Masz Ci LAS Hej, tu leśna edukatorka. Przewodniczka kąpieli leśnych. Przewodniczka po regionie Puszczy Kampinoskiej.

08/03/2026
Cześć 👋W tym tygodniu spędziłam czas w leśnej przestrzeni zarówno z dziećmi z Mariewa, jak i Kaliszek. Mieliśmy naprawdę...
25/02/2026

Cześć 👋

W tym tygodniu spędziłam czas w leśnej przestrzeni zarówno z dziećmi z Mariewa, jak i Kaliszek. Mieliśmy naprawdę długą przerwę, bo święta, bo oni chorowali, bo ja chorowałam, bo moje dzieci chorowały, bo był duży mróz, bo się nie chciało.

No więc spięliśmy poślady i wyruszyliśmy zobaczyć odwilż. Naturę, która przez kilka tygodni miała niemałe wyzwanie związane z tańczącym na termometrach minusem. Pączki na drzewach, które biorą się za robotę, by niebawem puścić taką zieleń, aż nas będzie w oczy raziło. (Podglądam moje forsycje i odliczam dni do wystrzelenia przez nie żółtych fajerwerków - one zawsze są pierwsze).

Głównym tematem naszych obserwacji, rozmów, zabaw, była woda. Wielkie kałuże, rozlewiska, rozchlapujące się pod butami kupki mokrego śniegu.

Dygresja w temacie kup, dzisiaj zabrałam się za usuwanie psich kup z mojego ogrodu. Mimo, że zajmowałam się tym także w ferie, Dżeki i Nela zadbali o to, żebym miała co robić 😉. Tak więc można było zaobserwować na niebie latające kupy. Opatentowałam siłę nacisku na łopatkę tak, aby pocisk leciał od razu pod drzewka 😎. Jak dobrze, że nie mam sąsiadów, ale również dobrze, że nie dostałam latającą kupą w czoło.

I w sumie to tyle, resztę niech opowiedzą zdjęcia poniżej.

Miłego wieczoru 💚
BuszMama

Hej 👋 W dzień przewodnika turystycznego pozwoliłam poprowadzić się z rodziną na wycieczkę organizowaną przez PTTK. Czyst...
21/02/2026

Hej 👋

W dzień przewodnika turystycznego pozwoliłam poprowadzić się z rodziną na wycieczkę organizowaną przez PTTK.

Czysty przypadek lub zbieg okoliczności doprowadził do tego, że weszłam dzisiaj do dawnej Atomowej Kwatery Dowodzenia, która obecnie jest miejscem zimowania nietoperzy.

Prowadził nas Adam Olszewski, który w KPN zajmuje się nietoperzami i nie tylko. W czerwcu miałam możliwość uczestniczyć w obrączkowaniu bocianów białych, organizowanym właśnie przez Adama. Dzisiaj mogłam zobaczyć hibernujące mopki, nocki i inne.

Za zgodą pobrałam również do paczki po chusteczkach materiał w postaci odchodów nietoperzy. W celach edukacyjnych 😉.

Nie można było robić zdjęć w środku bunkru. Do tego trzeba mieć specjalną zgodę, jeśli pamięć mnie nie myli - Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

Miłego wieczoru 💚
BuszMama

Hej 👋Dzisiejsza kąpiel leśna z bombelkami z Kaliszek odbyła się w towarzystwie promieni słońca ☀️. Przetestowaliśmy takż...
17/12/2025

Hej 👋

Dzisiejsza kąpiel leśna z bombelkami z Kaliszek odbyła się w towarzystwie promieni słońca ☀️.

Przetestowaliśmy także nowe karty do zimowych kąpieli leśnych Kasi Grabki i jej zespołu "uWażne spotkania". Wspaniałe zródło inspiracji 💚.

To był dobry czas 💚
Miłego wieczoru!
BuszMama

Cześć 👋Jak Mazury 💚, to i Kadzidłowo ❤️. A w nim Park Dzikich Zwierząt. Po raz kolejny trafił nam się fantastyczny przew...
30/11/2025

Cześć 👋

Jak Mazury 💚, to i Kadzidłowo ❤️. A w nim Park Dzikich Zwierząt. Po raz kolejny trafił nam się fantastyczny przewodnik, pasjonat, miłośnik przyrody i jajcarz w jednym. Był tu podczas zakładania Parku, a w dzieciństwie oswojone dziki ciągnęły jego sanki 🙃.

Rozmawiałam z nim o Kampinoskim Parku Narodowym i wspomniał o naszej nieszczęsnej drodze nr 579, która przecina Park, gdzie kierowcy dają popis swojej brawury i często giną tam zwierzęta. Pocieszałym go, że już zamontowano na drodze urządzenia, które będą choć trochę dbać o przestrzeganie ograniczenia prędkości do 60 km/h. A także, że opatentowałam na tej drodze (jeżdżę nią minimum 3 razy w tygodniu) miganie światłami hardkorom prędkości. Reakcja, w postaci zwolnienia, przeważnie jest zadowalająca 😅.

Wracamy do Kadzidłowa. Przypomniałam sobie historię o łani, która ma już 15 lat. Chyba została odrzucona przez pozostałe jelenie i umieszczono ją w zagrodzie z łosiami. Od tamtej pory myśli, że jest łosiem. Aktualnie przebywa z kilkuletnimi klępą i b*kiem, którzy traktują ją jak ciocię 🥹. Podczas naszej obserwacji łosie ocierały się o łanię. Dało się wyczuć silną więź między nimi. Przewodnik opowiedział nam, że łania idzie z łosiami nawet przez grząskie bagno, a wtedy b*k popycha ją do przodu, żeby ułatwić jej przejście.

Rozmawialiśmy o psach chihuahua, które wychowywały osierocone wiewiórki. O wilkach, które współpracują z krukami. O rysiach, które jeśli spotkamy na swojej drodze (choć to raczej niemożliwe), najpierw trzeba zaskoczyć robiąc dużo rabanu i hałasu, a później się dopiero powoli wycofywać.

Podziwialiśmy Naturę w zimowej odsłonie i igiełki modrzewia. Głaskaliśmy kozy, owce i daniele.

To był dobry czas 🙏.

Miłego dnia 💚
BuszMama

Cześć 👋Trochę kąpieli leśnych w jesienno-zimowej odsłonie 🍂❄️🛁. Miłego weekendu! 💚BuszMama
28/11/2025

Cześć 👋

Trochę kąpieli leśnych w jesienno-zimowej odsłonie 🍂❄️🛁.

Miłego weekendu! 💚
BuszMama

Zaczęło się kino jesienne 😍 Już dzisiaj rano widzieliśmy tą ekipę. Zastanawiałam się, czy to połączenie może być związan...
11/11/2025

Zaczęło się kino jesienne 😍

Już dzisiaj rano widzieliśmy tą ekipę. Zastanawiałam się, czy to połączenie może być związane z bukowiskiem (okresem godowym łosi), bo wtedy za mamą i młodym szwenda się b*k. Na początku wykazuje troskę wobec młodego, żeby zapunktować mamusi 😎. Bukowisko kończy się w październiku... 🤔

Ale teraz, wracając ze sklepu, dostrzegłam, że żaden z łosi nie ma poroża. Więc uznaję, że to mamita z zeszłorocznym i tegorocznym młodym. A jaka jest prawda? 🤷

Nie zmienia to faktu, że za każdym razem jestem zachwycona widokiem tych wielkich cudów natury.

Miłego wieczoru 💚
BuszMama

Cześć i czołem 👋Dziś opowiem Wam o moich środach, bo to takie niebanalne dni...Otóż w tym roku szkolnym ustaliłam sobie ...
05/11/2025

Cześć i czołem 👋

Dziś opowiem Wam o moich środach, bo to takie niebanalne dni...

