27/10/2025
Charlie który 25 września w południe zniknął bez śladu, 20 października ok 9;30 rano wrócił do domu-jego "krzyk" od strony ogrodu był tak przeraźliwy, że na samo wspomnienie tego krzyku, ciarki przechodzą ... Kot wrócił wychudzony; skóra i kości, z kocura ponad 7 kg, ważył 3,6kg. Był czysty, suchy, bez zapachu.. Wygłodzony i w strasznym stanie, nie można było go uspokoić, przeraźliwie płakał, był w amoku.
Pragnę serdecznie podziękować wszystkim, którzy zaangażowali się w pomoc w odnalezienie mojego kota! Wszystkim którzy udostępniali post na Fb. Podczas poszukiwań trafiłam na mnóstwo ludzi dobrej woli i serca, oraz na ludzi, którzy z czystej dobroci dokarmiają i pomagają kotom bezdomnym przetrwać. To jest naprawdę bardzo ważne, bo gro tych kotów bezdomnych wygląda jakby były to koty domowe, ale zagubione.
Ja z pomocą rodziny, sąsiadów i znajomych długo chodziłam po mieście o różnych porach dnia i nocy w poszukiwaniu swojego kota i niestety bez skutku.. Po jego zachowaniu, które od 6 dni śledzę, stanie zdrowia, badaniach weterynaryjnych, mogę powiedzieć, że przez te 25 dni kot był przetrzymywany, najprawdopodobniej w jakimś pomieszczeniu gospodarczym, miał dostęp do wody a jakieś resztki domowego pożywienia dostawał raz na 2, 3dni! Można to łatwo policzyć, kot przy braku pożywienia traci 1-2% masy ciała na dobę nie tylko traci tłuszcz, szybko zaczyna się rozkład białek z mięśni, wątroby i narządów, utrata takiej masy przez Charliego to ekstremalne wychudzenie, które graniczy z przeżyciem, jego organizm przez te 25 dni był w stanie głębokiego głodu, doszło też do zaniku mięśni. To wydarzenie wyniszczyło go do tego stopnia, że pierwsze doby po powrocie walczyłam o jego życie, a powrót do zdrowia zajmie wiele tygodni. Przeżył tylko dlatego, że był zdrowym i silnym kotem.
Opisuję to, żeby uzmysłowić co potrafi zrobić "człowiek" zwierzakowi. Człowiek czy potwór? Kto to – ktoś zapewne mieszkający niedaleko nas .. Kochani!! rozglądajcie się dookoła, czy to nie ktoś kogo nawet nieźle znacie jest tym potworem!
Dokładnie w tym samy czasie, kiedy powrócił mój kot, zaginął bez śladu kot moich sąsiadów NIUNIO ..i do tej pory także pomimo poszukiwać nie można trafić na jego ślad.! Zaginionych kotów z naszego rejonu jest z pewnością dużo więcej, ale nie zdajemy sobie z tego sprawy, bo ludzie odpuszczają i mówią ‘trudno’. My nie odpuścimy i innych też zachęcam do uważnego rozglądania się wokoło - wystarczy pomyśleć o zwierzaku zamkniętym przez 25 dni, praktycznie bez pożywienia, o tym jak cierpiał i co musiało się dziać w tej małej kociej główce.. Człowiek zdolny do takiego okrucieństwa z pewnością jest zdolny do wielu innych złych rzeczy, POMÓŻCIE go znaleźć!
Może ktoś wie kto to jest ?
Jeżeli macie chęć pomóc , możecie udostępnić mój post .