Pani na Zamku

Pani na Zamku Mam na imię Dorota i niedawno odkryłam, jak fascynująca może być historia.

Lubicie oglądać dzieła sztuki w nieoczywistych miejscach? Miejscach będących zaskoczeniem dla odbiorcy, ale naturalnych ...
23/08/2026

Lubicie oglądać dzieła sztuki w nieoczywistych miejscach? Miejscach będących zaskoczeniem dla odbiorcy, ale naturalnych dla artystów – w ich pracowniach?

Magdalena Abakanowicz i Wanda Czełkowska - te dwie wybitne artystki, mimo, że należały do twórców tego samego pokolenia, spotkały się, prawdopodobnie tylko raz, na festiwalu Atelier 72 w Edynburgu. Przez lata ich drogi twórcze nie przecinały się.
Teraz ich prace zostały ponownie zestawione. Bezgłowe korpusy Abakanowicz i zwielokrotnione gipsowe głowy Czełkowskiej, redukcja i multiplikacja - podobieństwa i różnice.
Warto wybrać się do dawnych warsztatów remontowych przy ulicy Magazynowej. To miejsce wybrała Wanda Czełkowska, gdy pod koniec swojego długiego życia przeniosła się na stałe z Krakowa do Warszawy. Choć stały tu jeszcze samochody, a w powietrzu pachniało smarem i olejem, artystka dostrzegła wyjątkowe światło i przestrzeń idealną do tworzenia. Obecnie jest to Warszawska Historyczna Pracownia Artystyczna Wandy Czełkowskiej.
I właśnie w tym oryginalnym otoczeniu można podziwiać, kontemplować, porównywać prace obu artystek.,
Serdecznie podziękowania dla:
Daniel Mituła i Marta Kowalewska
za wspaniałe oprowadzanie po wystawie i przybliżenie postaci obu artystek.

Szukacie miejsc z niezwykłą historią? Macie ochotę na spotkanie z budowlami zachowanymi w niezmienionym kształcie przez ...
20/08/2026

Szukacie miejsc z niezwykłą historią? Macie ochotę na spotkanie z budowlami zachowanymi w niezmienionym kształcie przez setki lat?
Podróżując przez Hiszpanię, przez prowincję Palencia, warto zjechać z autostrady do niewielkiej wioski Baños de Cerrato. To tutaj ukryta jest prawdziwa perełka, kościół San Juan Bautista.
To wyjątkowa, przedromańska budowla z czasów, gdy na Półwyspie Iberyjskim Wizygoci utworzyli swoje własne państwo. Legenda głosi, że król Recceswint odzyskał zdrowie dzięki wodzie z pobliskiego źródła. W dowód wdzięczności ufundował więc w tym miejscu w 661 roku kościół, który poświęcił św. Janowi Chrzcicielowi.
Świątynia zbudowana jest z ciosanego kamienia. Wewnątrz wykorzystano marmurowe kolumny pochodzące z pobliskich, starszych, rzymskich budowli. Zwieńczone są one charakterystycznymi kapitelami, a głównym motywem dekoracyjnym, powtarzający się w całej budowli, są geometryczne fryzy z rozetami i gwiazdami.
Nad wejściem znajduje się tablica z inskrypcją konsekracyjną. Wykuty napis, w wolnym, niepotwierdzonym 😉 tłumaczeniu, głosi:
"Poprzednik Pana, męczennik Jan Chrzciciel jest właścicielem tej siedziby, zbudowanej jako wieczny dar, który ja sam, król Recesvinto, czciciel i miłośnik twego imienia, poświęciłem tobie w jego własnym prawie, w trzecim roku po dziesiątym, jako znamienitemu towarzyszowi królestwa, w erze sześćset dziewięćdziesiątej dziewiątej."
Dziś budowla jest uznawana za najstarszy zachowany w całości przykład architektury wizygockiej. Stoi na uboczu niewielkiej wioski, otoczona zielenią, a w niewielkim parku opodal wciąż bije historyczne źródło.

To nie jest Santorini 😊Tak przepięknie na tle bezchmurnego nieba prezentuje się dawna cerkiew Opieki Matki Bożej w Szlac...
14/08/2026

To nie jest Santorini 😊
Tak przepięknie na tle bezchmurnego nieba prezentuje się dawna cerkiew Opieki Matki Bożej w Szlachtowej. Ta łemkowska świątynia została wzniesiona na przełomie XIX i XX wieku, jednak greckokatolicka parafia istniała w tym miejscu już od 350 lat.
W ramach akcji „Wisła” wysiedlono przymusowo z terenów Rusi Szlachtowskiej w 1947 roku praktycznie wszystkich mieszkańców tego terenu - Łemków. Świątynię musiał opuścić także paroch, jej ostatni proboszcz, Dionizy Seneta.
Nowo przybyli i osiedleni na tych terenach mieszkańcy byli katolikami obrządku rzymskokatolickiego. Erygowano więc parafię rzymskokatolicką i zamieniono budowlę w kościół pw. Matki Bożej Pośredniczki Łask.
We wnętrzu można podziwiać nietypowy ikonostas oddzielający prezbiterium od nawy głównej. Obrazy zostały wykonane na płótnie, a postaci przedstawiono w realistyczny sposób - zachowują lokalne rysy twarzy oraz ludowe stroje, odbiegając tym od tradycyjnego kanonu ikonowego.
Warto zboczyć z głównych szlaków w Pieninach, żeby zobaczyć tę perełkę na własne oczy!

Dziś kolejny pomysł na weekendowy czas - Tykocin. To niezwykle urokliwe miejsce, o którym artyści mówią, że jest tu unik...
17/07/2026

Dziś kolejny pomysł na weekendowy czas - Tykocin. To niezwykle urokliwe miejsce, o którym artyści mówią, że jest tu unikalne światło, porównywalne barwą z włoskim. Nic dziwnego, że chętnie przyjeżdżają na coroczne plenery malarskie „Tykocin, akwarela nad Narwią”. Pięknych kadrów tutaj nie brakuje: synagoga, świeżo odremontowany kościół, rynek z pieczołowicie odrestaurowaną zabudową oraz Zamek.
Został on zrekonstruowany na fundamentach XVI-wiecznego zamku królewskiego Zygmunta Augusta. Pierwotnie teren ten należał do litewskich możnowładców - rodziny Gasztołdów. To oni zbudowali na narwiańskiej wyspie pierwszą, drewnianą warownię. Gdy ostatni z rodu zmarł bezpotomnie, ziemia przeszła na własność władcy Księstwa Litewskiego. Warto dodać, że wdową po ostatnim z litewskiego rodu była Barbara Radziwiłłówna.
Nad Narew przybył Zygmunt August, król polski i wielki książę litewski. Postanowił wykorzystać niezwykle korzystne położenie, wśród bagien i mokradeł, Tykocina, Wzniósł murowany Zamek z umocnieniami obronnymi, zgromadził w nim największy arsenał Rzeczpospolitej i …zakochał się w pięknej, młodej wdowie. A może kolejność była trochę inna?😉
Bywali w Tykocinie też inni władcy: Zygmunt III Waza z rodziną, Władysław IV czy car Rosji Piotr I. To tutaj rozgrała się, znana dobrze z „Potopu”, scena wysadzenia w powietrze wieży z prochem, będąca ostatnim aktem obrony wojsk szwedzkich. W tym Zamku August II ustanowił Order Orła Białego.
Zamek zmieniał kilkakrotnie właścicieli, niszczony w kolejnych wojnach, od połowy XVIII wieku zaczął popadać w ruinę, aż ostatecznie został rozebrany do fundamentów, a jego kamienie wykorzystano jako budulec.
Dziś, będąc w prywatnych rękach, powstaje ponownie. Hotel, restauracja czy imprezy plenerowe dają szansę na nowe życie. A bogata historia tego miejsca jest prezentowana na wystawie przygotowanej w jednym ze skrzydeł Zamku. Pieczołowicie zebrane wszystkie archiwalia i świetna opowieść przewodniczki pozwalają na uruchomienie wyobraźni.


