Przez Góry - Przez Las

Przez Góry - Przez Las Wycieczki górskie. Wycieczki biegowe. Gry terenowe. Warsztaty leśne i artystyczne. Jestem przewodnikiem beskidzkim. Z dziećmi pracuję od kilkunastu las.

Prowadzę szereg wycieczek tematycznych dla osób lubiących ruch na świeżym powietrzu, połączony z dobrą zabawą i energią. Potrzebujesz zorganizować baski obóz lub firmową imprezę integracyjną w górach, ale szukasz ciekawej oferty bez ekstremalnych aktywności - dobrze trafiłaś/łeś :)! A może chcesz przyłączyć się do grupy rekreacyjnie biegającej i poznać nowe ścieżki biegowe w Beskidach? Napisz, a stworzymy dla Ciebie idealną wycieczkę :)

Prowadzę także wycieczki edukacyjne oraz warsztaty w terenie dla dzieci i młodzieży. Bawię się z nimi świetnie, ponieważ sama jestem trochę dzieckiem: energiczna, roztrzepana, ciekawa świata, zjawisk i ludzi. Kocham naturę i wszelkie aktywności na świeżym powietrzu, propaguję mądrą edukację, uczenie przez pobudzanie kreatywności, pokazywanie możliwości i dawanie wolności tworzenia. Z wykształcenia jestem pianistką i muzykologiem. Przez wiele lat uczyłam dzieci grać na fortepianie, byłam wolontariuszem jako sędzia w konkursie Odyseja Umysłu - zawsze w zadaniach spontanicznych, bo w takich czuję się najlepiej. Zapala Ci się lampka i działasz, tworzysz, kombinujesz i otrzymujesz coś ciekawego, niepowtarzalnego, kawałek Ciebie! Szukasz podobnej energii? Zapraszam na moje warsztaty i gry w terenie. Ze mną, ani Ty, ani Twoje dziecko nie będziecie się nudzić :)

🌍✨ Pokazuję ludziom świat. Dzieciom i dorosłym. ✨🌍Dzisiaj, 10 sierpnia, obchodzimy dzień św. Wawrzyńca – patrona przewod...
10/08/2026

🌍✨ Pokazuję ludziom świat. Dzieciom i dorosłym. ✨🌍

Dzisiaj, 10 sierpnia, obchodzimy dzień św. Wawrzyńca – patrona przewodników. 🏔️🥾❤️ I chyba właśnie dzisiaj szczególnie mocno pomyślałam o tym, że słowo „przewodniczka” znaczy dla mnie znacznie więcej niż tylko prowadzenie ludzi po górskim szlaku. 🌲⛰️🌿

Nigdy nie sądziłam, że właśnie taka będzie moja rola. ❤️

Kiedyś byłam osobą bardzo skrytą. Raczej taką, która nie potrafiła słowami opisać tego, co czuje, co widzi i co myśli. Wiele rzeczy zostawało gdzieś we mnie. Dzisiaj chyba doszłam do takiego momentu, kiedy mówienie o tym przychodzi mi łatwo. 💬❤️ I mam nadzieję, że inni czerpią radość z tego, co im opowiadam i co im pokazuję. ✨🌎

🏔️ Pokazuję świat na górskich szlakach, kiedy jestem przewodniczką beskidzką. 🥾🌲⛰️
🌿 Pokazuję go w Ojcowskim Parku Narodowym, po którym również oprowadzam. 🍃🪨🌳
🌎 Pokazuję go podczas warsztatów „Poznajemy Świat”, zabierając dzieci w najróżniejsze rejony naszej planety. 🗺️✈️🌍🧭

I wtedy korzystam ze wszystkiego, co pozwala ten świat naprawdę poczuć: z przepięknych eksponatów 🪆, instrumentów 🪘🎶, strojów 👘, muzyki 🎵, smaków 🥭 i zapachów 🌿🌺 pochodzących z różnych krajów całego globu. 🌎❤️

🎹 Uczę też dzieci grać na pianinie. 🎼🎶

I coraz bardziej dochodzę do wniosku, że właściwie w każdej z tych rzeczy robię trochę to samo. ❤️

Jestem przewodniczką. 🏔️🌍🧭

Nie tylko dlatego, że mam odpowiednie uprawnienia i prowadzę ludzi po górach. 🥾⛰️ Jestem przewodniczką, bo lubię pokazywać. Opowiadać. Zwracać uwagę na coś, obok czego ktoś inny być może przeszedłby obojętnie. 🌲🍃👀

Czasem zatrzymać. 🛑🌿
Czasem zachwycić. ✨😍
Czasem sprowokować do myślenia. 💭
Czasem sprawić, że ktoś spojrzy na coś zupełnie inaczej. 🌍❤️

Nie wydaje mi się też, żeby w tym wszystkim najważniejsza była sama wiedza. 📚

Dla mnie najważniejsze są intuicja, wyczucie, wyobraźnia i wrażliwość. ❤️🌿✨ To właśnie nimi bardzo często się kieruję. I mam wrażenie, że ludzie, którzy dobrze mnie odbierają, właśnie to doceniają najbardziej. 🤗❤️

I jeszcze jedno.

Szczerość. ❤️

Z nią bywa trudniej. 😉 Bo moja szczerość czasem boli. Niektórych na tyle, że zamykają się na mnie. Szkoda. 🤷‍♀️ Ale chyba nie potrafiłabym funkcjonować inaczej tylko po to, żeby wszystkim było ze mną wygodnie.

Za to ogromnie się cieszę, że jest wokół mnie grono ludzi, którzy nadal chcą słuchać, patrzeć, odkrywać, poznawać i czerpać z tego, czym się z nimi dzielę. ❤️🌍🧭🏔️🎶🌿

Bo chyba właśnie to najbardziej lubię robić.

🌍✨ Pokazywać ludziom świat. ✨🌍

Góry. 🏔️
Przyrodę. 🌲🌿
Muzykę. 🎹🎶
Kultury świata. 🌎
Miejsca. 🗺️
Historie. 📖
I te wszystkie małe rzeczy, obok których czasami przechodzimy, nawet ich nie zauważając. 🍃✨

A skoro dzisiaj św. Wawrzyniec ma swoje święto ❤️, to wszystkim przewodniczkom i przewodnikom 🥾🏔️🧭 życzę przede wszystkim jednego:

żebyśmy nigdy nie przestali sami zachwycać się światem, który pokazujemy innym. 🌍✨❤️

🌍🏔️🌲🎹🪘❤️

No i znowu trochę pomarudzę... 😉⛰️Za każdym razem, kiedy jestem w górach, mimo że naprawdę odpoczywam, wyciszam się i za...
06/08/2026

No i znowu trochę pomarudzę... 😉⛰️

Za każdym razem, kiedy jestem w górach, mimo że naprawdę odpoczywam, wyciszam się i zachwycam każdą chwilą – szczególnie wtedy, gdy wędruję sama – jest jedna rzecz, która niezmiennie odbiera mi część tej radości. Nieodpowiedzialność i zwykła ludzka głupota.

Uwielbiam pokazywać góry innym i przekazywać im miłość do przyrody. Ale jednocześnie nie potrafię przejść obojętnie obok zachowań, które szkodzą temu, co wszyscy powinniśmy chronić. ❤️🌲

Nie mam skrupułów, żeby zwracać uwagę. Wojtek już kiedyś powiedział, że prędzej czy później za to oberwę. Że ktoś mnie zwyzywa albo nawet uderzy. Być może. Ale naprawdę nie interesuje mnie, co później ktoś o mnie powie czy pomyśli.

Liczy się to, co dzieje się tu i teraz.

Dlatego reaguję. Zawsze. Na papierosy palone w miejscach, gdzie jest to zabronione. 🚭 Na schodzenie ze szlaku. 🥾 Na zostawianie śmieci. 🗑️ Na wyrzucanie tego, co ktoś sam wniósł w góry. Takich sytuacji tylko w ostatnim miesiącu mogłabym wymienić naprawdę kilkadziesiąt.

Coraz częściej zdarzają się też sytuacje wręcz absurdalne.

W ubiegły weekend byliśmy z Wojtkiem pod namiotem w Beskidzie Żywieckim. Cztery panie świetnie się bawiły – i bardzo dobrze. Naprawdę nie mam z tym żadnego problemu. Ale głośnik JBL przypięty do plecaka i muzyka puszczana na szlaku? To już jest kompletne przegięcie. 🔊😔

Podobnie było w środę w Tatrach, na podejściu z Doliny Małej Łąki w stronę Przełęczy Kondrackiej. Mijałam rodzinę 2+1. Dochodząc do nich usłyszałam, że nastolatka puściła z telefonu muzykę. Zwróciłam uwagę i zapytałam:

„Naprawdę uważacie, że innym też jest to potrzebne i że wszystkim będzie się to podobało?”

Powiedziałam również, że jesteśmy w parku narodowym. Że żyją tu zwierzęta. Że ludzie przychodzą w góry również po ciszę. 🌿🦌

Coraz częściej jednak mam wrażenie, że dla wielu góry stały się jedynie miejscem do zaliczania szczytów i robienia zdjęć na Instagrama. 📸 Wchodzenie w kosodrzewinę, w wierzbówkę czy schodzenie poza szlak tylko po to, żeby zrobić „idealne ujęcie”, jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe.

Przykro mi, ale nigdy tego nie zaakceptuję.

A najbardziej kuriozalna sytuacja wydarzyła się także wczoraj.

Schodziłyśmy czerwonym szlakiem w stronę Ścieżki pod Reglami. Zatrzymałyśmy się na chwilę. Patrzę... a do gałązki młodego świerka ktoś przykleił gumę do żucia.

Tak po prostu.

Serio... jakim trzeba być człowiekiem, żeby zrobić coś takiego? Przecież to nie jest przypadek. To świadoma decyzja. Ktoś uznał, że zamiast zawinąć gumę w chusteczkę, papierek, cokolwiek, schować do kieszeni i wyrzucić ją później do kosza, lepiej przykleić ją do żywej rośliny. 🤦‍♀️

I jeszcze jeden apel. Tym razem przede wszystkim do Kobiet. ❤️ No bo wątpię, żeby Panowie wycierali siusiaka chusteczką...

