Legendziarz

Legendziarz Witajcie w Krainie Baśni i Legend, gdzie wszystko zdarzyć się może...
(1)

Na dobry początek tygodnia, taką legendę przytaczam...Pełen pysk kości a baran jeszcze stoi.Pewnego razu spotkał wilk ba...
08/06/2026

Na dobry początek tygodnia, taką legendę przytaczam...
Pełen pysk kości a baran jeszcze stoi.
Pewnego razu spotkał wilk barana i rzekł do niego:
- Zjem ciebie!
Baran się przestraszył. Wprawdzie rogi miał silne, ale wiedział, że wilkowi nie da rady. Zaczął więc zagadywać:
Jaśnie wielmożny panie wilku, wiem o tym, zjesz mnie, zjesz, bo inaczej być nie może, ale chciałbym ci uprzyjemnić tę smaczną biesiadę. Ty staniesz na dole, a ja wejdę na pagórek, pysk otworzysz jak najszerzej, a ja wtedy wskoczę ci wprost do gardła, aż moje kopyta zagrają. Gdy znajdę się u ciebie w brzuchu, będzie i tobie, i mnie dobrze. Ja bardzo nie lubię twoich zębów, a uciekając się do tego sposobu, to ich nie poczuję.
Wilka bardzo zachwycił pomysł barana, choć wiedział, że ma on bardzo silne rogi, a do tego zakręcone.
- Nareszcie znalazłem kogoś bardzo rozumnego - rzekł.
Ustawił barana na samym środku pagórka, a sam zszedł na dół, rozkraczył się, pysk otworzył możliwie najszerzej i wyszczerzył zęby. Baran wziął rozpęd i z szybkością błyskawicy gwizdnął w zęby wilkowi. Wilk zwiesił łeb, paszczę zamknął i rzekł:
- Pełen pysk krwi i kości, a baran stoi cały. Czy go zjadłem, czy nie zjadłem? Chyba tak, bom strasznie obciążał i w głowie mi się kręci. Skoro go zjadłem, to teraz pójdę się przespać. Jestem tak nażarty, że ledwie się trzymam na nogach.
Źródła: A. Necel, DEMONY, PURTKI I STOLEMY, Baśnie kaszubskie, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza 1975
Pocztówka z wilkiem - polona.pl

08/06/2026
Dzisiaj ostatnia szansa, by zobaczyć wystawę... Będę osobiście oprowadzał po wystawie i opowiadał o pracach Marcina Yper...
05/06/2026

Dzisiaj ostatnia szansa, by zobaczyć wystawę...
Będę osobiście oprowadzał po wystawie i opowiadał o pracach Marcina Yperyta Przydatka.
Przybywajcie...
Pozdrawia Legendziarz :)

04/06/2026

Legenda na dzisiejszy dzień...
Jak dobiera się kandydatów na polityków?...
Na podstawie Baśnie i legendy, Braci Grimm
"Pewien król miał trzech synów, kochał ich wszystkich jednakowo więc miał problem z wyznaczeniem następcy. Gdy leżał już na łożu boleści wezwał ich do siebie i powiedział im:
- Nie chcę waszej krzywdy, ale muszę wybrać jednego z was ,który mnie zastąpi. Ten, który okaże się najbardziej leniwy przejmie koronę i królestwo.
- Ojcze - odezwał się najstarszy - ja jestem najbardziej leniwy. Kiedy położę się do łóżka i chcę zasnąć to nie chce mi się powiek opuszczać by zamknąć oczy.
- Ja jestem bardziej leniwy - licytował średni syn. Ja, gdy siedzę przy ogniu i się grzeje to prędzej sobie nogi przypiekę niż je odsunę.
- Ha, nic to - odezwał się najmłodszy. Gdyby mnie wieszali i miałbym już pętlę na szyi a ktoś podałby mi ostry nóż bym przeciął sznur to prędzej bym zawisł niż uniósł rękę z nożem.
- Rzeczywiście jesteś najbardziej leniwy - rzekł król do najmłodszego syna. Tobie przypadnie więc korona i królestwo."
Bajki i legendy uczę wiele...

04/06/2026

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, powszechnie nazywana Bożym Ciałem, należy do najważniejszych świąt katolickich.

Choć ustanowiono ją w XIII wieku dla uczczenia kultu Eucharystii, na ziemiach polskich szybko nabrała również bogatego wymiaru ludowego. Święto to łączyło religijność z dawnymi wyobrażeniami dotyczącymi przyrody, urodzaju oraz ochrony ludzi, zwierząt i gospodarstw przed czarami i chorobami.

Centralnym punktem obchodów była procesja eucharystyczna. Dla mieszkańców wsi miała ona szczególne znaczenie, ponieważ Najświętszy Sakrament opuszczał mury kościoła i przechodził przez przestrzeń życia codziennego – drogi, pola, łąki i zabudowania gospodarskie. Cztery ołtarze ustawiane na trasie procesji symbolizowały cztery Ewangelie, jednak w ludowej interpretacji często postrzegano je również jako znaki obejmujące błogosławieństwem cztery strony świata lub symbolizujące cztery żywioły.

Szczególnie interesujący jest związek procesji Bożego Ciała z dawnymi praktykami obchodzenia granic wspólnoty. Trasa procesji prowadziła nie tylko przez centrum wsi, lecz często również w pobliżu pól uprawnych, łąk i granic osady. Dla mieszkańców była to forma symbolicznego objęcia opieką całej przestrzeni, od której zależał ich byt. Etnografowie zwracają uwagę, że zwyczaj ten przypomina znane z wielu kultur agrarnych rytuały obchodzenia granic pól, mające zapewnić urodzaj, ochronę przed klęskami żywiołowymi oraz pomyślność całej społeczności. W chrześcijańskiej interpretacji rolę dawnych bóstw opiekuńczych przejął Najświętszy Sakrament, jednak sama idea błogosławienia ziemi i wyznaczania bezpiecznej przestrzeni przetrwała niemal bez zmian.

Nieprzypadkowy wydaje się również termin święta. Boże Ciało przypada w okresie późnej wiosny i wczesnego lata, a więc w czasie szczególnie ważnym dla dawnych społeczności rolniczych. To moment intensywnego wzrostu zbóż, kwitnienia roślin i oczekiwania na przyszłe plony. W kulturach europejskich właśnie wtedy odbywały się obrzędy związane z płodnością ziemi, ochroną upraw i zapewnieniem urodzaju, później część tych praktyk została związana z katolickimi świętami ustanowionymi na tę porę roku.

Ważnym elementem dekoracji były zielone gałęzie, najczęściej brzozowe, lipowe lub klonowe, rośliny polne i zioła którymi ozdabiano ołtarze. Po zakończeniu uroczystości zabierano je do domów i przechowywano za świętymi obrazami, pod strzechą lub w budynkach gospodarskich, ponieważ przypisywano im właściwości ochronne. Miały zabezpieczać dom przed piorunami, pożarem, chorobami, chronić zwierzęta gospodarskie przed wpływem czarownic i zazdrosnych "złych oczu". Szczególne znaczenie przypisywano zwłaszcza brzozie, która w tradycji ludowej jest symbolem życia, odradzania się przyrody, młodości i zdrowia.

Podobne znaczenie miały kwiaty i zioła znajdujące się na trasie procesji. Zebrane po uroczystości suszono i przechowywano przez cały rok. Dodawano je do naparów leczniczych, dymem z nich okadzano domostwa i obory lub wykorzystywano podczas zabiegów ochronnych. Utrzymało się przekonanie, że rośliny związane z obchodami Bożego Ciała zyskują szczególną moc, niby z powodu błogosławieństwa bożego.

Nie bez znaczenia był fakt, że święto przypadało blisko przesilenia letniego, które od wieków uznawano za moment wyjątkowy i magiczny, dlatego rośliny zebrane tej nocy, tak jak odprawione wtedy rytuały, były szczególnie skuteczne.

Poświęcone rośliny dodawano do paszy, umieszczano w stajniach lub zakopywano na granicach pól. Zabiegi te miały zabezpieczać przed chorobami, urokiem oraz skutkami gwałtownych zjawisk atmosferycznych. Szczególnie często stosowano je u bydła, od którego zależało funkcjonowanie gospodarstwa a które było szczególnie narażone na skrytokradziejskie zamiary czarownic dybiących na cudze mleko. Wierzono że zwierzęta karmione sianem lub ziołami poświęconymi podczas obchodów będą bardziej odporne na choroby.

Boże Ciało odgrywało również istotną rolę w meteorologii. Pogodę obserwowaną podczas procesji traktowano jako zapowiedź warunków panujących w kolejnych tygodniach. W licznych przysłowiach i porzekadłach odnajdujemy przekonanie, że słoneczne Boże Ciało zwiastuje pomyślny rok, natomiast deszcz może zapowiadać słabsze plony lub niekorzystną pogodę w okresie żniw.

W niektórych regionach zbierano nawet pył z drogi, którą przechodziła procesja, bo uważano że nawet on zyskał dobroczynne właściwości. Przechowywano go następnie w domach lub rozsypywano na polach lub rozsypywano przed chałupami, jego zadanie było podobne do innych fantów związanych z obchodami tego święta. Tego rodzaju praktyki przypominają znane z wielu kultur zabiegi wykorzystujące przedmioty i miejsca uznawane za obdarzone szczególną mocą.
Boże Ciało pozostawało świętem silnie związanym z przyrodą. W wielu miejscowościach przechowywano świece używane podczas uroczystości, zapalając je później w czasie burz, gradobić lub innych niebezpieczeństw. Wierzono, że poświęcone przedmioty mogą chronić dom i jego mieszkańców przed skutkami żywiołów.

Tego dnia czyniono wróżby dotyczące zdrowia, powodzenia oraz przyszłego małżeństwa - panny na wydaniu zbierały kwiaty z procesyjnych kobierców lub przechowywały fragmenty poświęconych roślin, wierząc, że pomogą im znaleźć dobrego męża. Takie praktyki nie należały do "kościelnych" lecz stanowiły część bogatego repertuaru wierzeń obecnych na polskiej wsi jeszcze w XIX i na początku XX wieku.
Choć liturgia Bożego Ciała była wszędzie taka sama, lokalne zwyczaje różniły się w zależności od regionu. Na Podhalu szczególną rolę odgrywały gałęzie jałowca wykorzystywane później do okadzania domów i zwierząt. Na Lubelszczyźnie oraz Podlasiu popularne było przechowywanie poświęconych ziół i wianków, które palono podczas burz lub wykorzystywano w zabiegach ochronnych. Na Śląsku procesje często łączono z modlitwami o urodzaj i pomyślność gospodarstw, natomiast wszędzie tak samo dużą wagę przywiązywano do kwiatowych dekoracji ołtarzy oraz tras procesyjnych.

Zróżnicowanie zwyczajów pokazuje, jak silnie uroczystość Bożego Ciała zakorzeniła się w kulturze ludowej. Obok religijnego znaczenia pełniła funkcje społeczne, integracyjne i ochronne. Dla mieszkańców wsi była nie tylko świętem kościelnym, lecz także momentem symbolicznego oddania pod opiekę Boga ludzi, zwierząt, domów i pól, od których zależało codzienne życie społeczności.

Właśnie dlatego Boże Ciało bywa przez etnologów wskazywane jako jeden z najbardziej wyrazistych przykładów przenikania się chrześcijaństwa i dawnych tradycji agrarnych. Nie oznacza to, że samo święto wywodzi się z obrzędów pogańskich, lecz że przejęło wiele funkcji pełnionych wcześniej przez rytuały związane z płodnością ziemi, ochroną upraw oraz zapewnieniem pomyślności wspólnocie. Dawne wyobrażenia nie zniknęły wraz z chrystianizacją – zostały włączone do nowego systemu religijnego i przez stulecia współtworzyły ludowy obraz Bożego Ciała jako święta, które jednocześnie błogosławi ziemię, chroni gospodarstwo i porządkuje relacje między człowiekiem, przyrodą oraz sferą sacrum.

Jakie rośliny święcono i dlaczego?

Rozchodnik
Rozchodnik wykorzystywano zarówno w praktykach magicznych, jak i ochronnych. Wierzono, że połączony z barwinkiem potrafi rozbudzić uczucie między zakochanymi. Jego sok miał zabezpieczać zboże przed szkodnikami, natomiast okadzanie rozchodnikiem miało odpędzać burzowe chmury.

Macierzanka
Macierzance przypisywano zdolność neutralizowania czarów i złych wpływów. Uważano, że dym z tej rośliny rozprasza chmury zwiastujące burze. Kładziono ją także pod łóżkiem osoby umierającej, wierząc, że ułatwia spokojne odejście. W czasie Wigilii okadzano nią drzewa owocowe, by zapewnić obfite plony. Na Pomorzu noszono ją przy sobie jako ochronę przed duchami, a napary z ziół zbieranych w Noc Świętojańską stosowano między innymi u kobiet po porodzie.

Dziurawiec
Dziurawiec, zwany również zielem świętojańskim lub dzwonkami Matki Boskiej, uchodził za skuteczną ochronę przed urokami i działaniem złych mocy. Noszono go przy sobie, wierząc, że odstrasza szatana. Rośliną tą okadzano domostwa, a także umieszczano ją w oborach, by chronić bydło przed chorobami i czarami. Stosowano ją również jako środek leczniczy dla zwierząt.

Kopytnik
Kopytnikowi przypisywano zdolność rozpraszania deszczowych i gradowych chmur. Okadzanie nim krów po nowiu miało zabezpieczać je przed szkodliwym działaniem czarownic oraz zapewniać obfitość mleka.

Koniczyna
Koniczyna była postrzegana jako roślina obdarzona szczególną mocą. Znalezienie egzemplarza o nietypowej liczbie listków miało zwiastować szczęście. Poświęconą koniczynę wkładano za ubranie przed wyjazdem na targ, by zapewnić powodzenie w handlu. Umieszczona pod poduszką miała natomiast chronić dzieci i zapewniać im spokojny sen.

