15/05/2026
Co to właściwie jest safari?
Dziś dla wielu osób to po prostu jazda po parku i oglądanie zwierząt.
A przecież safari w języku suahili oznacza po prostu: podróż. Samo słowo pochodzi od arabskiego „safar” — podróżować.
Dopiero w czasach kolonialnych zaczęło kojarzyć się głównie z wyprawami łowieckimi Europejczyków. Ale jakie to były wyprawy…
W trasę ruszały całe karawany ludzi, przewodników i sprzętu. Wieczorem rozstawiano namioty pośrodku sawanny — każdego dnia w innym miejscu. I nie były to małe namioty. Często bardziej przypominały mobilne obozy z pełnym wyposażeniem. Ognisko. Rozmowy do późna. Kawa o świcie. Cisza sawanny przed kolejnym dniem drogi.
Ja też nie lubię krótkich wypadów-odhaczyć i dalej. A po tylu latach na szlaku i setkach nocy spędzonych w parkach, utwierdziłam się tylko w jednym — że na safari zwierzęta są ważne, ale nie są wszystkim.
Oczywiście… ryk lwa rozlegający się nocą jest czymś niesamowitym. Zwłaszcza kiedy wiesz, że od tej dzikiej natury dzieli cię tylko płótno namiotu...
Ale kiedy myślę „safari”, czuję wiatr we włosach i kurz na twarzy, zmęczenie po całym dniu jazdy po wertepach, zapach porannej kawy przed wschodem słońca.ciepło ogniska wieczorem.
To napięcie, kiedy obok auta przechodzi słoń i ociera się niemal o drzwi. Ludzie, których nieoczekiwanie spotykamy po drodze....
I ten moment o świcie, kiedy stoje przed namiotem i nadal, jak za pierwszym razem, nie mogę uwierzyć, że tu naprawdę tu jestem.
Dla mnie safari to podróż.
I dlatego od lat zabieram na safari właśnie w taki sposób. Bez pośpiechu. Bez „zaliczania”
Za to z miejscem na ciszę, zmęczenie, zachwyt i prawdziwą drogę.
A Tobie z czym kojarzy się safari?
Co czujesz, kiedy zamkniesz i pomyślisz o "safari" ?...