Obozy jenieckie poligonu Gross Born

Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: firmę

Obozy jenieckie poligonu Gross Born Dokumentacja, źródła i fakty dotyczące obozów jenieckich poligonu Gross Born (Oflag II D, Stalag II E, Stalag 302 i innych) oraz losów ich więźniów.

Strona tematyczna profilu Poligon Gross Born. Patronem strony jest mjr Michał Pakuła.

🎭 **Zagadka archiwalna z Oflagu II D: Jeden czy dwa spektakle Teatru Symboli?** 🎭Dziś przyglądamy się wyjątkowej serii 7...
30/10/2026

🎭 **Zagadka archiwalna z Oflagu II D: Jeden czy dwa spektakle Teatru Symboli?** 🎭

Dziś przyglądamy się wyjątkowej serii 7 fotografii dokumentujących działalność **Teatru Symboli** w jenieckim obozie Oflag II D z wiosny 1943 roku. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że to kadry z jednego przedstawienia, ale analiza detali zdradza zupełnie inną historię!

Kolekcja dzieli się na dwie wyraźne części:

1️⃣ **Dramat współczesny i estradowe intermezzo (Zdjęcia 1–5):**
Większość kadrów z wnętrzami salonowymi (zdjęcia 2–5) przedstawia sceny ze stołami, kartami i gazetami – to obozowa inscenizacja dramatu **„Uciekła mi przepióreczka”** Stefana Żeromskiego.
A co ze **zdjęciem nr 1 z klaunami i Pierrotem**? Choć na pierwszy rzut oka wydaje się pasować do zupełnie innej bajki, w rzeczywistości dokumentuje ten sam cykl premierowy! Był to pokaz estradowo-satyryczny (tzw. Intermezzo lub Żywa Gazetka) dołączony do spektaklu dramatycznego, by wnieść nieco humoru do obozowej codzienności. Wskazują na to te same numery archiwalne i powtarzające się twarze aktorów.

2️⃣ **Wielka produkcja kostiumowa (Zdjęcia 6–7):**
Zupełnie inny klimat odnajdziemy na dwóch ostatnich zdjęciach. Monumentalna scenografia z balkonem i kolumnami oraz historyczne kostiumy i dworskie oprawienie wskazują na klasyczną sztukę kostiumową – najpewniej obozową inscenizację **„Don Juana”**.

❓ **Pytanie do Was:**
Czy ktoś z Was dostrzega na tych zdjęciach detale, które mogłyby wskazywać na jeszcze inną sztukę lub pomóc w identyfikacji aktorów (np. charakterystycznego pana w okularach)? A może ktoś posiada fizyczne odbitki i widzi na ich odwrocie odręczne zapiski ołówkiem? Dajcie znać w komentarzach! 👇

**Historia Bolesława Stachowiaka**W maju 1940 roku do niemieckiej miejscowości Mörz w rejonie Mayen skierowano pierwszyc...
18/10/2026

**Historia Bolesława Stachowiaka**

W maju 1940 roku do niemieckiej miejscowości Mörz w rejonie Mayen skierowano pierwszych pięciu polskich jeńców wojennych do pracy w gospodarstwach rolnych. Wśród nich znalazł się 27-letni Bolesław Stachowiak, urodzony w Czerwonaku koło Poznania, syn Piotra i Władysławy. Po przekształceniu statusu jeńców w robotników cywilnych, Stachowiak został przydzielony do pracy na jednym z miejscowych gospodarstw (*Erbhof*).

Zgodnie z restrykcyjnymi zarządzeniami zwanymi *Polenerlasse*, życie Polaków w Rzeszy poddano drastycznej kontroli: obowiązywała godzina policyjna, zakaz opuszczania miejsca pracy bez zgody oraz surowy zakaz kontaktów z ludnością niemiecką. Wbrew zagrożeniu karą śmierci, Bolesław Stachowiak nawiązał relację uczuciową z córką gospodarza, u którego pracował. Kiedy ciało kobiety zaczęło zdradzać oznaki ciąży, w społeczności wiejskiej zawrzało.

Aby chronić dobre imię rodziny przed konsekwencjami ze strony nazistowskiego aparatu, szwagier kobiety, Joseph Theisen, zdecydował się na złożenie donosu. W poniedziałek, 2 lutego 1942 r., zgłosił sprawę miejscowemu żandarmowi Wilhelmowi Götzowi. Obaj oskarżeni – Bolesław oraz młoda Niemka – zostali aresztowani i przewiezieni do centrali Gestapo w Koblencji („im Vogelsang”).

