15/01/2026
• mapa marzeń •
Czym jest dla mnie?
Tworem kreowania swojej przestrzeni. Zasobem energii, który kierunkuje działania, w celu do którego dążę.
Jednak nie z poziomu „chcenia” i własnych wyobrażeń na temat tego co umili mi życie.
To kreacja tworzona na bazie rezonansu z moim wnętrzem. Nie koniecznie wygodnym i cukierkowym. Po którym długość wymiotu tęczy liczona jest proporcjonalnie do mikołajkowej paczki słodkości z dzieciństwa.
Tworzenia mapy polega na uzewnętrznieniu poprzez kreacje kolażu, tego co woła wnetrze.
Proces tworzenia map miał swój początek w 2023 roku. Nie mam już tamtej mapy, ale pamiętam co na niej było. Pustynia a w centrum kobieta z ogromnym opiewający na setki sztuk czerwonych róż.
Tamten rok faktycznie poruszył moją kobiecością. Odkryłam swój potencjał w tym temacie. Wtedy poczułam się pierwszy raz kobieta nie dziewczyna.
Drugą mapą była ta z z początku roku 2024 (2 zdjęcie). Na tej dzieje się już dużo. I w tamtym roku dużo się zadziało. W centrum ja i astrologia. Wtedy zrobiłam kurs podstaw astrologii (z której nadal nie korzystam zarobkowo, a wiedzę posiadam). Pojawił się w moim życiu szaman, który zmienił wszystko. Jasność napłynęła do mojego umysłu 😂
Pojawił się azymut ukierunkowany w stronę wody- mojego żywiołu. A tam czekały podróże szamańskie. O właśnie w Oceanach miały one swój początek. Pojawiły się żagle, i festiwal Afrykański.
Trzy kolejne mapy miały mniejszy wydźwięk. Tzn ich moc była wielka ale działanie szybsze.
Pierwsza: praca z ciałem. Nauczyłam się słuchać co ono do mnie mówi, kiedy dana decyzja jest dla mnie dobra, kiedy przekraczam swoje granice. To też informacja jak dużo jest mądrości zapisanej w ciele.
Drugą: ohhh demony… praca z cieniem, bardzo penetrująca do dna leków, strachów itd ale jak już się ukokosiliśmy w tym „łóżku” czytaj dałam temu pozwolenie i akceptację, bo to cząstka mnie przyszła lekkość, zmysłowość. I taniec 😍
Wtedy juz prowadziłam Moon Dance, ale pogłębiła się moja relacja z tańcem, biodrami, uwalnianiem, zmysłami. Dużo w tej mapie mocy osobistej, która jest w tych zasobach ulokowana.
Trzecia: jest o połączeniu i rozumieniu siebie i wyższego Ja. O miłości do siebie, o prowadzeniu siebie. O byciu pełnia i cykliczności. Mało słów opisujących ja, ale wiele brzmienia w mnie.
Mapa z Nowiu w Skorpionie.
Myślę że podświadomie chciałam tego domu, swoich czterech kątach, bezpieczeństwa. Wtedy to było tak nierealne. Że biłam się z myślami, jak to może się wydarzyć.
Ciekawostką jest to że:
zaczęłam porządki w tym domu w sezonie Byka, czyli w opozycji i uzupełnieniu do Skorpiona, dokładnie pół roku później. To czas gdzie najłatwiej zauważyć cykliczność.
gdy się do niego przeprowadziłam posiadał dwa pokoje, jak na mapie marzeń i kwitły wtedy jabłonie których mam sporo w ogrodzie 😉
Później były kolejne mapy, ale niektóre nie pokazały mi jeszcze swojej pełni, innych nadal nie rozumiem.
Najnowszą posiadam z 11.11.2025 i z ciekawością zerkam łącząc kropki co wynurza się z tego obrazu.
Czym jest dla mnie mapa marzeń?
Kompasem kierunkującym energię płynącą z podświadomości do zewnętrznego świata. Wskazówka z czym na danym etapie życia pracować, tak by nie przepalać swojego wewnętrznego ognia kreacji.
Jeśli czujesz gotowość by stworzyć taką mapę, zostaw wiadomość w komentarzu.
Jeśli prowadzisz miejsce i chciał*byś, abym poprowadziła dla Twojej społeczności taki warsztat, napisz śmiało 🙂
Nadchodzący Nów w koziorożcu 18.01.2026 to idealny moment na budowanie fundamentów i struktury do działań na nowy rok.
Zauważ mapa z 2024 nadal procesuje i wiem, że to jeszcze nie zamknięty etap. To moja historia która trwa.
Oczywiście tworząc taką mapę nie wiedziałam o czym są jej historie. Bo czasem nie chodzi o konkretną rzecz ale o jej symbolikę.