22/02/2026
Wiadomość - zapytanie od klientki. Zaczęła się całkiem typowo, ale całkowicie zaskoczyła mnie logika, którą się kierowała przy wyborze opcji podróżowania, zwłaszcza jeśli chodzi o to co się bardziej opłaca.
Zapytanie dotyczyło jednodniowej wycieczki do Kordoby, dla 6 osób. Miałam zająć się też transferem. Klientka pyta się jakie ma opcje do wyboru. Jako, że zawsze przedstawiam różne warianty, śmiało mówię, że są trzy.
Z Sewilli do Kordoby można dostać się
Samodzielnie wynajętym samochodem we własnym zakresie.
Można pojechać pociągiem co w zależności od przewoźnika zajmuje od 45 minut do 1h 30 min.
Jako ostatnią opcję wymieniam prywatny transfer z kierowcą, który organizuję ja. Kierowca odbiera grupę spod miejsca zakwaterowania, przewozi w miejsce, które uzgodnimy i odbiera we wskazanym miejscu o wskazanej godzinie.
Klientka wyraża zainteresowanie ostatnią opcją i pyta o cenę. Mówię więc, że w tym terminie dla tej grupy i w takim zakresie czasowym koszt to 600€ za samochód z kierowcą do dyspozycji. I teraz odpowiedź klientki: a to nie, dziękuję, w tej cenie będę miała pociąg.
Powiedzieć, że mnie tym zaskoczyła to jak nic nie powiedzieć. Nie powiedziała, że wyjdzie taniej, powiedziała, że pociąg będzie w tej samej cenie więc wybiera pociąg. To tak jakby w hotelu zaproponowali ci bez kosztowy upgrade pokoju, a ty mówisz: “nie dziękuję, zostanę przy tym standardowym”.
Wybrała opcję mniej wygodną, ale w tej samej cenie (w sumie nawet nie wiem czy byłaby w tej samej cenie, bo możliwe że wyszłoby drożej gdyby np wybrała szybką kolej AVE). Poza tym nie wliczyła ewentualnych kosztów taksówek, dla 6 osób, które zawiozą ich na i z dworca kolejowego, czy opóźnień pociągów, które ostatnio zdarzają się tutaj coraz częściej.
Oferuję im transfer wygodnym MiniVanem, z profesjonalnym kierowcą, wifi na pokładzie, chłodną wodą, bez stresu związanego z parkowaniem, mandatami za wjazd w miejsca z zakazem. Z kierowcą, który odbierze ich wtedy kiedy skończą zwiedzanie i to z miejsca które będzie dla nich wygodne. Dowiezie pod drzwi hotelu.
A ona dalej uważała, że ta wersja jest mniej opłacalna.
Nie przekonywałam jej długo, bo z zasady tego nie robię. Proponuję klientowi rozwiązania, pokazuję wady i zalety każdego, ale to on podejmuje decyzje.
A wy co byście wybrali?