01/08/2026
𝗣𝗼𝘄𝘀𝘁𝗮ń𝗰𝘆 𝗪𝗮𝗿𝘀𝘇𝗮𝘄𝘀𝗰𝘆 𝘄 𝗢𝗳𝗹𝗮𝗴𝘂 𝗜𝗜 𝗗 𝗚𝗿𝗼𝘀𝘀 𝗕𝗼𝗿𝗻 (𝟭𝟵𝟰𝟰–𝟭𝟵𝟰𝟱)
Dziś, 1 sierpnia, mija kolejna rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. 2 X walki w stolicy dobiegły końca, a żołnierze Armii Krajowej trafili do niemieckich obozów jenieckich. Pierwsze transporty z powstańcami (około 350) wysłano do Oflagu II D Gross Born 18 października 1944 roku.
Wśród jeńców-powstańców w Gross Born znalazł się m.in. 𝗽ł𝗸 𝗙𝗿𝗮𝗻𝗰𝗶𝘀𝘇𝗲𝗸 𝗘𝗱𝘄𝗮𝗿𝗱 𝗣𝗳𝗲𝗶𝗳𝗳𝗲𝗿 𝗽𝘀. „𝗥𝗮𝗱𝘄𝗮𝗻” – dowódca Obwodu I Śródmieście oraz Grupy Śródmieście Północ AK.
𝗦ł𝘂𝗽 𝘁𝗲𝗹𝗲𝗳𝗼𝗻𝗶𝗰𝘇𝗻𝘆 𝗻𝗮 𝗼𝗽𝗮ł – 𝗿𝗲𝗹𝗮𝗰𝗷𝗮 𝗸𝗼𝗻𝘁𝗿𝘄𝘆𝘄𝗶𝗮𝗱𝗼𝘄𝗰𝘆 𝗔𝗞
Zderzenie realiów walk miejskich z rutyną jeniecką opisywał we wspomnieniach 𝗝𝘂𝗹𝗶𝘂𝘀𝘇 𝗪𝗶𝗹𝗰𝘇𝘂𝗿-𝗚𝗮𝗿𝘇𝘁𝗲𝗰𝗸𝗶 (𝗽𝘀. „𝗪𝗶𝗹𝗰𝘇𝘂𝗿”), oficer kontrwywiadu Komendy Głównej AK:
„Zbliżała się zima i największym problemem było ogrzewanie. Obóz składał się ze standardowych niemieckich drewnianych baraków. Oficjalny przydział opału był skąpy, wiatr owiewał baraki także od spodu, podłogi były nieznośnie zimne. Rzecz prosta jeńcy ratowali się «organizując» sobie paliwo przez rozbieranie różnych drewnianych elementów obozu.
Ale dopiero my nowoprzybyli pokazaliśmy im, jak to się robi. Zauważyliśmy, że o dwa, może trzy kroki od wejścia do niemieckiej komendy obozu stoi wspaniały, drewniany słup telefoniczny już nie używany, bo nie podtrzymuje żadnych przewodów. Rozchwierutanie słupa, wyciągnięcie go z ziemi, zaniesienie w miejsce niewidoczne z «bocianów» i tam pocięcie go na kawałki było kwestią dosłownie minut. Co najdziwniejsze, Niemcy nigdy nie zauważyli jego braku i nie zrobili żadnych poszukiwań.”
Źródło: J. Wilczur-Garztecki, Armia Krajowa – za i przeciw. Wspomnienia oficera kontrwywiadu, Wrocław 2006.