Sprawa została natychmiast przekazana do Berlina do RSHA, jako że przypadki relacji Polaków z Niemkami podlegały bezpośredniej decyzji Reichsführera SS Heinricha Himmlera w ramach tzw. „Sonderbehandlung” (traktowania specjalnego) z pominięciem jakiegokolwiek procesu sądowego. Bolesław Stachowiak osadzony został w więzieniu klasztornym w Koblencji (*Karmelitergefängnis*).

Po miesiącach oczekiwania i biurokratycznych procedur, 27 lipca 1942 r. Heinrich Himmler wydał rozkaz egzekucji. W czwartek, 6 sierpnia 1942 r., w odległym zakątku Mörz zwanym „Auf der Hölle”, ustawiono ruchomą szubienicę (*fahrbarer Galgen*). Mieszkańcom wsi nakazano pozostanie w domach, a na miejsce sprowadzono polskich robotników przymusowych z okolicy, aby pod dowództwem SS-Standartenführera Otto Sensa i w obecności żandarmerii uczynić z egzekucji zastraszający przykład. O godzinie 11:03 lekarz z Mayen, dr Friedrich Jennen, stwierdził zgon Stachowiaka, odnotowując w dokumentach oficjalną przyczynę: „nagły zgon / zgon sercowy”. Ciało zamordowanego wywieziono do Instytutu Anatomii Uniwersytetu w Bonn, a stamtąd w sierpniu 1944 r. pochowano na Cmentarzu Północnym (*Nordfriedhof*, pole X, rząd 19, nr 69).

Matka dziecka została aresztowana pod koniec sierpnia 1942 r. i wywieziona do kobiecego obozu koncentracyjnego Ravensbrück, skąd zwolniono ją dopiero w lutym 1944 roku.

Po zakończeniu wojny, w czerwcu 1945 r., francuskie władze okupacyjne aresztowały osoby podejrzane o denuncjację i udział w zbrodni. W październiku 1946 r. francuski sąd wojskowy w Bad Ems skazał donosiciela Josepha Theisena na 5 lat pozbawienia wolności. W kolejnych dziesięcioleciach pamięć o Bolesławie Stachowiaku została upamiętniona w Bonn oraz poprzez instalację pamiątkowego kamienia (*Stolperstein*) w Mörz.

*(Opracowano na podstawie ustaleń historycznych i dokumentacji archiwalnej Wolfganga Fuhrmanna / „Protokoll einer Hinrichtung”)* ------------------------------------------------ , , , ,

**Fajna historia, ale dokumenty jej przeczą.**Stojąc przy tablicy historycznej w Wilczych Laskach (przygotowanej we wspó...
11/10/2026

**Fajna historia, ale dokumenty jej przeczą.**

Stojąc przy tablicy historycznej w Wilczych Laskach (przygotowanej we współpracy Nadleśnictwa Okonek i poznańskiego IPN), dowiadujemy się o dramatycznym losie polskiego robotnika przymusowego, Bolesława Stachowiaka, który miał zostać publicznie powieszony przez Gestapo jesienią 1942 r. za relację z Niemką. Piękna, choć tragiczna opowieść oparta na powojennych zeznaniach świadków. Jest tylko jeden problem – mianowicie fakty historyczne i dokumenty urzędowe.

Oficjalny niemiecki akt zgonu (*Sterbeurkunde* nr 73/1942) z urzędu stanu cywilnego w Münstermaifeld nie pozostawia żadnych złudzeń. Bolesław Stachowiak (urodzony 11 stycznia 1914 r. w Czerwonaku, syn Piotra i Władysławy z domu Niemjer) zmarł **6 sierpnia 1942 r.** o godzinie 11:03 w miejscowości **Mörz** w powiecie Mayen (Nadrenia-Palatynat), a nie na Pomorzu.

Samo śledztwo Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Koszalinie zostało w 1974 roku zawieszone z powodu braku możliwości ustalenia danych sprawców i zweryfikowania sprzecznych relacji.

W historii tylko prawda jest ciekawa. Czas najwyższy, aby instytucje państwowe weryfikowały swoje materiały źródłowe w archiwach, zamiast powielać niezweryfikowane lokalne mity.

Kontynuując temat pocztówek z obozowej poczty Oflagu II D dziś o reprezentacji Marynarki Wojennej. Okazało się ze dwóch ...
02/10/2026

Kontynuując temat pocztówek z obozowej poczty Oflagu II D dziś o reprezentacji Marynarki Wojennej. Okazało się ze dwóch adresatów w stopniach komandorskich to nikt inny jak dwóch ostatnich przedwojennych komendantów ośrodka szkolenia marynarskich kadr. Komandor ppor Kazimierz Kozan pełnił tą funkcję w latach 1934-1939 a jego następcą był kmdr ppor Michał Pihut który swoją oficerską karierę zaczynał jeszcze w siłach zbrojnych Austro-Węgier. Do niewoli trafili prawdopodobnie we wrześniu 1939 roku po walkach na Oksywiu. Może coś ciekawego na ich temat dopisze nam Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni ---------------------------------------------------------------------------

Niezwykła precyzja mjr. Rudolfa Fryszowskiego – pejzaż w stronę Nadarzyc (marzec 1944 r.) widziany z Ofalgu II D. Major ...
04/09/2026

Niezwykła precyzja mjr. Rudolfa Fryszowskiego – pejzaż w stronę Nadarzyc (marzec 1944 r.) widziany z Ofalgu II D.

Major Rudolf Fryszowski był nie tylko utalentowanym artystą, ale i niezwykle skrupulatnym obserwatorem. Wykonana przez niego 28 marca 1944 roku praca przedstawia panoramiczny widok z terenu obozu rozciągający się w kierunku Nadarzyc.

Szczegółowa analiza porównawcza dzieła, alianckiego zdjęcia lotniczego RAF z 1944 roku oraz weryfikacja w terenie pozwoliły na precyzyjne odtworzenie osi widokowych i identyfikację kluczowych punktów terenu:

**FR** – wyznaczone miejsce, z którego mjr Fryszowski prowadził obserwację i malował obraz;
**1** – pojedyncze drzewo rosnące w bezpośrednim sąsiedztwie ogrodzenia obozu;
**2** – charakterystyczna kępa drzew w oddali;
**3** – kościół katolicki w Nadarzycach;
**4** – semafor kolejowy przy torowisku;
**5** – kościół ewangelicki w Nadarzycach.

Szczególną uwagę zwraca punkt nr 4. Lokalizację semafora kolejowego zdradził cień widoczny na fotografii lotniczej RAF z 1944 roku. Przeprowadzona weryfikacja terenowa doprowadziła do odnalezienia zachowanego w ziemi betonowego fundamentu tej konstrukcji.

Obraz polskiego oficera, alianckie zdjęcie lotnicze i odnaleziony w lesie betonowy fundament – zestawienie tych trzech odrębnych źródeł jednoznacznie dowodzi, że pejzaż mjr. Rudolfa Fryszowskiego z marca 1944 roku był czymś więcej niż artystyczną wizją – stanowił bezbłędny, dokumentalny zapis terenu.

W kolejnych wpisach zaprezentujemy następne prace artysty pochodzące z albumu „Za drutami”, które potwierdzają, że malował on z niemal fotograficzną precyzją, dbając o najdrobniejsze detale infrastruktury oraz elementy umundurowania współwięźniów. -------

Jedną z akwarel Rudolfa Fryszowskiego zaprezentujemy w kolejnym poście i opowiemy jak przyczyniła się do odnalezienia ko...
30/08/2026

Jedną z akwarel Rudolfa Fryszowskiego zaprezentujemy w kolejnym poście i opowiemy jak przyczyniła się do odnalezienia kolejnego ciekawego artefaktu z epoki obozów jenieckich poligonu Gross Born. Dziś ciekawy tekst z Centralne Muzeum Jeńców Wojennych na temat działalności tego żołnierza-jeńca-artysty. LINK - https://www.cmjw.pl/zbiory/nasze-skarby/grafiki-mjr-rudolfa-fryszowskiego,69.html?fbclid=IwY2xjawUBbAJwZG9mAWV4dG4DYWVtAjEwAHNydGMGYXBwX2lkEDIyMjAzOTE3ODgyMDA4OTIAAR4v5LhRfO5v8SHkhul81NsnJActSTPBf6kcCalPLlD8d-lPVyQYg7OSqad64g_aem_qCz7dRSGZCXkuZsrlbVwcw

W nocy z 18 na 19 sierpnia 1942 roku radzieckie lotnictwo dalekiego zasięgu przeprowadziło zmasowany rajd nad Pomorzem i...
19/08/2026

W nocy z 18 na 19 sierpnia 1942 roku radzieckie lotnictwo dalekiego zasięgu przeprowadziło zmasowany rajd nad Pomorzem i Prusami. Skutki tej aktywności niemiecka policja odnotowała w oficjalnych raportach od rejonu Gdańska aż po szczeciński okręg wojskowy. Bomby spadały między innymi w okolicach Władysławowa, Białogardu i Koszalina.

Jeden z samolotów wracających z misji nad całkowicie zaciemnionym terenem poligonu Gross Born dostrzegł nagły promień światła. Wartownik z wieży strażniczej w Oflagu II D Gross Born zaświecił silnym reflektorem w kierunku nadlatującej maszyny. Reakcja załogi była natychmiastowa. Na źródło światła zrzucono wiązkę 8 bomb burzących.

Bomba trafiła bezpośrednio w barak izby chorych znajdujący się tuż przy ogrodzeniu. Na miejscu zginęło 13 polskich oficerów a rannych zostało 27 kolejnych jeńców oraz 4 niemieckich strażników z obsługi obozu.

Dzisiaj mija 84. rocznica tej tragedii. Rok temu dzięki pomocy Urząd Miejski w Bornem Sulinowie i Nadleśnictwo Borne Sulinowo została postawiona na terenie parkingu przy Oflagu II D ( przy drodze Nadarzyce -Sypniewo ) tablica historyczna która upamiętnia to wydarzenie. Cześć ich pamięci!

𝗣𝗼𝘄𝘀𝘁𝗮ń𝗰𝘆 𝗪𝗮𝗿𝘀𝘇𝗮𝘄𝘀𝗰𝘆 𝘄 𝗢𝗳𝗹𝗮𝗴𝘂 𝗜𝗜 𝗗 𝗚𝗿𝗼𝘀𝘀 𝗕𝗼𝗿𝗻 (𝟭𝟵𝟰𝟰–𝟭𝟵𝟰𝟱)Dziś, 1 sierpnia, mija kolejna rocznica wybuchu Powstania Warsz...
01/08/2026

𝗣𝗼𝘄𝘀𝘁𝗮ń𝗰𝘆 𝗪𝗮𝗿𝘀𝘇𝗮𝘄𝘀𝗰𝘆 𝘄 𝗢𝗳𝗹𝗮𝗴𝘂 𝗜𝗜 𝗗 𝗚𝗿𝗼𝘀𝘀 𝗕𝗼𝗿𝗻 (𝟭𝟵𝟰𝟰–𝟭𝟵𝟰𝟱)

Dziś, 1 sierpnia, mija kolejna rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. 2 X walki w stolicy dobiegły końca, a żołnierze Armii Krajowej trafili do niemieckich obozów jenieckich. Pierwsze transporty z powstańcami (około 350) wysłano do Oflagu II D Gross Born 18 października 1944 roku.

Wśród jeńców-powstańców w Gross Born znalazł się m.in. 𝗽ł𝗸 𝗙𝗿𝗮𝗻𝗰𝗶𝘀𝘇𝗲𝗸 𝗘𝗱𝘄𝗮𝗿𝗱 𝗣𝗳𝗲𝗶𝗳𝗳𝗲𝗿 𝗽𝘀. „𝗥𝗮𝗱𝘄𝗮𝗻” – dowódca Obwodu I Śródmieście oraz Grupy Śródmieście Północ AK.

𝗦ł𝘂𝗽 𝘁𝗲𝗹𝗲𝗳𝗼𝗻𝗶𝗰𝘇𝗻𝘆 𝗻𝗮 𝗼𝗽𝗮ł – 𝗿𝗲𝗹𝗮𝗰𝗷𝗮 𝗸𝗼𝗻𝘁𝗿𝘄𝘆𝘄𝗶𝗮𝗱𝗼𝘄𝗰𝘆 𝗔𝗞

Zderzenie realiów walk miejskich z rutyną jeniecką opisywał we wspomnieniach 𝗝𝘂𝗹𝗶𝘂𝘀𝘇 𝗪𝗶𝗹𝗰𝘇𝘂𝗿-𝗚𝗮𝗿𝘇𝘁𝗲𝗰𝗸𝗶 (𝗽𝘀. „𝗪𝗶𝗹𝗰𝘇𝘂𝗿”), oficer kontrwywiadu Komendy Głównej AK:

„Zbliżała się zima i największym problemem było ogrzewanie. Obóz składał się ze standardowych niemieckich drewnianych baraków. Oficjalny przydział opału był skąpy, wiatr owiewał baraki także od spodu, podłogi były nieznośnie zimne. Rzecz prosta jeńcy ratowali się «organizując» sobie paliwo przez rozbieranie różnych drewnianych elementów obozu.

Ale dopiero my nowoprzybyli pokazaliśmy im, jak to się robi. Zauważyliśmy, że o dwa, może trzy kroki od wejścia do niemieckiej komendy obozu stoi wspaniały, drewniany słup telefoniczny już nie używany, bo nie podtrzymuje żadnych przewodów. Rozchwierutanie słupa, wyciągnięcie go z ziemi, zaniesienie w miejsce niewidoczne z «bocianów» i tam pocięcie go na kawałki było kwestią dosłownie minut. Co najdziwniejsze, Niemcy nigdy nie zauważyli jego braku i nie zrobili żadnych poszukiwań.”

Źródło: J. Wilczur-Garztecki, Armia Krajowa – za i przeciw. Wspomnienia oficera kontrwywiadu, Wrocław 2006.

Adres

Aleja Niepodległości
Gross Born
78-449

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Obozy jenieckie poligonu Gross Born opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Obozy jenieckie poligonu Gross Born:

Skróty

Udostępnij

Biura Podróży w pobliżu