02/01/2026
🕊️ Trochę zimy i spokoju z Pankisi ❄️
Ostatniej nocy tak bardzo nasypało śniegu, że w całej Dolinie Pankisi wyłączono światło. To nie było odcięcie od świata, po prostu zgasły lampy 🪔
Zrobiło się bardzo cicho. Jeszcze ciszej niż zwykle. I jakoś tak bardziej bajecznie i nostalgicznie ✨❄️
Mimo tej ciszy i spokoju, w głowach Kistów i Czeczenów wraca jedna myśl: 31 grudnia 1994 roku, gdy Czeczenia została zaatakowana przez Rosję.
I gdzieś obok tej bajecznej scenerii pojawiają się wspomnienia tamtego czasu opowieści o wojnie i o tych, którzy zginęli, walcząc o wolność swojej ziemi. O tych, których Rosja uznała za terrorystów, a świat bezrefleksyjnie powtarzał narrację i fake newsy wypuszczane przez agresora. Pojawia się wspomnienie Groznego, miasta niemal całkowicie zniszczonego podczas wojen czeczeńskich, często wymienianego w źródłach jako jedno z najbardziej zrujnowanych miast po II wojnie światowej, obok Warszawy.
Jak mówił Nadyr Khachilaev, to nie Czeczenia wybrała wojnę z Rosją, to Rosja uznała, że narodu Kaukazu nie da się podporządkować inaczej niż siłą.
Niestety, nie wszyscy dziś pamiętają, jaka była prawdziwa historia tego konfliktu i jak łatwo przez lata zastąpiła ją cudza narracja.
…i chociaż u sąsiadów dziś świętowana jest Bedoba ( piękne święto losu), tutaj w ciszy wspomina się tych, którzy odeszli, ludzi uznawanych w Czeczenii za bohaterów walki o wolność, jak Rusłan Giełajew, Dżochar Dudajew czy Asłan Maschadow…