25/04/2026
Warszawski Tygrys 🐅🔥
Nowe otwarcie tej wiosny w Warszawie i od razu vibe, który przypomina mi legendarny Zielony Bar z hotelu Victoria (w którym pracowałam), ale w bardziej nowoczesnym wydaniu.
Jest elegancko, klimatycznie, w duchu dawnych lat — zresztą cały MDM ma w sobie ten charakter i pięknie to tu wybrzmiewa.
Miejsce dopracowane pod każdym względem — od mebli, przez porcelanę, po menu. Tygrys gra tu pierwsze skrzypce (nawiązanie do sklepu muzycznego, który był tu wcześniej), a na „tygrysowych” talerzach dzieje się już zupełnie inna historia. Kuchnia polska z lekkim azjatyckim twistem autorstwa Sebastiana. Sebastian Wełpa
Zamówiłyśmy dwie przystawki:
• chrupiące pierożki z kaszanką, musztardą i sosem chilli — zaskakująco pyszne
• marynowaną wołowinę z dressingiem z trawy cytrynowej, ogórkiem i radicchio — bardzo ciekawa kompozycja
Nie mogłam się oprzeć kaczce w stylu warszawsko-pekińskim — z naleśniczkami, sosem śliwkowym, ogórkiem i dymką. Noga kaczki rozbierana z kości przy stoliku, a obsługa zrobiła to perfekcyjnie. Nie zawiodłam się — klasyka w bardzo dobrym wydaniu.
Na deser zostałyśmy poczęstowane przez Szefa: warszawska rurka i WZ-tka. Smaki, które od razu przenoszą w czasie. Sztos!
To nie jest tylko restauracja — to miejsce, w którym spotykają się wspomnienia z nowoczesnością a kuchnia zachwyca smakiem.
Dziękuję Patrycja Siwiec za powrót do naszych spotkań!