16/10/2026
Jak przeżyć strajk?
Raz w miesiacu mamy strajk. Rano mamy mgły i ruszamy do szkoły autem.
Strajk zawsze wypada w piątek i najwyraźniej nie rozwiązuje żadnych problemow bo po miesiącu następuje kolejny strajk.
Dziś przypadał strajk w związku z tym nie przyjeżdża autobus szkolny a szkoła przysyła wiadomość że należy dzieci przywieźć ale nie zostawiać pod szkołą tylko podejść i zapytać czy w szkole są nauczyciele - na wypadek gdyby ich nie było i dzieci miałyby czekać w pustej szkole osiem godzin aż po nie wrócimy.
Nigdy jeszcze się nie zdarzyło żeby nauczyciele strajkowali, ale zawsze pytamy bo wszyscy pytają.
Jedziemy więc z Brunem do szkoły. W drzwiach zawsze oczekuje nas nauczycielka której zadaniem jest informowanie czy szkoła jest czynna.
- Szkoła jest czynna - mówi mamie przed nami. - Nie ma autobusu szkolnego, dziecko trzeba odebrać osobiście.
Mama kiwa głową, dziecko ciężko wzdycha
Teraz nasza kolej.
- Szkoła jest czynna - mówi nam nauczycielka. - Nie ma autobusu szkolnego, dziecko trzeba odebrać osobiście.
Kiwamy głową, Bruno wzdycha.
- Szkoła jest czynna - informuje mamę za nami. Jej dziecko wzdycha.
Wracamy do samochodu, wciąż nas intryguje dlaczego ten strajk zawsze wypada w piątek i dlaczego kierowcy strajkują a nauczyciele nie. Zwłaszcza intryguje to Bruna, który wolałby żeby było odwrotnie.
Znajomy rodzic rozkłada ręce.
- To oczywiste, jak się zrobi strajk w piątek to ma się długi weekend - tłumaczy. - Kierowcy mają inny kontrakt, jak zastrajkują to i tak dostaną wypłatę. A gdyby zastrajkowali nauczyciele, to by nie dostali dniówki za piątek. Więc lekcje zawsze są a autobusu nigdy nie ma. Wszyscy to wiedzą.