Legendziarz

Legendziarz Witajcie w Krainie Baśni i Legend, gdzie wszystko zdarzyć się może...
(1)

19/08/2026

Zadam Wam zadanie, jeśli je podejmiecie.
Napiszcie legendy z rejonów z których pochodzicie.
Napiszcie w komentarzach, jeśli posiadacie legendy takowe...
Do zobaczenia na szlakach.
Pozdrawia Legendziarz :)

Ja tutaj zawitam, by ludowe legendy i bajdy prawić... Będzie można nabyć książki mojego autorstwa. Do zobaczenia :)
19/08/2026

Ja tutaj zawitam, by ludowe legendy i bajdy prawić...
Będzie można nabyć książki mojego autorstwa.
Do zobaczenia :)

Będąc w Międzyzdrojach, odwiedźcie Kawczą Górę. Może się zdarzyć, że spotkacie krasnoludki :)
18/08/2026

Będąc w Międzyzdrojach, odwiedźcie Kawczą Górę.
Może się zdarzyć, że spotkacie krasnoludki :)

Na terenie kościoła Matki Boskiej Jasnogórskiej w Lubiniu na wyspie Wolin, rośnie lipa stareńka, która jest pomnikiem pr...
16/08/2026

Na terenie kościoła Matki Boskiej Jasnogórskiej w Lubiniu na wyspie Wolin, rośnie lipa stareńka, która jest pomnikiem przyrody. Zwie się ona: BABKI PROSZALNE.
Skąd wzięła się ta nazwa szczególna i dlaczego lipa rośnie w pobliżu płotu, o tym poniższa legenda opowie:
Zdarzyło się razu pewnego, że do Lubina przybyły stare żebraczki. Było kilka starowinek, które wspólnie żyły i wędrowały od kościoła do kościoła prosząc o jałmużnę. Razem dzieliły swą biedę sprawiedliwie między sobą. Wspierały się, niosąc krzyż codzienności...
Gdy przybyły do Lubina, wpierw wymyły się w wodach zalewu. Przeprały też swą odzież, używając mydelnicy lekarskiej, gdyż znały się na ziołach i wiedziały jak je używać. Słonko które tego dnia pięknie świeciło, szybko wysuszyło zgrzebną odzież swymi promieniami. Tak wyszykowane, poszły pod kościół, by ludzi prosić o datek. Modliły się żarliwie, wznosząc oczy ku niebu, za każdego mijającego ich człowieka. Czasem ktoś przystanął i ulitowawszy się nad starkami, rzucił im miedziaka lub inną monetę drobną.
Ludzie czyniąc jałmużnę, oczyszczali swą duszę i mogli poczuć się lepsi.
Ksiądz miejscowy, który mszę odprawiał, głosił z ambony kazanie o miłości bliźniego. Jednocześnie rozmyślał, jak pozbyć się żebraczek.
Ta myśl nie dawała mu spokoju i gryzła go cały czas. Jak mogły te biedaczki, zakłócić jego ład i święty spokój. Nie pasowały do tego miejsca!
Gdy tylko skończył posługę, ruszył na nie z furią.
- Wynocha! Precz! - Krzyczał gromko, - nie szpećcie mego kościoła.
Babinki zalęknione, ustępowały przed księdzem. Roniąc łzy żałosne, cofały się do wyjścia. Nim przekroczyły bramę, by opuścić teren kościoła, stanęły przy płocie hardo i wzniosły oczy ku niebu.
- My się dalej już nie ruszymy, - zakrzyknęły żebraczki.
- Mamy prawo tutaj przebywać, jak każdy z naszych bliźnich.
Nim słowa ich przebrzmiały, zerwał się wiatr potężny i chmury przysłoniły słońce. Zrobiło się ciemno jak w noc bezksiężycową.
Gdy wszystko się uspokoiło, pierwszy promień słońca padł na lipę, która wyrosła w miejscu gdzie jeszcze przed chwilą stały biedne staruszki.
Ksiądz widząc to wszystko, upadł na kolana i o wybaczenie prosił. Ponoć od tamtej pory, zaczął usługiwać najuboższym.
Drzewo które wyrosło, ludzie zaczęli nazywać, Babki Proszalne, na pamiątkę żebraczek, które w Lubiniu prosiły o jałmużnę.
Będąc w tym miejscu, podejdź do tej lipy i przyjrzyj się dokładnie. Może zdołasz dojrzeć sylwetki starych kobiet.
Lipa jest omijana przez wiele wycieczek, które przybywają w to miejsce. Ludzie podziwiają widoki z Grodziska, Zielonki, oglądają kościół i mijają obojętnie Pomnik Przyrody, tak jak się mija biedaków...

15/08/2026

Do czego wykorzystywano zioła święcone w dniu Matki Boskiej Zielnej? Zaskoczyć może skala zastosowania roślin, które 15 sierpnia zanoszono do kościoła, aby symbolicznie poddać obrządkowi sakralizacji, jak też fakt, że wśród nich znajdowały się nie tylko zioła, ale też owoce i warzywa, co jedynie podkreśla silny związek człowieka z naturą. Rośliny stanowiły nie tylko podstawę życia codziennego, zarówno w sferze żywieniowej, leczniczej, estetycznej, magicznej, ale też swoisty pomost między tym a tamtym światem. Dlatego tak ważne były zioła w momencie narodzin (wzmacniający dodatek do pierwszej kąpieli), w okresie niemowlęcym (zabezpieczały przed demonami), w czasie dojrzewania i zaślubin (kwiatowe wianki zapewniających zdrowie oraz potomstwo), nawet w chwili śmierci (obmywanie ciała ziołową wodą, aby przygotować do zaświatowej wędrówki). Święcenie roślin było swoistym hołdem nie tylko oddawanym bóstwom, a w efekcie kulturowych przemian Matce Boskiej. Uchodziło za akt dziękczynny dla samych roślin, wyraz podziwu dla ich mocy oraz piękna, gdyż bez nich człowiek nie poradziłby sobie w wielu życiowych sytuacjach. O roślinach śpiewano, opowiadano, do nich zwracano się z prośbą o pomoc, miłość, małżeństwo, dobre plony, tym sam nadając im podmiotowy charakter. „O mój miły rozmarynie, com cię siała po zagonie. /Już cię teraz siać nie będę, tego roczku za mąż idę” (O. Kolberg, Dzieła wszystkie, t. 9, 1982, s. 238). Matki Boskiej Zielnej. Święto zielone, święto zielne, święto roślin…

„Na Wniebowzięcie N. P. Maryi, czyli na Matkę Boską Zielną, kobiety ze wsi zbierają rozliczne zioła, część takowych do dworu przynosząc, resztę biorą z sobą do kościoła, a poświęcone, starannie zachowują do kąpieli, lub do nakadzania krów w czasie cielenia się, ażeby im dużo mleka da­wały”. („Biblioteka Warszawska” 1851, t. 3, s. 358)

„Zioła te corocznie święcą d. 15 sierpnia, to jest jak się lud wyraża w dzień Matki Boskiej zielnej. (…) Mak aby dzieci spały - Piwonia do kąpieli. Szałwia od bólu głowy. Macierzanka na suchoty - Wrotycz od robaków - Marchew do kąpieli i od bólu oczów - Cząbr niebieski dla mężczyzn, biały dla kobiet na maciczne słabości - Leszczyna z orzechami do kąpieli - Śto-Jańskie ziele do wódki - Kocanki do kadzenia - Lulek na zęby, Boże drzewko do kąpieli - Piołun do kąpieli i do okładania brzucha tudzież do kadzenia - Bylica jak poprzednie - Mikołajek do kąpieli - Melissa z niebieskiemi kwiatkami dla mężczyzn, z białemi dla kobiet - Jarzębina do kadzenia - Ślaz na kaszel - Kalina także - Krwawnik na plucie krwią i na rany - Chebd na suchoty - Barwinek na kołtun - Wrzos na suchy ból - z piwem lub mlekiem - Tysiączne ziele na biegunki - Kluczyki niebieskie do kąpieli. Prócz tego są tam jeszcze: Nogiet, Aksamitki, Proso tureckie, Stokroć, Malwa, Nasturcya, Kruszyna, Topol biała, Dziewięciornik, Tojad, Janowiec” (Z. Michał, O przesądach lekarskich ludu naszego, Kraków 1845, s. 37, przyp. 32)

