerii.
☝️ Garść ciekawostek dla Was:
Wodospad Podgórnej to prawdziwa perełka Karkonoszy. Ma 10 metrów wysokości, co czyni go trzecim co do wielkości wodospadem w polskiej części tych gór (zaraz po Kamieńczyku i Szklarki).
Ale co najważniejsze – to jedyny z karkonoskiej "wielkiej trójki", w którym można się legalnie kąpać! 🏊‍♂️ Woda spada dwiema kaskadami do głębokiego basenu, otoczonego wysokimi urwiskami, co tworzy tam specyficzny mikroklimat. Kiedyś istniała tu nawet gospoda, dziś to dzikie królestwo morsów i natury.
Powrót do domu dostarczył nam jednak nieplanowanych atrakcji... Nasz samochód postanowił dołączyć do zabawy w "zimno-ciepło". Ogrzewanie raz padało, raz działało, by na koniec ledwo zipać letnim powiewem. 🚗💨 Była to walka o każdy stopień Celsjusza, ale ostatecznie dotarliśmy bezpiecznie (i w miarę ciepło) do celu!
Kto z Was morsował w ten weekend? Dajcie znać w komentarzach! 👇

🏔️ Wyprawa po Koronę: Mglista Królowa i Szlak Historii 🇨🇿👑Karkonosze to nie tylko widoki, to kawał niesamowitej historii...
07/02/2026

🏔️ Wyprawa po Koronę: Mglista Królowa i Szlak Historii 🇨🇿👑
Karkonosze to nie tylko widoki, to kawał niesamowitej historii! Karkonosze znów udowodniły, że są kobietą... zmienną i kapryśną! 😉 Nasza dzisiejsza wyprawa miała jeden cel: Śnieżka – najwyższy szczyt Czech do Korony Gór Europy. Ale po drodze... działo się! Zobaczcie naszą relację. 👇

🚗 START: ŚWIĄTYNIA WANG
Zaczynamy na parkingu pod Wangiem (40 zł za dzień – boli, ale wygoda wygrywa 😅).
💡 Ciekawostka: Ten niesamowity kościółek to prawdziwy podróżnik! Powstał w XII wieku w Norwegii, a do Karpacza przyjechał w skrzyniach w 1842 roku. Zbudowano go bez użycia ani jednego gwoździa – wszystko trzyma się na złączach ciesielskich. Magia! 🔨🚫
Ruszamy niebieskim szlakiem, a przy Kozim Mostku robimy mądry manewr na zimowe obejście. Zimą w górach nie ma żartów! ❄️

🏠 PRZYSTANEK 1: PERŁA KARKONOSZY – SAMOTNIA
Docieramy do miejsca, które kradnie serce każdemu. Schronisko Samotnia nad Małym Stawem.
📜 Historia: To jedno z najstarszych schronisk w Polsce! Pierwsze wzmianki o "budzie nad stawem" pochodzą z 1670 roku. Obecny budynek z charakterystyczną wieżyczką stoi tu od ponad 100 lat. Klimat w środku? Nie do podrobienia! 😍
Robimy fotki, przybijamy pieczątki i lecimy dalej.

🏠 PRZYSTANEK 2: STRZECHA AKADEMICKA
Zaledwie 15 minut spaceru i stajemy przed potężną Strzechą Akademicką.
📜 Historia: To prawdziwy gigant! Schronisko w tym miejscu istnieje od XVII wieku, a obecny, ogromny budynek powstał w 1906 roku. Kiedyś słynęło z toru saneczkowego, który prowadził aż do Karpacza! 🛷
Pogoda nas rozpieszcza: +2°C, zero wiatru. Sielanka! 🌤️

👀 CEL NA HORYZONCIE
Na Spalonej Strażnicy (nazwa pochodzi od strażnicy, która... no cóż, spłonęła dwukrotnie 🔥) wreszcie widzimy JĄ. Królowa Śnieżka w pełnej okazałości. Wygląda niewinnie i zapraszająco.

☕ BAZA: DOM ŚLĄSKI
Docieramy do Domu Śląskiego na Równi pod Śnieżką.
📜 Historia: Ten budynek otwarto w 1922 roku jako niemiecką konkurencję dla czeskiego schroniska, które stało tuż obok. To miejsce słynie z surowego klimatu – torfowiska dookoła przypominają tundrę arktyczną! 🌾
Szybkie ładowanie węglowodanów 🍲 i... operacja ratunkowa "PLASTER", czyli walka z odciskami. Jesteśmy gotowi na atak szczytowy! I tu następuje zwrot akcji jak w dobrym thrillerze! 🎬

​🌫️ ATAK NA SZCZYT I BIAŁA CIEMNOŚĆ
Zaledwie 5 minut od wyjścia ze schroniska pogoda robi fikołka. Nagle pojawia się mgła... gęsta jak śmietana! 🥛 Z każdym metrem widoczność spada, aż na szczycie nie widać czubka własnego nosa.
Ale jest! Śnieżka (1603 m n.p.m.) zdobyta! 🎉🇨🇿
Weszliśmy na Dach Czech i jednocześnie "odhaczyliśmy" pierwszy szczyt do Korony Gór Europy! Widoków zero, ale radość 100%! Pamiątkowe zdjęcie w mlecznej scenerii zrobione! ✅

🏃‍♂️ POWRÓT
Szybka ucieczka do Domu Śląskiego (15 min!) i decyzja: schodzimy czarnym szlakiem przez Kopę i Biały Jar.
I tu niespodzianka – mgła się rozstępuje! ✨ Do parkingu docieramy zmęczeni, ale w pełni zadowoleni.
To była lekcja pokory i historii w jednym. Karkonosze, do zobaczenia! 👋
📊 WYSOKOŚCIOMIERZ (dla statystyków):
📍 885 m n.p.m. – Świątynia Wang
📍 1195 m n.p.m. – Schronisko Samotnia
📍 1258 m n.p.m. – Schronisko Strzecha Akademicka
📍 1430 m n.p.m. – Spalona Strażnica
📍 1400 m n.p.m. – Dom Śląski
⛰️ 1603 m n.p.m. – ŚNIEŻKA

👽 CIEKAWOSTKA: DLACZEGO ŚNIEŻKA JEST WYJĄTKOWA?
​1. Klimat jak za Kołem Podbiegunowym
​Śnieżka słynie z ekstremalnych warunków pogodowych. Mimo że nie jest alpejskim kolosem, panuje tu klimat zbliżony do tego, jaki występuje za kołem podbiegunowym.
​Polski biegun wiatrów: Śnieżka to jedno z najbardziej wietrznych miejsc w Europie. Cisza (brak wiatru) panuje tu średnio tylko przez 3 dni w roku!
​Rekordy prędkości: Porywy wiatru regularnie przekraczają tu 100 km/h, a rekordowe pomiary wskazywały nawet blisko 300 km/h.
​Mglista góra: Szczyt tonie w mgłach przez ponad 300 dni w roku. Trafienie na idealną widoczność to prawdziwe szczęście.
​2. Kosmiczna Architektura („UFO”)
​Najbardziej charakterystycznym elementem Śnieżki jest Wysokogórskie Obserwatorium Meteorologiczne IMGW, które przypomina trzy latające spodki.
​Zostało oddane do użytku w 1974 roku.
​Jego futurystyczny kształt nie jest przypadkowy – taka konstrukcja ma stawiać mniejszy opór szalejącym tam wiatrom.
​Jest to jeden z dwóch (obok Kasprowego Wierchu) w Polsce, który prowadzi pomiary nieprzerwanie od dziesięcioleci, będąc wpisanym do światowego systemu stacji wysokogórskich.
​3. Najwyżej położona poczta
​Po czeskiej stronie szczytu znajduje się budynek czeskiej poczty (Česká Pošta). Jest to najwyżej położony punkt pocztowy w Republice Czeskiej. Można stamtąd wysłać kartkę ze specjalnym stemplem, a sam budynek ma taras widokowy.
​4. Kaplica św. Wawrzyńca – najstarszy budynek
​Zanim powstały „spodki”, na Śnieżce stała już Kaplica św. Wawrzyńca.
​Została poświęcona w 1681 roku.
​Jest to najwyżej położony zabytkowy obiekt sztuki barokowej w Polsce.
​Fundatorem był hrabia Krzysztof Leopold Schaffgotsch, który zbudował ją jako wotum za uregulowanie spraw majątkowych. To właśnie ta kaplica zapoczątkowała turystykę pielgrzymkową na szczyt.
​5. Prezydent USA na szczycie
​W księgach pamiątkowych Śnieżki można znaleźć wpisy niezwykłych gości. Jednym z nich był John Quincy Adams (późniejszy prezydent USA). Zdobył on szczyt 27 sierpnia 1800 roku podczas swojej podróży po Śląsku i opisał widok ze Śnieżki w swoich listach.
​6. Śnieżka urosła?
​Przez lata w podręcznikach podawano wysokość 1602 m n.p.m. Jednak najnowsze pomiary geodezyjne wykonane przez Czechów sugerują, że najwyższy punkt naturalny góry sięga 1603,3 m n.p.m. Mimo to, na większości map wciąż króluje liczba 1602.
​7. Nazwa góry
​Nazwa „Śnieżka” przyjęła się dopiero w XIX wieku. Wcześniej górę nazywano:
​Górą Olbrzymią (Risenberg),
​Śnieżną Górą lub Śnieżną Kopą.
Nazwa pochodzi oczywiście od śniegu, który potrafi zalegać na szczycie od października aż do maja (a płaty śniegu w Kotle Łomniczki widoczne są często nawet latem).

Dzisiejszy dzień upłynął nam pod znakiem mroźnej przygody i sprawdzianu charakterów. Naszym celem był Pradziad, dumnie n...
31/01/2026

Dzisiejszy dzień upłynął nam pod znakiem mroźnej przygody i sprawdzianu charakterów. Naszym celem był Pradziad, dumnie nazywany Dachem Śląska. Choć pogoda nas nie rozpieszczała, to właśnie surowe warunki nadały tej wyprawie wyjątkowego, wysokogórskiego klimatu.
Naszą przygodę rozpoczęliśmy na parkingu Hubertus (koszt: 130 czeskich koron), gdzie w silnym, 15-osobowym składzie ruszyliśmy na podbój Jesioników. Wybraliśmy niebieski szlak, który od samego początku zachwycał nas bajkowym krajobrazem – oszronione drzewa wyglądały jak lodowe rzeźby, co choć trochę rekompensowało brak pełnego słońca.
Termometry wskazywały solidny mróz, a przy narastającym wietrze odczuwalna temperatura oscylowała w okolicach -12°C. Niebieski szlak doprowadził nas do turystycznej chaty Barborka. Tam, po krótkiej przerwie na regenerację, zdecydowaliśmy się rozdzielić na dwie grupy, aby każdy mógł kontynuować marsz własnym tempem.
Pierwsza, 7-osobowa grupa, dotarła na szczyt zielonym szlakiem jako pierwsza. Druga grupa, wykazując się równie wielką determinacją, zdobyła wierzchołek kilkadziesiąt minut później. Tym samym cały nasz 15-osobowy skład zameldował się na najwyższym punkcie regionu! Na szczycie był czas na zasłużony obiad, pamiątkowe zdjęcia w zimowej scenerii i krótką chwilę triumfu pod wieżą telewizyjną.
Zejście z powrotem na parking Hubertus poprowadziliśmy zielonym szlakiem. Nasze liczniki wskazały dystans 20,18 km, co w zimowych warunkach i przy takim mrozie jest wynikiem budzącym spory szacunek.
💡 Czy wiesz, że...? (Ciekawostka o szczycie)
Pradziad to miejsce, gdzie technologia spotyka się z historią w nietypowy sposób. Wierzchołek wieży telewizyjnej na szczycie jest najwyższym (sztucznym) punktem w całych Czechach. Choć sama góra ma 1491 m n.p.m., to czubek anteny sięga aż 1637,5 m n.p.m. Oznacza to, że gdyby można było wejść na samą iglicę, znajdowalibyśmy się wyżej niż wierzchołek Śnieżki (1602 m n.p.m.)!

Na pierwsze górskie wyjście w tym roku nie musieliśmy długo czekać. Wybraliśmy się 2 stycznia, chcąc dobrze wejść w nowy...
06/01/2026

Na pierwsze górskie wyjście w tym roku nie musieliśmy długo czekać. Wybraliśmy się 2 stycznia, chcąc dobrze wejść w nowy rok i spalić trochę świąteczno-noworocznych kalorii. Wystartowaliśmy z miejscowości Rzyki. Pogoda była wręcz stworzona do spokojnej wędrówki – termometry pokazywały stabilne -5 stopni, słońce schowało się za gęstymi chmurami, ale co najważniejsze: było zupełnie bezwietrznie. Las trwał w absolutnej, zimowej ciszy.
​Ruszyliśmy żółtym szlakiem. Podejście momentami dawało w kość, ale rześkie powietrze pomagało łapać oddech. Naszym pierwszym celem była Łamana Skała.
​⛰ Łamana Skała (929 m n.p.m.) – Ciekawostka
Kiedy dotarliśmy na wierzchołek, przypomniałem sobie, dlaczego to miejsce jest tak wyjątkowe. To drugi najwyższy szczyt Beskidu Małego (zaraz po Czuplu). Ciekawa jest sama nazwa – Madohora, bo tak też jest określana, ma prawdopodobnie wołoskie korzenie. Ale najbardziej intrygujące jest to, co kryje się w lesie: rezerwat przyrody chroni tu wychodnie skalne z piaskowca i zlepieńców. Te skały wyglądają jakby ktoś je "połamał" i rozrzucił po grzbiecie – stąd polska nazwa szczytu. Zimą, przysypane śniegiem, tworzą niesamowite, bajkowe formy.
​Dalej trasa prowadziła nas grzbietem w stronę Potrójnej. Szlak był przyjemny, bez morderczych podejść. Po drodze minęliśmy Leskowiec (mały, nie ten słynny ze schroniskiem), aż w końcu stanęliśmy na Potrójnej.
​⛰ Potrójna (883/887 m n.p.m.) – Ciekawostka
Tu zawsze jest małe zamieszanie z nazewnictwem, o którym warto wiedzieć. Tak naprawdę nazwa "Potrójna" to wynik... błędu austriackich kartografów z XIX wieku! Oryginalnie miejscowi nazywali ten szczyt Czarnym Groniem (od ciemnego lasu), a nazwę "Potrójna" nosiło osiedle w dolinie. Austriacy jednak omyłkowo przypisali nazwę osiedla do szczytu i tak już zostało na mapach. Dziś Potrójna to jeden z najlepszych punktów widokowych w okolicy, choć my tego dnia musieliśmy obejść się smakiem – chmury zasłoniły Tatry i Babią Górę, zostawiając nam za to tajemniczą mgłę.
​Przerwę zrobiliśmy w Chacie na Potrójnej. To był strzał w dziesiątkę. To miejsce to nie "hotel górski", ale prawdziwa chata z klimatem, gdzie czas płynie wolniej. Gorąca herbata przy minusowej temperaturze smakowała wybornie.
​Na zejście wybraliśmy czarny szlak, który prowadził nas przez kolejny wierzchołek – Czarny Groń.
​⛰ Czarny Groń (888 m n.p.m.) – Ciekawostka
Ten szczyt to kolejny dowód na to, jak mylące bywają nazwy w Beskidzie Małym. Wiele osób kojarzy "Czarny Groń" tylko z hotelem i wyciągiem narciarskim niżej w dolinie, zapominając, że właściwy szczyt o tej nazwie wznosi się na wysokość 888 m n.p.m. w głównym grzbiecie. Jest on porośnięty pięknym bukowym lasem, który zimą, pozbawiony liści, odsłania surową sylwetkę góry. To właśnie tędy przebiega granica między wsiami Rzyki a Targanice.
​Zejście czarnym szlakiem do parkingu w Rzykach poszło sprawnie. Mimo braku słońca, to był idealny dzień. 2 stycznia, cisza, śnieg i trzy solidne beskidzkie szczyty w nogach – lepszego startu w nowy rok nie mogłem sobie wymarzyć

Wycieczka górska w Beskid Wyspowy była wymagającą, zimową wyprawą, która dostarczyła wielu wrażeń i stanowiła kolejne wy...
28/12/2025

Wycieczka górska w Beskid Wyspowy była wymagającą, zimową wyprawą, która dostarczyła wielu wrażeń i stanowiła kolejne wyzwanie w realizacji celu, jakim jest zdobywanie kolejnych szczytów do Diademu Polskich Gór. Podczas wycieczki zdobyliśmy dwa ważne szczyty regionu: Modyń (1029 m n.p.m.) oraz Ćwilin (1072 m n.p.m.).
Pierwszym etapem wyprawy było wejście na Modyń, na który wyruszyliśmy czarnym szlakiem z Wierzyka. Trasa prowadziła głównie przez tereny leśne i była miejscami stroma, co w połączeniu z zimowymi warunkami wymagało dobrej kondycji fizycznej oraz zachowania ostrożności. Po dotarciu na szczyt odczuwalne były bardzo trudne warunki atmosferyczne — silny, porywisty wiatr, którego podmuchy osiągały prędkość nawet 80 km/h, oraz niska temperatura. Temperatura odczuwalna spadała do –12, a chwilami nawet do –14 stopni Celsjusza, co znacznie ograniczało możliwość dłuższego postoju.
Drugim celem wycieczki był Ćwilin, jeden z najwyższych szczytów Beskidu Wyspowego. Wędrówkę rozpoczęliśmy niebieskim szlakiem z parkingu przy Barze pod Cyckiem. Podejście było długie i momentami męczące, jednak dzięki odpowiedniemu tempu udało się bezpiecznie dotrzeć na szczyt. Także tam panowały bardzo trudne warunki pogodowe — silny wiatr i niska temperatura sprawiały, że przebywanie na otwartej przestrzeni było niekomfortowe.
Łącznie podczas wycieczki przeszliśmy około 10 kilometrów, pokonując znaczne przewyższenia. Mimo niesprzyjającej pogody wyprawa przebiegła bezpiecznie i zakończyła się pełnym sukcesem. Zdobycie dwóch kolejnych szczytów Beskidu Wyspowego stanowi ważny krok w realizacji założonego celu i było cennym doświadczeniem turystycznym oraz górskim.

🎄✨ Mikołajkowa niespodzianka! ✨🎄6 grudnia nasze książeczki Zdobywców Korony Gór Polski zostały oficjalnie zweryfikowane!...
12/12/2025

🎄✨ Mikołajkowa niespodzianka! ✨🎄
6 grudnia nasze książeczki Zdobywców Korony Gór Polski zostały oficjalnie zweryfikowane! 🏔✔️

To dla nas ogromna radość i satysfakcja – każdy szczyt to osobna historia, wspomnienie i małe zwycięstwo. Dziękujemy wszystkim, którzy nam kibicowali i wspierali nas w tej górskiej przygodzie! ⛰❤️

Teraz czas planować kolejne wyzwania! 💪🌄

Dzisiaj w Mikołajkowe popołudnie odwiedziliśmy Jarmark na Nikiszu w Katowicach. Bardzo kolorowy. Pełen świątecznych zapa...
06/12/2025

Dzisiaj w Mikołajkowe popołudnie odwiedziliśmy Jarmark na Nikiszu w Katowicach. Bardzo kolorowy. Pełen świątecznych zapachów i smaków. Wyroby może troszkę drogie ale to wszystko rękodzieło.Jedyny w polsce pokaz dronów. Jedyny minus... to ogrom ludzi.

Adres

Rzyki

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Tripy Z Krisem umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Tripy Z Krisem:

Udostępnij