19/08/2023
Ostrzeżenie.
Najbardziej stresującym odcinkiem naszej trasy było przepłynięcie pod mostem łączącym wyspy Ugljan i Pasman. Kanał pod mostem ma 20 metrów szerokości i 4,3 metra głębokości. Znalezione w sieci informacje mówią o prądzie pod mostem dochodzącym do 4-5 węzłów !
Wyświetlane przez Google obrazy w wyszukiwarce nie pokazują prawdy w drobnej kwestii - wielkości ruchu.
Dotarliśmy do tego miejsca przed południem, wiatr dmuchał tylko symbolicznie. Do przepłynięcia pod mostem ciągnęła się z obu stron długa kolejka łodzi i jachtów motorowych. Największe z nich miały pokłady wielokrotnie powyżej naszych głów. Musieliśmy się wcisnąć w jeden z tych potoków i ... przepłynąć z nimi. Motorówki nie płynęły bardzo szybko - pomimo 3-4 m odległości od kierujących się w przeciwną stronę nawet jedna fala nie przeszła nad naszą łupiną. Kulturalny sternik łodzi płynącej za nami nie próbował nas wyprzedzać i zatrzymał kawalkadę płynącą jak my.
Jak pisałem, fal prawie nie było. Były wiry. Powierzchnia wody przypominała garnek gotującego się wrzątku. Mieliśmy niewiarygodne problemy z utrzymaniem kierunku, Ciągnęło nas raz w lewo, raz w prawo, do wszystkiego trzeba było iść do przodu. Nie wiem ile to trwało, za mostem od razu skręciłem do zatoki na odpoczynek. Był to jedyny raz, kiedy rozbolały mnie ręce. Filmu oczywiście nie mam.
Przepłynięcie pod tym mostem w warunkach innych niż przy braku zmotoryzowanego towarzystwa jest bardzo trudne. Wymaga bardzo dużych zapasów siły i wielkiego opanowania oraz zgrania partnerów od wioseł. Nie chcę wiedzieć jak to wygląda przy silniejszym wietrze i wyższej fali.
Patrząc na najbliższe otoczenie mostu, przeniesienie kajaka po stronie wyspy Pasman jest jak najbardziej wykonywalne.