Sekrety Chełmży

Sekrety Chełmży Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Sekrety Chełmży, Przewodnik turystyczny, 87/140, Chełmza.

05/07/2021

To już w sobotę. 🚴‍♂️🚴‍♀️🚵‍♂️🚵‍♀️🚴‍♂️🚴‍♀️🚵‍♂️🚵‍♀️🌞🌞🌞🌞

Kiedy przychodzi jesień i przemieszaczam się po Chełmży, na myśl przychodzi mi fragment piosenki Marka Grechuty. "Bo w o...
22/10/2019

Kiedy przychodzi jesień i przemieszaczam się po Chełmży, na myśl przychodzi mi fragment piosenki Marka Grechuty.
"Bo w ogrodzie rośnie pnącze,
W dzikim winie świat się plącze,
Bo w ogrodzie dzikie wino.
Kto je tutaj siał?"
Dziekiego wina jest tu pełno. Ja pamiętam to rosnące na starym, ceglanym budynki magazynu cukrowniczego. Puk, puk... czy ktoś jeszcze pamięta ten piękny widok? Cała ściana w dzikim winie. Dzisiaj nie ma już magazynu z czerwonej cegły, a zza płotu zamiast dzikiego wyina wyglądają tuje. Za to w moim ogrodzie rośnie wino z "magazynowego" szczepu. A jakie wino rośnie w Twoim ogrodzie, przy Twoim płocie, obok Twojego domu?
"Gdzie to wino, dzikie pnącze?
Czemu już nas nie oplącze?" Czyżby?
W Chełmży będzie plątało jeszcze długie lata.🍁🕷️🍂🕸️🍇🍷

Wielkanoc w sposób naturalny skłania do rozmyślań nad sensem życia. Wybrałam się w podróż sentymentalną na plażę w parku...
20/04/2019

Wielkanoc w sposób naturalny skłania do rozmyślań nad sensem życia. Wybrałam się w podróż sentymentalną na plażę w parku, zwaną popularne „Płatną” oraz na boisko zwane „Metalowcem”. Dlaczego tam? Bo spędziłam tam mnóstwo godzin nad szukaniem swojej życiowej drogi. Było to pod koniec lat 80-tych. Siadaliśmy z przyjaciółmi na trawie szukaliśmy odpowiedzi na trudne pytania. Wspólnie czytaliśmy, zastanawialiśmy się nad sensem przeczytanych słów, opowiadaliśmy swoje i zasłyszane historie oraz kształtowaliśmy swoją tożsamość. Dzisiaj tak jak kiedyś pojechałam tam rowerem. Mieszkałam na obrzeżach miasta i przyjaciółki oraz przyjaciele witali mnie zawsze słowami: „o, kraj za miastem też już jest”. Moje życiowe doświadczenie jest takie: najlepiej uczymy się nie w instytucjach i od obcych osób, ale od przyjaciół w otoczeniu przyrody. Wiosna u nas w pełnym rozkwicie. Drzewa w parku witają nas z rozpostartymi ramionami. Widzimy, że trawa schnie, aby na jej miejsce mogła wyrosnąć nowa. Wielkanoc – śmierć i zmartwychwstanie. Po 30 latach, kiedy na moich butach osiadło sporo życiowego kurzu mogę bez wahania stwierdzić jedno: śmierci się nie obawiam, czasami tylko miewam problem z życiem. Przy okazji życzę wszystkim czytelniczkom i czytelnikom „Sekretów Chełmży” świątecznie wszystkiego najlepszego. ⏰📜📔🗞🚴‍♀️

Moje miasto zimą. Przy odrobinie mrozu jezioro wygląda bajecznie. Pamiętam rodzinny spacer po zamarzniętym tafli. Było t...
23/01/2019

Moje miasto zimą. Przy odrobinie mrozu jezioro wygląda bajecznie. Pamiętam rodzinny spacer po zamarzniętym tafli. Było to ponad 20 tal temu. Synowie na sankach, ja na łyżwach. Spotkaliśmy wtedy znanego większości Chełmżan i Chełmżanek fotografa, pana K., który powiedział: „popatrzcie jakie piękne chełmżyńskie refleksy”. Teraz jeziora rzadko zamarza tak, aby można było po nim jeździć na łyżwach. Ale gdy byliśmy w podstawówce, to w każdej wolnej chwili zakładaliśmy łyżwy i na lód. Lodowisko w szkole, lodowisko na jeziorze, lodowisko u sąsiadów na stawie. Dzisiaj nad jeziorem spotkałam czwórkę dzieci. Pokazały mi zamarłą w bezruchu zahibernowaną rybkę i miały nadzieję, że ją sfotografuję. Pogadaliśmy sobie o tym, że gdyby jeszcze kilka dni była ujemna temperatura, to można by wyciągać łyżwy. Ostatni raz po jeziorze jeździłam 20 lat temu. Ale dzisiaj poczułam moc słów z piosenki Młynarskiego „jakby powiało zdrowo, to bym jeszcze raz pofrunął”. Jakby tylko przymroziło…❄️🌬⛸🛷