Nareszcie się udało ! 😊Dziękuję wszystkim uczestnikom dzisiejszego spaceru. W towarzystwie dzieci i psów, pomimo poranny...
12/07/2026

Nareszcie się udało ! 😊

Dziękuję wszystkim uczestnikom dzisiejszego spaceru. W towarzystwie dzieci i psów, pomimo porannych opadów oraz czarnych chmur, zrobiliśmy to 😊.

Park im. Rydza - Śmigłego zaliczony. Zapraszam na kolejne wspólne odkrywanie Warszawy.

Znacie Park Dreszera? Patrząc na to miejsce trudno sobie wyobrazić, że jest to teren dawnych fortyfikacji. W latach 80. ...
05/07/2026

Znacie Park Dreszera?
Patrząc na to miejsce trudno sobie wyobrazić, że jest to teren dawnych fortyfikacji. W latach 80. XIX wieku władze carskie postanowiły przekształcić Warszawę w Twierdzę Warszawa. Zaplanowano dwa pierścienie fortów. Wewnętrzny składał się z obiektów połączonych wałem ziemnym z rowem i drogą umożliwiającą komunikację między nimi. Przez lata fortyfikacje uniemożliwiały rozwój terytorialny miasta.
W okresie międzywojennym część fortów rozebrano, drogi komunikacyjne wzdłuż wałów zamieniono na ulice, a poforteczne tereny włączono w nowe plany rozwoju urbanistycznego, projektując tam m.in. tereny zielone.
Park Dreszera, założony na terenie fosy fortecznej Fortu Mokotowskiego, został otwarty w czerwcu 1938 roku. Nadano mu imię tragicznie zmarłego w katastrofie lotniczej pod Gdynią-Orłowem generała Gustawa Orlicz-Dreszera.
W czasie Powstania Warszawskiego w tej części Mokotowa toczyły się niezwykle zacięte walki, a sam park stał się jednym z największych prowizorycznych cmentarzy. Ten dramat upamiętnia „Mokotów Walczący 1944” – pomnik w formie pękniętego głazu, będący jednocześnie pomnikiem przyrody nieożywionej.
Dziś panuje tu trochę atmosfera małego miasteczka, to Idealne miejsce na spacer z psem, poczytanie książki na ławce czy posłuchanie letnich koncertów jazzowych.

Upały nie odpuszczają 😊 Są jednak miejsca, w których wysoka temperatura jest normą. Nie, nie chodzi tu wcale o egzotyczn...
29/06/2026

Upały nie odpuszczają 😊 Są jednak miejsca, w których wysoka temperatura jest normą. Nie, nie chodzi tu wcale o egzotyczne kraje, lecz o Kraków.
Warto zejść z utartych, turystycznych ścieżek i wybrać się na krakowskie Zabłocie, na ulicę Lipową. Historia przemysły fabrycznego w tym miejscu jest bardzo długa. W 1922 założono tu fabrykę zapałek „Znicz”, potem na jej miejscu powstała „Krakowska Huta Szkła, inż. L. Bąkowski, D. Chazan i S-ka”. Produkowano wtedy butelki na wódkę, wino, wody mineralne i szkło apteczne.
I tak przez kolejne lata - zmieniali się właściciele, nazwy, struktura organizacji, ale szkło pozostawało ciągle elementem łączącym.
Dziś Krakowska Huta Szkła zaprasza wszystkich, tych zainteresowanych technologią, zabytkami techniki i nowoczesnym wzornictwem. Można tu oglądać fascynujące pokazy ręcznego formowania szkła. To tutaj, przy zawsze gorących piecach, mistrzowie wykonują prawdziwe dzieła sztuki. Praca ta wymaga niezwykłej wyobraźni, ponieważ efekt końcowy – piękne, nasycone barwy – widać dopiero po wielogodzinnym odprężaniu gotowego wyrobu. Spektakularne rezultaty są wynikiem bliskiej współpracy projektanta, technologa i mistrza.
Na wystawie można zapoznać się z całą skomplikowaną technologią procesu powstawania szkła oraz odwiedzić osobny dział poświęcony historii i technologii szklarstwa. Zaprezentowano tu oryginalne narzędzia używane do ręcznego wytwarzania szkła, plany huty oraz archiwalne dokumenty i zdjęcia. Zgromadzona kolekcja zabytkowego szkła ozdobnego z XIX i XX wieku, pokazuje naczynia codziennego użytku i te luksusowe, przedmioty dekoracyjne, świeczniki, wazony, puchary, flakony oraz wzory tworzone na szczególne okazje. To zachwycające bogactwo form, wzorów i kolorów.
Kolejny fragment wystawy poświęcono sylwetkom współczesnych artystów. Prezentowane są ich fotosy, życiorysy, a także zbiór współczesnych artystycznych szkieł kolorowych, które zostały wytworzone w latach 1969-1998 przy Lipowej 3.

Szukacie inspiracji na krótki wypad z Warszawy? Może Czerwińsk? To trochę senne miasteczko nad Wisłą warto odwiedzić z d...
22/06/2026

Szukacie inspiracji na krótki wypad z Warszawy? Może Czerwińsk? To trochę senne miasteczko nad Wisłą warto odwiedzić z dwóch powodów.
Po pierwsze jest tam zabytkowy romański kościół: Bazylika Zwiastowania Najświętszej Marii Panny, zwany też Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia. Powstał razem w sąsiadującym klasztorem, w pierwszej połowie XII wieku i ciągle można podziwiać w nim freski i elementy kamieniarki z tamtych czasów. W tym miejscu bywali książęta mazowieccy i królowie polscy.
To tutaj modlił się król Władysław Jagiełło o powodzenie wyprawy przeciwko Krzyżakom, to tutaj dokonał przeglądu wojsk. Dlaczego tu?
To właśnie drugi powód, dla którego warto odwiedzić to miejsce. Jagiełło dokonał rzeczy niezwykłaej, przyprawił się, z całych swym wojskiem, przez Wisłę. Wybudował most, zaskakując zupełnie Krzyżaków. Można nawet spotkać określenie, że zbudował „Most, który odmienił losy Europy”. Przeprawa była przygotowywana już od zimy. W Borach Kozienickich stolarze wykonali łodzie, spławione potem Wisłą. Stanowiły one podpory mosty łyżwowego. Miał on długość 500 m, szerokość ok, 2,5-3,5 m i składał się z ok. 80 przęseł.
Przeprawa trwała 3 dni. Szacuje się, że na prawy brzeg Wisły przeprawiło się 18 000 jazdy, 4 000 piechoty, 8 000 wozów oraz 30 dział. Po zakończeniu przeprawy most został rozebrany i przetransportowany do Płocka i ponownie użyty we wrześniu 1410 przez wojska wracające z wyprawy z Prus. Genialne!
;

Co oznacza tajemniczy napis na willi z lat 30. XX wieku? Opowiem w czasie jutrzejszego spaceru, zapraszam.
04/06/2026

Co oznacza tajemniczy napis na willi z lat 30. XX wieku? Opowiem w czasie jutrzejszego spaceru, zapraszam.

Jakie skrywa tajemnice pęknięty dzwon na Kanonii? Opowiem w czasie jutrzejszego spaceru, zapraszam.
30/05/2026

Jakie skrywa tajemnice pęknięty dzwon na Kanonii? Opowiem w czasie jutrzejszego spaceru, zapraszam.

Indirizzo

Piazza Strozzi, S.n.c.
Florence
50123

Sito Web

Notifiche

Lasciando la tua email puoi essere il primo a sapere quando Pani na Zamku pubblica notizie e promozioni. Il tuo indirizzo email non verrà utilizzato per nessun altro scopo e potrai annullare l'iscrizione in qualsiasi momento.

Scelte rapide

Condividi