Dziewczyny, naprawdę... przestańmy zostawiać w krzakach chusteczki higieniczne, papier toaletowy czy – co gorsza – inne artykuły higieniczne. To jest po prostu obrzydliwe. 🤢

Ja też jestem kobietą. Też korzystam z papieru toaletowego czy chusteczek podczas wędrówek. Ale zawsze mam przy sobie mały woreczek, do którego wkładam wszystkie zużyte rzeczy. Po zejściu ze szlaku wyrzucam je do kosza.

Naprawdę się da.

Tak można. Tak trzeba. Po prostu. 🌿💚

I właśnie takie rzeczy najbardziej mnie przerażają.

Bo problemem chyba jednak nie jest brak wiedzy. Problemem jest brak szacunku.

Szacunku do przyrody. 🌲 Do innych ludzi. ❤️ I do miejsca, które dla wielu z nas jest czymś znacznie więcej niż tylko tłem do zdjęć.

Możecie się ze mną nie zgadzać. Możecie uznać, że przesadzam. Ale jeśli kiedyś znowu zobaczę podobne zachowanie, znowu zwrócę uwagę. I do Was także apeluję 🙏 Nie bądźcie obojetni!

Bo jeśli wszyscy będziemy odwracać wzrok, to za kilka lat naprawdę nie będzie już czego chronić. 💚⛰️

🍃 Szanujmy góry. One nie potrafią upomnieć się same o siebie.

💚 Dbajmy o miejsca, które dają nam tyle piękna, spokoju i wolności.

🏔️❤️⛰️ Są takie dni, kiedy wszystko mówi: „Zostań w domu”… A jednak warto zrobić ten pierwszy krok. 🥾💚Wczoraj rano pierw...
06/08/2026

🏔️❤️⛰️ Są takie dni, kiedy wszystko mówi: „Zostań w domu”… A jednak warto zrobić ten pierwszy krok. 🥾💚

Wczoraj rano pierwsze kroki po wstaniu z łóżka sprawiły, że miałam ochotę odwołać całą wycieczkę. Ból stóp był tak silny, że naprawdę zastanawiałam się, czy dam radę. Mimo że byłam umówiona z Magdą, miałam ogromne wątpliwości.

Zaaplikowałam sobie środki przeciwbólowe i pomyślałam: spróbuję. Najwyżej zawrócimy.

Pierwotny plan był znacznie bardziej ambitny, ale rozsądek wygrał. Ruszyłyśmy z Groników przez Dolinę Małej Łąki na Przełęcz Kondracką, następnie na Kondracką Kopę, Małołączniak, Krzesanicę i Ciemniak. Zejście prowadziło czerwonym szlakiem przez Chudą Przełączkę w kierunku Doliny Kościeliskiej aż do skrzyżowania z czarnym szlakiem na Przysłop Miętusi. Stamtąd wróciłyśmy niebieskim szlakiem do Groników.

Łącznie wyszło około 19 km oraz 1600 metrów przewyższenia. 🥾📈

Na dole panował prawdziwy upał, szczególnie podczas powrotu. Ale wysoko w górach… było po prostu cudownie. ❤️ Czerwone Wierchy pokazały się w całej swojej krasie, ludzi było zaskakująco niewielu, a chłodny, orzeźwiający wiatr sprawiał, że chciało się po prostu zatrzymać i chłonąć każdą chwilę. 🌬️🏔️

To był też dzień pełen rozmów z Magdą. Takich szczerych, spokojnych i potrzebnych. Rozmów, które przywracają wiarę w dobre jutro, podnoszą na duchu i dodają odwagi, kiedy najbardziej jej potrzeba. 💚

Pod koniec wycieczki środki przeciwbólowe przestały działać i stopy zaczęły boleć już naprawdę potwornie. Wiedziałam, że więcej tego dnia nie byłabym w stanie przejść. Ale mimo wszystko... ani przez chwilę nie żałowałam, że rano jednak powiedziałam sobie: idziemy.

Bo czasami najtrudniejszy jest tylko ten pierwszy krok. ❤️🏔️

😂 A wiecie, co robię dzisiaj?

Po prostu... leżę. 😅🛌

Moje stopy uznały, że limit atrakcji został na jakiś czas wyczerpany. Teraz czas na regenerację. Bo góry nigdzie nie uciekną, a ja już dobrze wiem, że prędzej czy później znowu na nich stanę. 💚🏔️

🥾⛰️💚

🌿⛰️ Beskid Sądecki po raz kolejny pokazał, że góry potrafią zaskakiwać. ❤️🏔️Wczorajsza wycieczka była naprawdę wyjątkowa...
04/08/2026

🌿⛰️ Beskid Sądecki po raz kolejny pokazał, że góry potrafią zaskakiwać. ❤️🏔️

Wczorajsza wycieczka była naprawdę wyjątkowa. Pogoda od samego początku nie dawała żadnych gwarancji – upał był wręcz niemiłosierny 🥵☀️, a prognozy straszyły burzami. Mimo wszystko ruszyliśmy na szlak ze Szczawnicy w kierunku Przechyby. 😊🥾

Tym razem prowadziłam fantastyczną grupę – klub piłkarski ze Szczurówej. ⚽❤️ Były z nami maluchy mające zaledwie 6 lat, dziesięciolatki, a najstarszy uczestnik miał 14 lat. Towarzyszyli im rodzice i trenerzy. Całość organizowała niezawodna Ewelina z Łaziorków. ❤️

Już sam dojazd okazał się wyzwaniem. 🚗🚧 Remonty dróg sprawiły, że potężnie korkowało się w Krościenku. Na szlak udało nam się wyruszyć dopiero po godzinie 11:00. Dla przewodnika to naprawdę późna pora na rozpoczęcie takiej trasy i nie ukrywam, że trochę mnie to stresowało. 😅

A jednak... dzieciaki pokazały prawdziwy charakter! 💪😍 Mimo wysokiej temperatury, długich postojów na odpoczynek i uzupełnianie płynów 💧, na Przechybę dotarliśmy... dokładnie w czasie tabliczkowym! 👏⏱️ To był naprawdę świetny wynik.

Najbardziej niesamowite było jednak to, co działo się wokół nas. ⛈️⚡ Z północy dochodziły grzmoty. Za chwilę dudniło od południa. Potem burza zaczęła odzywać się od wschodu. Co chwilę słyszeliśmy pomruki, błyski gdzieś na horyzoncie i zastanawialiśmy się, czy za moment nie będziemy musieli zmieniać planów... A nad nami? Przez większość czasu błękitne niebo i piękne słońce. 🌞💙 Natura po raz kolejny pokazała, jak potrafi być nieprzewidywalna.

Na Przechybie przyszedł czas na odpoczynek. 🌭🔥 Dzieciaki od razu dostały piłkę i rozpoczęły mecz. ⚽😄 My spokojnie piekliśmy kiełbaski, rozmawialiśmy i po prostu cieszyliśmy się chwilą. Było dużo śmiechu, świetnej atmosfery i naprawdę miło spędzonego czasu. ❤️

Później przygotowałam dla nich quiz z nagrodami. 🎁🧠 I tutaj spotkało mnie ogromne zaskoczenie. Ilość informacji, które zapamiętały z całej drogi, była po prostu niesamowita! 🤩 Takie momenty pokazują mi, że warto opowiadać o przyrodzie, historii i górach z pasją, bo dzieci naprawdę słuchają. 🌿🦉💚

W drogę powrotną ruszyliśmy jednym z moich ulubionych szlaków. 😉 Nie zdradzę jednak, którym. Chodzi nim niewiele osób... i niech tak zostanie. 🤫🌲 To jedno z tych miejsc, gdzie można jeszcze poczuć prawdziwy spokój, niezwykłą energię i cieszyć się pięknymi widokami bez tłumów. 💚🏔️

Do Jaworek dotarliśmy około godziny 18:00, a do Szczurówej wróciliśmy już po zmroku. 🌙✨

Dla mnie był to również bardzo wymagający dzień. ❤️ Wyjechałam z Krakowa już o 5:00 rano, a do domu wróciłam dopiero po 23:00. To był niemal osiemnastogodzinny dzień pełen jazdy, prowadzenia grupy i górskich kilometrów. Zmęczenie było naprawdę ogromne 😴, ale kiedy widzę uśmiechy dzieci, ich ciekawość świata, zaangażowanie i radość z każdego kolejnego kilometra, wiem, że właśnie dla takich chwil warto wstać o świcie i wrócić do domu późną nocą. ❤️🥾🌲 To zmęczenie mija bardzo szybko, a wspomnienia zostają na długo. 💚

Dziękuję wszystkim uczestnikom za wspaniałą atmosferę ❤️, rodzicom i trenerom za świetną współpracę 🤝, a Ewelinie za kolejną wspólnie zorganizowaną wyprawę. Do zobaczenia na następnym szlaku! 🥾⛰️🌲❤️

🏔️💚

Wiecie co? Powinnam teraz nagrać rolkę. 🎥 Taką pełną emocji. Taką, w której pewnie krzyczę do telefonu, bo naprawdę aż s...
31/07/2026

Wiecie co? Powinnam teraz nagrać rolkę. 🎥 Taką pełną emocji. Taką, w której pewnie krzyczę do telefonu, bo naprawdę aż się we mnie gotuje.

Ale jej nie nagram.

Bo boję się, że emocje wzięłyby górę nad tym, co naprawdę chcę powiedzieć.

Dlatego napiszę.

Bo to, co od jakiegoś czasu dzieje się w Tatrach, to już naprawdę jakiś kosmos. 🤯⛰️

Kilka dni temu zabrałam głos na pewnym forum. Napisałam, że nie zgadzam się z hasłem: „Każdy może iść w góry.”

I wiecie, co się stało?

Zostałam wyśmiana.

A ja nadal będę powtarzać to samo: nie, nie każdy może iść w góry.

Czy każdy może wynająć jacht i wypłynąć na otwarte morze? ⛵
Czy każdy może wejść do jaskini? 🕳️
Czy każdy jest przygotowany na kilkanaście kilometrów marszu z dużymi przewyższeniami w pełnym słońcu? ☀️🥵

Oczywiście, że nie.

To nie jest odbieranie komukolwiek marzeń. To jest zwykły rozsądek.

Już trzy lata temu, idąc z grupą przyjaciół na Rysy przez Dolinę Pięciu Stawów, widziałam ludzi, którzy dosłownie opadali z sił. Bez wody. 💧 Bez odpowiednich butów. 🥾 Bez nakrycia głowy. 🧢 Kompletnie nieprzygotowanych.

I mam wrażenie, że z roku na rok jest coraz gorzej.

Kilka tygodni temu przeszłam Tour du Mont Blanc. 🏔️ Przez setki kilometrów praktycznie nie spotkałam osób przypadkowych. Każdy miał odpowiednie buty, plecak, odzież i wyposażenie. Ludzie wiedzieli, gdzie idą i z czym wiąże się taka wyprawa.

A u nas?

Dla wielu osób Tatry są po prostu „spacerem”.

Tylko że Tatry nie są parkiem miejskim.

Rozumiem, że ruch turystyczny jest potrzebny i że park funkcjonuje również dzięki wpływom z biletów. Ale patrząc na to, co dzieje się na szlakach, coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że potrzeba znacznie więcej edukacji. A przy najtrudniejszych trasach warto zastanowić się nad rozwiązaniami, które ograniczą wejście osobom kompletnie nieprzygotowanym.

Bo później ratownicy ryzykują własnym życiem. 🚁
Rodziny przeżywają dramat.
A czasem najwyższą cenę płaci sam turysta. 💔

Jeśli kiedyś zostanę przewodnikiem tatrzańskim – a taki jest mój plan – zrobię wszystko, żeby promować odpowiedzialną turystykę. Będę wymagać przygotowania, szacunku do gór i pokory. Bo bezpieczeństwo nie jest fanaberią. Jest obowiązkiem każdego, kto w góry wchodzi.

Góry są dla każdego, kto podchodzi do nich z rozsądkiem.

Ale nie każda trasa jest dla każdego.

I dopóki będziemy udawać, że jest inaczej, dopóty ratownicy będą wyjeżdżać do ludzi, którzy wyruszyli w góry bez wyobraźni.

🏔️ Szanujmy góry.
🥾 Przygotowujmy się.
💧 Zabierajmy wodę.
🌦️ Sprawdzajmy pogodę.
🧭 Dobierajmy trasę do swoich umiejętności.

Bo rozsądek w górach nigdy nie jest oznaką słabości. Jest oznaką odpowiedzialności. ❤️

Są takie miejsca, o których marzy się latami. ❤️⛰️Kiedy jeszcze studiowałam we Wrocławiu, mieszkałam z koleżanką, która ...
30/07/2026

Są takie miejsca, o których marzy się latami. ❤️⛰️

Kiedy jeszcze studiowałam we Wrocławiu, mieszkałam z koleżanką, która studiowała wokalistykę na Akademii Muzycznej. Pomagałam jej pisać pracę licencjacką o pieśniach Mieczysława Karłowicza. Już wtedy wiedziałam, że ten wybitny polski kompozytor zginął tragicznie w Tatrach, porwany przez lawinę pod Kościelcem. I już wtedy pomyślałam, że kiedyś muszę tam pójść.

To marzenie zostało ze mną na lata.

W październiku byłam z Gosią w Tatrach. Szłyśmy przez Murowaniec nad Czarny Staw Gąsienicowy, a później na Kasprowy Wierch. Pogoda była wymagająca – śnieg, gęsta mgła i wiatr, który momentami chciał nas zdmuchnąć. 🌨️💨 Ale dla takich zapalonych wariatek jak my to był raczej dodatkowy smaczek niż problem. 😄

Wtedy, stojąc nad Czarnym Stawem Gąsienicowym i patrząc na Kościelec, powiedziałam:
– Muszę tam wejść. Muszę. Muszę. Muszę.

⚠️ Ważna i pewnie mało znana historia ⚠️ W drodze od Murowańca do Czarnego Stawu, nieco poza szlakiem po lewej stronie, stoi skromny obelisk poświęcony Karłowiczowi. Tak łatwo go minąć, a przecież przypomina historię jednego z najwybitniejszych polskich kompozytorów przełomu XIX i XX wieku. Niewiele osób wie, że Mieczysław Karłowicz był nie tylko wybitnym muzykiem, ale również taternikiem, narciarzem i jednym z inicjatorów powstania Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Razem z Mariuszem Zaruskim już w 1908 roku przygotował projekt utworzenia górskiego pogotowia ratunkowego. Paradoksalnie to właśnie jego tragiczna śmierć pod Małym Kościelcem przyspieszyła powołanie TOPR, który oficjalnie rozpoczął działalność kilka miesięcy później. I muszę przyznać, że dopiero teraz, kiedy to doczytałam, cały ten obelisk i późniejszy widok śmigłowca TOPR-u nabrały dla mnie jeszcze głębszego znaczenia.

➡️⚠️Na kamieniu znajduje się wykuty napis: „Mieczysław Karłowicz/tu zginął/porwany śnieżną/ lawiną d. 8 lutego/1909/Non omnis moriar”. Pod napisem wykuta jest góralska swastyka – ulubiony znak Karłowicza, którym oznaczał on nowe szlaki. Jest to słowiański symbol, często spotykany w zdobnictwie góralskim, a zwany na Podhalu „krzyżykiem niespodzianym”.

Wczoraj miałam wolny dzień, więc postanowiłam spełnić swoje marzenie. Początkowo planowałam iść sama, wrzuciłam tylko ogłoszenie, aby uzbierać osoby na przejazd - ceny ropy nie rozpieszczają. Nie spodziewałam się, że Gosia akurat będzie miała czas. A jednak miała. ❤️ I to był strzał w dziesiątkę, bo właśnie przy niej bardzo się otworzyłam.

Przeszłyśmy 24 kilometry i zrobiłyśmy około 1800 metrów przewyższenia w niecałe dziewięć godzin. Tempo miałyśmy naprawdę konkretne. 😄 Była kawka w Murowańcu ☕, później kanapki i upieczone przeze mnie ciasto drożdżowe z jagodami i kruszonką na szczycie. 🍰

Towarzyszył nam też skrzydlaty żebrak - płochacz halny 😅 Podchodził dosłownie na wyciągnięcie ręki i liczył na każdy okruszek. Oczywiście nie dokarmiam dzikich zwierząt, ale okruszków pozostawionych przez turystów było niestety wystarczająco dużo, żeby miał co zbierać. Sami zobaczycie na zdjęciach, jak blisko podchodził.

Na zdjęciach zobaczycie również śmigłowiec TOPR-u. 🚁 Nie było żadnej akcji ratunkowej. Edit: były tylko ćwiczenia bez transportu 💪

Sam Kościelec dał nam mnóstwo frajdy. Na podejściu tworzyły się zatory, więc kiedy tylko teren pozwalał na bezpieczne obejście skałami, korzystałyśmy z takiej możliwości. Uważam, że jeśli potrafi się pewnie poruszać po skale i robi się to bezpiecznie, to nie ma sensu stać w kolejce. Tym bardziej że na tym szlaku nie ma łańcuchów ani klamer. Bardzo mi się podobało, że mogłyśmy trochę się powspinać. Gosia jest odważna, doświadczona i naprawdę świetnie mi się z nią szło. To była czysta przyjemność. 💪🪨

Później zeszłyśmy na Karb, przebiłyśmy się na Przełęcz Świnicką, ale Świnicę tym razem odpuściłyśmy. Ruszyłyśmy granią przez Beskid w stronę Kasprowego Wierchu.

I tutaj... nastąpił szok.

To, co działo się w okolicach Kasprowego, to były po prostu Krupówki przeniesione na grań. 😅 Tłumy, tłumy i jeszcze raz tłumy. Jeżeli planujecie teraz wyjazd w Tatry i chcecie odwiedzić najbardziej popularne miejsca, to naprawdę bym się zastanowiła. Zamiast cieszyć się górami, można spędzić sporo czasu w kolejkach ludzi.

Za to zielony szlak do Kuźnic... rewelacja! 😍 Uwielbiam takie kamienne stopnie – ułożone pod idealnym kątem, w świetnych odstępach. Schodzi się nimi naprawdę bardzo wygodnie.

Nasza trasa wyglądała tak:
🥾 Kuźnice → Dolina Jaworzynki → Murowaniec → Czarny Staw Gąsienicowy → Kościelec → Karb → Przełęcz Świnicka → Beskid → Kasprowy Wierch → zielonym szlakiem do Kuźnic.

Po drodze zachwycał mnie cały polodowcowy kocioł otoczony przez Kościelec, Świnicę i Kasprowy Wierch. To jedno z tych miejsc, gdzie naprawdę czuć potęgę Tatr. 🏔️

Spotkałyśmy też świstaki. ❤️ Trzy malutkie wychodzące z norki, a później wypatrzyłam jeszcze jednego trochę dalej. Takie chwile zawsze przypominają mi, że jesteśmy tam tylko gośćmi.

Na koniec jeszcze małe zderzenie z rzeczywistością. 😅

🚗 Parking – 50 zł.🤯
🍋 Lemoniada w Kuźnicach – 36 zł - oczywiście przeszłyśmy bokiem 😝

Powiem szczerze, że porównując to nawet z Alpami, momentami można się mocno zdziwić.

Ale wiecie co? Wczoraj zamknęłam pewną historię, która zaczęła się wiele lat temu we Wrocławiu przy pracy licencjackiej o Karłowiczu. Czasem naprawdę warto pielęgnować marzenia, nawet jeśli na ich spełnienie trzeba poczekać kilka(już)dziesiąt 😅 lat. Bo kiedy w końcu staniesz w takim miejscu, satysfakcja jest nie do opisania. ❤️⛰️

⛰️😊 Wczorajszy dzień był dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem. Po raz pierwszy od dawna szłam jako osoba zamykająca gr...
23/07/2026

⛰️😊 Wczorajszy dzień był dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem. Po raz pierwszy od dawna szłam jako osoba zamykająca grupę, a nie prowadząca. I wiecie co? To była naprawdę cenna lekcja. ❤️ Dopiero idąc na końcu, widzi się wszystko – zmęczenie, chwile zwątpienia, walkę z własnymi słabościami 💪, ale też ogromną determinację i radość z każdego kolejnego metra zdobytej wysokości. To zupełnie inna perspektywa i bardzo dużo mnie nauczyła. 🥾🏔️

Miałam ogromną przyjemność uczestniczyć w wycieczce z grupą Łaziorki - Brzeska Grupa Turystyczna 💚 Dzięki Ewelinie dostałam szansę pilotowania grupy już od Brzeska, a później pełniłam rolę zamykającej na górskim odcinku.

Nasza trasa prowadziła malowniczą Doliną Kieżmarskiej Białej Wody do Zielonego Stawu Kieżmarskiego, schroniska, a następnie na Jagnięcy Szczyt (2230 m n.p.m.) 🏔️ – jeden z najpiękniejszych i najbardziej widokowych tatrzańskich szczytów dostępnych szlakiem.

Ogromną przyjemnością była również współpraca z przewodnikami tatrzańskimi, którzy prowadzili grupę na szczyt. Dobra organizacja, wzajemne wsparcie i zaufanie pokazują, jak ważna jest praca zespołowa w górach. 🤝❤️

🦌❤️ Prawdziwym prezentem od Tatr było również spotkanie ze stadem kozic, wśród których były także tegoroczne młode. 🥹 Mogliśmy przez dłuższą chwilę obserwować je z bezpiecznej odległości. Ich zwinność, spokój i niezwykła lekkość poruszania się po stromych skałach niezmiennie robią ogromne wrażenie. To właśnie dla takich chwil chce się wracać w góry – są bezcenne. ⛰️💚

A pogoda? Trafiliśmy idealnie! ☀️🌤️ W całym tygodniu udało nam się znaleźć prawdziwe okno pogodowe. Widoczność była znakomita, a Tatry po raz kolejny pokazały swoje najpiękniejsze oblicze. 😍⛰️

I znów był ten moment... kiedy stajesz na szczycie, rozglądasz się dookoła i myślisz tylko jedno: „Ale tu jest pięknie…” ❤️🏔️✨

Dziękuję wszystkim za wspólny dzień, uśmiechy, rozmowy i świetną atmosferę. 💚 Do zobaczenia na kolejnych szlakach! 🥾😊

🏔️💚 W górach nie tylko droga i cel są ważne.Przed wyjazdem w Alpy różni ludzie przekonywali mnie, że takie wyprawy robi ...
20/07/2026

🏔️💚 W górach nie tylko droga i cel są ważne.

Przed wyjazdem w Alpy różni ludzie przekonywali mnie, że takie wyprawy robi się z kimś bliskim – żeby dzielić się widokami, emocjami i przeżyciami.

Tylko... co zrobić, gdy bliscy mają zupełnie inne oczekiwania wobec podróży, bycia w drodze czy przebywania w górach? 😊

Na co dzień uwielbiam dzielić się z ludźmi moją największą życiową pasją – górami, przyrodą i lasem. To właśnie dlatego tak bardzo lubię być przewodniczką. Ale są też rzeczy, które chcę, a wręcz potrzebuję przeżyć sama. 😌

Dopiero podczas samotnych, wielodniowych wędrówek zrozumiałam, że góry potrafią być czymś znacznie więcej niż pięknymi widokami czy kolejnymi zdobytymi szczytami. Są przestrzenią do wyciszenia, uporządkowania myśli i zwyczajnego pobycia ze sobą.

Nie bez powodu w Stanach Zjednoczonych od lat prowadzone są programy, w których weterani wracający z misji wojskowych przemierzają tysiące kilometrów na takich szlakach jak Appalachian Trail, Pacific Crest Trail czy Continental Divide Trail. 🥾🇺🇸

To nie zastępuje terapii, ale może być jej niezwykle cennym uzupełnieniem. Dlaczego?

🌿 Kontakt z naturą wycisza układ nerwowy i pomaga obniżyć poziom stresu.

🚶 Rytmiczny, wielogodzinny marsz porządkuje myśli i daje przestrzeń na przepracowanie emocji.

🏕️ Prosty rytm dnia – iść, zjeść, rozbić namiot, odpocząć i ruszyć dalej – daje poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji.

⛰️ Każdy kolejny kilometr odbudowuje poczucie sprawczości oraz wiarę we własne możliwości.

💚 Wysiłek fizyczny poprawia samopoczucie, ułatwia sen i pomaga rozładować napięcie.

🤝 Ludzie spotkani na szlaku tworzą wyjątkową społeczność, dzięki której wielu weteranów odzyskuje zaufanie do innych.

Moja niedościgniona idolka, Kamila Kielar, która od trzech miesięcy przemierza połączone szlaki PCT i PNT w USA, opowiadała o tym zjawisku w swoim podcaście outdoorowym. Bardzo polecam ten odcinek – daje naprawdę dużo do myślenia. 🎧

🎙️ Podcast: https://open.spotify.com/episode/4hFh4iXQcXUDZk7GMvnqKW?si=fyv_n84JSxuFtDt-z1hBQg&utm_source=copy-link

Coraz bardziej przekonuję się, że długodystansowe szlaki nie uczą tylko wytrzymałości. Uczą cierpliwości, pokory, zaufania do siebie i pokazują, że czasem najważniejsza podróż prowadzi nie na szczyt, ale do własnego wnętrza. 💚

A Wy? Wolicie wędrować samotnie czy z kimś? 😊

Jeżeli z kimś, to zapraszam na wspólne wyjazdy, najbliższy 22-23 sierpnia w Beskid Sądecki, gdzie będzie jedna z moich najwierniejszych towarzyszek Jadzia 🥰 Ona jest jedną z tych, której góry dają wytchnienie mimo że bycie w nich wymaga tak wiele trudu 💚

Piszcie, dzwońcie, komentujcie i...

