Cosmoderna

Cosmoderna Cosmoderna na facebooku

Zajazd „Staropolski” z Szestna był już kiedyś u mnie na profilu. I to całkiem niedawno. W dodatku na lepszych zdjęciach ...
03/09/2026

Zajazd „Staropolski” z Szestna był już kiedyś u mnie na profilu. I to całkiem niedawno. W dodatku na lepszych zdjęciach niż dzisiaj. Z ciekawszym i żwawszym opisem.
Dlaczego wtedy było lepiej niż jest teraz? Przez „kiedyś”. Bo „kiedyś” to było…
Zatem wystarczy to „kiedyś” usunąć z pierwszego zdania i gotowe - od razu wpis i zdjęcia wydadzą się lepsze.

Wracając jednak do zajazdu. To knajpa znajdująca się kilkanaście kilometrów na północ do Mrągowa. Bardzo dobre jedzenie, ceny umiarkowane, klimat niepodrabialny. Miejsce niegdyś znane, teraz mocno zapomniane. Kiedy je rok temu odwiedzałem w sali konsumpcyjnej było pusto. Teraz też, jednak tym razem zajazd sprawiał wrażenie miejsca dużo bardziej schyłkowego niż poprzednio. Jeśli tendencja się utrzyma niedługo nastąpi pustka całkowita.

Dlatego jeśli jesteś osobą zajmującą się tworzeniem treści związanych z gastro, jeśli na swoich rolkach opowiadasz głosem z offu o tym do czego się uśmiechasz siedząc w fancy knajpie z miską zupy z jajkiem za 127 zł, a na jej końcu mówisz: „zaobserwuj po więcej takich treści” (mając przy okazji minimum 60 tyś obserwujących) to mam do Ciebie prośbę: napisz DM do książulo , żeby przyjechał do Zajazdu Staropolskiego w Szestnie.

Dzięki wielkie.
Buon appetito!
⚰️

A co gdyby napisać przewodnik po wszystkich tych jeszcze istniejących retro ośrodkach wypoczynkowych, pensjonatach i hot...
02/09/2026

A co gdyby napisać przewodnik po wszystkich tych jeszcze istniejących retro ośrodkach wypoczynkowych, pensjonatach i hotelach?
-W druku? O miejscach, które dzisiaj są, a jutro może ich już nie być?!

A co gdyby dać szansę miejscom, które albo ledwo przędą albo bazują tylko na stałych, regularnie ich odwiedzających klientach?
-Czy to coś zmieni?

A co, gdyby na bazie takiego zestawienia wykrystalizowała się formuła wypoczynku idealnego, takiego którego głównym fundamentem nie jest maksymalizacja zysku operatora ośrodka, a jakość przestrzeni ośrodka?
-Czy to nie zbyt naiwne oczekiwania?

A co jeśli taki przewodnik mógłby stać się starszym, bardziej pragmatycznym i osadzonym w realnym świecie, bratem „Ostatniego turnusu”?
-Jeśli mówimy o pokrewieństwie książek to mogę zaproponować żart, że najpopularniejszym imieniem w rodzinach wielodzietnych jest imię Tomek. Tom I, Tom II, Tom III itd.

A co jeśli wobec nasilającej się inwazji przytłaczających bloków lada moment nastąpi powrót do kameralnej i bardziej analogowej wizji masowego wypoczynku? Czy wtedy taki przewodnik zamiast trafić do niszy znajdzie swoje miejsce w mainstreamie?
-Nie wiem.

Ja też nie wiem. Ale chyba warto spróbować.
——
Ośrodek Leśnik III niedaleko Augustowa. Był już u mnie kiedyś na profilu. Powraca, bo to kapitalne miejsce. I chyba nigdy się nie znudzi.
⚰️

To jest, a przynajmniej tak mi się wydaje, naturalne że wraz z wiekiem zyskujemy coraz większą świadomość złożoności i n...
01/09/2026

To jest, a przynajmniej tak mi się wydaje, naturalne że wraz z wiekiem zyskujemy coraz większą świadomość złożoności i niejednoznaczności świata, a co za tym idzie - zastępujemy pewność wątpliwością, a radykalizm kontestacją.
-Ja jebie jakie długie zdanie. Kto to będzie czytać?!

Pewność / wątpliwość.
Już samo to, że na początku zdania sygnalizuję brak pełnego przekonania do formułowanej tezy może (sic!) na ten trend wskazywać. Sam po sobie widzę, że nie potrafię napisać (ani powiedzieć), że coś jest na bank takie albo siakie. Zawsze muszę zaznaczyć, że to jest tylko moje zdanie, albo że zgodnie z moim obecnym stanem wiedzy to jest najbardziej prawdopodobny wg mnie obraz sytuacji. A nie, że tak jest i koniec!

Radykalizm/kontestacja.
A jak dodam do tego fakt, że teraz każdy może pisać i wygłaszać dowolne opinie, a o tym, czy ta opinia zyska rozgłos nie decyduje kompetencja w temacie ani mądrość samej myśli, a jedynie jej nośność i efektowne opakowanie (+domieszka algorytmu) to coraz rzadziej mam ochotę zabierać głos w jakiejkolwiek sprawie. Skoro próg wejścia do ogólnopolskiej dyskusji tak bardzo się obniżył, to po cholerę brać w niej udział? Zamiast się gardłować w jakiejś sprawie lepiej odpuścić i co najwyżej wzruszyć ramionami. Zresztą czy istnieją tematy, w których mógłbym powiedzieć: tak jest i koniec?! Chyba nie…

Chyba, że…

…pomyślę o jeziorach, o całych pojezierzach, klimacie stanic wodnych PTTK, o „Nożu w wodzie” Polańskiego, o tych wszystkich żaglówkach, kajakach, o tej wspaniałej integracji z człowieka z przyrodą i nagle, przed oczyma pojawi się motorówka. Albo skuter wodny. Ja jebie! Jak mnie to wkurwia! Ostatnie lata to prawdziwa inwazja sprzętów motorowodnych na jeziorach. Od kiedy można pływać motorówkami bez patentu zaczął sie armagedon. Jeziora zamieniły się w autostrady. Ryk, hałas i fale. Samo zło! Tak jest i koniec! Jestem tego radykalnie pewien!
PS: mam patent motorowodny. Ogromny houseboat z ost zdjęcia, którym rok temu pływałem po Mazurach nie wymaga posiadania patentu. To jest tak, jakby można było jeździć TIR-em bez prawa jazdy. Kpina.
⚰️

Za sekundę skończy się lato. Już nawet nie próbuje udawać, że potrafię zatrzymać - przepraszam za wyrażenie ale tylko ta...
30/08/2026

Za sekundę skończy się lato. Już nawet nie próbuje udawać, że potrafię zatrzymać - przepraszam za wyrażenie ale tylko takie jest adekwatne - zapierdalajacy czas. Kiedy zbliża się maj, to moja świadomość wsiada do Shinkansena i po trzech sekundach wysiada we wrześniu. Gdyby nie zdjęcia to nie byłbym w stanie odtworzyć, co w tym czasie robiłem. Koszmar. A będzie już tylko gorzej. Będę zapominał już nie pory roku, ale całe lata, a w ostatnim etapie mojego życia - dekady. Na sam koniec zapomnę, że w ogóle żyłem i to akurat będzie korzystna sytuacja, bo wszystko zbiegnie się w jednym wielkim zerze.
Zero pamięci, a co za tym idzie zero wyrzutów sumienia, zero żalu, ale też zero nadziei i zero życia. Agent Zero, zero, zero.

Podobno najsilniejszym i zarazem najtrwalszym nośnikiem pamięci jest zapach. Dlatego właśnie prysznice i toalety w stanicy wodnej PTTK w Drawnie mam szansę zapamiętać do samej śmierci. Mieszanka zapachu chloru, szarego mydła i c**j wie czego sprawiła, że oglądając kolejne natryski (uwielbiam to słowo, jest takie utylitarne) miałem tak silne nawroty nostalgii, że mając 80 lat i sprawność umysłową ameby jedyne co będę potrafił powiedzieć to „Drawno kibel!”. Zapach tam był tak intensywny, tak kosmicznie niedzisiejszy, że mało brakowało, a bym się tym aromatem odurzył. Sztach, za sztachem i ten zapierdalajacy w głowie Shinkansen zwalnia. Może gdybym spędził tam kilka godzin to na japońskim wagonie pojawiłoby się logo PKP? Kto wie?

Póki co pozostaje w pędzie, ale to miejsce zapamiętam na długo. Także dlatego, że prowadząc profil o architekturze i krajoznawstwie(?), mając na koncie dwie książki i ileś wystaw - publikuje w prime-timie zdjęcia starego kibla.
Za sekundę kończy się lato. Za minutę kończy się ten profil, a za godzinę cały ten świat.
⚰️

Miałem kiedyś znajomego, którego rodzice byli antysemitami. On sam zresztą też, o ile o 15 latku można powiedzieć, że je...
28/08/2026

Miałem kiedyś znajomego, którego rodzice byli antysemitami. On sam zresztą też, o ile o 15 latku można powiedzieć, że jest antysemitą. Wywodzili się ze środowiska bogoojczyźnianego, takiego które splata wątki historyczne z religijnymi. I tak Polska, wg nich, od początku była boską faworytą - w każdej poważniejszej bitwie nad naszymi wojami, rycerzami czy żołnierzami piecze trzymała Matka Boska. To dzięki niej Jagiełło wygrał pod Grunwaldem, Sobieski pod Wiedniem, a Piłsudski pod Warszawą. Nam pomagała, innym utrudniała - nawet jeśli nasi przeciwnicy byli zakonnikami, albo na klamrze p***a od spodni mieli napisane „Gott mit uns”.

Z drugiej strony, według tej rodziny, wszelkie niepowodzenia Polski były prokurowane przez Żydów. To oni przeciwko nam spiskowali, oni wpływali na politykę mocarstw - tworząc radziecki aparat bezpieki i oni rozgrywali nas na rynku wewnętrznym, instalując u nas po wojnie komunizm. Ilekroć odwiedzałem mojego kolegę, jego ojciec opowiadał mi te banialuki. Że amerykańscy żydzi chcą okraść Polskę z kamienic, że chcą nas zdyskredytować na arenie międzynarodowej robiąc z nas antysemitow (to było chyba najśmieszniejsze) itp itd. Wszystkiemu winni byli Żydzi. Ale tak total - wszelkim wojnom, kryzysom finansowym (wiadomo - Rothschieldowie…) i rewolucjom obyczajowym (wiesz, kto rządzi w Hollywood?).

Ta ich obsesyjności tak bardzo mnie irytowała, że na długie lata zaimpregnowała mnie na wszelkie teorie spiskowe. Szukanie drugiego dna wydawało mi się idiotyczne, utożsamiałem je z totalnym pójściem na intelektualne skróty i obrazą dla tych, którzy posiłkują się źródłami historycznymi czy naukowymi.

Do czasu. Do teraz.

Teraz ich rozumiem. Kiedy patrzę jak kolejne ośrodki wczasowe znikają, ustępując miejsca blokom, kiedy widzę jak karczowane są drzewa, żeby postawić betonowe kloce i kiedy widzę to niepohamowane dogęszczanie terenu to chciałbym móc to wszytko skwitować zdaniem: to wszystko wina wiadomo kogo. Robią to specjalnie, żeby zniszczyć nasze piękne wybrzeże. Trudno przecież wierzyć, że robimy to sobie sami, a Matka Boska śpi.
—-
Pawilony ze zdjęć nie działają, ale Brdy obok już tak.
⚰️

Dwa pawilony. Dziesięć zdjęć. Dwa imiona. Milion pytań:-Kto przyjeżdża do takiego miejsca?-Ile tu kosztuje noc? -Czy to ...
26/08/2026

Dwa pawilony. Dziesięć zdjęć. Dwa imiona.
Milion pytań:

-Kto przyjeżdża do takiego miejsca?
-Ile tu kosztuje noc?
-Czy to jest na serio, czy to scenografia do filmu?
-Jacek czy Agatka?
-Czy na stabilności tego stolika można polegać jak na Zawiszy?
-Czy taki zielony może dać nadzieję?
-Czy ja tam na pewno byłem, czy to Ai?
-Który mamy rok? 2026?! Tam też?
…i 999992 podobnych.

To miejsce wygląda tak, że niczego tu być pewnym nie można. Tu trzeba zaufać. Ja sobie, że tam byłem. Wy mi, że te zdjęcia są prawdziwe i my im, że serio prowadzą taki ośrodek. Ale kim są oni, jak się ten ośrodek nazywa - o to lepiej nie pytać. Niech to wszytko zostanie w domysłach.

Niedopowiedzenie tu pasuje najbardziej. Tak jak i niedomycie, niedopracowanie, niedopasowanie i…nie no k***a nie-do-uwierzenie, że ten ośrodek tak wygląda! Że niemal w samym sercu Krynicy Morskiej jest obiekt, który nawet w 1976 roku odstawałby swoim standardem od pozostałych.

Jeśli zajmujesz się scautingiem lokacji - zapisz ten post.
Jeśli szukasz miejsc, które przeniosą Cię do lat PRL - zapisz ten post.
Jeśli śledzisz grupy z hasłem: „śmieciarka jedzie” - zapisz ten post.
Jeśli chcesz zaimponować znajomym tym, że jarają Cię dziwne miejsca - udostępnij ten post.
I najważniejsze: jeśli szukasz ośrodka nad morzem do którego pojedziesz za rok na wakacje - POD ŻADNYM POZOREM NIE ZAPISUJ TEGO POSTA!
⚰️

To musi wybrzmieć na samym początku. Ktoś sobie zrobił dom w schrono hangarze. Jeszcze raz -  ktoś sobie zrobił dom w sc...
23/08/2026

To musi wybrzmieć na samym początku.
Ktoś sobie zrobił dom w schrono hangarze.

Jeszcze raz - ktoś sobie zrobił dom w schrono hangarze! W schrono hangarze! W garażu na odrzutowce! Na terenie dawnego lotniska wojskowego! To trzeba mieć fantazje!

Może ten ktoś był kiedyś pilotem wojskowym i tak mu się ten klimat spodobał, że i w życiu prywatnym zapragnął żyć życiem myśliwca? A może ten ktoś tak bardzo polubił silent disco na na kolejnych edycjach Openera, że już nie tylko tańczyć chciał w takim miejscu, ale i w nim żyć? Kto wie? Ja nie wiem - bo poza zrobieniem dwóch zdjęć, w prywatność ludzi mieszkających - raz jeszcze to powtórzę - w SCHRONO HANGARZE - nie ingerowałem. Ale na dawnym lotnisku wojskowym, na którym stacjonowała kiedyś Armia Radziecka - bo to tam ten dom znalazłem - kilka zdjęć jeszcze zrobiłem.

Bramie prowadzącej do schronu typu Bazalt, w którym w czasach PRL przechowywano broń jądrową, helikopterowi Mi-2 obwieszonego wyrzutniami rakiet z zupełnie innego helikoptera (Mi-24?) i opuszczonego schrono hangaru z którego ktoś zamiast domu - zrobił magazyn.

Same schrony, hangary i militaria. Czyli to co od wielu lat mnie interesuje i czas zajmuje, a o czym cały czas piszę tu bardzo mało i zdawkowo. Sam nie wiem dlaczego? Może dlatego, że wydaje mi się to na tyle tematem niszowym, że na insta niekoniecznie chodliwym?
Może dlatego, że nie mam ubrań moro?
A może dlatego, że na komisji wojskowej - jako nadciśnieniowiec, cukrzyk i krótkowidz dostałem kategorie D i w razie wojny będę ewakuowany z kobietami i dziećmi?
Nie ważne. Dziś ważne jest tylko jedno.

KTOŚ MA DOM W SCHRONO - HANGARZE.
Ale odlot!
⚰️

Jeszcze do niedawna było tak, że jadąc do jednego z retro ośrodków wczasowych byłem pewien, że uda mi się tam zrobić na ...
21/08/2026

Jeszcze do niedawna było tak, że jadąc do jednego z retro ośrodków wczasowych byłem pewien, że uda mi się tam zrobić na tyle różnorodne zdjęcia, że powstanie z nich interesujący zbiór w stopniu takim, że wystarczy do stworzenia z niego osobnego posta.
-Bingo!
-Gdzie?!
-Cztery „że” w jednym zdaniu.
-Bingo jest od pięciu…
-Że co?!
-Bingo!!