Tradycja Świąt Bożego Narodzenia jest ściśle związana z Kościołem. Dlatego dzisiaj wybrałam się w okolice katedry. Na ul...
24/12/2018

Tradycja Świąt Bożego Narodzenia jest ściśle związana z Kościołem. Dlatego dzisiaj wybrałam się w okolice katedry. Na ulicy Tumskiej mieściły się kiedyś salki katechetyczne. Teraz zmieniło się przeznaczenie tych pomieszczeń. W budynku przykościelnym nie ma już Sióstr Elżbietanek, a piękny obiekt niszczeje. Gdy chodziłam do szkoły podstawowej, zaprzyjaźniłam się z Siostrą Dobromiłą. To ona dała mi solidne podstawy wolontariatu. Odwiedzałyśmy z nią, Beatą i Kasią pewną Panią, która mieszkała w kamienicy na skrzyżowaniu ulicy Tumskiej i błogosławionej Juty. O nic w tym odwiedzaniu nie chodziło, tylko o to, żeby z tą starszą kobietą pobyć. Miłość w czystej formie. Wszystko przemija. Nie ma katechezy przy katedrze, Sióstr, starszej Pani. Są za to budynki, niemi świadkowie przemijania. A miłość? Ona podobno nie przemija. Nie pamiętam nawet imienia starszej Pani ale wiem, że ją kochałam. ❤️⏳🔥📔💖
P.S. W budynku , w którym rezydowały kiedyś Siostry Elżbietanki trwa obecnie remont. Jest szansa, że jego blask zostanie przywrócony.

Magiczny kwadrat o bokach z ulic: Sienkiewicza, ks. Piotra Skargi, Paderewskiego i Św. Jana, to dla mnie najbardziej sek...
09/11/2018

Magiczny kwadrat o bokach z ulic: Sienkiewicza, ks. Piotra Skargi, Paderewskiego i Św. Jana, to dla mnie najbardziej sekretna część Chełmży. W dzieciństwie nie miałam tam żadnych znajomych. Chodziłam tylko na targowisko w miejscu którego stoją teraz domy mieszkalne. Gdy w ogrodzie moich Rodziców rozkwitało mnóstwo tulipanów, zrywałyśmy je z koleżankami (za pozwoleniem Rodziców oczywiście) i „na pniu” sprzedawałyśmy na rynku. Za zarobioną kasę szłyśmy do „Zacisza” na herbatę i ciastko. Kto był nastolatką lub nastolatkiem na przełomie lat 70 i 80 ten doskonale wie o czym piszę. Wracając jednak do magicznego kwadratu to część jego sekretów odkryłam stosunkowo niedawno. Co prawda w dorosłym wieku miałam już tam swoich znajomych, ale dopiero wizyta w kamienicach i na podwórkach dała mi pełniejszy obraz. Każde miejsce zasługuje na dodatkowy opis i ja to kiedyś zrobię. Tymczasem podziwiałam wieżę ciśnień, narożną kamienicę z knajpką o dziwnej ksywie „Meczet”, bramy, tajemne przejścia i zaciekawionych światem mieszkańców.

Trakt – ulica odkryta przeze mnie dość późno. Nie mieszkały przy niej moje koleżanki ze szkoły podstawowej, więc dopiero...
20/08/2018

Trakt – ulica odkryta przeze mnie dość późno. Nie mieszkały przy niej moje koleżanki ze szkoły podstawowej, więc dopiero jako nastolatka „zapuszczałam się” w te tereny. Jeśli chcesz z Chełmży dojechać do wjazdu na autostradę w Lisewie, najlepiej przejechać przez Trakt. Tam spotkamy dwa oblicza naszego miasta. Wolnostojąca kamienica sąsiaduje z drobiem w gospodarskiej zagrodzie, przydrożna kapliczka z zakładem pracy. Gmina Miejska płynnie przechodzi w Wiejską. Trakt i ulica Lipowa to symbol harmonii, bez której nie ma rozwoju zarówno dla miasta, jak i dla wsi. Bez współpracy to się nie uda. Bo jak pisał Julian Tuwim „Murarz domy buduje,
Krawiec szyje ubrania,
Ale gdzieżby co uszył,
Gdyby nie miał mieszkania?”
Trakt łączy ludzi.

A może tym razem taki sekret Chełmży. Ciekawe w którym fragmencie książki odkryjemy "ukrytą prawdę" o naszym miasteczku.
30/07/2018

A może tym razem taki sekret Chełmży. Ciekawe w którym fragmencie książki odkryjemy "ukrytą prawdę" o naszym miasteczku.

