29/04/2025
W PAN Bibliotece Gdańskiej przy ul. Wałowej zorganizowano wystawę "Gdańsk, nie Danzig". Polecam wybrać się, by zobaczyć oryginalne plakaty, zdjęcia i inne materiały będące świadkami tego niezwykłego procesu, gdy Gdańsk stawał się polski.
Na słupie ogłoszeniowym, który jest elementem wystawy zamieszczono ogłoszenia z Dziennika Bałtyckiego z 1945 roku. Ktoś szuka dokumentów, inny pracowników z wykształceniem, zagubiła się komuś koza… Poruszył mnie wpis żony Tadeusza Ziółkowskiego – kapitana żeglugi wielkiej, komandora Urzędu Pilotów w gdańskim porcie, który nie chciał wprowadzić do Gdańska okrętu „Schleswig-Holstein.” Już po wojnie Ludmiła Ziółkowska nadal miała nadzieję spotkać męża. Nie wiedziała pisząc ogłoszenie, że zginął rozstrzelany 22.03.1940 roku w Stutthofie…
Wystawa nie jest duża, ale jej wielkim atutem jest możliwość oglądania eksponatów z pierwszych lat powojennych. Ponieważ takie perełki trzeba chronić przed światłem są udostępnione tylko do 8 maja, a niestety w majówkę biblioteka zamknięta. Na miejscu można otrzymać bezpłatną broszurę z wybranymi fragmentami wspomnień z 1945 roku.