06/04/2026
Chcemy dziś podzielić się z Wami iście dramatyczną historią, która rozegrała się na naszych oczach podczas jednego z rejsów whale watching. To było na początku grudnia, kiedy łatwo natknąć się na żerujące orki. Polowanie widać przeważnie z daleka, bo nad stadem waleni zazwyczaj latają chmary mew, czekających na resztki z pańskiego stołu. Często pojawiają się też bieliki, które wyłapują z powierzchni spłoszone przez orki ryby. Ale tym razem jeden z bielików poszedł na łatwiznę i zamiast pikować po zdobycz postanowił ukraść ją mewie! Resztę tej historii opowiemy podpierając się materiałem fotograficznym. Zapraszamy do galerii 🤗
Zdjęcie nr 1 - na prawo od wynurzającej się orki leci mewa z rybą w dziobie, a za nią bielik
2 - orzeł (lub jak kto woli orłan!) zbliża się do mewy, mewa przezornie przyspiesza
3 - ryba znajduje się już w szponach bielika 😏
4 - bielik dumnie szybuje z wykradzionym łupem
5 - nadlatuje drugi bielik i chwyta rybę, która wciąż znajduje się w szponach pierwszego bielika 🤯
6 - orły (lub jak kto woli orłany!) walczą przez chwilę w powietrzu
7 - następnie każdy odlatuje w swoją stronę
8 - tutaj widać, że ryba została rozdarta na kawałki i oba bieliki dzierżą w szponach jej części
9 - ostatecznie bielik, który ukradł bielikowi ukradzionego mewie śledzia upuszcza go i wpatruje się w spadającą rybę, którą (tego już niestety nie widać na zdjęciu) przechwytują mewy 🤣