Szanowni, dzieje się! Tak oto prezentuje się okładka mojego nowego kryminału z Chełmżą w tle! :-) Możecie śmiało udostępniać ;-)
Dziękuję bardzo Wojciech Chmielarz - pisarz, który poleca tę opowieść! Ukłony, Wojtku! :-)
Jeśli chcecie być na bieżąco ze wszystkimi informacjami o "Skazie" to lajknijcie fanpage Czwarta Strona Kryminału. Tam już wkrótce więcej szczegółów: data premiery i opis.
A teraz oddaję Wam głos. Czy okładka jest ok? :-)

z: Czwarta Strona Miasto Chełmża Chełmża INFO Adrian Tomczyk Wojciech Chmielarz Daniel Rusiłowicz Pola Rusiloviczova

Nasze jezioro ma potencjał. Kiedy o tym myślę, przypomina mi się określenie „zdolny, ale leniwy”.  Osobiście wolałabym, ...
24/07/2018

Nasze jezioro ma potencjał. Kiedy o tym myślę, przypomina mi się określenie „zdolny, ale leniwy”. Osobiście wolałabym, żeby był pracowity, odpowiedzialny, przyjazny, wspierający, współpracujący. Osobiście bardzo mnie smucą niewykorzystane zdolności. A jakie jest nasze jezioro? Na pewno „zdolne”. Dobrze czują się na nim wędkarze (nie zauważyłam kobiet). Wioślarki i wioślarze, kajakarki i kajakarze, żeglarki i żeglarze i inne osoby skutecznie na nim trenują. Niektóre z nich zdobywają międzynarodowe trofea. Kluby sportowe dokładają wszelkich starań, aby zapewnić sobie odpowiednie zaplecze i ciągle mają apetyt na więcej i lepiej. Plażowicze i plażowiczki w Chełmży zawsze byli, są i prawdopodobnie będą. Plaże jakie są, każdy widzi. Popatrzyłam na nie pod kątem dostępności dla wszystkich, bo tym tematem zajmuję się od jakiegoś czasu. „Ustronie” mogłoby uzyskać status plaży dostępnej, gdyby zadbano o matę umożliwiającą dojazd wózka nad sam brzeg jeziora, wprowadzono kontrastowe oznaczenia dla osób ze słabym wzrokiem, dostosowano informacje dla osób niesłyszących i zniwelowano niebezpieczny uskok pomiędzy betonową nawierzchnią a piaskiem. Na początek wystarczy. A… jeszcze przy wejściu na plaże potrzebna tabliczka, gdzie znajduje się zjazd dla wózków i obniżenie krawężnika przynajmniej w dwóch miejscach. Świat się zmienia i dbałość o to, aby wszystkie osoby miały optymalne warunki do korzystania z uroków jeziora jest bardzo ważna. Standardy ulegają zmianom. No to jak to jest tym nośnym hasłem „Chełmża – jezioro możliwości”? Możliwości jak zdolności, wymagają „obróbki”. Nad „jeziorem możliwości” warto zanurzyć się w „falach zmian”.

„Czekaj na mnie pod krzyżem” – tak się zwykle w Chełmży umawiamy, gdy planujemy wyjazd do Torunia jednym autem. Od tego ...
28/06/2018

„Czekaj na mnie pod krzyżem” – tak się zwykle w Chełmży umawiamy, gdy planujemy wyjazd do Torunia jednym autem. Od tego miejsca zaczyna się „wylotówka” do Grodu Kopernika. Ulica Dąbrowskiego płynnie przechodzi w Toruńską. Są tu piękne przedwojenne wille, których kondycja jest bardzo zróżnicowana. Jedna z nich była kiedyś przychodnią lekarską. Jest Park Wilsona, czyli popularny Sadek, w którym znajduje się fontanna i miejsce poświecone cichociemnemu Mieczysławowi Szczepańskiemu. Gdy kiedyś podstawowym środkiem transportu węgla była kolej, to właśnie przy ulicy Toruńskiej, w pobliżu torów kolejowych był skład węgla. Środek transportu się zmienił, ale składy i hurtownie pozostały. Przy tej ulicy jest też duży sklep w okolicy starej cegielni oraz dom z fontanną, w którym często gościłam, bo mieszkała tam moja koleżanka podstawówki - Beata. Jedna z byłych szkół jest teraz budynkiem mieszkalnym, a ZGK stoi na swoim miejscu. I jeszcze ten bruk. Niektóre dojeżdżające do pracy do Torunia osoby mawiają, że to właśnie dzięki „kocim łbom” (cóż za brzydkie określenie) budzą się w odpowiednim czasie i wysiadają w Chełmży.

Adres

87/140
Chełmza
87-140

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Sekrety Chełmży umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij