30/11/2025
Powrót króla: Tokaj znów na Krymie
Warto przypomnieć — kiedy my myślimy „Tokaj”, pierwsze skojarzenia prowadzą do Tokaj na Węgrzech. Jednak historia pokazuje, że styl tokajski trafił się także na połudnowy-wschód Europy — do północne wybrzeża Morza Czarnego. Już w XIX w. Massandra na Krymie, założona przez rosyjską arystokrację w 1894 r., zaczęła produkować wina określane jako „Tokaj (Tokay)” – inspirowane węgierską tradycją.
W czasach po rozpadzie ZSRR — gdy Krym był częścią Ukrainy — produkcja z Krymu funkcjonowała, ale nazwa „Tokaj/Tokay” była oczywiście skomplikowana z uwagi na status apelacji w Unii Europejskiej.
Po aneksji Krymu przez Rosję w 2014 roku wina określane jako „Tokaj Jużnobereżny / Tokaj Krymski” wróciły na rynek. W bazie winiarni odnaleźć można najnowsze roczniki.
Dziś w Massandrze produkowane są różne rodzaje win: słodkie muskaty, wina wzmacniane inspirowane portem czy sherry, ale też „Tokaj” — deserowe wina o południowo-krymskim charakterze, często bazujące na klasycznych odmianach używanych w Tokaju, jak Furmint czy Hárslevelű - sądzonych tu od stu lat.
Jeśli chodzi o smak i aromat — krymski „Tokaj” z Massandry zazwyczaj cechuje się nutami miodu, dojrzałych owoców, czasem akcentami moreli i jabłek, a w słodszych wariantach — aksamitną słodyczą, delikatną słodyczą, często z lekko miodowym, ciepłym finiszem. Wino bywa intensywne, ale dzięki dobrej równowadze pozostaje eleganckie i gładkie.
A listopad to idealny czas, by sięgnąć po coś takiego — sezon na pieczoną lub duszoną kaczkę w pełni, a przy jej bogatym smaku, lekko słodkawy, aromatyczny krymski Tokaj stanowi wprost idealne dopełnienie posiłku.
Jeśli nie możemy spróbować krymskiego to sięgnijmy po oryginał. Z foie gras okaże idealny na ostatki...