Kocham Kaukaz, gruziński naród, tradycję, historię i kuchnię! Kolejność nie ma większego znaczenia – jedno bez drugiego nie funkcjonuje. Nie brzmi. Gruzja to bowiem kraj magiczny w każdym odcieniu tego słowa. Pierwsza podróż do Gruzji – czułam…fascynacja na całe życie. Druga - pojechałam to sprawdzić. Sama. Wszystko zorganizowałam. Udało się. Było pięknie! Dziś jestem właśnie po piątej podróży. Wiem na pewno. To Miłość prawdziwa. I pragnę Wam ją pokazać. Pragnę zarazić Was krajem, który wlał się w moje serce, w mój stan umysłu. Nie jestem biurem podróży. Nie mam też licencji przewodnika – na szczęście od 1 stycznia 2014 r. nie jest to karalne - każdy może się tym parać. Nie są wymagane już żadne kursy czy legitymacje. W zamian posiadam dyplom filologii rosyjskiej. Plus dwa „fakultety”: z szaleńczej pasji i z otwartości na ludzi ;-) Nie znoszę kolendry – resztę smaków biorę w ciemno. Za namową przyjaciół i znajomych zmiksowałam wszystko co wiem z wszystkim co kocham i potrafię i…postanowiłam spróbować swoich sił jako samozwańczy, niekomercyjny „GIT od Gruzji” ;-)
I? Spróbowałam. Zachwycająco było na tyle, bym wiedziała, że właśnie to chcę w życiu robić. I jak? Dlatego to, co pragnę Wam przedstawić nie będzie szaleńczą „pogonią przez Kaukaz”. Wszak...mają to być najpiękniejsze Wasze wakacje! Byłam. Sprawdziłam. Wiem. Zobaczymy dużo. Nie będziemy jednak podpierać się nosem ze zmęczenia. Chyba że z upojenia ;-)
Patrzeć. Zwiedzać. Poznawać. Bawić się. I smakować. Oto Moja Gruzja!