Do zobaczenia w górach ⛰️🏞🏕❤️

🌿⛰️ Wczoraj po raz kolejny przekonałam się, że kontakt z górami działa na mnie najlepiej. ❤️Dlaczego? 🤔W sobotę rano, ch...
19/07/2026

🌿⛰️ Wczoraj po raz kolejny przekonałam się, że kontakt z górami działa na mnie najlepiej. ❤️

Dlaczego? 🤔

W sobotę rano, choć zazwyczaj z ogromną radością jadę na wyjazdy z grupami, miałam ochotę... odwołać cały wyjazd. 😅 Byłam po prostu bardzo zmęczona. Chyba wyszło na to, że mój urlop był tak intensywny, że teraz przydałby mi się... urlop po urlopie. 🙈

Przez chwilę zastanawiałam się, co zrobić. Ale zaraz przyszła kolejna myśl – jeśli nie pojadę, to kto zabierze grupę na szlak? Kto przygotuje dzieciom grę terenową, atrakcje i dopilnuje całej organizacji?

Pojechałam... i to była jedna z najlepszych decyzji. ❤️

Już wieczorem poczułam, jak wracają siły, a dziś rano obudziłam się pełna energii. 🌞🍃 Czasem naprawdę wystarczy wyjść w góry, odetchnąć pełną piersią i przypomnieć sobie, dlaczego tak bardzo kocha się to, co się robi. 🏔️💚

Tym razem razem z rodzinami i dziećmi odwiedziliśmy Łapsową Polanę. 🥾🌲

I to miejsce chciałabym Wam szczególnie polecić. ❤️ Zazwyczaj nie reklamuję górskich noclegów, bo większość z nich i tak nie narzeka na brak gości. Tutaj jest jednak inaczej. Sami właściciele opowiadali, że bliskość Nowego Targu sprawia, iż wiele osób wpada jedynie na krótki spacer – przed obiadem albo po obiedzie – i wraca do domu. Nie zatrzymują się na noc ani nie korzystają z tutejszej kuchni. A szkoda, bo to miejsce naprawdę zasługuje na wsparcie. 💚

Jeśli będziecie w okolicy, zostańcie tam na noc – pod namiotem 🏕️ albo w pokoju. Koniecznie zajrzyjcie też do kuchni. Ja już drugi raz zamówiłam schabowego z ziemniakami i kiszoną kapustą 😋 i drugi raz się nie zawiodłam. Pyszne jedzenie, przesympatyczni gospodarze i atmosfera, do której chce się wracać. 😊

A widoki... 😍 Panorama na Nowy Targ, Kotlinę Nowotarską i majestatyczne Tatry dosłownie zapiera dech w piersiach. 🏔️✨

Dzieciaki spisały się znakomicie! 👏❤️ Było mnóstwo śmiechu, zabawy i wspólnych przygód. I wiecie co? Czasami po prostu trzeba pozwolić dzieciom... być dziećmi. 🌿🍀 Niech biegają, śmieją się, budują szałasy, bawią się patykami, brudzą ręce i przeżywają swoje małe, wielkie przygody. W takim miejscu właśnie o to chodzi. ❤️

Jedną z atrakcji było malowanie kamieni pisakami akrylowymi. 🎨🪨 I właśnie wtedy wydarzyło się coś, co bardzo mnie ujęło. Dzieci przytaszczyły naprawdę spory kamień, namalowały na nim góry, słoneczko ☀️, podpisały się, napisały „Witamy” i położyły go pod ławką przy wejściu do koliby. 🥹❤️

Uwierzcie mi – ten jeden kamień sprawił, że to miejsce stało się jeszcze bardziej przyjazne, bardziej swojskie i jeszcze mocniej zaprasza kolejnych turystów do zatrzymania się choć na chwilę. To właśnie z takich drobiazgów rodzi się prawdziwy klimat. 🏡💚

Było ognisko 🔥, wspólne rozmowy i mnóstwo śmiechu. Zdążyliśmy dojść przed burzą ⛈️ i nazbierać drewna na ognisko, a choć później trochę popadało 🌧️, to następnego dnia również udało nam się suchą stopą dojść do zaparkowanych samochodów. 🚶‍♀️🚗

Ten weekend po raz kolejny przypomniał mi, że jestem dokładnie tam, gdzie chcę być. ❤️ Praca z ludźmi, z dziećmi, wspólne odkrywanie gór i obserwowanie radości z tych małych chwil daje mi ogromną satysfakcję.

Dziękuję, Gorce. Do zobaczenia na kolejnym szlaku! 🌲🥾💚

Adres

Kraków

Telefon

+48787656104

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Przez Góry - Przez Las umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Przez Góry - Przez Las:

Skróty

Udostępnij