19/04/2026
Hej! Chciałem się podzielić relacją z mojego pierwszego maratonu na wyspie. 42 kilometry w nogach, czas 4:12 i sporo emocji po drodze. Spałem w samochodzie pod lotniskiem, żeby poczuć klimat przygody, a potem walczyłem ze „ścianą” na trasie maratonu.
Jeśli ciekawi Was, jak wygląda taka impreza od środka i czy da się dobiec bez „idealnej sylwetki”, to zapraszam do filmu! Pozdro z Porto Vecchio! 🌴
42 KM Z NADWAGĄ. Spałem w Kangoo, żeby przebiec MARATON (Ajaccio 2026)