O właśnie! Dokładnie takie sytuacje wydarzają się podczas moich niezliczonych wyjazdów. Podjeżdżam pod bramę, widzę z oddali ciekawy budynek, już się cieszę, już chce krzyczeć „bingo! Mam bohatera kolejnej sesji!” a po dokładniejszej weryfikacji odbywającej się podczas spaceru po całym terenie ośrodka okazuje się, że c**j z tego będzie.

Że o ile stołówka jest ciekawa, to reszta już w styropianie, albo że ogrodzenie jest wciąż oryginalne, ale wszystko inne zmieniło się w szaro - białe królestwo banału. Nie ma już prawie miejsc kompletnych, są miejsca składające się z cząstek elementarnych. I z tych cząstek zaczynam robić składanki. Składanki wypoczynkowe. Hity lata’ 26! Same gorące przeboje - one hit wonder!

Jak w filmach. Główny bohater wchodzi do budynku w Warszawie, a wnętrze okazuje się być filmowane w Poznaniu. Produkcja to wie, ale widzowie? Niekoniecznie.
Dlatego dziś przestawiam ośrodek wczasowy „Mierzeja Wiślana”, fantastycznie zachowany, w pełni oryginalny. Od drewnianych domków, przez przeszklone stołówki po metalowe ogrodzenie. Wszystko retro. Wchodzisz w Kątach Rybackich, a kolację jesz w Krynicy Morskiej. Wszytko git - wakacyjny hit!
⚰️

Pawilon Wystaw Międzynarodowych BelExpo. Świetna moderna końca lat 80. Patrząc na same zdjęcia można by pomyśleć, że to ...
19/08/2026

Pawilon Wystaw Międzynarodowych BelExpo. Świetna moderna końca lat 80. Patrząc na same zdjęcia można by pomyśleć, że to Francja albo Hiszpania. A to nie jest ani Francja, ani Hiszpania. To nawet nie jest Brazylia, choć też na B. To Białoruś - Mińsk.

Rok temu zrobiłem sobie tygodniowy tour de kartofel, czyli ponad tysiąc kilometrów po mniej i bardziej znanych regionach Białorusi. Pojechałem tam swoim prywatnym samochodem, przez granicę z Litwą. Sam.

Rosyjski znam w stopniu bardzo ograniczonym, ale wystarczającym do załatwienia najważniejszych spraw. Przed wyjazdem napisałem maila do polskiej ambasady w Mińsku z pytaniem, czy mam na coś zwrócić uwagę w temacie bezpieczeństwa. Na co uważać - szczególnie w kontekście robienia zdjęć. Odpowiedź była bardzo szybka i wyczerpująca: NIE JECHAĆ.

Nasi dyplomaci najpewniej mieli rację, z drugiej strony - robiłem zdjęcia wszędzie tam, gdzie miałem ochotę, a raz nawet omyłkowo podjechałem pod jednostkę wojskową skrytą głęboko w lasach puszczy Białowieskiej. Raz złapała mnie policja i dostałem mandat za przekroczenie prędkości, a na całej trasie widziałem jeden (dosłownie jeden!) samochód na rejestracji innej niż białoruska albo rosyjska.

Mój jednostkowy przykład nie wnosi nic do dyskusji na temat tego, czy na Białoruś teraz warto, czy nie warto jechać. Parafrazując słynne powiedzenie: Opinia jednego człowieka to anegdota, opinia setki to dopiero wiążąca statystyka.

Ale jedno wiem na pewno - im bardziej zaciera mi się wspomnienie mojego wyjazdu (który był dla mnie turbo bezpieczny i totalnie bezstresowy), tym bardziej tracę pewność co do tego, czy pojechałbym raz jeszcze. Wkradają się pojedyncze obawy i wątpliwości. Zewnętrzne emocje. Dlatego wiem, że jak w końcu znajdę czas na wyjazd do Rosji, to najpierw wszyscy będą mi mówić: NIE JEDŹ, a w końcu wsiądę w autobus i pojadę.

Budynek z dystansu wygląda mega. Z bliska niestety razi plastikiem: okien, drzwi i dachu.
⚰️

Address

Kumrovec

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Cosmoderna posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Shortcuts

Share