12/05/2026
Marokańska wiosna 🇲🇦
Słyszałem, że Maroko wiosną jest piękne i bardzo zielone. Zawsze chciałem to zobaczyć... tyle że ostatnie 6 lat zmagano się tam z suszą i niedane było mi się o tym przekonać... Aż do tej wiosny!
Pomimo że nie odwiedziłem żadnego nowego miejsca, to cały czas towarzyszyło mi wrażenie, że odkrywam nieznany dotychczas mi świat, w dodatku niezwykle piękny. Gdy ze zdumieniem go obserwowałem, w mojej głowie dręczyło mnie nieustannie jedno pytanie: "co tu się dzieje?! Co to jest do cholery za kraj?". 🧐
Zostałem zmuszony poznać Maroko na nowo. Te, które znałem dotychczas, budziło we mnie zawsze pozytywne emocje, te, którego doznałem podczas ostatniej wyprawy... skradło moje serce.
🌍 Czy Maroko to już Europa?
Od mojego ostatniego pobytu w Maroko minęło 1,5 roku. Szok wywołała we mnie nie tylko wiosna. Dziś to kraj na zupełnie innym etapie rozwoju gospodarczego, dużo większej otwartości międzykulturowej, czy też dobrze rozwiniętego i właściwie zdefiniowanego przez samych lokalsów europejskiego standardu usług na rynku turystycznym.
Minęło tak nie dużo czasu, a ja nie mogłem wyjść z podziwu, jak wiele się zmieniło. Wszystko się rozbudowuje, remontuje i wygląda coraz lepiej. Na pewno duży wpływ na to ma fakt organizacji przez Maroko wraz z Portugalią i Hiszpanią mundialu w 2030 roku. Wiele się zmienia, ale czy to budzi jednoznacznie pozytywne emocje. Oczywiście, że nie. Część lokalnych "smaków" Maroka zanika wraz ze skokiem cywilizacyjnym, który zachodzi dziś na zachodniopółnocnym skraju Afryki. Zapewne bezpowrotnie.
W jakimś stopniu mam okazję być świadkiem tego skoku i wniosek nasuwa się jeden. Maroko jest dziś dużo bliżej Europy niż kiedykolwiek i nie chodzi tu o położenie geograficzne.
🐫 Amazigh - wolni ludzie pustyni
Z wyjątkowych przeżyć, rzeczywiście totalnie nowych dla mnie okazała się wizyta u rodziny nomadów, a dokładniej Amazigh, co w zasadzie oznacza "wolnych ludzi". Berberowie ugościli naszą grupę i poczęstowali herbatą.
Ludy te wciąż przemierzają saharyjskie pustynie za wodą i pożywieniem. Wędrują karawanami wielbłądów z całym swoim dobytkiem, dopóki nie znajdą miejsca, gdzie mogą rozłożyć obóz na dłużej. I tak w kółko.
Co ciekawe na pierwszy rzut oka rodziny Amazigh wydają się żyć bardzo skromnie i ubogo. Jednak ich majątki wcale nie są takie małe, chociażby wartość wielbłądów czyni ich już całkiem zamożnymi ludźmi w skali kraju. Żyją tak z wyboru. Niezmiennie od lat.
4️⃣✅🏔️ Na najwyższej górze Afryki Północnej
Po raz 4 miałem okazję zdobyć Jebel Toubkal (4167 mn.p.m.). Ponownie także udało się wprowadzić wszystkich uczestników na najwyższy szczyt Afryki Północnej i zachować 100% skuteczność na tej górze. 💪
To, co sobie najbardziej cenie w pracy na Toubkalu to doskonała współpraca z lokalnymi przewodnikami, bez tego i ich zaangażowania najprawdopodobniej wynik nie byłby tak doskonały.
Dziękuję i jeszcze raz gratuluję całemu mojemu zespołowi, który miałem przyjemność poprowadzić. 😊 Do zobaczenia na szlakach! 😉
4challenge