Pracownia Cieńsza

Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: firmę

Pracownia Cieńsza Miejsce zwane Pępkiem Świata. Tu żył i tworzył Henryk Musiałowicz.

02/10/2026

Dzisiaj jest dobry moment, żeby wspomnieć ostatni w tym sezonie plener malarski w Pracowni Cieńsza.

Tym samym doszliśmy do naszego malarskiego zakończenia sezonu.

Plenerom zawsze dajemy w naszych zapiskach szczególne miejsce. Może dlatego, że tak mocno współbrzmią z energią Cieńszy. Z tym, co było bliskie Henrykowi Musiałowiczowi — uważnym patrzeniem, naturą, eksperymentowaniem, poszukiwaniem własnego języka i pozwoleniem sobie na swobodną ekspresję.

Tutaj sztuka nigdy nie była czymś oderwanym od życia. Raczej jego częścią. Sposobem patrzenia, odkrywania i spotkania ze światem.

Dlatego już dziś możemy Wam zdradzić, że przyszłoroczne terminy plenerów malarskich są już wpisane w nasz kalendarz.

Jeśli czujecie, że przyszły rok jest tym, w którym chcecie dać sobie więcej przestrzeni na twórczość, rozwinąć swoje umiejętności albo po prostu sprawdzić, dokąd zaprowadzi Was malarska ciekawość — o szczegóły pytajcie .

A przed nami jeszcze wiele innych warsztatów w tym roku. Cieńsza nie kończy jeszcze swojego twórczego sezonu. ✨

Na ten moment zapowiada się piękna, złota jesień. 🍂To dobry czas na spacery po lesie, zbieranie grzybów, łapanie promien...
29/09/2026

Na ten moment zapowiada się piękna, złota jesień. 🍂

To dobry czas na spacery po lesie, zbieranie grzybów, łapanie promieni słońca, które coraz niżej wędruje po nieboskłonie. Na ciepły sweter, kubek herbaty i więcej uważnego czasu ze sobą.

Jesień ma w sobie coś, co naturalnie zachęca do zwolnienia. Do złapania oddechu po intensywnym lecie i pobycia bliżej natury.

Jeśli macie ochotę na taki jesienny moment w Cieńszy — zapraszamy.

W najbliższy weekend mamy jeszcze wolne miejsce w Domku z Wyobraźni.

Zwolniły nam się również dwa ostatnie październikowe weekendy w Domu Artysty:
23 – 25 października
30 października – 1 listopada

Może właśnie tej jesieni spotkamy się w Pracowni Cieńsza?

Na początku sezonu wspominałyśmy Wam, że oficjalnie stałyśmy się małą gastronomią.Otworzyło nam to możliwość przygotowyw...
24/09/2026

Na początku sezonu wspominałyśmy Wam, że oficjalnie stałyśmy się małą gastronomią.

Otworzyło nam to możliwość przygotowywania posiłków dla Was na miejscu. Bardzo nam na tym zależało — przede wszystkim na spójności i możliwości zaoferowania Wam pobytu zgodnego z naszymi wartościami.

Nadszedł moment, żeby wpuścić Was do naszej kuchni i pokazać Wam kawałek tego, co ląduje na talerzach w Pracowni Cieńsza.

Nasze podejście jest proste.

Ma być domowo.
Ma być smacznie.
Ma być sezonowo.
I ma być w tym trochę twórczej fantazji.

Gotujemy wegetariańsko, korzystając przede wszystkim z produktów lokalnych i sezonowych. Lubimy podążać za tym, co w danym momencie daje nam natura i pozwalać, żeby to właśnie produkty były bohaterami.

Świeże warzywa. Zioła z ogródka. Owoce. Chrupiące wypieki. Produkty od lokalnych gospodarzy. To, co akurat jest najlepsze i ku czemu naturalnie skłania się ciało.

Nie potrzebujemy wielu składników, żeby stworzyć coś dobrego. Czasem wystarczy kilka rzeczy, które dobrze się ze sobą spotkają, odrobina pomysłu i trochę czasu. Bo gotowanie jest dla nas również formą twórczości.

Ale jest w tym coś jeszcze.

Wiemy, jak to jest, kiedy ktoś przygotowuje dla nas posiłek. Kiedy nie musimy martwić się planowaniem, zakupami, gotowaniem. I właśnie tak myślimy o gotowaniu dla Was. To część naszego sposobu na zaopiekowanie się Wami od A do Z.

Żebyście mogli po prostu być.

Odpocząć.
Skupić się na sobie.
Na zieleni za oknem.
Na tym, po co przyjechaliście do Cieńszy.

Przyjmowanie posiłku przygotowanego przez kogoś innego jest czymś więcej niż tylko zaspokojeniem głodu. Jest zgodą na to, żeby przez chwilę nie musieć wszystkiego robić samemu. Na to, żeby ktoś zauważył nasze potrzeby i o nie zadbał.

Gotowanie dla Was daje nam dużo radości. A kiedy słyszymy, że Wam smakuje, czujemy, że ta część naszego wkładu ma sens.

I mamy nadzieję, że kiedy siadacie przy stole w Cieńszy, czujecie nie tylko smak tego, co znajduje się na talerzu, ale też tę prostą wiadomość, która za nim stoi:

Jesteście tutaj. Możecie odpocząć. Pozwólcie, że się Wami zajmiemy.

No i mamy kalendarzową jesień. 🍂Bardzo lubimy sezony przejściowe. Momenty zmiany. To, że natura nie stoi w miejscu i co ...
22/09/2026

No i mamy kalendarzową jesień. 🍂

Bardzo lubimy sezony przejściowe. Momenty zmiany. To, że natura nie stoi w miejscu i co kilka miesięcy pokazuje nam swoje zupełnie nowe oblicze.

Ale nie będziemy ukrywać — będzie nam brakowało tego zielonego pejzażu. Błękitnego nieba. Soczystości, która latem wypełnia każdy zakątek Cieńszy.

Na kolejną taką odsłonę przyjdzie nam poczekać cały rok.

I może właśnie to jest jedna z rzeczy, które sprawiają, że życie nabiera smaku.

Oczekiwanie.

W świecie, w którym tak wiele rzeczy możemy mieć od razu, łatwo zapomnieć, że czekanie również jest częścią doświadczenia.

Nie musimy już czekać na list.
Na zdjęcia z wyjazdu.
Na ulubioną książkę.
Na muzykę, której chcemy posłuchać.
Na odpowiedź.

Tak wiele rzeczy jest dostępnych natychmiast.

Ale nie możemy mieć wszystkiego. Bo natura wciąż działa inaczej. Uczy nas, że pewne rzeczy mają swój czas.

Jest czas na pierwsze kwiaty.
Jest czas na długie dni.
Jest czas na obfitość owoców.
I jest czas na zejście do siebie.

Oczekiwanie wcale nie jest pustą przestrzenią pomiędzy jednym a drugim.

Jest procesem przygotowań, reorganizacji, pielęgnowania.

Kiedy czekamy na coś, czego naprawdę chcemy, zaczynamy to sobie wyobrażać. Tęsknić. Marzyć. Przywoływać obrazy. Budować w sobie przestrzeń na to, co ma przyjść.

To ważna i niezbędna część procesu.

Trochę tak, jakbyśmy wytwarzali wewnętrzne soki, dzięki którym później możemy naprawdę zasmakować tego, co dostajemy.

Bo kiedy coś przychodzi po długim oczekiwaniu, potrafimy czasem przyjąć to inaczej. Pełniej. Uważniej. Z większym docenieniem.

Dlatego choć będzie nam brakowało zieleni, cieszymy się na to, co idzie.

Na chłodniejsze, mgliste poranki, delikatniejsze słońce, spadające liście i wieczory pod kocem z kubkiem ciepłej herbaty.

Lato tak naprawdę nie znika.

Zostaje z nami w suszonych ziołach, w słoikach ustawionych w piwnicy, w smakach, które zachowujemy na później. W opowieściach, wspomnieniach i obrazach, które zabieramy ze sobą.

Dlatego możemy spokojnie pozwolić mu odejść.

Bo wiemy, że kiedy przyjdzie jego czas, znów będziemy na nie czekać.

Jesień jest porą roku, która szczególnie zwraca naszą uwagę na kolory.Zielony zaczyna ustępować miejsca żółciom, czerwie...
17/09/2026

Jesień jest porą roku, która szczególnie zwraca naszą uwagę na kolory.

Zielony zaczyna ustępować miejsca żółciom, czerwieniom, brązom i wszystkim tym odcieniom, które pojawiają się pomiędzy.

Patrzymy na drzewa i nagle okazuje się, że kolor może być nastrojem. Może przyciągać uwagę, pobudzać, uspokajać, ogrzewać albo skłaniać do zatrzymania.

Nie bez powodu kolor od zawsze fascynuje ludzi. Dziś wiemy, że nasze reakcje na niego nie są przypadkowe — ale też nie są takie same dla każdego. Znaczenie koloru zmienia się w zależności od osobowości, kontekstu, naszych doświadczeń, kultury, a nawet tego, z jakiego miejsca w sobie na nie patrzymy.

A co jeśli jest tak, że każdy z nas ma swoją własną paletę?

Kolory, przy których czujemy się bardziej sobą.
Takie, które dodają nam odwagi.
Takie, które wyciszają.
I takie, do których po prostu ciągnie nas bez żadnego konkretnego powodu.

Kiedy myślimy o kolorach, trudno nie pomyśleć o Henryku Musiałowiczu i o jego miłości do czerwieni.

Była obecna nie tylko w jego obrazach. Towarzyszyła mu również w codziennym życiu — w ubraniach, przedmiotach, tkaninach, detalach jego najbliższego otoczenia.

Można powiedzieć, że czerwień była jego muzą, towarzyszką i znakiem rozpoznawczym.

Pytanie brzmi: czy to my wybieramy kolory, czy one wybierają nas?

Czy jest w tym nasza wola, czy może intuicja wskazuje nam to, co jest nam w danym momencie potrzebne?

Jest coś wyjątkowego w osobistej relacji ze światem kolorów.

W tym, że jedne potrafią nas przyciągnąć, inne odpychają, a jeszcze inne sprawiają, że chcemy zatrzymać na nich wzrok trochę dłużej.

Może dlatego kolor jest czymś więcej niż tylko wizualną estetyką. Niesie ze sobą określoną jakość. Porusza coś w nas. Budzi skojarzenia, wspomnienia, emocje.

I może właśnie dlatego warto czasem przestać zastanawiać się, dlaczego podoba nam się dany kolor.

Po prostu go poczuć.

Zobaczyć, przy czym zatrzymuje się nasz wzrok. Co wybieramy bez zastanowienia. Czym lubimy się otaczać.

Być może właśnie tam ukrywa się nasza własna paleta.

A Wy?

Macie kolor, do którego wracacie?

15/09/2026

Naturą życia jest zmiana.

To właśnie dzięki niej możemy wciąż na nowo odkrywać siebie, patrzeć inaczej, próbować nowych rzeczy i wnosić do codzienności odrobinę świeżości.

Zmiana pozwala nam nie zastygnąć w czasie.
Zakrzywić go.
Zrobić miejsce na nowe początki — nawet jeśli zaczynają się od bardzo małych rzeczy.

W Pracowni Cieńsza zmiany nie mają określonego rytmu. Nie robimy ich raz w roku, przy jakiejś określonej okazji. Bardziej płyniemy z tym, co pojawia się w danej chwili.

Czasem przychodzą takie dni, kiedy po prostu czujemy: CZAS NA ZMIANĘ.

Dla kogoś z zewnątrz może to być drobiazg. Nowy dywan. Narzuta. Poszewki. Obraz. Przestawiony mebel. Inna aranżacja.

Dla nas to jednak zawsze jest proces. Wkładamy w niego dużo energii, ale co ciekawe — same wychodzimy z niego napełnione i pełne nowej energii.

Bo lubimy tę zabawę.
Twórczą kreację.
Szukanie nowych połączeń.
Przenoszenie do rzeczywistości impulsów, które pojawiają się gdzieś po drodze.

Pracownia Cieńsza jest dla nas takim polem do popisu. Przestrzenią, w której możemy pozwolić sobie na eksperymenty i sprawdzać, co się wydarzy, kiedy coś przesuniemy, dodamy, odejmiemy albo spojrzymy na dobrze znaną rzecz z zupełnie innej strony.

I tak właśnie Dom Artysty zyskał swoją kolejną odsłonę.

Być może nie wszystko zauważycie od razu. Niektóre zmiany są naprawdę subtelne. Ale może właśnie uważne oko wychwyci nowy szczegół, inne zestawienie, mały akcent, który zmienił charakter całej przestrzeni.

Mamy poczucie, że takie drobne momenty uważności pozwalają Cieńszy cały czas żyć.

Odświeżać się.
Regenerować.
Napełniać nową energią i twórczością.

A potem tę energię możecie zabrać ze sobą.

Bo może właśnie na tym polega twórczość — żeby zawsze być otwartym na to, co może przyjść.

Coraz częściej pytacie nas o to, co dzieje się w Pracowni Cieńsza i jak można dołączyć do organizowanych tutaj warsztató...
03/09/2026

Coraz częściej pytacie nas o to, co dzieje się w Pracowni Cieńsza i jak można dołączyć do organizowanych tutaj warsztatów i spotkań. Dlatego postanowiłyśmy przygotowywać dla Was krótkie, comiesięczne zestawienia tego, co czeka nas w najbliższym czasie.

Wrzesień w Pracowni Cieńsza to czas zbiorów po lecie, porządkowania tego, co w nas, ale też twórczej ekspresji, spotkania i uważnego bycia.

W tym miesiącu czeka nas:

🎨 10–13.09 — Plener malarski z Moniką Stolarską
cztery dni zanurzenia w sztuce, naturze i procesie twórczym
Monika Stolarska

🌿 18–20.09 — Moc Intencji
kobiecy weekend z medytacją, oddechem, tańcem intuicyjnym, Access Bars, tworzeniem motanek i biżuterii z intencją
Dźwięki i Wibracje. Terapie Holistyczne Katarzyna Krych

🍂 25–27.09 — Pokłosie. To, co zostaje po lecie
przejście w duchu medycyny chińskiej od lata do jesieni - wewnętrzne zanurzenie z jogą, oddechem, medytacją i relaksacją w towarzystwie mis i gongów
Stawiarska

https://facebook.com/events/s/pok%C5%82osie-wyjazd-z-joga-living-/1089084236787088/

Szczegóły dotyczące programu i zapisów znajdziecie u organizatorów poszczególnych wydarzeń.

A my cieszymy się, że Cieńsza po raz kolejny jesienią wypełni się ludźmi, twórczością, ruchem i spotkaniami.

Do zobaczenia. 🍂

Udało nam się złapać jeszcze kadr Pracowni Cieńsza wśród pól dojrzałego zboża.Przez ostatnie tygodnie trwały intensywne ...
18/08/2026

Udało nam się złapać jeszcze kadr Pracowni Cieńsza wśród pól dojrzałego zboża.

Przez ostatnie tygodnie trwały intensywne żniwa. Dziś coraz wyraźniej widać, że coś w krajobrazie się zmienia. Coś się domyka, coś zostaje zebrane, a natura powoli przygotowuje się do kolejnego etapu.

Do kalendarzowej jesieni zostało jeszcze trochę czasu, ale natura już wie. Wystarczy spojrzeć na pola, poranki, światło, rośliny.

To niezwykłe doświadczenie, kiedy przestajemy odmierzać życie wyłącznie zegarkiem i kalendarzem, a zaczynamy czytać czas z tego, co dzieje się wokół nas.

Nagle okazuje się, że nie gubimy się w czasie. Przeciwnie – zaczynamy odnajdywać się w jego naturalnym nurcie.

A kiedy jesteśmy bliżej rytmu natury, łatwiej też usłyszeć rytm własnego ciała. Zauważyć jego potrzeby, zasoby, momenty aktywności i potrzebę odpoczynku. Zrozumieć, że nie wszystko jest dostępne przez cały rok i że nie każda pora służy temu samemu.

Nasi przodkowie wiedzieli o tym bardzo dobrze. Wiedzieli, kiedy siać, kiedy zbierać, kiedy pracować, a kiedy odpoczywać. Wiedzieli też, że natura nieustannie daje nam to, czego potrzebujemy – dokładnie wtedy, kiedy jest na to właściwy czas.

Może właśnie dlatego tak bardzo porusza nas dzisiejszy powrót do tradycji, prostoty i wiedzy, która przez pokolenia była przekazywana bez pośpiechu.

Bo być może wiele z tego, czego dziś szukamy, od dawna jest zapisane w rytmie, który towarzyszy nam od zawsze.

Wystarczy na chwilę zwolnić, żeby znów go usłyszeć.

Adres

Cieńsza 67 A
Ciensza
07-214

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Pracownia Cieńsza opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Pracownia Cieńsza:

Skróty

Udostępnij