Marta Szagżdowicz Przewodnik po Trójmieście

Marta Szagżdowicz Przewodnik po Trójmieście Jestem licencjonowanym przewodnikiem po Gdańsku, Gdyni i Sopocie.Od 2008 roku oprowadzam turystów po tych wyjątkowych miastach.

Daniel Chodowiecki urodził się 300 lat temu. Koniecznie wybierzcie się do Muzeum Narodowe w Gdańsku na wystawę czasową, ...
16/03/2026

Daniel Chodowiecki urodził się 300 lat temu. Koniecznie wybierzcie się do Muzeum Narodowe w Gdańsku na wystawę czasową, by obejrzeć jego dzieła.

Jak chcielibyście o nim poczytać, to zachęcam zaopatrzyć się w kwietniową "Pomeranię", tam co miesiąc piszę o moim ukochanym Gdańsku, tym razem będzie szlak Chodowieckiego. A oczywiście najchętniej to bym Wam o nim poopowiadała. Zapraszam na wycieczki! Wiosna idzie!


Dzień Przewodnika 2026 za nami. Mnóstwo opowieści opowiedzianych dzięki Koło Przewodników PTTK im. Franciszka Mamuszki w...
23/02/2026

Dzień Przewodnika 2026 za nami. Mnóstwo opowieści opowiedzianych dzięki Koło Przewodników PTTK im. Franciszka Mamuszki w Gdańsku Ja miałam okazję pokazać kościół św. Trójcy. Nigdy jeszcze nie oprowadzałam tam tak długo, bo przecież zazwyczaj nikt w programie nie ma czasu na taką perełkę. A tu mimo zimna aż 1,5 godziny zachwycania się franciszkańską świątynią.
Czy wiecie ile tam skarbów?!?
Oryginalne sklepienia (sieciowe do tego), ośle grzbiety, rybie pęcherze, gotyckie policzki, najstarsza ambona, lektorium i do tego ach te szczyty!
A kto był ten wie, gdzie znaleźć Zmierzch i Jutrzenkę, a nawet... syrenkę :)
Ciekawe czy mi się uda namówić kogoś w tym sezonie na Trójcę?

Kalendarze na 2026 roku macie już zapewne kupione, o ile korzystacie z papierowych. Ja tak - uwielbiam je kartkować pust...
12/01/2026

Kalendarze na 2026 roku macie już zapewne kupione, o ile korzystacie z papierowych. Ja tak - uwielbiam je kartkować puste w styczniu albo wracać do wspomnień w tych zapisanych.

Nazwa kalendarz pochodzi od słowa kalendy. To rzymskie określenie pierwszego dnia miesiąca. Po raz pierwszy od średniowiecza w Bazylika Mariacka w Gdańsku w Gdańsku uruchomiona została tarcza z kalendarzem juliańskim. Działa! Choć z perspektywy turystów nic się nie zmieniło, to przychodząc częściej do kościoła możemy obserwować upływające dni. A jeśli zagłębimy tajniki średniowiecznego zapisu sporo się z tarczy dowiemy.

Czy wiecie że…
- tarcza rozpisana została na 76 lat, od 1463 do 1538, a że w kalendarzu juliańskim większość dat powtarza się co … 532 lata… znów jest aktualna!
- w 1582 roku papież Grzegorz XIII dokonał reformy kalendarza, w związku z tym gdybyście się urodzili w średniowieczu być może mielibyście inny znak zodiaku – np. ja z 22 lipca byłabym Lwem, a nie Rakiem
- w XV wieku obchodzono więcej świąt kościelnych, dzięki czemu wolne było o ok. 20 dni więcej niż dzisiaj… i znów wracając do mojej daty urodzin 22 lipca okazuje się był wolny nie tylko w czasie PRL-u, ale i w średniowieczu, gdy świętowano dzień Marii Magdaleny

Podczas "Jarmarcznego gadania" zastanawialiśmy się wczoraj, czy Sąd Ostateczny Hansa Memlinga może nieść nadzieję. Czy n...
10/08/2025

Podczas "Jarmarcznego gadania" zastanawialiśmy się wczoraj, czy Sąd Ostateczny Hansa Memlinga może nieść nadzieję. Czy nas raczej przeraża, czy daje pocieszenie?
Dziękuję za zaproszenie Bazylika Mariacka w Gdańsku i ks. Adamowi Jeszka, by opowiedzieć o tym arcydziele i swoich refleksjach. Gdańsk ma duszę!

W PAN Bibliotece Gdańskiej przy ul. Wałowej zorganizowano wystawę "Gdańsk, nie Danzig". Polecam wybrać się, by zobaczyć ...
29/04/2025

W PAN Bibliotece Gdańskiej przy ul. Wałowej zorganizowano wystawę "Gdańsk, nie Danzig". Polecam wybrać się, by zobaczyć oryginalne plakaty, zdjęcia i inne materiały będące świadkami tego niezwykłego procesu, gdy Gdańsk stawał się polski.

Na słupie ogłoszeniowym, który jest elementem wystawy zamieszczono ogłoszenia z Dziennika Bałtyckiego z 1945 roku. Ktoś szuka dokumentów, inny pracowników z wykształceniem, zagubiła się komuś koza… Poruszył mnie wpis żony Tadeusza Ziółkowskiego – kapitana żeglugi wielkiej, komandora Urzędu Pilotów w gdańskim porcie, który nie chciał wprowadzić do Gdańska okrętu „Schleswig-Holstein.” Już po wojnie Ludmiła Ziółkowska nadal miała nadzieję spotkać męża. Nie wiedziała pisząc ogłoszenie, że zginął rozstrzelany 22.03.1940 roku w Stutthofie…

Wystawa nie jest duża, ale jej wielkim atutem jest możliwość oglądania eksponatów z pierwszych lat powojennych. Ponieważ takie perełki trzeba chronić przed światłem są udostępnione tylko do 8 maja, a niestety w majówkę biblioteka zamknięta. Na miejscu można otrzymać bezpłatną broszurę z wybranymi fragmentami wspomnień z 1945 roku.

Czy wiecie, że…oprowadzam też po Muzeum Narodowe w Gdańsku! I jest tam dużo więcej fascynujących historii niż tylko Meml...
16/01/2025

Czy wiecie, że…
oprowadzam też po Muzeum Narodowe w Gdańsku! I jest tam dużo więcej fascynujących historii niż tylko Memling.

„Sąd Ostateczny” do 2 lutego 2025 żegnamy zza taśmy… odległość rozczarowuje, ale na szczęście do wszystkich innych eksponatów można podchodzić i zachwycać się z bliska.

Uwielbiam to miejsce za klimat. Krużganki, sklepienia, maswerki. Przestrzeń.

Jeśli wybierzecie się na Toruńską nie omińcie
- zegara kazalnicowego z 1768 r. – kazania pastorów mogły trwać tylko… godzinę
- Patrycjuszki – nie wiemy, jak miała na imię, wiemy, że miała zaledwie 18 lat
- chrzcielnicy z 1635 r. – zdobią ją grawerowane sceny biblijne np. Przejścia przez Morze Czerwone
- uroczej cukierniczki z Miśni – tworzą ją drobniutkie porcelanowe kwiatuszki kaliny

z Kartą Dużej Rodziny wstęp za złotówkę, a w piątki wstęp jest bezpłatny.

Oczywiście zapraszam na wycieczki :)

Byliście już w nowo otwartym Żurawiu?W środy od godz. 13:00 do 17:00 można go zwiedzić bezpłatnie. Do środka wchodzi max...
15/05/2024

Byliście już w nowo otwartym Żurawiu?

W środy od godz. 13:00 do 17:00 można go zwiedzić bezpłatnie. Do środka wchodzi max. 50 osób, więc trzeba liczyć się z kolejką.
Zwiedzanie nie trwa długo (ok. 30-60 minut), warto poczekać.

Największe wrażenie, jak robiły tak nadal robią potężne drewniane koła. Kiedyś dreptali w nich mężczyźni, dzięki czemu żuraw rozładowywał statki.

Testowałam wystawę z 9-letnim synem. Myślę, że to miejsce właśnie na taki wiek. Bernard zastanawiał się, czy chodzący w kołach mieli siły, by sobie pogadać. Czy się lubili i czy zdarzały im się potknięcia. Hmmm ;)

Ten tydzień był bardzo międzynarodowy. Oprowadziłam Polaków, Niemców, Włochów, Litwinów, Chorwatów, Greków i Duńczyków :...
26/04/2024

Ten tydzień był bardzo międzynarodowy. Oprowadziłam Polaków, Niemców, Włochów, Litwinów, Chorwatów, Greków i Duńczyków :)

Temat zniszczeń i odbudowy Gdańska ciekawi wszystkich. W tym sezonie małe nowości na naszej przewodnickiej trasie - fantastyczna wystawa Gdańsk zniszczony - odrodzony. Zdjęcia zmieniają się w zależności od kąta patrzenia. A do tego w Katowni pojawiło się słynne zdjęcie zrujnowanego miasta, opis lapidarium i skarby znalezione wśród zgliszczy jak herb miasta i fragment płyty przedproża.

Dziękuję za liczne przybycie na Dzień Przewodnika! Dużo pozytywnych emocji i rozgrzewka przed sezonem :)
29/02/2024

Dziękuję za liczne przybycie na Dzień Przewodnika! Dużo pozytywnych emocji i rozgrzewka przed sezonem :)

Zapraszam serdecznie na Dzień Przewodnika!Będę oprowadzać po Dworze Artusa. Godz. 13:00 niedziela 25.02.2024 Kto posiada...
23/02/2024

Zapraszam serdecznie na Dzień Przewodnika!

Będę oprowadzać po Dworze Artusa. Godz. 13:00 niedziela 25.02.2024

Kto posiada Kartę Mieszkańca Gdańska z aktywnym (!) pakietem na rok 2024 może wykorzystać jednorazowe darmowe wejście.

Sopot pojawił się w moim życiu zanim tam trafiłam. Pierwsze lata życia mieszkałam w starej, gdańskiej kamienicy. W jedny...
18/09/2023

Sopot pojawił się w moim życiu zanim tam trafiłam. Pierwsze lata życia mieszkałam w starej, gdańskiej kamienicy. W jednym mieszkaniu z babcią i ciocią. Pokój babci był przejściowy. Ciocia więc całe życie wędrowała przez mieszkanie. I niczym rytuał, gdy nocą powolutku mijała łóżko babci, nagle padało pytanie: A dokąd ty znowu idziesz? I wtedy słyszeliśmy jak ciocia odgryza się siostrze: - Do Sopot!
Babcia i ciocia dotarły do Gdańska w 1945 roku. One więc bywały po wojnie w Sopotach i na zawsze tak zostało, że jeździły do Sopot, a nie Sopotu. Sam więc tytuł książki Tomasza Słomczyńskiego już był dla mnie zachętą, by po nią sięgnąć, choć mnie do Sopotu przekonywać nie trzeba. Kilka lat współpracowałam z Muzeum Sopotu przy projekcie Sopocianie. To był czas, który pozwolił mi poznać wiele sopockich historii i zauroczyć się miejscami, do których nie przyprowadza się wycieczek. Bardzo mnie ucieszyło, że projekt został w książce wspomniany.
Sopoty to historia miasta, opowiedziana już od czasów najdawniejszych. Jest więc nie tylko Haffner, ale i grodzisko, Szwedzi oraz oczywiście rybacy. Opowiedziana autentycznie, bo przez wieloletniego mieszkańca, który od maleńkości mniej lub bardziej świadomie nabierał "sopockowatości". Ale zaraz za tą historią goni nas teraźniejszość, a wraz z nią troska i niepokój, czy ten Sopot przetrwa "turystozę" i jak długo będzie jeszcze nasz o ile jeszcze jest...
Czytałam z przyjemnością. Odkryłam dzięki Sopotom słuchowisko Uroboros. Pętla czasu. Wojciecha Fułka. Wisienka na torcie po lekturze.

Sopockowatość
"Być może zostanie wynaleziony test, który zmierzy ją w obiektywnej skali. Zawartość sopockowatości w szpiku, krwi, nasieniu albo innej wydzielinie. Skąd ona się bierze? Tak po prostu, zewsząd, z otoczenia, mam wrażenie, że głównie z tynków, które się obsypywały z sopockich kamienic."
T. Słomczyński, Sopoty, wyd. Czarne 2023 , s. 261

Adres

Gdansk

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Marta Szagżdowicz Przewodnik po Trójmieście umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Marta Szagżdowicz Przewodnik po Trójmieście:

Udostępnij