31/05/2026
Są takie przygody, które zostają z Tobą na długo 🙌
Nie dlatego, że kończą się medalem, nie dlatego, że na mecie czeka fotograf I nawet nie dlatego, że dzieją się w cieniu najwyższej góry świata.
Zostają, bo są efektem setek małych decyzji podjętych dużo wcześniej. Miesięcy przygotowań, poranków, kiedy łatwiej było zostać w domu niż wyjść na trening, planów, wyrzeczeń, konsekwencji i cierpliwości...
Bo Everest Marathon nigdy nie zaczyna się na linii startu w Everest Base Camp.
➡️ Dla Oli była to już czwarta wspólna wyprawa z Meroway ❤️🙏 Tym razem najpierw stanęła na szczycie Island Peak (6189 m), by kilka dni później wraz z Furdeni Sherpa wystartować i ukończyć pełny Everest Marathon.
➡️ Dla Bogusia był to kolejny himalajski rozdział. Najpierw Lobuche Peak, później start 29 maja w jednym z najbardziej niezwykłych maratonów świata i szczęśliwe przekroczenie linii mety. Podejrzewamy, że był jedyną osobą w swojej kategorii wiekowej, która w ciągu zaledwie siedmiu dni zdobyła sześciotysięcznik i ukończyła Everest Marathon. 🎊💪💪💪
To jednak nie jest opowieść o szczytach, kilometrach ani wynikach. To opowieść o ludziach, którzy odważyli się zamienić marzenie w plan, a plan w działanie.
Dziękujemy Oli i Bogusiowi za zaufanie, którym obdarzyli nas po raz kolejny, oraz za możliwość wspólnego przeżywania tej wyjątkowej przygody. 🙏
Gratulujemy również wszystkim uczestnikom Everest Marathon 2026, a szczególnie Wojtkowi Kopciowi, który zajął 2. miejsce wśród zagranicznych zawodników i był najlepszym Polakiem na dystansie maratońskim.🎊💪🔥
Dziękujemy wszystkim, których spotkaliśmy po drodze.
A jeśli Ty również szukasz swojej własnej historii w Himalajach - takiej, która zaczyna się od marzenia, ale kończy czymś znacznie większym, zapraszamy. 😊
➡️ [email protected]