25/05/2025
Wersal to nie tylko pałac, to styl życia, to także manifest władzy absolutnej. Ludwik XIV – zwany Królem Słońcem zbudował pałac i postanowił, że jego dwór będzie świecił jaśniej niż samo niebo. Efekt? Pobudował jedną z najbardziej imponujących budowli świata, w której nadmiar był normą, a etykieta ważniejsza niż zdrowy rozsądek.
Co tutaj znajdziesz?
1. Galerię Zwierciadlaną (Galerie des Glaces), która jest jedną z najsłynniejszych pomieszczeń pałacowych na świecie. Ma 73 metry długości i jest ozdobiona 357 lustrami, które odbijają światło wpadające przez okna wychodzące na ogrody. W czasach Ludwika XIV lustra były towarem luksusowym, a ich obecność symbolizowała potęgę i bogactwo Francji – zresztą produkowano je w tajemnicy we Francji, by uniezależnić się od Wenecji.
Galeria służyła jako miejsce uroczystości i bali, a także codziennych spacerów dworu. To właśnie tutaj 28 czerwca 1919 roku podpisano Traktat Wersalski, kończący I wojnę światową – ironicznie, w miejscu stworzonym, by gloryfikować absolutną władzę króla. Lustrzane odbicia światła świec i kryształowych żyrandoli robiły ogromne wrażenie i do dziś pozostają symbolem barokowego przepychu.
2. Apartamenty króla i królowej - najbardziej reprezentacyjne części pałacu. Apartament króla (Grand Appartement du Roi) znajdował się w centrum pałacu i obejmował m.in. sypialnię, gabinet oraz salę tronową. Sypialnia miała symboliczne znaczenie – to tam król Ludwik XIV wykonywał codzienne rytuały dworskie, jak poranne "lever" i wieczorne "coucher", w obecności arystokracji.
Apartament królowej (Grand Appartement de la Reine) znajdował się po przeciwnej stronie lustrzanej osi pałacu i był niemal symetryczny do królewskiego. W jego skład wchodziły m.in. sypialnia, salon muzyczny i pokój do przyjęć. To tam odbywały się spotkania z damami dworu i uroczystości rodzinne. Wystrój apartamentów był bogaty: złocenia, lustra, marmury i obrazy miały podkreślać potęgę monarchii i wyrafinowanie stylu francuskiego baroku.
3. Ogrody w Wersalu - najsłynniejsze ogrody na świecie, będące prawdziwym arcydziełem francuskiej sztuki ogrodowej. Znajdują się za Pałacem Wersalskim i zajmują powierzchnię około 800 hektarów. Zostały zaprojektowane w stylu ogrodu francuskiego przez André Le Nôtre na polecenie króla Ludwika XIV, który chciał w ten sposób podkreślić potęgę i porządek swojego królestwa. Charakterystyczne cechy ogrodów wersalskich to symetria, geometryczne alejki, przycięte żywopłoty, partery kwiatowe, kanały wodne oraz imponujące fontanny. W całym kompleksie znajduje się ponad 50 fontann i setki rzeźb przedstawiających mitologiczne postaci, zwierzęta i sceny z natury.
Ciekawostki, które zaskakują:
Ludwik XIV mieszkał z 20 tysięcznym dworem – ale bez łazienek. Wyobraźcie sobie, iż architekt nie zaprojektował ani jednej toalety. Zamiast toalet – parawany i perfumy. Sam król szczycił się tym, że w ciągu życia mył się tylko trzy razy. Zapachy w Wersalu wcale nie należały do najprzyjemniejszych.
Maria Antonina miała własną „wiejską wioskę” w ogrodach Wersalu, gdzie udawała pasterkę… z porcelanowym dzbankiem.
Budowa Wersalu kosztowała fortunę – ale i tak bardziej kosztowne były peruki, stroje i bale.
Wersal to styl życia i teatr absolutyzmu. Etykieta dworska w Wersalu była niezwykle surowa i szczegółowa, szczególnie za panowania Ludwika XIV, który uczynił z niej narzędzie kontroli nad arystokracją. Każdy gest, ubiór czy sposób zachowania był regulowany przepisami, a przestrzeganie etykiety świadczyło o pozycji na dworze.
Wersal to była scena, na której rozgrywały się najbardziej intrygujące dramaty monarchii francuskiej. A główne role ?
Ludwik XIV – Król Słońce
Ludwik XIV (1638–1715) był królem Francji przez ponad 72 lata – to najdłuższe panowanie monarchy w historii Europy! Znany jako Król Słońce, utożsamiał się z Apollinem i uważał, że tak jak słońce, on jest centrum państwa: „Państwo to ja” (L’État, c’est moi). Przekształcił Francję w absolutystyczne mocarstwo, rozbudował pałac w Wersalu, gdzie dwór błyszczał przepychem, a każda etykieta miała znaczenie. Jego rządy to czas rozkwitu kultury, ale też kosztownych wojen i wzrostu długu państwowego.
Ludwik XV – król, który kochał przyjemności... i markizy. Objął tron jako 5-latek. Władcą był długo, ale różnie ocenianym – zaczynał dobrze, a kończył... bardziej w cieniu swoich licznych faworyt. Jego żoną była Maria Leszczyńska, córka polskiego króla Stanisława Leszczyńskiego i najdłużej władająca królową francuską - całe 43 lata. Łagodna, religijna i nieco zapomniana – urodziła królowi dziesięcioro dzieci (!), ale z czasem została odsunięta na boczny tor. Ludwik wolał spędzać czas z Madame de Pompadour i później z Madame du Barry – dworskimi faworytami, które miały więcej wpływu niż ministrowie.
Ludwik XVI - jego panowanie przypadło na wyjątkowo burzliwy czas: wybuch Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Ludwik był niezdecydowanym władcą, nieśmiały i niezbyt zainteresowany żoną... przez pierwsze 7 lat małżeństwa (!). A żoną jego był nie kto inny jak Maria Antonin, która sprowadziła do Wersalu modę na mini-farmerstwo. Miała własną mleczarnię, kurki i stroje pasterki.
Królowa była symbolem królewskiego przepychu i oderwania od rzeczywistości (przypisuje się jej zdanie "dajcie im jeść ciasteczka" na stwierdzenie, że lud nie ma co jeść, chociaż raczej nigdy tego nie powiedziała). Ostatecznie oboje zostali skazani na śmierć i zgilotynowani w 1793 roku. Ich los stał się symbolem końca monarchii we Francji i ostrzeżeniem dla władzy oderwanej od ludu.
Dziś Wersal to nie tylko zabytek, ale i symfonia próżności, piękna i historii, której nie sposób przeoczyć.