Podróże Pietruchy

Podróże Pietruchy Za każdym rogiem jest coś ciekawego. Wystarczy pójść i to zobaczyć. ;) Przygody czekają wszędzie. :)

Gorąco, oj gorąco! Ani ja ani Czwarta za takimi temperaturami nie przepadamy ale żeby choć trochę pobyć na dworze wybrał...
24/05/2026

Gorąco, oj gorąco! Ani ja ani Czwarta za takimi temperaturami nie przepadamy ale żeby choć trochę pobyć na dworze wybrałyśmy się na spacer 10 km z samego rana, gdy temperatura jest jeszcze znośna, nad Kłodnicę i nasze pobliskie jezioro - żwirownię w Miejscu Kłodnickim. :) Na starcie od razu niespodzianka - powróciły nad rzekę krowy dodając wiejskiego klimatu tej części naszego miasta, takiego, jaki lubię. :) A w temacie rzeki - woda w Kłodnicy zimna, w sam raz żeby się na chwilę schłodzić. :D

Spacer w okolicy Jaborowic rozpoczęłam przy wiacie znajdującej się przy dawnej linii kolejowej a obecnie przy ścieżce ro...
23/05/2026

Spacer w okolicy Jaborowic rozpoczęłam przy wiacie znajdującej się przy dawnej linii kolejowej a obecnie przy ścieżce rowerowej Szlakiem Kolejowym. prowadzącej z Większyc do Polskiej Cerekwi. :) Jak malownicza to okolica, to już wiecie z wczorajszego posta a we wsi również ciekawie. :) Mieszka tu obecnie około 140 osób, więc niewiele a idąc przez miejscowość ma się wrażenie, że mniej. ;) Sporo tu opuszczonych poniemieckich domów, w jednym z nich zamurowany w małej wnęce jest krzyż i lalka czy figurka? Wygląda dosyć intrygująco. ;) Przy głównej drodze znajduje się zabytkowa kapliczka z 1801 roku. Nazwa wsi utraciła swoje pierwotne znaczenie - kiedyś pochodziła ona od jaworów i brzmiała Jaworowice, jednak została zgermanizowana na Jaborowtitz a następnie po zakończeniu wojny gdy wieś znalazła się w granicach Polski została nazwana Jaborowicami. Idąc polną drogą, która odbija w kierunku Nieznaszyna, trafimy na starą kamienną drogę - taką, jakie lubię wynajdować. ;)

Na Płaskowyżu Głubczyckim rzepakowe przedstawienie jeszcze trwa w najlepsze, warto wykorzystać te chwile spacerując poln...
22/05/2026

Na Płaskowyżu Głubczyckim rzepakowe przedstawienie jeszcze trwa w najlepsze, warto wykorzystać te chwile spacerując polnymi drogami pośród pól. :) Wybrałyśmy się podziwiać pagórkowate polne pasy w okolice Jaborowic, zaczynając i kończąc spacer 8 km we wspomnianej wsi. Widoki momentami zapierają dech, aż się wierzyć nie chce, że to zaledwie kilkanaście kilometrów od Kędzierzyna-Koźla! Klimat świetny a wędrując pomiędzy starymi krzyżami, patrząc na to co wokół - tą pofalowaną mozaikę różnych upraw - po tej cichej i spokojnej okolicy rozmyślałam o tym, że nie ma tu w dalszym ciągu żadnych pieszych szlaków turystycznych. Płaskowyż Głubczycki mam wrażenie, że nadal jest niedoceniany a szkoda. A my lecimy zajrzeć jeszcze do Jaborowic. ;)

Z Ujazdu polną drogą poszłyśmy do Starego Ujazdu, całość trasy to 8 km. :) Przez wieś na dość długim odcinku prowadzi gł...
21/05/2026

Z Ujazdu polną drogą poszłyśmy do Starego Ujazdu, całość trasy to 8 km. :) Przez wieś na dość długim odcinku prowadzi główna droga z zachowaną nawierzchnią "kocimi łbami", czyli coś co lubię - kamienne trakty. :) Wieś jest malowniczo położona pomiędzy wąwozami, jednym do niej weszłam a drugim - bardziej znanym z wyasfaltowaną drogą wyszłam. We wsj znajdują się dwa kościoły stary i nowy, przed tym starszym nadal nie ma anioła - a szkoda prezentował się całkiem fajnie. Znalazłam na nim natomiast geodezyjny znak wysokościowy - reper, wcześniej mi umknął. W jednej z uliczek odnaleźć można miejsce gdzie mieszkał ksiądz Rainhold Bodynek zwany Holdkiem, który się tu urodził i kilka lat spędził w Japonii. W miejscu tym stoi tablica informacyjna i rzeźba przedstawiająca księdza. Opowieść o Holdku kończy się zdaniem "Przechodniu zatrzymaj się na chwilę...Pomyśl, po co i dla kogo żyjesz". 🙂I na tym kończymy wycieczkę do Ujazdu i już pędzimy na pola Płaskowyżu Głubczyckiego - póki jest jeszcze żółto. ;)

Z ruin zamku w Ujeździe ruszyłyśmy mijając znajdujący się w ich okolicy staw, do malowniczego  miejsca, w którym stoi ka...
20/05/2026

Z ruin zamku w Ujeździe ruszyłyśmy mijając znajdujący się w ich okolicy staw, do malowniczego miejsca, w którym stoi kapliczka a wokół niej rosną piękne duże, stare lipy. :) Znajdują się one na lekkim wzniesieniu terenu między Ujazdem a Starym Ujazdem. Kapliczkę postawiono w połowie XIX wieku. W tym miejscu odpoczywali pielgrzymi, którzy szli ze Starego Ujazdu do kościoła w Goju, z prośbą o pomoc podczas epidemii cholery z pobliskiej Leśnicy. Postawili ją w podziękowaniu za wysłuchanie ich próśb. :) A my odpocząwszy chwilę pod lipą ruszyłyśmy do Starego Ujazdu. :)

Z rynku w Ujeździe poszłyśmy na ośmiokilometrowy spacer, podczas którego pierwszym punktem programu były ruiny zamku i o...
19/05/2026

Z rynku w Ujeździe poszłyśmy na ośmiokilometrowy spacer, podczas którego pierwszym punktem programu były ruiny zamku i obejście kościoła. Ruiny te, pewnie większości z Was są już dobrze znane, osobiście lubię czasem tu wstąpić, więc i tym razem o nich słów kilka. Zamek został wzniesiony już w XIII wieku przez biskupów wrocławskich. Przez kilka kolejnych wieków był w rękach piastów wrocławskich a następnie rodów magnackich i szlacheckich. Od roku 1838 aż do momentu zniszczenia podczas przejścia frontu w 1945 był własnością znanego w historii naszej okolicy rodu Hohenlohe. :) Przez wieki o zamek toczyły się różne boje, był niszczony, jednak ruiną stał się dopiero podczas II wojny światowej...Wokół pozostałości po tej rezydencji obecnie znajdują się tablice informacyjne, prowadzi ścieżka i są ławki. Można przyjechać i spędzić tu kilka chwil. Niestety od kilku lat zamknięte jest wejście na taras znajdujący się o góry. A szkoda - był przez jakiś czas po rewitalizacji bardzo fajną atrakcją Ujazdu. Zanim ruszyłam dalej, to jeszcze na chwilę zatrzymam się przy ujazdowskim kościele. Przed jego wejściem znajduje się figura św. Józefa z dzieciątkiem z roku 1744 autorstwa słynnego austriackiego rzeźbiarza Johanna Melchiora Osterreicha. Kawałek dalej znajduje się nagrobek w kształcie urny jednego z minionych właścicieli Ujazdu Gustava von Ohlena (1768-1799). Po tej krótkiej lekcji historii ruszamy dalej - na pola i do jednej kapliczki. ;)

Czasem odwiedzane przeze mnie miejsca są inspirowane informacjami z Waszych komentarzy (bardzo Wam za nie dziękuję) i ta...
18/05/2026

Czasem odwiedzane przeze mnie miejsca są inspirowane informacjami z Waszych komentarzy (bardzo Wam za nie dziękuję) i tak było z rynkiem w Ujeździe. :) Wyjazd do tego miasta powiązany jest z niedawną wycieczką do Leśnicy, jak i przy okazji związany z tematem zniszczonych rynków w roku 1945. Otóż na rynku w Ujeździe umieszczone są płyty z nazwami sołeckich miejscowości w tej gminie i z grafikami wykonanymi w betonowych płytach przedstawiającymi charakterystyczne obiekty dla danych miejscowości. Jest to 10 płyt ze wsiami Balcarzowice, Jaryszów, Klucz, Niezdrowice, Nogowczyce, Olszowa, Sieroniowice, Stary Ujazd, Zimna Wódka oraz jedna płyta z Ujazdem. Wygląda to bardzo fajnie. :) Ogólnie rynek w tym mieście stał się całkiem przyjemnym miejscem, tuż po jego rewitalizacji byłam sceptycznie nastawiona, jednak drzewa bardzo fajnie podrosły, jest trochę zieleni, fontanna, tablice z opisem gmin i np. atrakcji przyrodniczych. Będąc w tym miejscu i patrząc w stronę niedawno zamkniętego dużego marketu zauważymy u góry zdjęcia tego, jak kiedyś rynek wyglądał. Ujazd podobnie, jak niedawno odwiedzony przez nas Kietrz został w dużej części zniszczony w roku 1945 podczas przejścia frontu. Niestety.

