21/11/2020
Wiecie, że 19 listopada 1933 roku Hiszpanki po raz pierwszy poszły do urn! ✍🏼
Jakie emocje towarzyszyły im kiedy w końcu mogły zrealizować nadane im dwa lata wcześniej prawo wyborcze? Duma, szczęście, poczucie równości....
Niestety niedługo mogły się tym prawem nacieszyć, gdyż po głosowaniu w 1933, odbyły się jeszcze tylko jedne wybory w 1936 a zaraz po nich nastąpił przewrót pod dowództwem generała Francisco Franco. Przerodził się on w wojnę domową krwawą i okrutną w skutkach.
Żelazna prawica u władzy, popierana przez kościelne instytucje twardo pilnowała porządku i tradycji, zakazując rozwodów, podtrzymując patriarchat, a także ograniczając swobodne poruszanie się kobiet, które nawet podróżując musiały mieć zgodę męża na piśmie. „Cudowne lata" faszystowskiego reżimu pod patronatem Kościoła mijały, a władza nadal żonglowała pustymi hasłami o Bogu i tradycjach uzasadniając tym rzekomo najwłaściwszy i słuszny sposób trzymania obywateli w ryzach.
Pokora, miłość do bliźniego, zrozumienie tolerancja czy chociażby wolność słowa nie znalazły miejsca w modelu państwa dumnego z wyznawania tradycji chrześcijańskich.
Wolna wola i prawo do decydowania przestały być przydatne, gdyż El Caudillo (wódz) sam najlepiej wiedział co i komu potrzeba.
Głos w wyborach straciły zatem nie tylko kobiety, ale i mężczyźni bo wyborów już nie było! Komu byłyby potrzebne wybory, kiedy cały trud sprawowania władzy wziął na swoje barki gen. Franco, szlachetnie poświęcając się ojczyźnie, samodzielnie decydując o jej losach aż do swojej śmierci (1975 r.). Dopiero po niej wróciła monarchia, a wraz z nią KONSTYTUCJA, DEMOKRACJA I WOLNE WYBORY. Po 40 latach reżimu znów można było ruszyć do urn.
Warto pamiętać, że nic nie jest dane raz na zawsze, że jeden człowiek może zamienić w piekło życie milionów ludzi wykorzystując w haniebny sposób wiarę i religię.
Trzymajmy się na baczności, pilnujmy naszych praw i korzystajmy z nich, pamiętając, że prawo do głosu, było kiedyś odległym marzeniem. Głosując wybieramy ludzi, którzy realnie wpływają na nasze życie. To my decydujemy komu chcemy ten przywilej oddać. ⚡️⚡️⚡️.