Otóż w tym roku szkolnym ustaliłam sobie najpierw poniedziałki, ale po poprawkach środy, jako czas kąpieli leśnej z dziećmi z Kaliszek. I to tyle, jeśli chodzi o konkrety. Pierwsza część dnia to raczej pierdolety, a mianowicie, przypomnienie sobie kim jestem, dokąd zmierzam i czego chcę 😅 (tak w teorii). I bawi mnie samą, co sobie wymyślam do zrobienia w tym czasie. Ostatnio tak popłynęłam z porządkami w domu, że zatrzymałam się w trakcie mycia okien przy akompaniamencie hitów Pomelody (nie będę już udawać, że przedłużyłam abonament w tej aplikacji dla moich dzieci 🙃).

Dzisiaj były interwały - odkurzanie samochodu, umycie samochodu, skok po stroje galowe dla dzieciaków do galerii, skok do pracy siostry na herbatkę, sortowanie prania. Do godziny 12:30 - poczułam zmęczenie. Dałam sobie 25 minut na werandowanie przed zajęciami. Skoro zadaszenie tarasu udało nam się dopiąć we wrześniu, to do mrozów będę siedzieć i cieszyć się tą nową przestrzenią.

Przykryłam się moim ulubionym kocem obciążeniowym i pozwalałam odpłynąć każdej, nawet najważniejszej myśli, która chciała zakłócić ten czas. Czułam promienie słońca na twarzy, w tle przygrywał kołysany wiatrem dzwonek Koshi.

Kiedy już witałam się ze snem, usłyszałam samochód, który zatrzymał się pod moim domem. Po chwili dał znać o sobie jeszcze bardziej - głośnym trąbieniem. Fucząc pod nosem, poszłam do pana kuriera, od którego zawsze wieje chłodem i w rankingu ulubionych kurierów miejsca dla niego brak 🤷.

No cóż, jak co tydzień, obiecałam sobie, że w kolejną środę strzelę taką epicką drzemkę, że głowa mała 😉.

Poniżej trochę fotorelacji z wczorajszej kąpielo-jogo-gliny i dzisiejszej kąpieli leśnej.

Cześć ☀️Udało mi się przedwczoraj i wczoraj zdać egzaminy. Jestem terapeutą integracji sensorycznej.  Co dalej? Totalnie...
25/10/2025

Cześć ☀️

Udało mi się przedwczoraj i wczoraj zdać egzaminy. Jestem terapeutą integracji sensorycznej. Co dalej?

Totalnie nie wiem 😉. Planowałam o tym pomyśleć w lutym (jak już dopnę podyplomówkę, praktyki itp.) Moja egzaminatorka kazała mi iść do pracy, chociaż na kilka godzin, już teraz.

Pożyjemy, zobaczymy. Na razie jestem jeszcze pod wrażeniem, zmęczona, dumna, szczęśliwa, przebodźcowana. Ten tydzień był sam w sobie próbą. Dzieci rozłożyły się na łopatki, (ospa wietrzna i jakiś dziad wirus).

Na szczęście babcia i dziadek wrócili już z Meksyku, więc po wypoczynku, zorganizowałam im meksyk w Polsce, związany z opieką nad chorowitkami. Godnie podjęli rękawicę, jestem wdzięczna ❤️.

W mojej głowie było mniej więcej tak: stereognozja, somatognozja, woreczek, łagiewka. Heviran 5 ml rano i wieczorem przez 5 dni. Dlaczego Dżeki puścił dwie noce z rzędu pawia? On ma jakieś smutne oczy ostatnio. Alarm - gorączka 39 stopni, okład, okład. Komu już dałam nurofen? Czy wpuściłam rano psy na siku? Ostatnio nie umarła żadna rybka, jestem w tym coraz lepsza? (Dzisiaj znalazłam martwego neonka...). Zaburzenia modulacji, zaburzenia posturalne, zaburzenia różnicowania bodźców. Dobra, ogarnę. Chyba.

