14/11/2025
Kiedy myślisz, że w ubikacji jesteś absolutnie sam… a tu zza spłuczki wyłania się ON — Gekon T**e!
Filipińczyk by się nie przestraszył — bo dobrze wie, że t**e chroni dom przed pechem, chorobami, daje szczęście i rodzinny spokój, a w wolnych chwilach robi za najskuteczniejszego zabójcę moskitów. Bardzo powszechny w praktycznie w każdym domu. Jego ulubione miejsca to ciemne zakamarki. Szczególnie lubią zasłony okienne. Uaktywniają się po zmroku. Wtedy można obserwować ich wesołe gonitwy po ścianach i suficie.
Tylko trzeba pamiętać o jednym szczególe: gdy t**e czuje się osaczony, to jego bardzo bolesne ugryzienie potrafi jasno wytłumaczyć, kto tu rządzi.
To piękne stworzenie potrafi dorastać do 40 cm długości, chodzić po ścianach, suficie i każdej, nawet idealnie gładkiej powierzchni.
Skąd nazwa? – z bardzo głośnego okrzyku bojowego, który brzmi jak „TO-KE!”, ewentualnie "GE-KO!.
Zresztą posłuchaj:
_______________________________________________________
When you think you’re completely alone in the bathroom… and then out from behind the toilet tank IT appears — the Tokay Gecko!
A Filipino wouldn’t be scared at all — they know perfectly well that the tokay protects the home from bad luck and illness, brings happiness and family harmony, and in its spare time works as the most effective mosquito assassin. It’s extremely common, practically in every house. Its favorite places are dark corners — especially window curtains. They become active after dusk, and that’s when you can watch their cheerful chases across walls and ceilings.
You just need to remember one important detail: when a tokay feels cornered, its very painful bite can make it perfectly clear who’s in charge.
This beautiful creature can grow up to 40 cm long and walk on walls, ceilings, and any surface — even perfectly smooth ones.
Where does the name come from? From its very loud battle cry that sounds like „TO-KE!”, or "GE-KO!.
Go ahead, have a listen: