LIBICKIADVENTURE

LIBICKIADVENTURE If HAPPINESS is a goal and it should be than ADVENTURE should be a top PRIORITY ! Urodzony we Wrocławiu, studiował na Akademii Ekonomicznej. Zapraszam!

Bartek Libicki
Podróżnik, żeglarz, fotograf, dokumentalista, miłośnik zwierząt i przyrody. Aktualnie na stałe mieszka i pracuje w Swanage w hrabstwie Dorset w Wielkiej Brytanii. Podróżował przez kilkadziesiąt krajów na pięciu kontynentach. Strona ta jest dokumentem jego podróży. Jeżeli macie pomysł na ciekawą wyprawę, możemy zorganizować ją razem!

Plac Solny to jeden z trzech historycznych rynków wrocławskiego Starego Miasta (obok Rynku Głównego i Nowego Targu). Jeg...
07/04/2026

Plac Solny to jeden z trzech historycznych rynków wrocławskiego Starego Miasta (obok Rynku Głównego i Nowego Targu). Jego historia to mieszanka wielkiego handlu, mrocznych wydarzeń średniowiecza i architektonicznych metamorfoz.
Plac wytyczono prawdopodobnie podczas lokacji miasta w 1242 roku. Od początku pełnił funkcję pomocniczą wobec Rynku.
Nazwa pochodzi od handlu solą (głównie z Wieliczki i Halicza), która była wówczas niezwykle cennym towarem, tzw. białym złotem. Ostatnie kramy solne zniknęły stąd dopiero w 1815 roku.
W dawnych dokumentach plac pojawiał się jako Salzring (Rynek Solny), ale także Polnischer Markt (Targ Polski), co świadczyło o silnych kontaktach handlowych z Koroną Królestwa Polskiego.
W 1453 roku na placu rozegrały się dramatyczne sceny. Pod wpływem płomiennych kazań franciszkanina Jana Kapistrana, mieszkańcy Wrocławia wpadli w religijną gorączkę.
Najpierw palili na stosach „przedmioty marności”: luksusowe meble, szaty, karty do gry i instrumenty.
Niestety, nienawiść szybko obróciła się przeciwko społeczności żydowskiej. Na placu Solnym zapłonęły stosy, na których spalono kilkudziesięciu Żydów oskarżonych o rzekome zbezczeszczenie hostii.
Blücherplatz
W XIX wieku plac przeszedł metamorfozę z handlowego placu w reprezentacyjną przestrzeń miejską:
W 1827 roku stanął tu monumentalny pomnik feldmarszałka Gebharda Leberechta von Blüchera, pogromcy Napoleona. Na jego cześć plac przemianowano na Blücherplatz.
W 1822 roku wzniesiono gmach Starej Giełdy (proj. Carl Ferdinand Langhans), który swoim wyglądem przypomina włoskie pałace renesansowe.
Podczas oblężenia Festung Breslau (1945 r.) większość kamienic legła w gruzach. Pod powierzchnią placu wybudowano potężny betonowy schron przeciwlotniczy dla 300 osób (dziś mieści się tam m.in. Muzeum Iluzji). Po wojnie pomnik Blüchera zniknął, a placowi przywrócono historyczną, polską nazwę.
Kwiaty i Iglica
Obecnie plac kojarzy się wrocławianom przede wszystkim z całodobowym targiem kwiatowym.
Odbudowane w latach 60. XX wieku, często w stylu barokowym lub klasycystycznym. Na uwagę zasługuje kamienica nr 4 (Oppenheim – jedyna zachowana w całości z XVIII w.) oraz dawna Apteka pod Murzynem (dziś redakcja Gazety Wyborczej).
W 1996 roku ustawiono charakterystyczny obelisk o płomienistym kształcie, który upamiętnia wspomniane wcześniej wydarzenia z 1453 roku.

Dziwny jest ten świat” to nie tylko najważniejszy utwór w dorobku Czesława Niemena, ale też kamień milowy polskiej muzyk...
06/04/2026

Dziwny jest ten świat” to nie tylko najważniejszy utwór w dorobku Czesława Niemena, ale też kamień milowy polskiej muzyki rozrywkowej. Jego powstanie to splot artystycznej odwagi, buntu i inspiracji płynącej z obserwacji otaczającej rzeczywistości.
Utwór powstał w 1967 roku. Niemen napisał zarówno muzykę, jak i tekst (podpisując się początkowo pod tym drugim pseudonimem, by uniknąć uprzedzeń krytyków). Inspiracją dla warstwy tekstowej była narastająca nietolerancja, znieczulica społeczna oraz osobiste doświadczenia artysty, który ze względu na swój ekstrawagancki wygląd i styl bycia często spotykał się z agresją.
W warstwie muzycznej słychać wpływ czarnego soulu, a w szczególności utworu Jamesa Browna „It's a Man's Man's Man's World”. Niemen przefiltrował jednak te inspiracje przez słowiańską emocjonalność i rockową ekspresję, tworząc coś absolutnie unikalnego.
Najważniejszym momentem w historii piosenki był V Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu (1967).
Niemen wyszedł na scenę w kolorowym stroju, z długimi włosami, co w ówczesnej Polsce było aktem odwagi.
Gdy zaczął śpiewać niemal krzycząc, z ogromną dawką emocji i bólu, publiczność zamarła. Było to wykonanie totalne, wykraczające poza ramy tradycyjnej piosenki estradowej.
Mimo kontrowersji, artysta zdobył Nagrodę Przewodniczącego Komitetu ds. Radia i Telewizji.
W tym samym roku ukazał się album o tym samym tytule. Odniósł on nieprawdopodobny sukces komercyjny:
Był to pierwszy album w historii polskiej fonografii, który otrzymał status Złotej Płyty (według ówczesnych kryteriów oznaczało to sprzedaż ponad 160 tysięcy egzemplarzy).
Utwór stał się hymnem młodego pokolenia, które utożsamiało się z pacyfistycznym przesłaniem i apelem o wzajemny szacunek.
Piosenka była wielokrotnie interpretowana w kontekstach politycznych (szczególnie po wydarzeniach z marca 1968 roku), choć sam Niemen podkreślał jej uniwersalny, humanistyczny wymiar. „Lecz ludzi dobrej woli jest więcej i mocno wierzę w to, że ten świat nie zginie nigdy dzięki nim.”Te słowa stały się jedną z najsłynniejszych fraz w historii polskiej kultury, niosąc nadzieję wbrew pesymistycznemu tytułowi.

Studiowanie archeologii we Wrocławiu ma fascynującą, choć burzliwą historię, która nierozerwalnie wiąże się ze skompliko...
27/03/2026

Studiowanie archeologii we Wrocławiu ma fascynującą, choć burzliwą historię, która nierozerwalnie wiąże się ze skomplikowanymi losami samego miasta. To opowieść o przejściu od niemieckiej Altertumskunde (starożytnictwa) do polskiej szkoły archeologii.
Zanim archeologia stała się polska, Wrocław był prężnym ośrodkiem niemieckich badań starożytniczych.
Na ówczesnym Uniwersytecie Wrocławskim (Königliche Universität zu Breslau) zaczęto gromadzić zbiory starożytności.
Katedra Archeologii Klasycznej: Powstała w połowie XIX wieku. Skupiała się głównie na sztuce greckiej i rzymskiej.
Po drugiej wojnie wiatowej, kiedy Wrocław znalazł się w granicach Polski, archeologię trzeba było budować niemal od zera na gruzach niemieckiej infrastruktury.
Katedra Archeologii Polski została utworzona już w 1945 roku na Wydziale Humanistycznym. Jej twórcą i pierwszym kierownikiem był wybitny uczony prof. Rudolf Jamka, który przyjechał z Krakowa.
Głównym zadaniem badaczy w tym czasie było udowodnienie "odwiecznej słowiańskości" ziem zachodnich, co wpisywało się w ówczesną politykę państwową, ale jednocześnie zaowocowało ogromną skalą badań terenowych.
Archeologia we Wrocławiu nie zawsze była osobnym instytutem. Przez lata "wędrowała" przez różne struktury wydziałowe:
Wydział Nauk Historycznych i Pedagogicznych. To tutaj archeologia zakorzeniła się na najdłuższy czas.
Z czasem Katedra przekształciła się w Instytut Archeologii.
Od lat 60. wrocławscy archeolodzy przestali skupiać się tylko na Śląsku. Zaczęli prowadzić głośne badania m.in. w Egipcie, Sudanie, a później w obu Amerykach.
Instytut Archeologii UWr
Dziś wrocławski ośrodek uchodzi za jeden z najlepszych w Polsce, szczególnie pod kątem nowoczesnych technologii.
Instytut mieści się w charakterystycznym budynku przy ul. Szewskiej 48 (dawny pałac książąt legnicko-brzeskich).
Wrocław słynie z doskonałej archeologii średniowiecza i nowożytności (badania wrocławskiego Rynku), archeologii pozaeuropejskiej oraz pionierskich w Polsce badań archeometrii (wykorzystanie nauk ścisłych w Wrocławska archeologia to dziś nie tylko „kopanie w ziemi”, ale też potężne laboratoria i skanowanie 3D. archeologii).
“Polskie Stonehenge” pod Oławą i nie tylko
Wrocławscy archeolodzy (m.in. zespół pod kierunkiem dr. Mirosława Furmanka) dokonali w ostatnich latach spektakularnych odkryć tzw. rondeli.
To monumentalne, koliste konstrukcje drewniano-ziemne sprzed ok. 7000 lat. Składają się z systemów rowów i palisad.
Choć nie są zbudowane z wielkich kamieni (jak Stonehenge), pełnią podobną rolę – były to centra kultowe, społeczne i prawdopodobnie obserwatoria astronomiczne. Najsłynniejsze odkrycia wrocławskiego zespołu znajdują się pod Oławą oraz w Pietrowicach Wielkich.
Długie grobowce (tzw. polskie piramidy)
Instytut Archeologii UWr prowadzi zaawansowane badania nad megalitycznymi grobowcami ziemno-nasypowymi (kultura pucharów lejkowatych).
Są to potężne konstrukcje, które mogły mieć nawet 100 metrów długości.
Wrocławscy badacze (m.in. dr Agnieszka Przybył) regularnie prowadzą wykłady i projekty badawcze dotyczące tych monumentalnych nekropolii, analizując, jak zmieniały one krajobraz pradziejowej Europy.
Wrocławscy archeolodzy to światowa czołówka w badaniach na innych kontynentach, gdzie również stykają się z architekturą monumentalną:
Prof. Józef Szykulski od dekad prowadzi badania w Peru, gdzie zespół z Wrocławia odkrywa struktury grobowe i ceremonialne kultur prekolumbijskich, które rozmachem dorównują europejskim megalitom.
Wrocławscy badacze (np. dr hab. Marta Osypińska) pracują przy wielkich projektach w Afryce (m.in. Berenike, Stara Dongola), badając tamtejsze budowle sakralne i nekropolie.
Badania na pustyni Gobi i w Ałtaju obejmują m.in. kurhany i konstrukcje kamienne dawnych ludów stepowych.
Dlaczego Wrocław jest tu ważny?
Wrocławski ośrodek specjalizuje się w metodach nieinwazyjnych. Dzięki wykorzystaniu dronów, skanowania laserowego (LiDAR) i badań geofizycznych (georadar, magnetometr), potrafią „widzieć” megality i rondele ukryte pod ziemią bez wbijania łopaty.
Wrocławscy archeolodzy nie tylko badają megality, ale są jednymi z liderów w odkrywaniu ich „drewniano-ziemnych” odpowiedników (rondeli), które całkowicie zmieniają naszą wiedzę o tym, jak żyli ludzie 7 tysięcy lat temu.

ZAPRASZAMY!
26/03/2026

ZAPRASZAMY!