Ale... Coś nade mną czuwało i mimo trudności, udało mi się włączyć hiperkous, a wtedy idę po swoje jak amfibia 💪. Po zdanym egzaminie obiecałam sobie Fererro Rocher. I razem z rodziną wczoraj je opędzlowałam. Wspólnie i w porozumieniu z mężem mym ustaliłam, że mam tymczasowego bana na długie kurso-studio-szkolenia.

Poniżej, randomowy fotoreportaż z dobrych chwil, gdzieś pomiędzy chaosem.

Dobrego czasu Wam Życzę 💚
BuszMama

☀️
14/10/2025

☀️

Cześć i czołem 👋Chcę opowiedzieć Wam o moim wyjściu do Opery Narodowej na balet 🩰 "Prometeusz". 😅 Cytując Zenka klasyka ...
02/10/2025

Cześć i czołem 👋

Chcę opowiedzieć Wam o moim wyjściu do Opery Narodowej na balet 🩰 "Prometeusz". 😅

Cytując Zenka klasyka "Jak do tego doszło, nie wiem". Choć w sumie trochę wiem... W maju mój prywatny mąż napisał wiadomość, że kupił nam bilety na październikowy balet mongolski. Pośmialismy się. Nasza sytuacja była w tamtym czasie mało zabawna, więc wyszarpywaliśmy wesołe momenty.

Wypełniłam środowe zobowiązania, odwiozłam dzieci do kochanych dziadków 🙏 i miałam jakieś 5 do 10 minut na ogarnięcie się do O P E R Y... Wyjęłam z włosów liście i igły sosny, przekalibrowałam głowę z wiedzy o dziwnogłówce wiosennej i niesporczaku (byłam po kąpieli leśnej), zarzuciłam koszulinę z lumpa, elegancką kufajkę z sejla i wio. W międzyczasie, w drodze, otworzyłam paczkę z nowymi książkami na ciagnące się w nieskończoność, jesienne wieczory (na jednym z foto są tytuły, może ktoś z Was już czytał lub powiększy zasób biblioteczny o te pozycje).

To było moje pierwsze wyjście do opery, więc dopiero mapowałam teren i swoje odczucia z tym terenem związane. Scena, widownia, a w szczególności sufit prezentowały się zacnie, były monumentalne. Ludzie w naszym otoczeniu wyglądali bardzo elegancko i zachowywali powagę.

A potem, wyskoczyli panowie w kieckach i wili się na tej scenie, jakby w konwulsjach. Umęczyło mnie to podążanie za nimi, a podczas small talku z mężem, w przerwie między aktami, okazało się, że kompletnie pomylił mi się Zeus z Prometeuszem i Orłem 😂. Uprzejmie zapytałam, czy musimy wracać na 2 akt, czy może jednak wyskoczymy na kebaba (jak za starych czasów). Ale mężowi się balet podobał i grzecznie wróciliśmy. Na szczęście w drugim akcie było dynamicznie, grupowo i synchronicznie. Do tego dołączył chór i Requiem Mozarta 👍. Było całkiem znośnie.

Następną mą obecność w operze na balecie przewiduję za jakieś 20 do 30 lat, jak już naprawdę nie będę miała na siebie pomysłu 😅.

Poniżej trochę foto z tego tygodnia.

Miłego wieczoru 💚
BuszMama

Adresse

Democratic Republic Of The
05-152

Téléphone

+48512255734

Notifications

Soyez le premier à savoir et laissez-nous vous envoyer un courriel lorsque Masz Ci LAS publie des nouvelles et des promotions. Votre adresse e-mail ne sera pas utilisée à d'autres fins, et vous pouvez vous désabonner à tout moment.

Contacter L'entreprise

Envoyer un message à Masz Ci LAS:

Partager