28/01/2026
Cześć wszystkim!
Bardzo długo byłem tutaj nieobecny. Niestety ten post nie będzie jeszcze tym, w którym napiszę o wznowieniu działalności Motofiesty.
Piszę ten post, bo zbliża się czas rozliczeń podatków za 2025 rok, a mój tata niezmiennie potrzebuje pomocy. Dotychczas dzięki Waszej pomocy zebraliśmy kwotę 59 249,34 zł z rozliczenia 1,5% podatku oraz 8635 zł z darowizn. Ta kwota pokrywa nam 3-4 miesiące kosztów opieki.
Bardzo dziękujemy!
Niestety od poprzedniego wpisu stan taty poprawił się tylko nieznacznie. Dalej pozostaje sparaliżowany poniżej szyi, dalej potrzebuje ciągłej opieki. Na szczęście jest cały czas silny, codziennie się rehabilituje, nie poddaje się i razem z nami wierzy w powrót do zdrowia, jednak to bardzo długa droga.
Dlatego w imieniu swoim i taty bardzo proszę o pomoc, której można dokonać na dwa sposoby:
1. Przekazanie 1,5% należnego podatku na rzecz Fundacji Mam Moc KRS: 0000769935, cel szczegółowy: Krzysztof Dymowski. Przekazanie tego 1,5% wypadku nie wiąże się z żadnymi dodatkowymi kosztami.
2. Przekazanie darowizny, choćby drobnej. Najłatwiej jest tego dokonać poprzez platformę fundacji: https://www.mammoc.pl/krzysztof-dymowski . Kwotę darowizny można odliczać od podatku, o ile nie jest to więcej niż 10% dochodu w przypadku płatników CIT.
Poniżej jeszcze wkleję krótką historię na temat tego, co się stało:
Mój tata pod koniec lipca 2024 roku miał wypadek. Spadł z drabiny, złamał trzy kręgi szyjne. Ciągłość rdzenia nie została przerwana, jednak od tamtego momentu pozostaje sparaliżowany poniżej szyi. O tym, jak trudna to sytuacja chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć.
Pomoc NFZ już się skończyła, teraz wszystkie wydatki bierzemy już na siebie. Od łóżek rehabilitacyjnych, wózków inwalidzkich czy dźwigów po koszty dodatkowej opieki i codziennej rehabilitacji. Co miesiąc jest to kwota między 20 a 30 tysięcy złotych, w zależności od tego czy tata jest w domu, czy w ośrodku rehabilitacyjnym.
Mój tata to człowiek niezwykle pracowity, aktywny i pełen energii. Zawsze lubił działać, nie znosił bezczynności i każdą wolną chwilę wykorzystywał na coś konstruktywnego. Nawet gdy nie miał obowiązkó...