Będąc w Kietrzu z rynku poszliśmy zobaczyć jeszcze znajdujące się w jego bliskiej okolicy ruiny pałacu z XVI wieku. Ciek...
17/05/2026

Będąc w Kietrzu z rynku poszliśmy zobaczyć jeszcze znajdujące się w jego bliskiej okolicy ruiny pałacu z XVI wieku. Ciekawostką jest kto go zbudował i do kogo należał. :) Otóż ten pałac, początkowo jako obiekt obronny, wzniósł w XVI wieku ród von Gaschin i w ich posiadaniu pozostawał do roku 1887. Zatem przez ponad 300 lat majątek w Kietrzu należał do tego samego rodu, który zasłynął z budowy kościoła na Górze św. Anny i annogórskiej kalwarii. :) W roku 1829 pałac został zniszczony w wyniku pożaru, odbudowano go już w innym stylu, twierdzy już nie przypominał. :) Pod koniec XIX wieku przeszedł w ręce rodu Henckel von Donnersmarck. W okolicy pałacu w roku 1933 zbudowano Kaplicę Szensztacką Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej. Jak można wyczytać, przetrwała wojenną zawieruchę, która niestety nie oszczędziła pałacu i podzielił on los rynku w Kietrzu - został zniszczony przez front w 1945...Dzisiaj są to jedynie ruiny, brak możliwości wejścia do środka, można sobie jedynie je obejść dookoła i ewentualnie wejść na górę. Między rynkiem a ruinami znajduje się kościół, do którego również zajrzeliśmy. I na tym kończymy wycieczkę w okolice Kietrza ale na tyle mnie to miasto zainteresowało, że wrócę tu na nieco dłuższy spacer. :)

Na powrocie wycieczki do Czech i Ściborzyc Wielkich wstąpiliśmy na chwilę do Kietrza - niewielkiego miasta na południu n...
16/05/2026

Na powrocie wycieczki do Czech i Ściborzyc Wielkich wstąpiliśmy na chwilę do Kietrza - niewielkiego miasta na południu naszego województwa. Jak zwykle chciałam zobaczyć rynek - to punkt honoru - odwiedzić to miejsce w każdym mieście, w którym jestem. :) Gdy do rynku dotarliśmy byłam w lekkim szoku. Coś mi tu nie pasowało, nie ma starych kamienic, na środku placu trwa budowa budynku mieszkalnego, duży plac i na jego końcu... ona! Piękna wysoka na 13 metrów, zbudowana w roku 1730 barokowa Kolumna Maryjna! Zaczęliśmy o niej czytać i wszystko stało się jasne i zrozumiałe. Czytając o historii rynku w Kietrzu mieszają się uczucia fascynacji tym dziełem sztuki ze smutkiem. Otóż przed wojną w tym - wtedy niemieckim mieście - był piękny rynek, podobny do tych, które często widujemy w małych opolskich miastach. W roku 1945 Kietrz miał pecha, jeśli można w taki prosty sposób o tym napisać. Rynek został praktycznie zmieciony z powierzchni podczas przejścia frontu radzieckiego. I teraz pytanie? Jakim cudem bomby ominęły kolumnę? Z rynku przetrwała tylko ona! Do dzisiejszego dnia cieszy oko, przyciąga turystów i przypomina o tragicznych losach tych ziem. Po wojnie zniszczone kamienice rozebrano, cegły wywieziono prawdopodobnie do Warszawy - na odbudowę stolicy. Kietrz się odrodził, choć odbudowano w dawnym stylu jedynie Urząd Miasta, to nadal wokół rynku są domy mieszkalne, dużo nowsze niż dawne kamienice, na rynku jest gdzie usiąść, jest sporo ławek w tym celu przygotowanych. Usiedliśmy i my na chwilę blisko kolumny, żeby jej się dobrze przyjrzeć. Na samej górze jest przedstawione zwiastowanie, poniżej są posągi św. Marii, św. Elżbiety, św. Jakuba, św. Anny, św. Józefa i św. Jana. . :) Na rynku znajduje się jeszcze jedna figura - św. Floriana. Pochodzi z XVIII wieku, pierwotnie stała w innej części miasta. A po czasie spędzonym na rynku poszliśmy w jeszcze jedno miejsce w Kietrzu, które znałam jako jedyne w tym mieście i chciałam je odwiedzić ponownie. :)

Po przekroczeniu granicy udaliśmy się do czeskiej miejscowości Koberice. Jest to wieś licząca około 3500 mieszkańców, za...
15/05/2026

Po przekroczeniu granicy udaliśmy się do czeskiej miejscowości Koberice. Jest to wieś licząca około 3500 mieszkańców, zatem nie taka mała. Na mapie zaznaczony jest pomnik ofiar wojen, znajduje się on przy kościele, w centrum wsi. Idąc w jego kierunku, ku mojemu zaskoczeniu, mijaliśmy kilkanaście starych spichlerzy, na różnych posesjach, ze ścianami z gliny! Dla porównania jeżdżąc od prawie dekady po województwie opolskim podczas wycieczek widziałam tego typu zachowane budowle tylko trzy: w Pilszczu, Ostrożnicy i Podlesiu. :) A tu tyle w jednej czeskiej miejscowości. :D W centrum również warta uwagi jest remiza strażacka zbudowana w roku 1913, parę innych budynków a najbardziej zastanowiło nas dlaczego kościelna wieża jest w koronie? ;) Pierwszy raz się z takim widokiem spotkaliśmy. :) Po chwili spędzonej w miejscowości, z odpoczynkiem w barze, ruszyliśmy z powrotem do kraju. :D ;)

Adres

Kedzierzyn-Kozle

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Podróże Pietruchy umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij