12/09/2026
Zimowa turystyka w Laponii rozrasta się systematycznie, a każdy kolejny sezon kończy się nowym rekordem frekwencji.
Nie ma w tym niczego dziwnego, albowiem Laponia staje się coraz bardziej egzotycznym kierunkiem. Wszak zima jest już tylko na dalekiej północy. Wszędzie indziej albo zimy nie ma wcale, albo zdarzają się nieprzewidywalne, zimowe epizody.
Wraz ze wzrostem liczby turystów, rosną także ceny, ale mamy wrażenie, że jakby wysoko one nie poszybowały, to i tak znajdą się chętni, by choć raz w życiu Laponię odwiedzić.
Jaki zimowy czas wybrać na wizytę w tej zimowej krainie?
Każdy jest dobry od grudnia do marca.
Grudzień i początek stycznia to noc polarna. Czas bardzo krótkiego dnia, ale za to magicznego, niebieskiego światła.
Magiczny jest także nastrój nocy polarnej. Nic dziwnego, że to najbardziej oblegany okres zimy. Nasz grudniowy kalendarz jest już niemal pełny i mamy w nim rekordową liczbę gości.
Styczeń, to miesiąc największego zimna. Regularnie w styczniu temperatury spadają w okolice minus trzydziestu stopni. Wiele osób przyjezdża właśnie wtedy, by przeżyć takie zimno na własnej skórze.
Dni w styczniu są już wyraźnie dłuższe, jest mnóstwo słońca, a różnice temperatur pomiędzy powietrzem, a niezamarzającymi bystrzami rzek wywołują niesamowite opary mgły nad nimi, przez co wydają się być gotującym wrzątkiem.
Luty jest natomiast miesiącem z mniejszym chłodem, jeszcze dłuższymi dniami i apogeum tykky, czyli drzew pokrytych szadzią i śniegiem.
Na drzewach zbierają się one od początku zimy i z każdym tygodniem, ta pokrywa przyrasta, by właśnie w lutym osiągnąć swe maksimum.
W marcu wciąż trwa wspaniała zima, jest dużo słońca, dzień jest bardzo długi, a temperatury zupełnie znośne dla zmarzluchów.
Każdy z tych miesięcy jest znakomity dla obserwacji zorzy polarnej, do wędrowania szlakami, jeżdżenia skuterami śnieżnymi, czy psimi zaprzęgami.
Na koniec napiszemy jeszcze, że śnieg w Laponii leży do maja.