Szczawno-Zdrój to jedno z najstarszych i najbardziej urokliwych uzdrowisk na Dolnym Śląsku, a historia tutejszej pijalni...
26/03/2026

Szczawno-Zdrój to jedno z najstarszych i najbardziej urokliwych uzdrowisk na Dolnym Śląsku, a historia tutejszej pijalni wody jest nierozerwalnie związana z rozkwitem kurortu pod okiem rodu Hochbergów.
Choć lecznicze właściwości tutejszych szczaw znane były już w XVI wieku, prawdziwy rozwój architektury uzdrowiskowej nastąpił na przełomie XVIII i XIX wieku. Pierwotnie pijalnia nie była osobnym gmachem, lecz częścią kompleksu zdrojowego. W 1818 roku wybudowano kursal (dom zdrojowy), w którym znajdowała się sala przeznaczona do picia wód, zwana później Białą Salą.
W połowie XIX wieku Szczawno-Zdrój stało się modnym europejskim kurortem. Aby sprostać wymaganiom arystokracji, w 1894 roku wzniesiono nową, reprezentacyjną pijalnię.
Zaprojektował ją znany wrocławski architekt Karl Lüdecke. Budynek powstał w stylu neorenesansowym z elementami klasycyzmu.
Kluczowym elementem była długa, drewniana, oszklona hala spacerowa, która pozwalała kuracjuszom na przechadzkie i popijanie wody bez względu na pogodę.
Najtragiczniejszym momentem w historii pijalni był pożar w nocy z 5 na 6 marca 1992 roku. Ogień niemal doszczętnie strawił zabytkową, drewnianą konstrukcję hali spacerowej.
Dla mieszkańców i kuracjuszy był to szok, ale niemal natychmiast przystąpiono do odbudowy. Dzięki zachowanej dokumentacji i ogromnemu wysiłkowi konserwatorskiemu, pijalnię zrekonstruowano w jej historycznym kształcie. Ponowne otwarcie nastąpiło w 1996 roku.
Dostępne źródła (wody) w pijalni
Obecnie w pijalni można skosztować czterech głównych wód leczniczych, które od wieków stanowią o sile uzdrowiska:

Mieszko

To woda dedykowana przede wszystkim drogom oddechowym. Pomaga w leczeniu przewlekłych nieżytów nosa, gardła i krtani, a także przy stanach zapalnych zatok. Ułatwia odkrztuszanie i łagodzi podrażnienia śluzówki.

Dąbrówka

Woda o silnym działaniu na układ pokarmowy. Wspomaga pracę wątroby oraz dróg żółciowych, jest też pomocna w leczeniu nieżytów żołądka i zgagi. Często stosuje się ją przy zaburzeniach trawienia.

Marta

Skupia się na układzie moczowym oraz przemianie materii. Jest polecana przy kamicy nerkowej, stanach zapalnych pęcherza oraz pomocniczo w leczeniu cukrzycy i dny moczanowej.

Anka

Najmłodsze ujęcie w uzdrowisku. Stosuje się ją głównie w leczeniu niedokrwistości (anemii) oraz nieżytów żołądka. Dzięki zawartości mikroelementów pomaga również wzmacniać ogólną odporność organizmu.

W szczawieńskiej pijalni bywały takie osobistości jak Zygmunt Krasiński, Henryk Wieniawski (na którego cześć odbywa się tu festiwal) czy Winston Churchill.
Wnętrze pijalni zdobią piękne polichromie i stylowe oświetlenie, które oddają klimat uzdrowiska z przełomu wieków (tzw. Belle Époque).

Szczawno-Zdrój to jedna z perełek Dolnego Śląska, a jego Dom Zdrojowy (dawniej Grand Hotel) to budynek z historią godną ...
25/03/2026

Szczawno-Zdrój to jedna z perełek Dolnego Śląska, a jego Dom Zdrojowy (dawniej Grand Hotel) to budynek z historią godną filmowego scenariusza. To nie tylko sanatorium, ale symbol luksusu dawnych Prus i świadek wielkiej europejskiej historii.
Dom Zdrojowy powstał z inicjatywy Jana Henryka XV Hochberga, księcia pszczyńskiego i właściciela zamku Książ, oraz jego słynnej żony, księżnej Daisy.
Budynek wzniesiono w rekordowym tempie dwóch lat. Miał być najbardziej luksusowym hotelem na Śląsku, przyciągającym europejską arystokrację.
Na tamte czasy był to szczyt technologii – hotel posiadał własną elektrownię, nowoczesne windy, centralne ogrzewanie i luksusowe łazienki w pokojach.
Jako Schlesischer Hof (Dwór Śląski), obiekt gościł elitę towarzyską i polityczną świata. Wśród najsłynniejszych gości wymienić można:
Winstona Churchilla (pobyt w 1906 roku, jeszcze przed ukończeniem obecnego gmachu, choć bywał w Szczawnie wielokrotnie),
• Cesarza Niemiec Wilhelma II,
• Cara Rosji Mikołaja II,
• Grecką królową Annę Marię.
Wybuch wojen światowych zmienił przeznaczenie obiektu:
Budynek służył jako luksusowy lazaret dla rannych oficerów.
Pod koniec wojny pełnił funkcję szpitala wojskowego dla armii niemieckiej, a po 1945 roku został przejęty przez wojska radzieckie. Szczęśliwie uniknął zniszczeń wojennych, dzięki czemu zachował swój unikalny wystrój.
Powrót do polskości i czasy współczesne
Po przejęciu przez polską administrację w 1946 roku, budynek otrzymał nazwę Dom Zdrojowy.
Stał się głównym obiektem uzdrowiskowym w mieście, specjalizującym się w leczeniu dróg oddechowych i układu pokarmowego.
Do dziś zachwyca neobarokową fasadą, ogromną salą balową (Salą Białą) oraz malowniczym położeniem u stóp Parku Zdrojowego.
Wnętrza Domu Zdrojowego do dziś zachowały oryginalne sztukaterie, kryształowe żyrandole i ogromne lustra, które pamiętają bale wydawane przez księżną Daisy. To jeden z nielicznych obiektów w regionie, który pozwala tak namacalnie poczuć klimat Belle Époque.

To fakt, a nie legenda, ze pod centrum miasta ciągną się kilometry tuneli. Choć część z nich (dawne piwnice winne i lodo...
23/03/2026

To fakt, a nie legenda, ze pod centrum miasta ciągną się kilometry tuneli. Choć część z nich (dawne piwnice winne i lodownie) udostępniono jako trasę turystyczną, uważa się, że to zaledwie ułamek prawdy.
W czasie wojny Niemcy rozbudowali te korytarze, tworząc gigantyczny schron przeciwlotniczy (Luftschutzstollen).
Krążą relacje o zamurowanych kondygnacjach, które miały służyć jako depozyty dla cennych archiwaliów lub mienia zrabowanego we Wrocławiu i Berlinie.
Złoto Wrocławia i „Skrytka Grundmanna”
Jelenia Góra leżała na trasie ewakuacji dóbr kultury i złota z Wrocławia (Festung Breslau) w 1945 roku.
Niemiecki konserwator zabytków stworzył listę 80 skrytek na Dolnym Śląsku, w których ukryto dzieła sztuki. Wiele z nich znajdowało się w okolicach Jeleniej Góry (np. w Cieplicach czy Sobieszowie).
Czy wszystko zostało odnalezione? Do dziś trwają spekulacje, czy w zalanych podziemiach lub pobliskich szybach kopalnianych nie spoczywają skrzynie z depozytami bankowymi.
Tuż pod Jelenią Górą, w Sobieszowie (u stóp zamku Chojnik), znajdowała się jedna z najbardziej tajemniczych placówek – szkoła wywiadu Abwehry. Po wojnie obiekt został błyskawicznie przejęty przez radzieckie służby, a dokumentacja wywieziona. Co dokładnie tam planowano i jakie archiwa zostały tam ukryte przed wkroczeniem Armii Czerwonej? To wciąż biała plama.
Dlaczego to wciąż tajemnica?
Większość niemieckich planów budowlanych z końcówki wojny została zniszczona, a wejścia do wielu tuneli celowo wysadzono. Jelenia Góra, ze względu na swoje położenie w „bezpiecznym basenie górskim”, była idealnym miejscem na ostatnią twierdzę dla najcenniejszych zasobów Rzeszy. Nawet dziś, przy remontach kamienic w okolicach Rynku, regularnie odkrywa się zamurowane przejścia, których nie ma na żadnych współczesnych mapach.

Teatr im. Cypriana Kamila Norwida w Jeleniej Górze to jedna z najważniejszych instytucji kulturalnych na Dolnym Śląsku, ...
23/03/2026

Teatr im. Cypriana Kamila Norwida w Jeleniej Górze to jedna z najważniejszych instytucji kulturalnych na Dolnym Śląsku, z historią sięgającą początków XX wieku. To miejsce, gdzie klasyczna architektura spotyka się z awangardą.
Budynek teatru powstał w 1904 roku według projektu architekta Alfreda Daehmela. Jest to rzadki i piękny przykład architektury secesyjnej.
Sala widowiskowa zachwyca zdobieniami, złotem i charakterystycznymi dla secesji płynnymi liniami.
Przed II wojną światową funkcjonował jako Stadttheater Hirschberg (Teatr Miejski w Jeleniej Górze).
Po wojnie, już w 1945 roku, teatr wznowił działalność pod polską dyrekcją. Co ciekawe, pierwszą wystawioną sztuką była Zemsta Aleksandra Fredry. Był to symboliczny gest mający podkreślić polskość tych ziem po latach niemieckiej administracji.
Największy rozgłos teatr zyskał w latach 70. i 80. XX wieku. To wtedy Jelenia Góra stała się laboratorium nowoczesnego aktorstwa.
Alina Obidniak byla legendarna dyrektorka, która uczyniła z teatru miejsce międzynarodowych spotkań.
A Krystian Lupa byl jednym z najwybitniejszych reżyserów świata, to właśnie tutaj zaczynał swoją wielką karierę i tworzył spektakle, które przeszły do historii polskiego teatru (np. Pragmatyści Witkacego).
Jelenia Góra kojarzy się z teatrem nie tylko dzięki budynkowi, ale też dzięki Międzynarodowemu Festiwalowi Teatrów Ulicznych. To jedna z najstarszych tego typu imprez w Polsce, zapoczątkowana właśnie przez ekipę Teatru Norwida. Dzięki temu sztuka co roku "wychodzi" do mieszkańców na Rynek.
Ciekawostki:
Norwid został patronem teatru w 1974 roku, co miało podkreślić intelektualny i poetycki profil sceny.
Oprócz głównej sali, teatr posiada mniejszą, nowoczesną Scenę Studyjną, gdzie wystawiane są bardziej odważne, współczesne teksty.
Na deskach tego teatru grali lub reżyserowali tacy artyści jak Adam Hanuszkiewicz, Maja Komorowska czy Franciszek Starowieyski (który projektował tam scenografie).

22/03/2026
Wszystko zaczęło się w 1785 roku. W zboczach Wielkiej Kopy odkryto bogate złoża pirytu (siarczku żelaza). Ze względu na ...
22/03/2026

Wszystko zaczęło się w 1785 roku.
W zboczach Wielkiej Kopy odkryto bogate złoża pirytu (siarczku żelaza). Ze względu na swój złocisty kolor piryt nazywany jest „złotem głupców”. Choć nie był drogocennym kruszcem, był niezwykle cenny dla przemysłu – produkowano z niego kwas siarkowy, kluczowy dla ówczesnych manufaktur i przemysłu chemicznego.
W miejscu dzisiejszych jeziorek powstały cztery główne kopalnie:
• Hoffnung (dzisiejsze Purpurowe Jeziorko) – najstarsza z nich.
• Neues Glück (Błękitne Jeziorko).
• Gustav (Zielone Jeziorko).
• Chmiel (Żółte Jeziorko).
2. Dlaczego te wody mają takie kolory?
To czysta nauka. Po zamknięciu kopalni na początku XX wieku (około 1925 roku), wyrobiska wypełniły się wodą deszczową. Interakcja wody z minerałami pozostałymi w skałach stworzyła ten niezwykły spektakl:
• Purpurowe Jeziorko: To roztwór kwasu siarkowego (pH wody jest tu bardzo niskie, około 3). Woda wymywa ze skał związki żelaza, które pod wpływem utleniania przybierają barwę rdzawą, bordową lub niemal krwistą.
• Błękitne Jeziorko (Lazurowe): Tutaj woda jest znacznie czystsza, a za jej kolor odpowiadają związki miedzi. Co ciekawe, woda jest tu tak przejrzysta, że promienie światła rozpraszają się, dając efekt "tropikalnego" błękitu.
• Zielone i Żółte: Te są najbardziej kapryśne. Zielony kolor wynika z obecności miedzi i specyficznego składu glonów, natomiast Żółte Jeziorko pojawia się głównie po dużych opadach, zbierając osady z okolicznych hałd.
3. Koniec przemysłu, początek turystyki
Kopalnie przestały być rentowne, gdy odkryto łatwiejsze metody pozyskiwania siarki. Natura powoli zaczęła upominać się o swoje – wyrobiska zalały się wodą, a lasy otoczyły dawne hałdy. Ciekawostka: W 2011 roku w plebiscycie National Geographic Traveler Kolorowe Jeziorka zostały uznane za jeden z 7 nowych cudów Polski.
Istnieje też podanie o młodej zielarce z Janowic, która zakochała się w rycerzu z pobliskiego zamku Bolczów. Gdy rycerz nie wrócił z wyprawy wojennej, dziewczyna płakała nad brzegiem jednego z wyrobisk. Jej smutek był tak czysty, że woda, która dotąd była mętna, zamieniła się w szmaragdowe lustro, w którym do dziś można ponoć ujrzeć odbicie swojej prawdziwej miłości (ale tylko podczas pełni księżyca).

Przy niedzieli pozdrawiam z barokowego Kościóła garnizonowego w Jeleniej Górze. Znany rowniez jako  Kościół Podwyższenia...
21/03/2026

Przy niedzieli pozdrawiam z barokowego Kościóła garnizonowego w Jeleniej Górze. Znany rowniez jako Kościół Podwyższenia Krzyża Świętego, to jeden z najcenniejszych zabytków barokowych na Dolnym Śląsku. Jego historia jest fascynująca, bo zaczęła się od walki o wolność wyznania, a skończyła na randze sanktuarium.
Budowla powstała dzięki recesowi altranstadzkiemu z 1707 roku. Po wojnie trzydziestoletniej ewangelicy na Śląsku stracili niemal wszystkie świątynie. Dzięki interwencji króla szwedzkiego Karola XII, cesarz Austrii musiał wydać zgodę na budowę sześciu nowych świątyń – tzw. Kościołów Łaski.
Kamień węgielny położono w 1709 roku, a prace (według projektu Martina Frantza) trwały do 1718 roku.
Wzorowano go na kościele św. Katarzyny w Sztokholmie. Został zbudowany na planie krzyża greckiego z kopułą na skrzyżowaniu naw.
Obiekt projektowano tak, by pomieścił tysiące wiernych (dziś szacuje się, że ma około 4000 miejsc siedzących).
Wnętrze kościoła oszałamia bogactwem.
Najważniejsze elementy to
Ołtarz i Organy .
Monumentalne, bogato zdobione drewniane konstrukcje, które dominują w przestrzeni.
Sklepienia pokryte są iluzjonistycznymi freskami Feliksa Antoniego Schefflera, przedstawiającymi sceny biblijne.
Piętrowe balkony wokół naw, które pozwalały na pomieszczenie ogromnej liczby wiernych z okolicznych miejscowości.
Kościół otacza park, który dawniej był cmentarzem. Do dziś zachowało się tam 19 barokowych kaplic grobowych bogatych rodów jeleniogórskich kupców (tzw. "panów lniarskich"). To unikatowy zespół sepulkralny w skali europejskiej.
Po II wojnie światowej, w wyniku wysiedlenia ludności niemieckiej, kościół przestał pełnić funkcję świątyni ewangelickiej.
W 1948 roku został przekazany pod opiekę duszpasterstwa wojskowego, stając się kościołem garnizonowym.
W 2012 roku świątynia otrzymała godność Bazyliki Mniejszej, a obecnie funkcjonuje również jako Diecezjalne Sanktuarium Podwyższenia Krzyża Świętego.
kosciol ten jest tak zaprojektowany, aby każdy wierny – niezależnie od tego, gdzie siedzi – widział ołtarz i ambonę? To charakterystyczna cecha protestanckiej architektury sakralnej, stawiającej na "Słowo Boże".

Address

23 Institute Road
Swanage
BH191BT

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when LIBICKIADVENTURE posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Share

Category