28/04/2026
📜
[...]
die XXV mensis Aprilis in festo Sancti Marci Evangelistae
Tegoż dnia, gdy dzwony farne jeszcze nie przebrzmiały po jutrzni, przyszedł do ratusza burmistrz jegomość, w dostojnej czerni i jedwabnych zlotogłowiach, a z miną tak poważną, jakoby sprawy całego świata na jego barkach spoczywały. Lecz nie minęła chwila, gdy przyjąwszy na audiencję dwie mieszczki z przedmieścia, więcej oczyma niż słowem sprawy ich roztrząsał, a śmiech jego rubaszny zdradzał, iż nie tylko o podatkach rozprawiać zamierza.
Kapitan straży miejskiej, mąż rosły i wąsaty, tegoż czasu powrócił z obchodów. Przyprowadził opryszka jednego, co jabłka z kramu podbierał, lecz nim go do lochu oddał, takimi żarty lud rozbawił, iż i sam złoczyńca śmiał się przez łzy. „Nie kradnij jabłek — rzekł — bo jak ich zeżrysz za dużo… gazy pędzić będziesz, jakoby cały proch świata by Ci trzewia rozsadzał!” I tak, śmiechem podszytą sprawiedliwość czyniąc, więcej posłuchu w mieście miał niźli niejeden surowy rajca.
Strażnik zaś miejski, którego imienia nie zapisuję, bo i tak każdy go zna, krążył po ulicach jak cień niespokojny. Raz widziano go, jak staruszce kosz podnosił i uprzejmie się kłaniał, a niedługo potem, jak pijaka z karczmy wyrzucał z takim impetem, że aż beczki zadudniły. Innym razem chlebem ludzi karmił niczym by manna z niebios. Nikt nie wiedział, czy dobrym jest duchem miasta, czy szaleńczym utrapieniem jego — a może jednym i drugim zarazem.
Ja zaś, skryba miejski, siedząc przy pulpicie i gęsim piórem te sprawy notując, rozmyślam, iż miasto nasze nie murami ani handlem stoi, lecz ludźmi osobliwymi, których czyny, choć czasem niegodne powagi ksiąg, warte są pamięci. Bo gdzie burmistrz więcej sercem niż urzędem włada, gdzie kapitan śmiechem prawo wzmacnia, a strażnik zagadką pozostaje — tam życie nigdy w nudę nie popada.
I tak zapisuję, ku pamięci potomnych.
[...]
Mieliśmy zaszczyt dla was szlachetni goście wystąpić podczas 24 Toruński Festiwal Nauki i Sztuki na zaproszenie naszego cechowego krawca Mistrz Artur. Tym razem wcieliliśmy się w postaci z czasów nowożytnych. Cieszymy się, że chętnie odwiedzaliście nasze stanowisko. Mogliśmy się pośmiać jak i porozmawiać o poważnych sprawach... wszak tylko takie winny zajmować naszego dostojnego burmistrza zacnego miasta Toruń
Tym razem wystąpili dla was:
Otto von Maks Sobiech
Kapitan Damian Błoński
Kancelista Kapsel
Strażnik Bartosz Filipczyk
Strażnik Daniel Abramek
Hycel Dawid Chełmecki
Cieszymy się, że mogliśmy spotkac znajomych przewodników Pauline, Dawid Krzemiński , Pietro Giorgio czy Kasie, którzy również pojawili się w historycznych przyodziewkach! Czym ubogacili nasze wspólne przedsięwzięcie! Cieszymy się, że mogliśmy współdziałać z innymi rekonstruktorami i animatorami !
P. S.
Vivat, vivat, vivat ! Dalej rozbrzmiewa nam w głowie. Miejmy nadzieję, że ta dobra energia pozostanie z wami zacni polubownicy do kolejnej edycji !
📷: Artur Zenc