„Skoro ducha wyzionie chory, trupiarki gotują wodę z ziołami na kąpiel zmarłemu. Biorą zazwyczaj suchy barwinek, roschodnik, rutę, belicę, paproć, słowem wszystkie zioła jakie święcą w dzień Matki Boskiej zielnej. Po skąpaniu ubrane w zgło ciało, leży na tej samej słomie gdzie ducha oddało, dotąd póki kołodziej trumny nie ukończy”. („Niezapominajki”. Noworocznik na rok 1842)

Fot. red. Domowa Matka Boska Zielna (15.08.2026 r.)

15/08/2026

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, obchodzona 15 sierpnia, w polskiej kulturze ludowej zyskała własny charakter związany z końcem żniw, dojrzewaniem plonów oraz święceniem roślin, stąd nazwa Matki Boskiej Zielnej. Do kościoła przynoszono tego dnia bukiety złożone nie tylko z kwiatów, lecz również z ziół właśnie, zbóż, warzyw i owoców. Ich skład różnił się w zależności od regionu i zależał od tego, co rosło w okolicy, ale sens był ten sam: święcono to, co zebrano.

W bukietach znajdowały się między innymi kłosy pszenicy, żyta, owsa i jęczmienia, len, mak, marchew, jabłka, a także bylica, wrotycz, dziurawiec, mięta, krwawnik, lebiodka i liczne inne rośliny lecznicze. Poświęcenie nie kończyło obrzędu, dopiero wtedy rośliny zyskiwały szczególną moc i mogły zostać użyte w praktykach, które z dzisiejszego punktu widzenia lokują się na pograniczu religii i magii.

Poświęcone ziele przechowywano w domu lub zabudowaniach gospodarczych przez cały rok. Miało chronić ludzi, zwierzęta, pola i budynki przed chorobą, burzą, piorunem, gradem oraz szerzej rozumianym nieszczęściem. Podczas gwałtownej burzy fragmenty bukietu palono, wierząc, że dym ochroni gospodarstwo. Ziele wykorzystywano także do okadzania pomieszczeń, ludzi i zwierząt.

Szczególną rolę odgrywało ono w hodowli bydła. Z poświęconych roślin przygotowywano napary podawane krowom w czasie choroby lub po wycieleniu, a zwierzęta okadzano ziołami by chronić je przed działaniem czarownic. W praktykach tych działanie roślin leczniczych łączyło się z przekonaniem o mocy wynikającej z ich poświęcenia.

Podobne znaczenie przypisywano zbożu znajdującemu się w bukiecie. Z poświęconych kłosów wykruszano ziarno, które następnie dodawano do ziarna przeznaczonego na pierwszy siew. Miało to zapewnić pomyślność przyszłych zbiorów. Bukiet stawał się więc ogniwem łączącym zakończony cykl wegetacyjny z następnym: część tegorocznego plonu, już poświęcona, wracała do ziemi jako zaczątek plonu przyszłego.

Rośliny ze święconego bukietu mogły być także wykorzystywane w ogrodzie. Umieszczano je między innymi wśród kapusty, aby zabezpieczyć ją przed szkodnikami i zapewnić dobry wzrost. Poświęcone jabłka dzielono między domowników i spożywano jako środek mający chronić przed chorobami.

Poświęcone rośliny pojawiały się również w obrzędach związanych ze śmiercią. W niektórych miejscowościach wkładano je do trumny albo pod głowę zmarłego. Roślina poświęcona w czasie święta plonów towarzyszyła więc człowiekowi również przy opuszczaniu świata żywych.

W praktykach związanych z Matką Boską Zielną bardzo wyraźnie widać charakterystyczne dla kultury ludowej przenikanie religii i magii. Moc roślin nie wynikała wyłącznie z ich właściwości leczniczych. Poświęcenie nadawało im dodatkową skuteczność: zioło stawało się środkiem ochronnym, lekarstwem, zabezpieczeniem przed klęską i nośnikiem pomyślności.

Nie oznacza to jednak, że wszystkie te zwyczaje można po prostu uznać za pozostałość religii przedchrześcijańskich.

To rozróżnienie jest istotne. W kulturze ludowej rzeczywiście funkcjonowały praktyki agrarne i ochronne o strukturze typowej dla magii: zapewnianie płodności pól, ochrona zbiorów, używanie roślin przeciwko złym mocom, przenoszenie sakralnej mocy z jednego cyklu na następny. Nie dysponujemy jednak źródłami pozwalającymi stwierdzić, że konkretne obrzędy wykonywane 15 sierpnia w XIX czy XX wieku były niezmienioną kontynuacją przedchrześcijańskiego święta Słowian.

Nie ma również podstaw, aby potwierdzić popularną tezę, że Matka Boska Zielna zastąpiła święto poświęcone Mokoszy. Tego rodzaju interpretacje opierają się przede wszystkim na rekonstrukcjach i podobieństwie funkcji – związku kobiecego bóstwa z ziemią, płodnością i urodzajem – a nie na źródłach potwierdzających ciągłość tych działań.

Znacznie bezpieczniej mówić o synkretyzmie. Chrześcijańskie święcenie roślin zostało osadzone w świecie, w którym urodzaj, choroba, burza, płodność ziemi i zdrowie zwierząt były ze sobą ściśle powiązane. Dawne sposoby myślenia o ochronnej i leczniczej sile roślin mogły więc funkcjonować dalej, lecz w nowych ramach religijnych. Święcone ziele działało już nie jako element odrębnego systemu wierzeń, lecz jako część obrzędów katolickich.

Dlatego Matka Boska Zielna jest dobrym przykładem tego, jak naprawdę wyglądała religijność tradycyjnej wsi. Nie da się jej łatwo podzielić na „chrześcijaństwo” z jednej strony i „pogaństwo” z drugiej. Kościół, medycyna ludowa, magia ochronna, obserwacja przyrody i praktyka gospodarska tworzyły jeden system, w którym ten sam bukiet mógł być jednocześnie ofiarą z tegorocznych plonów, lekarstwem dla krowy, ochroną przed piorunem czyli generalnie dobry na wszystko.

Ł. Łuczaj, Herbal Bouquets Blessed on Assumption Day in South-Eastern Poland: Freelisting versus Photographic Inventory, 2011.

Ł. Łuczaj, Changes in Assumption Day Herbal Bouquets in Poland: A Nineteenth Century Study Revisited, 2011.

Ł. Fitkowski, Bukiety zielne święcone w dniu Matki Boskiej Zielnej w Sanockiem, 2011.

Ł. Łuczaj, Rośliny święcone w bukietach w dniu Matki Boskiej Zielnej w cerkwiach prawosławnych na przedpolu Puszczy Białowieskiej, 2013.

P. Köhler, Rośliny święcone w ankiecie Józefa Rostafińskiego (1850–1928) z 1883 r., 2016.

Wyruszyłem z misją sekretną, którą Skarbek z Jeziora Szmaragdowego mi powierzył. Miłem odszukać jego kuzyna, który nad J...
14/08/2026

Wyruszyłem z misją sekretną, którą Skarbek z Jeziora Szmaragdowego mi powierzył. Miłem odszukać jego kuzyna, który nad Jeziorem Turkusowym bytuję.
Jak myślicie, jakie imię nosi w tym miejscu duszek kopalniany?
Może to nie kuzyn, lecz kuzynka?...
Napiszcie w komentarzach co o tym sądzicie i jakie jest Wasze zdanie.
Do zobaczenia na szlakach.
Pozdrawia Legendziarz :)

Powiadają, że brzozy to zaklęte dziewice, które w drzewa się przemieniły. Panieńska biel, korę tych drzew zdobi...Spotka...
14/08/2026

Powiadają, że brzozy to zaklęte dziewice, które w drzewa się przemieniły. Panieńska biel, korę tych drzew zdobi...
Spotkałem jedną taką pannę na szlaku...

Adres

Kalisz Pomorski
78-540

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Legendziarz umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij