Kurs na Łódź - przewodnik po Łodzi

Kurs na Łódź - przewodnik po Łodzi Jako licencjonowany przewodnik PTTK pokazuję moje miasto - Łódź niestandardowo, łamiąc stereotypy. Moją wielką pasją jest street-art.

Opowiadam o tym jakie było kiedyś i jak się zmienia, spacerując utartymi i całkiem nowymi szlakami.

Pogoda piękna i zbliża się czas wakacji. Z tej okazji zapraszam Was do Ogrodu Romantycznego w Arkadii. Stworzony w roku ...
31/05/2026

Pogoda piękna i zbliża się czas wakacji. Z tej okazji zapraszam Was do Ogrodu Romantycznego w Arkadii. Stworzony w roku 1778 przez Helenę Radziwiłłową, jest jednym z najpiękniejszych i najlepiej zachowanych ogrodów w stylu angielskim w Polsce. Znajdziecie tu romantyczne alejki i budowle nawiązujące do antyku takie jak Świątynia Diany, Akwedukt, Domek Gotycki czy Grota Sybilli.

Bardzo możliwe, że pomysł na stworzenie Arkadii powstał kilka lat wcześniej kiedy księżna oglądała romantyczną wioskę na Powązkach, założoną przez swą rywalkę i przyjaciółkę Izabelę Czartoryską. Helena swoją ideę postanowiła zrealizować w wiosce Łupia, której nazwę zmieniła na Arkadia. Wedle Greków owa Arkadia była mityczną krainą szczęśliwości zamieszkiwaną przez radosnych pasterzy.

Koncepcja była realizacją modnej wtedy idei, wedle której uważano to co naturalne za dobre. Tylko obcowanie z naturą mogło przynieść ulgę człowiekowi spaczonemu przez kulturę i stosunki społeczne.

Helena kontynuowała prace nad parkiem do swej śmierci w 1820 roku. Z czasem ściągnęła do swej "krainy szczęścia" rzeźby i zabytki tworząc tu jedno z nielicznych wówczas muzeów.

Po śmierci Heleny Arkadia przechodziła różne losy. Była zaniedbywana i rewitalizowana. Na szczęście od 1945 roku całość jest częścią Muzeum Narodowego w Warszawie i park możemy podziwiać w pełnej krasie.

Spacerujemy szlakiem street-artu 🙂.
30/05/2026

Spacerujemy szlakiem street-artu 🙂.

Długo czekaliśmy i wreszcie jest...kończy się rewitalizacja Kamienicy Simensa przy Piotrkowskiej 96.W 1913 r. monumental...
29/05/2026

Długo czekaliśmy i wreszcie jest...kończy się rewitalizacja Kamienicy Simensa przy Piotrkowskiej 96.

W 1913 r. monumentalny, modernistyczny budynek o szkieletowo-żelbetowej konstrukcji, wystawiony dla firmy Simens, był architektonicznym fenomenem wśród neostylowej zabudowy centrum. Początkowo pełnił funkcję showroomu tamtych czasów. Ówczesna klasa wyższa zaopatywała się tam w innowacyjne sprzęty takie jak „telefony indukcyjne i bateryjne” „przewietrzniki”, „rurki do karbowania włosów” czy elektryczne odkurzacze.

W okresie międzywojennym w kamienicy działały luksusowe delikatesy braci Fryderyka i Gustawa Ignatowiczów. Elegancki sklep zaopatrywał rezydencje miejskiej elity w importowane wina, towary kolonialne i egzotyczne owoce.

Po II wojnie światowej kamienica stała się siedzibą Spółdzielni Wydawniczej „Czytelnik”. Mieściły się w niej redakcje łódzkich gazet: „Karuzeli”, „Dziennika Łódzkiego”, „Expressu Ilustrowanego”. Na pierwszym piętrze znajdował się Klub Dziennikarza. Kamienicę Siemensa nazywano wtedy „Domem Prasy”.

W roku1984 budynek wkroczył do historii polskiego rocka. Na dziedzińcu kamienicy grupa Maanam nakręci teledysk do przeboju "Lucciola".

Dziś wyremontowana Kamienica Siemensa oferuje 87 apartamentów, z których największe będą mieć ponad 100 mkw. Oprócz klasycznych mieszkań są też dwupoziomowe z panoramicznymi oknami oraz balkonami na najwyższych kondygnacjach. W prestrzeniach wspólnych znajdziecie saunę, salę fitness, salę klubową oraz eleganckie lobby.

"Ciężar niewłaściwy" to czterometrowa rzeźba, która powstała w 2017 roku jako szósta realizacja w ramach projektu sztuki...
26/05/2026

"Ciężar niewłaściwy" to czterometrowa rzeźba, która powstała w 2017 roku jako szósta realizacja w ramach projektu sztuki miejskiej UNIQA Art Łódź. Jej twórcy Tomasz Górnicki (rzeźbiarz) i Chazme (twórca street artu) wskazywali na inspirację fragmentem wiersza Horacego pt. "Wybudowałem pomnik":

"Wybudowałem pomnik trwalszy niż ze spiżu
strzelający nad ogrom królewskich piramid
nie naruszą go deszcze gryzące nie zburzy
oszalały Akwilon oszczędzi go nawet."

Autorzy tłumaczyli, że rzeźba jest odwróceniem słów Horacego. Człowiek i monolit, na którym stoi, rozsypują się na naszych oczach, choć nie wiemy, czy to rozpad podstawy ciągnie za sobą postać, czy to postać zapada się w sobie.

Z kolei Michał Bieżyński, dyrektor artystyczny projektu UNIQA Art Łódź wspominał o długich poszukiwaniach odpowiedniego miejsca dla rzeźby. Ostatecznie ustawiono ją obok stacji Łódź Fabryczna, a łodzianie szybko nazwali ją pomnikiem spóźnionego pasażera.

Przechodząc dziś obok rzeźby przyszło mi do głowy, że podobnie jak ów człowiek rozsypują się pierwotne założenia budowy Nowego Centrum Łodzi. NCŁ miało tętnić życiem, łączyć funkcje kulturalną, edukacyjną, biurową i rekreacyjną. Miało być zielone. Miał tu stanąć nowy, spektakularny budynek UMŁ. Tymczasem po doskonałym początku, za który uważam utworzenie NCKF, Centrum Nauki i Techniki oraz Centrum Komiksu i Narracji Interaktywnej EC1, plany najwyraźniej trafiły na półkę gdzie powoli pokrywa je kurz. Szkoda...

Bałuty, niegdyś największa wieś Europy o sielskim krajobrazie (Stare Bałuty), później jedna z dzielnic miasta, dziś... n...
25/05/2026

Bałuty, niegdyś największa wieś Europy o sielskim krajobrazie (Stare Bałuty), później jedna z dzielnic miasta, dziś... no właśnie...

Przez lata Bałuty obrastały mrocznymi mitami i legendami, w których jawią się jako miejsce niebezpieczne, obszar biedy i patologii. Faktycznie, Bałuty to nie ulica Piotrkowska i nie Retkinia. Nie ma tu woonerfów, błyszczących nowością placów zabaw, kawiarenek i modnych butików. Nawet o ławeczkę trudno bo.... miasto ich tu nie stawia.

A jednak.... Bałuty mają swoją magię, urok i poetykę. Ja poznałam je, gdy w wieku 20 lat postanowiłam się usamodzielnić i....na jakiś czas zostałam dziewczyną z Limanki 🙂. A trzeba Wam wiedzieć, że tym czym dla łodzian jest bycie z Bałut, tym dla bałuciarzy jest bycie z Limanki 🙂.

To, co wyróżnia wizualnie Bałuty, to bliskie sąsiedztwo starej i nowoczesnej zabudowy, którą otacza nieco dzika zieleń. Elementem obowiązkowym, na dziedzincach dawnych kamienic, są komórki, bo tu budowano tanio oszczędzając na fundamentach i podpiwniczeniach. Na klatkach schodowych uważny obserwator znajdzie ślady po mezuzach - tuż obok drzwi prowadzących do żydowskich mieszkań i spluwaczki, które miały chronić łodzian przed powszechną w XIX wieku gruźlicą. Szare podwórka mieszkańcy wspólnym wysiłkiem zamieniają w bałuckie ogródki, a szyby zdobią bałuckie witraże.

Bałuty to w ogóle jedna wielka galeria sztuki ulicznej. Budynki pokrywają i oficjalne murale i spontaniczne graffiti. Wiele z nich odnosi się do gettowej historii miejsca jak choćby portrety Chavy Rosenfarb, Mariana Turskiego, Zeni Larsson czy Haliny Elczewskiej autorstwa 3fala.art.

Wróćmy jednak do najbardziej znanej części bałuckiej mitologii, którą jest kultura przestępcza. Kodeks zabraniał tu podobno okradania sąsiadów i napadania na miejscowe kobiety. Do dziś na bałuckich murach maluje się „pozdrowienia do więzienia”, kiedyś sygnał dla transportowanych do aresztu, dziś raczej w miejscach, gdzie żadna karetka więzienna nie przejedzie. Mówi się o no-go zones, gdzie ani turysta ani patrol policji się nie zapuści ale ........to już bardziej folklor w rodzaju legend o Ślepym Maksie 🙂.

Jakie więc są Bałuty? Różnorodne, ciekawe, zaskakujące. Chcielibyście odwiedzić je podczas spaceru po Łodzi? Napiszcie mi w komentarzach 🙂.

W tym roku KOŁO Przewodników im. Rajmunda Rembielińskiego O/Łódź  PTTK obchodzi swoje 75-lecie. Z tej okazji w kolejne w...
23/05/2026

W tym roku KOŁO Przewodników im. Rajmunda Rembielińskiego O/Łódź PTTK obchodzi swoje 75-lecie. Z tej okazji w kolejne weekendy my, przewodnicy PTTK, zabieramy wszytkich ciekawych łodzkich opowieści na spacery po naszym niezwykłym mieście.
Dziś ja opowiadałam o Łodzi - mieście, które hiatoria postawiła na granicy między Wschodem i Zachodem. Wszystkim przybyłym dziękuję za wspólnie spędzony czas 🙂.

Czy klatka schodowa może być dziełem sztuki? Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie sami. Ja zwyczajnie zachęcam do za...
22/05/2026

Czy klatka schodowa może być dziełem sztuki? Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie sami. Ja zwyczajnie zachęcam do zaglądania do wnętrza łódzkich willi i kamienic 🙂. A co na zdjęciach?
🏢 Kamienica Judy Salomonowicza przy ul. Zielonej 25 i modernistczyczny zawrót głowy.
🏢 Kamienica I. K. Poznańskich przy ul. Legionów 32.
🏢 Willa Teodora Milscha przy ul. Kopernika 46.
🏢 Dom Literatury przy ul. Roosvelta 17, czyli dawna Kamienica K. Gesnera .

Przy ulicy Tuwima, w sąsiedztwie Parku Sienkiewicza, pod numerem 17, znajduje się dom Otto Gehliga. To rzadki w Łodzi pr...
21/05/2026

Przy ulicy Tuwima, w sąsiedztwie Parku Sienkiewicza, pod numerem 17, znajduje się dom Otto Gehliga. To rzadki w Łodzi przyklad budynku o formach niemieckiego renesansu i niderlandzkiego manieryzmu.

A kim był właściciel i projektant domu w jednej osobie? Otto Gehlig urodził się w Rawiczu w roku 1849. W roku 1877 podjął studia w berlińskiej Bauakademie, które przerwał, nie zaliczywszy żadnego semestru. W tym samym roku przybył do Łodzi, na zaproszenie fabrykanta Juliusza Heinzla. Rozpoczął tu pracę jako majster ciesielski i murarski, a wkrótce otwarł duże przedsiębiorstwo budowlane.

Gehling zajmował się także projektowaniem. Ze względu na brak odpowiedniego wykształcenia, nie mógł formalnie podpisywać planów. Zatrudnił więc architekta Piotra Brukalskiego, który odpowiednie uprawnienia posiadał. W 1898 roku panowie odnieśli sukces, zdobywając I nagrodę w konkursie na gmach Towarzystwa Ubezpieczeniowego „Rosja” w Warszawie.

W Łodzi spod ręki Gehliga wyszły choćby pałace Juliusza Heinzla przy Piotrowskiej i na Julianowie, domy dla robotników fabryki Heinzla przy ul. Tuwima, czy piękny grobowiec małżeństwa Moenke i spektakularne mauzoleum Heinzlów na Starym Cmentarzu przy Ogrodowej.

Wróćmy jednak do domu przy Tuwima. Otóż w roku 1882 fabrykanta Juliusza Heinzla i Otto Gehliga połączyły więzy rodzinne. Otto poślubił Paulinę - córkę Juliusza i dla niej przebudował prosty parterowy dom w piękną willę.

Firmę Gehliga strawił pożar, cześć budynków które stworzył pochłonął czas, ale pamięć o jedynym w Łodzi budowniczym, który pracował jako architekt trwa.

Przy ul. Wóblewskiego 38 stoi willa. Pomimo, że zdaje się być wciśnięta pomiędzy inne budynki, zwraca uwagę.Właścicielem...
19/05/2026

Przy ul. Wóblewskiego 38 stoi willa. Pomimo, że zdaje się być wciśnięta pomiędzy inne budynki, zwraca uwagę.

Właścicielem tego terenu był niegdyś Leon Allart. Do Łodzi przybył w 1878 roku z północnej Francji. Na działce, którą zakupił, rósł wowczas głównie las. W jego środku znajdowała się mała osada - Kąty. Las został wykarczowany i w jego miejscu Allart postawił fabrykę. Wieś Kąty zmieniła się w osadę fabryczną. Zakłady nazywały się Leon Allart & Rosseau et Co. Produkowano w nich przędzę czesankową.

Niewiele wiadomo o pierwotnej postaci willi przy ul. Kątnej (dzisiaj ul. Wróblewskiego 38). Dzisiejszy ksztalt zyskała w roku 1926. Jej projektantem był Henryk Goldberg. Prostokątna fasada udekorowana jest masywnym balkonem na wspornikach. Dekoracją balkonu są murowane wazy i kule na słupkach. Masywności i powagi dodają budynkowi pilastry stylizowane na kolumny z jońskimi głowicami. Nad całością góruje tak zwane wole oko, czyli owalne okno w górnej części kondygnacji. Wnętrze podobno kryje piękną klatkę schodową, balustradę i witraże.
Szkoda, że tak piękny budynek stoi pusty i powoli niszczeje....

Adres

Słonecznikowa
Łódź
94214

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kurs na Łódź - przewodnik po Łodzi umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Kurs na Łódź - przewodnik po Łodzi:

Udostępnij