Mięta
Mięta znajdowała zastosowanie przede wszystkim w gospodarstwie domowym. Używano jej do wyparzania naczyń przeznaczonych do przechowywania mleka i jego przetworów, wierząc, że chroni je przed zepsuciem.

Piwonia
Piwonia była ceniona jako roślina ochronna, odpędzająca złe moce i duchy. Umieszczano ją w kołyskach niemowląt, aby zabezpieczyć je przed urokami i lękami. Korzeń oraz nasiona wykorzystywano w ludowym lecznictwie osób uznawanych za opętane. Noszona na szyi miała chronić przed epilepsją, dawniej określaną jako choroba świętego Walentego.

Pokrzywa
Pokrzywa, ze względu na swoje parzące właściwości, była uznawana za skuteczny środek odstraszający złe moce. Wierzono, że dym z jej spalania potrafi rozganiać burzowe chmury. W gospodarstwach wykorzystywano ją również do oczyszczania naczyń mleczarskich, co miało zapewniać dobrą jakość śmietany i masła.

Róża
Kolczaste pędy róży sprawiały, że przypisywano jej zdolność ochrony przed demonami i innymi nadprzyrodzonymi zagrożeniami. W niektórych regionach wierzono również, że umieszczenie róży w sieci rybackiej zwiększa szanse na udany połów.
Dziewanna wielokwiatowa
Dziewannę, nazywaną niekiedy „warkoczykami Matki Boskiej”, traktowano jako skuteczny amulet przeciwko złym wpływom. Za ochronne uznawano także nalewki sporządzane z tej rośliny. Napary z jej kwiatów stosowano przy chorobach układu oddechowego, a kąpiele z dodatkiem dziewanny miały pomagać osobom cierpiącym na duszności oraz gruźlicę.

Lipa
Lipa zajmowała szczególne miejsce w wierzeniach ludowych jako drzewo chroniące przed złem i piorunami. Wierzono, że nawet diabła można skrępować lipowym łykiem. Gałązki poświęcone podczas Bożego Ciała umieszczano w polach i ogrodach, aby chronić uprawy przed szkodnikami oraz zapewnić dobre plony. Na Mazowszu panowało przekonanie, że piorun nie uderza w lipę, ponieważ znajduje się pod opieką Matki Boskiej.

Bylica Boże Drzewko
Bylicę Boże Drzewko, zwaną także Drzewkiem Panny Marii, uważano za skuteczną ochronę przed burzami. Noszona pod ubraniem miała zabezpieczać przed czarami i urokami. Szczególne znaczenie przypisywano jej w życiu kobiet, ponieważ miała strzec trwałości i harmonii małżeństwa.

Bylica piołun
Piołun należał do najważniejszych roślin ochronnych w tradycji ludowej. Przypisywano mu zdolność zabezpieczania domów przed piorunami, zwierząt gospodarskich przed chorobami, a pól i ogrodów przed szkodnikami. Wkładano go do zboża, by odstraszał myszy, a nasiona moczono w wywarach z piołunu, aby zwiększyć odporność przyszłych roślin. W obrzędach pogrzebowych umieszczano skrzyżowane łodygi piołunu pod krzyżem w trumnie, a także używano go do sporządzania kropideł wykorzystywanych podczas ceremonii pogrzebowych.

Jeśli w Boże Ciało deszcz pada, to pierwsze żniwa będą deszczowe.
Na Boże Ciało siej proso śmiało.
Na Boże Ciało skacz do wody śmiało.
Na Boże Ciało żytko zakwitało.
Dzień Bożego ciała pogodny dobry urodzaj znaczy.
Boże Ciało pogoda darzy, rok będzie dobry dla gospodarzy.

03/06/2026
Jeszcze DZIEŃ DZIECKA trwa...  Niech więc dla WSZYSTKICH DZIECI (tych dużych i mniejszych, wcześniej urodzonych i troszk...
01/06/2026

Jeszcze DZIEŃ DZIECKA trwa...
Niech więc dla WSZYSTKICH DZIECI (tych dużych i mniejszych, wcześniej urodzonych i troszkę później), słoneczko radośnie zaświeci. Byście zawsze odnaleźli w sobie radość, wbrew przeciwnością losu. Bawcie się i łapcie dzień, który umyka chyłkiem. Niech Wasz szczery śmiech poniesie wiatr, na wszystkie świata strony, by łączyć to co zwaśnione... Miłości, zwykłej bezinteresownej, odbitej w źrenicach kochanych... Ufności, nadziei, radości, odwagi by świat odkrywać wciąż na nowo...
Odnajdźmy w sobie dziecko - Dzieci nam w tym pomogą.
NIECH WAM SIĘ DARZY SAMO DOBRO
Życzenia składa i ukłony zasyła - Legendziarz 🙂 🙂 🙂

Adres

Kalisz Pomorski
78-540

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Legendziarz umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij