11/06/2026
Jak zakończyć rok?
Rok szkolny w Toskanii skończył sie wczoraj.
- Jak myślicie, czy Franio i Wojtek pękną z zazdrości ze wciąż chodzą do polskiej budy a ja mam już wakacje? - zapytał Bruno.
- Na pewno pękną - potwierdziliśmy.
Ostatniego dnia nie było oczywiście ani akademii, ani przemówienia dyrektora ani nic takiego. Wszyscy to wiedzą. Był dzień przyjemności.
Wszyscy ganiali się po boisku trzy godziny i podjadali pyszności.
Na końcu wyszły klasy piąte które już skończyły szkołę (bo podstawowka ma tu pięć klas) i strasznie podskakiwali i się cieszyli że to koniec a potem płakali że to już koniec a potem się cieszyli i znowu płakali a my z nimi.
Poza tym wszyscy podpisywali się najlepszym kumplom na koszulkach i spodniach. Najlepszym nauczycielkom też się podpisywali i miały całe zapisane bluzki. A Bruno całe zapisane spodnie których mamy za nic już nigdy nie prać żeby podpisy się nie zmyły.
A potem już wszyscy cieszyli się a potem płakali a potem znowu się cieszyli.