16/02/2026
W XIX-wiecznej Warszawie ekspertką kulinarną była Lucyna Ćwierczakiewiczowa, ale Kraków nie mógł pozostać w tyle i miał Maryę Gruszecką.
W 1892 wydała ona pozycję niezbędną dla każdej oszczędnej gospodyni pt. "Kucharz krakowski dla oszczędnych gospodyń".
Może właśnie słowo „oszczędny” w tytule , przecież w Krakowie ma ono wielkie znaczenie, spowodowało , że w ciągu 4 lat sprzedano 30 tyś. egzemplarzy tej książki. Mimo, że jak pisała autorka: „w sposób jarmarczny nie zachwalam mojej książki, pokup ciągle się zwiększa” 😉.
Idąc dalej, Marya Gruszecka napisała „366 obiadów – znakomita kuchnia krakowska”.
Skojarzenie z tytułem książki p. Ćwierczakiewiczowej nasuwa się samo, ale Kraków musiał być lepszy, więc w rozpisce całorocznego menu uwzględniono dzień 29 lutego😁.
Mimo, że p. Gruszecka w słowie wstępnym wspominała pochlebnie dzieło p. Ćwierczakiewiczowej , ona sama nie odwdzięczyła się tym samym w recenzji krakowskiej pozycji.
Co prawda grzecznie podziękowała za uznanie, ale równocześnie napisała, że autorka „jest zacofana w kwestii kulinarnej” , używa bulionu jako podstawy wszelakich sosów i zup, co jest nie zgodne w ówczesnymi trendami. Krytykowała używanie szmalcu lub podawanie polardy ( obecnie znanej bardziej jako pularda – młoda kura) z kwaszonymi ogórkami zamiast z kompotem.
Pani Lucynie do tego stopnia nie spodobał się przepis na pasztet , robiony w resztek mięsa z rosołu, wątróbki, ozorów, pieczarek, jaj , śmietany, że w pisanej recenzji zalecała porównanie go z jej własnym przepisem , ze strony 152 , 16-tego wydania „365 obiadów” ;).
Krakowska książka została określona jako przeznaczona tylko na rynek krakowski z powodu użycia miejscowych określeń i systemu miar.
Ach, te różnice warszawsko-krakowskie ;)
🫕🫕🫕🫕🫕
Na dzisiaj czyli 16-sty lutego p. Ćwierczakiewiczowa proponuje :
„Barszcz czysty z uszkami. Ozór na szaro. Pieczeń cielęca. Pączki”
Z kolei p. Gruszecka poleca na krakoski stół :
„Zupa neapolitańska. Sztuka mięsa z sosem chrzanowym. Potrwa z kury. Lincki tort.”
Pozostawiam do wyboru, komu, do jakiej kuchni bliżej 😉, ale patrząc na menu, chyba takimi strasznymi centusiami w Krakowie nie byliśmy 😁.
Smacznego ☺️.
Foto: okładka „Kucharza krakowskiego” Wikipedia (commons.wikimedia.org/wiki/File:Kucharz_Krakowski.jpg) oraz z własnej biblioteki
Źródła: „365 obiadów” Lucyna Ćwierczakiewiczowa, „366 obiadów” Maria Gruszecka, Kurier Lwowski z 18 września 1893 r. – recenzja „Kucharza Krakowskiego”
www.krakowslowemmalowany.pl